Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 24 sty 2016, 14:30
depresyjny86, dokladnie jak napisala martini123, nie musisz byc przeziebiony
Wystarczy, ze ktos w Twoim otoczeniu byl i juz komorki odpornosciowe zwiekszaja ilosc. A takim przekroczeniem normy wogole sie nie przejmuj
Organizm to nie robot. A takie odchylenie nie jest traktowane przez lekarzy jako odchylenie... Sama nie raz mam normy przekroczone o pare jednostek i nikt nigdy do tego nie przypisywal zadnej wartosci diagnostycznej.
Takze nie panikuj:)
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 24 sty 2016, 15:46
Ja sie dzis wystraszylam, bo jestem dwa tyg po porodzie i nie mialam juz praktycznie.krwawienia.jedynie brazowe plamienie. Wczoraj troche sprzatalam w domu i bylam na spacerze i dzis rano wyleciala ze mnie cala podpaska krwi ze skrzepami. Nic do tego nie boli. I nie wiem czy to przez wysilek to krwawienie czy cos nie tak ://
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 24 sty 2016, 23:31
martini masz rację, wiem to. z tą pracą to wiesz jak u mnie jest dlatego miałam wychodzić w inne miejsca, ale regularnie (żeby wiedzieć, że np. w czwartek na 17:00 zawsze gdzieś idę). I chciałam, miałam chodzić ale ostatnio tak mnie zcieło, że teraz czekam kiedy dojdę do siebie. Najgorsze że jak gdzies już zacznę chodzić to będę się bać kiedy się zacznie i pewnie bede musiała zrezygnować;
ja wiem ze takie podejście jest głupie ale znam siebie, wiem, że mam okresy nieco lepsze i naprawdę złe. Rożne są przypadki nerwicy, mi się czasami wydaje, ze mam najgorzej z was, wielu rzeczy nie opisuję. Nie użalam się ale czasami wydaje mi się że umieram, tego nie da się opisać:( potem za parę godzin jest normalnie. I znowu zjazd.
Już wszystko podejrzewałam, mam to Hashimoto...podejrzewałam cukrzyce, jakieś problemy z nadnerczami i inne choroby, ktore sie cięzko diagnozuje.
Dobra nie bede zanudzać

Mili, to normalne, uwierz mi. Ja miałam podpaskę kupę tygodni, pisałam Ci już. Trzymaj się i nie poddawaj myślom, że coś Ci się stanie. Choć dobrze to znam - ten strach gdyby mnie zabrakło a dzieci...Ten nieopisany żal i lęk. Panika.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 24 sty 2016, 23:50
nefretis, dziekuje Kochana:* przestraszylam sie dzis, bo juz wogole nic nie lecialo a dzis w moment cala podpaska... Ale pewnie wczoraj za bardzo szalalam ze sprzataniem i spacerem i stad od nowa...
Jutro ide do lekarza bo mam skontrolowac tarczyce po porodzie to jeszcze dla pewnosci zapytam.
A strach i nerwica po porodzie jest x1000.
Moze.zwieksze.dawke leku ale to jak juz nie bede karmic...

Czemu ta cholera nie moze odpuscic??!!
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 25 sty 2016, 12:04
Mili89, wlasnie ja tez mam teraz po porodzie zwiekszenie nerwicy :shock: dlatego wchodze na antydepresant, zwieksz dawke leku jak skonczysz karmic.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 25 sty 2016, 12:51
agusiaww, musimy jakos dac rade. Po pierwszym porodzie tez mialam pogorszenie nerwicy, ale wtedy jeszcze nie bralam lekow. Boimy sie chyba o nasze Dzieciaczki i stad ten stres cały. Ja dzis ide do lekarza, musze tarczyce znow zbadac, bo po pierwszym porodzie mialam zapalenie..
Ja to mam wrazenie teraz, ze wszystkiego sie boje... Masakra
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez leniek644 25 sty 2016, 20:26
Witam jestem Magda, trafiłam na to forum wpisujac w google "obsesyjne macanie wezlow chlonnych" i troche sie podnioslam na duchu ze nie jestem sama. Z nerwica walcze juz jakies 4 lata i przechodzilam juz rozne choroby. Zaczelo sie od mocnego bicia serca i nie rownego, wyladowalam u kardiologa i oczywiscie zdrowa jak ryba. Pozniej byl guz mozgu, rak piersi, rak szyjki macicy, rak krtani wszytsko wykluczone u lekarzy ;) nawet byl chloniak bo mialam wezel szyjny powiekszony, zostal mi taki po przeziebieniu, mialam usg i wszytsko ok. Macalam go dobre pol roku az w koncu wymyslilam se inne choroby i o nim zapomnialam. I chyba dzieki temu ze przestalam go macac w koncu wrocil do normlanych rozmiarow.

Teraz mialam dobre 3 miesiace spokoju, zero wymyslania az do wczoraj. Pod prysznicem wymacalam sobie wezel pod pacha. oczywiscie nie widac go golym okiem, dopiero az wepchne paluchy w ten dolek. Raz m sie wydaje ze jest ok a raz ze czuje roznice miedzy jedna pacha a druga. I od wczoraj non stop je sprawdzam, az mnie zaczely bolec... Masakra co za przekleństwo! Musialam sie wygadac....

Myslalam juz o terapii uspecjalisty ale w moim miescie takiego brak. Rodzina mnie nie rozumie, karza znalesc zajecie, prace itd ale jeszcze sie ucze i z praca bym nie ogarnela.
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
25 sie 2012, 12:30

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Alexandra 25 sty 2016, 21:13
Magda, ja miałam pare lat temu to samo z węzlami pod pachą, też się macalam i też pod jednym miałam kulkę , pod drugim nie, porównywałam, schizowałam itd. Ciało nie jest symetryczne i nie będzie. Węzeł to jest wtedy jak wyskoczy i wręcz go widać,a nie jak sama wymacasz gdzieś głęboko. Przerobiłam wszystko to co Ty,
obecnie przerabiam zawroty głowy i wszystko co jest z głową związane i walczę, żeby sie na tym nie skupiać .

Dzisiaj, jak zwykle w poniedziałek, miałam trochę nawrotów objawów rano w pracy- glowa jak pijana, ciągnięcie w głowie, ale pracowałam dalej. Łapały mnie myśli, czy to na pewno nerwica i myśli o tych zawrotach, ale mimo wszystko skupiłam się na pracy.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez leniek644 25 sty 2016, 21:23
Alexandra ja zawroty glowy tez przerabialam. Ktorejs nocy spalam blisko sciany i uderzylam sie w nia glowa ina drugi dzien wkrecilam sobie ze mam krwiaka i ze zaraz umre. Wszystkie objawy mialam zawroty glowy, bol po przeciwnej stronie niz uderzenie (slyszalam ze to mozliwe miec krwiaka po drugiej stronie od uderzenia). Wszystkosobie wkrecilam. Doszlo do tego stopnia ze jak uslysze w tv kogos chorego np guz mozdu to od razu boli mnie glowa i mi nie dobrze...
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
25 sie 2012, 12:30

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 25 sty 2016, 21:43
leniek644 witaj :o :shock: w naszym gronie

mili, zrob sobie USG tarczycy, ja po pierwszym porodzie miałam zapalenie, lekarz mnie troche olał, powiedział, że to poporodowe i przejdzie. Ja osobiście uważam, że to był mój początek Hashimoto, nie leczony bo TSH było dobre - a TSH w Hashi bywa dobre, nawet przeciwciał potrafi nie być :shock: ...trzeba zbadać FT3 i FT4, zrobic USG i patrzyć na objawy.
U każdego są rózne, ja np. nie tyję a mwoi sie , ze przy Hashi sie tyje...itp.
Męczyłam się tak latami aż dopiero po drugim porodzie, juz bardziej świadoma zaczęłam drążyć, badania zrobiłam dopiero 1,5 roku po 2 porodzie...myslę więc , ze Hashi mam od lat.

Objawy nerwicowe przypisuję oczywiście nerwicy ale mówi się, że Hashimoto daje objawy nerwicowe łącznie z paniką, lękami o własne zdrowie(!), przewrażliwieniem itp. Wiele osób z niezdiagnozowanym Hashi, mysląc że to nerwica przechodzi terapie psychologicznie i leczy się u psychiatrów (widzę co piszą osoby na forum Hashi i widzę po sobie :o ) Dziwne to wszystko.
Mam nadzieję, że u Ciebie będzie OK. Że to tylko baby blues oraz typowe lęki o potomstwo jakie ma sporo świeżo upieczonych matek;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez leniek644 25 sty 2016, 22:13
Mam nadzieje ze z tym wezlem to jest tak ze musi go byc widac a nie dopiero jak wyczuje cos jak wbije paluchy w pache :)
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
25 sie 2012, 12:30

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 26 sty 2016, 00:36
nefretis, ja w ciazy mialam juz lekka nadczynnosc w badaniach dlatego chcieli sprawdzic jak to teraz wyglada
Po pierwszym porodzie mialam nadczynnosc i zapalenie, bralam leki, ale minelo i sie unormowalo.
Bylam dzis u lekarza powiedzial, ze takie krwawienia moga sie jeszcze zdarzac. Dzis tez troche krwi lecialo ale bez porownania do wczoraj.

Teraz nawet jak mnie noga zaboli to juz sie boje czy to nie zakrzepica. Jestem masakrycznie wystraszona
Wszystkiego sie juz boje
:(
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 26 sty 2016, 13:23
Mili89, masz racje, ja tez sie boje wiadomo obawy matki, uff dzieki za porade, bo w sumie sama na to nie wpadłam ale faktycznie to od tego. :hide: A ja tez mam problem z tarczyca i u mnie wiaza to z nerwica m.in.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 26 sty 2016, 16:17
Mili na Twoim przykładzie widzę jaka ta choroba jest podła, jak niszczy zycie, jak mąci.
Jeszcze kilka tyg. temu praktycznie nie miałas objawów nerwicy (tak mi sie wydaje z obserwacji), to Ty pocieszałaś innych i byłas tu taką iskierką radości... :smile: a teraz... :( znowu lęki zdrowie

Tak to własnie jest - raz jest lepiej raz gorzej...nigdy 100% normalnie, ile to razy wydawało mi sie że wyszłam na prostą, trwało to nawet miesiące i nagle jakaś wiadomość, jakiś bodziec i trach... wszystko leży w gruzach
wszystkie założenia, obietnice, postanowienia, próby normalnosci, plany.
Może dobrą metodą jest brak walki z ta pipeprzona nerwicą a akceptacja siebie z tymi objawami?
Ja juz sama nie wiem. Raz chcę walczyć, latac po psychologach, a potem widzę, że to coś daje ale tylko na jakiś czas.
Bo im bardziej walczę, staram się, podejmuję próby normalnego zycia, im więcej wkładam to trudu, to upadek na du.pe boli duzo bardziej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do