Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Alexandra

Użytkownik
  • Zawartość

    599
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. @Pholler, moje objawy somatyczne, które zniknęły w trakcie terapii: - uczucie wibrowania, mrowienia w stopach, które trwało non stop i nie byłam w stanie funkcjonować - diagnozowałam się w kierunku SM i SLA - szarpanie mięśni, puls na całym ciele, drganie powieki silne - bóle głowy często pojawiące się głównie w weekendy - częste infekcje, które nie ustępowały po antybiotykach, przewlekłe zapalenie zatok (koszmar), potworny ucisk twarzy, nosa, zatkane uszy wraz z uciskiem, uczucie takiej obręczy stalowej na głowie, twarzy - zawroty głowy, zachwiania równowagi- wrażenie ze jakaś siła ciągnie głowę w dół, wrażenie zapadania Dodam, że poprzednia terapia mi nie pomogła. Obecna terapeutka jest o wiele lepsza, po 3 wizytach zaczęłam wierzyć, że może jednak nie umrę. Mój komfort życia poprawił się o 100 procent. Natomiast gdy coś się dzieje- dalej mam tendencję wpadania w doły, że to straszna choroba, ale walczę z tym. Rok bez objawów- jakbym dostała nowe życie. Objawy trwały 2,5 rok non stop. Nie wierzyłam, że miną. Gdyby nie terapia, trwałyby dalej.
  2. Hej, trochę mnie tu nie było... widzę dużo nowych nicków, witam więc wszystkich Od roku uczęszczam na terapię psychoanalityczną 2x w tygodniu, która bardzo mi pomogła i sprawiła, że dużo objawów, które trwały u mnie 2-3 lata i przez które nie funkcjonowałam, zniknęły. Przestałam też tak często chorować- miałam, straszne przewlekle zapalenie zatok, które myślałam, że już nigdy nie minie, potworny ucisk głowy, nosa, ileś antybiotyków przez pół roku, poza tym ciągłe infekcje, przeziębienia, zapalenia. Potem była długo poprawa. No właśnie. Teraz dopadła mnie grypa. Tydzień temu zaczęły boleć mnie wszystkie mięśnie, kark, nogi, ręce.Straszne osłabienie. Temperatura 38. I naprawdę bym się aż tak nie przejęła, gdyby nie to, że gorączka trwała u mnie prawie 6 dni!! Po 3 dniach było to 37,5 głównie wieczorem, ale jednak bardzo to odczuwałam, rozpalona, połamana itd. Ja nigdy nie mam gorączek, a jak się zdarzy jednorazowo. Ale 6 dni?! Poszłam na badanie krwi, morfologia dobra, ale CPR wysokie - 34, a norma do 5 ! Zaczęłam moją wizję białaczki, ale leukocyty 7,0 i inne parametry idealne. Dostałam antybiotyk dzisiaj. I ciągle się boję. że znowu będą gorączki, że nie minie, wizja, że nie mija mnie przeraża, znowu te myśli , po prostu koszmar. Czy ktos miał kiedyś stany podgorączkowe tyle czasu?
  3. Finlandia, doskonale znam te objawy od 2 lat. Oto jakie miałam: - ucisk w glowie, wrażenie kasku na głowie , ciśnienia - zawroty glowy non stop jakby ruszał się chodnik, jakbym wpadała w ziemię, jak na statku - bóle głowy - wrażenie odrealnienia - wibrowanie w ciele, w stopach, uczucie mrowienia - drgania mieśni i powiek -czeste infekcje Po leki Escitil wiekszosć ustało. To nerwica. Diagnozowałam sie w kierunku guza mozgu, stwardnienia rozsianego i zanikowego. Byłam u neurologa, okulisty, psychiatry, laryngologa.
  4. YYmleko, rozważ wizytę u psychiatrę i leki- naprawdę zamęczysz się. Musisz zlagodzić objawy i moze podjąć terapię. Odpisałam Ci już w innym wątku.
  5. Doskonale Cie rozumiem. Moja nerwica zaczęła się od pisku w uszach. Obudziłam się z tym w nocy i dostałam ataku paniki przez to :/ Trwającego 10 minut, gdy wszytsko mi zmiękło, nie czulam rąk ani nóg, koszmar. Potem tygodniami wsłuchiwałam się w ten pisk, doprowadzał mnie do szalu. Teraz, po 2 latach nie zwracam na niego uwagi. Nieraz jest głośny, nieraz nie slyszę w ogólę. Najgłośniejszy jest gdy jest cisza i chcę zasnąć. A nieraz nie ma go w ogóle. Jeste przebadana neurologicznie i laryngologicznie plus tomograf. Może to być dyskomfort, ale nie obawiaj się guza mózgu :)
  6. Możecie robić setki badań, uzupełniać witaminy, magnez, potas, chodzic po lekarzach, a i tak to mało da, bo to nerwica. Wiem po sobie. Ja mam co miesiąc inny objaw- któy utzymuje się właśnie parę tygodni, dopóki nie wystąpi kolejny. Wykończyć się idzie. Od tygodnia jestem na antydepresancie i xanaxie i już widzę różnicę- miałam przez miesiac wibracje w stopach, wibrowala mi reką, pulsowały samoistnie mięśnie-z paniką poleciałam do neurologa ze mam SM, tam się popłakałam i neurolog po badaniu powiedziala, ze może mi pomóc tylko psychiatra. Chyba muszę w to uwierzyć. Teraz zostały mi drobne kłucia, ale te wibracje , które miałam codziennie, ustąpiły. Wczesniejsze objawy jakie miałam to nawet już nie chce mi się pisać, za każdym razem, myślałam, że umieram,
  7. Aurelitka, może po prostu nie pij alkoholu? albo pij go mniej :) Ja mam niestety silny nawrót od ponad miesiąca- moje objawy zmieniaja się i wędruyją po całym ciele- jak mnie coś dopadnie, to np trwa miesiac non stop, jak nie wyskoczy co innego. Np. miałam miesiac ból za okiem, potem te stopy wibrujące, wcześniej ucisk głowy itd. Miesiąc temu pojawiły się u mnie wibracje stóp- wrażenie jakbym stała na wibrującym telefonie, odczuwanie głównie w spoczynku jak siedzę lub leżę. Wrażenie jakby w stopach jakiś komar mi bzyczał, coś okropnego. Wystraszona, poszłam do neurologa, która powiedziała ze nie mam SM,ALS ani guza mózgu i że psychiatra powinien mi pomóc. Ta neurolog ma bardzo dobre opinie, dokładnie bada itd. Parę dni temu byłam u psychiatry, stwierdziła ciężką nerwicę/depresję maskowaną. Dostałam dodatkowy antydepresant (biore Fluoksetynę) plus Xanax SR na przetrwanie miesiąca. Jestem wykończona ciągłymi objawami Nefretis, dziękuje za pocieszenie z tymi wibracjami.
  8. Nefretis, cieszę się, że napisałaś. Ja już nie mam siły. Nie wiem, czy to euthyrox czy nie, moje drgania/buzowania/wibrowania w stopach nie ustają Biorę już normalną dawkę od 2 tygodni- serce sie uspokoiło, ale te cholerne stopy nie. Nie widac tego drżenia na zewnątrz- to jakby uczucie w środku wibracji, ktore potrafi trwać np. 3h i nagle się wyłaczyć, żeby potem znowu się włączyć. Już przepłakałam swoje, naczytałam się, że to objaw SM/SLA, teraz nie wiem, chyba muszę do neurologa/rezonans- nie wiem co dalej. Pulsowanie mięśni uspokoiło się, już mi tak nie skaczą, noga/brzuch tak nie wibrują, ale stopy cały czas.
  9. Mam uczucie jakbym w stopie miala telefon, który wibruje. Te wibracje nie są może bardzo mocne, no ale je czuję :/ bardziej od wewnątrz, nie widać, aby wibrowały czy się trzęsły. Podobne wrażenie mam w okolicach serca, ale w stopach prawie caly czas :/
  10. Saska, weszłam tu z tym samym problemem. Mnie się zaczęło od pulsowania w nodze, potem brzuch, ramię itd. Potem to trochę ucichło, zaczęło się wibrowanie w stopach. Teraz mam uczucie takiej wewnętrznej wibracji ogolnie, szybkie bicie serca, drżenie a jak dochodzą te pulsowania mam ataki paniki, że to SLA ://
  11. Ja ostatnio wymiękam Od okolo miesiąca mam nowy objaw- pulsowanie i drżenie mięśni. Najpierw zaczeło mi pulsować na nodze, potem plecach, ramieniu. A potem zaczęły mi wibrować stopy. Uczucie wibracji w środku. Wszystko dzieje się jak leżę lub siedzę. Oczywiscie w Google najgorsza diagnoza- zanikowe boczne. Od tego czasu jestem nieżywa ;// Czy ktoś miał te pulsowania na calym ciele? Dodatkowo wali mi serce i czuję ciągle silny niepokój. Dodam, że miałam zmienioną dawkę Euthyroxu na tarczycę- na więksża i po tym jakby się zaczelo, ale nie mam pewności.
  12. Dziewczyny, ja o uciskach glowy moglabym książkę napisać. Ponad rok temu miałam ciągle uczucie obręczy- ucisku na głowie i nosie. Porafiło trwać to 24h na dobę. Nie ból, a ucisk. Przy tym wrażenie oszołomienia, zawrotów , przelewania w głowie. Trwało to z pół roku- okres ciężkiej nerwicy. Pomogło mi proste ćwiczenie na to (opórcz antydepresantów) - położyc się na twarde podłodze, poduszka pod głowę i leżeć tak 10 minut- nogi, ręce wzdłuż. To ćwiczenie na napięciowy ból głowy. Ten ciężar i ucisk schodzi z głowy. Niestety podobne uczucie ucisku mogą dawać zatoki, które ja przechodziłam od grudnia do marca- ucisk na twarzy, nosie i czole non stop. Ale przy tym była typowa infekcja i okropny ból twarzy- jedna infekcja sie konczyla, za 2 tyg kolejne zapalenie zatok. Koszmar. Potem tygodniami zatkanie, uciski uszu i twarzy . Potem troche lepiej, ale do teraz mam powikłania. Dzisiaj zatkane uszy i znowu ucisk na nosie/czole, rozpieranie głowy- a ja w lęku czy to zatoki nie wracają, bo nerwicę to już przywykłam. I ciagle ta twarz, głowa- oszalec można.
  13. Widze, ze wszyscy ostatnio robimy badania. Ja mialam 6 tygodni spokoju od zatok, ale i tak czulam ciezar na twarzy. Paré dni temu rozbolalo mnie gardlo, znowu katar. Zrobilam badania krwi z rozmazem, sa dobre, ale ob wysokie- 20. Juz nie mam sily na te infekcje wieczne :/ Ktos mial OB podwyzszone?
  14. Ja tak mialam z zapaleniem zatok. Po 1 antybiotyku po 10 dni mega ostry nawrot- leżałam 2 tyg w domu. Drugi antybiotyk- lepiej ale szalu nie było, do dzisiaj czuję zatoki, a już ponad 6 tyg.
  15. Jestem nieżywa Po ostrym zapaleniu zatok mam codziennie następując objawy: ucisk nosa, uciski w różnych miejscach twarzy, przy pochyleniu, zatkane uszy, uczucie ciężkiej głowy- jeszcze robi mi sie takie ciśnienie przy tych zatkanych uszach i wtedy napiera mi na twarz, chcę oszaleć, dzień w dzień to samo. Infekcja minęła, objawy nie Nic mi się przez to nie chce, nie chcę wychodzić itd. Wybralam 2 antybiotyki od grudnia, mialam robioną endoskopię przez laryngologa, która wykazała poprawę, tylko dlaczego boli i uciska mnie twarz ? Jutro mam tomografię zatok , jestem przerażona, cała się trzęsę, serce mi wali, co tam wyjdzie Boję się, że zadzwonią po mnie, że coś jest nie tak , jak będę w pracy, bosze co za koszmar :/
×