Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez shira123 16 lip 2017, 11:38
ja po Lorafenie czulam sie cudownie, ''na haju'' po prostu bosko. ale wiem ze to droga do nikad.
teraz nic nie biore z uspokajaczy, nawet sesje na studiach przetrwalam bez nich. wierzcie mi , da sie-relaks, oddychanie,pozytywne nastawienie i jest ok
Offline
Posty
499
Dołączył(a)
28 maja 2016, 19:36

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez shira123 16 lip 2017, 11:43
dariusz1990 napisał(a):Mam siebie cholernie dość.Byłem już na detoksie od benzo. I tak nic nie pomogło wróciłem do tego bagna.Mam siebie na prawdę dość .się jak mentalny śmieć dla którego nie ma już nadziei.Do tego jeszcze uzależnienie od Alko.Gdybym nie był zaszyty na bank chlałbym dalej.
Do tego żadnego wsparcia z zewnątrz.Nienawidzę siebie.Najchętniej skoczyłbym z okna.


nie wiem czy tu jeszcze zagladasz ale mysle ze pomoglaby ci psychoterapia.mozesz sie zapisac w NFZ za darmo. a chodzisz do AA. twoje zycie moze sie jeszcze zupelnie odmienic,to zalezy tylko od ciebie
Offline
Posty
499
Dołączył(a)
28 maja 2016, 19:36

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez mercymona 28 lip 2017, 13:17
Hej. Chciałam zapytać tych, którzy skutecznie odstawili benzo czy konsekwencją tego jest drżenie rąk? Jeśli tak, to jak długo utrzymuje się taki stan? Akurat zawsze miałam z tym problem, a wybrałam sobie precyzyjny zawód, w którym takie rzeczy nie wchodzą w grę. No i ratowałam się benzo :/
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
22 sie 2016, 23:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez dr. Psycho Trepens 28 lip 2017, 19:35
mercymona napisał(a):Hej. Chciałam zapytać tych, którzy skutecznie odstawili benzo czy konsekwencją tego jest drżenie rąk? Jeśli tak, to jak długo utrzymuje się taki stan? Akurat zawsze miałam z tym problem, a wybrałam sobie precyzyjny zawód, w którym takie rzeczy nie wchodzą w grę. No i ratowałam się benzo :/


ja miałem przerwe od benzo prawie rok, nie miałem takich objawów, nawet bezpośrednio po odstawieniu, ale twoja nerwowość może na odstawce tak się przejawiać, ale to krótkotrwale.

btw. powróciłem do benzo, bo stwierdziłem, że życie bez nich jest przereklamowane, nic nie zyskałem, a tyle pieprzyli że życie bez nich nabierze "kolorów".

Paroksetyna - 20mg
Buspiron - 3x10mg
Chloropropiksen - 50mg
Alprazolam - 0,5mg
--------------------
Posty
585
Dołączył(a)
15 kwi 2015, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Crave 15 sie 2017, 00:49
to chyba najpoważniejszy wątek w tym dziale pełnym śmiesznych "uzależnień" np. od solarium czy kofeiny ale i tak poważny ćpun nie ma tu czego szukać , idę spać
a jak ktoś ma poważne problemy to polecam hyperreal do poczytania i szpitalny detox do ratowania życia
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
04 gru 2008, 13:31

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Bipolar25 19 sie 2017, 12:11
Pieśćicie sie z tym odstawianiem benzo. Ja po półrocznym rauszu na clonazepanie ,odstawilem go z dnia na dzien ,odcierpialem swoje ,przelezalem dwa tygodnie w lozku ,i wszystko w temacie .Nie polecam tej metody,tylko dla mocnych zawodników :papa:
Bipolar25
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez dariusz1990 16 wrz 2017, 15:54
Mam już siebie serdecznie dość tego ćpania.Jestem regularnym narkomanem.Tylko co mi po samej świadomości tego faktu.
Niedługo żadna dawka Klona mi nie pomoże.Boje się detoksu.Jak jasny gwint się boję.Choć byłem na F3 w IPIN i spadło mi to benzo
sama Pani Ordynator się mną zajmowała.I co z tego skoro wróciłem do ćpania.Podziwiam ludzi którzy z tego wyszli ja choć miałem przerwy w tym roku to zawsze wracałem do benzo. Wiem że będzie już tylko coraz gorzej.Sam sobie nie poradzę.
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 16 wrz 2017, 18:19
dariusz1990 napisał(a):Mam już siebie serdecznie dość tego ćpania.Jestem regularnym narkomanem.Tylko co mi po samej świadomości tego faktu.
Niedługo żadna dawka Klona mi nie pomoże.Boje się detoksu.Jak jasny gwint się boję.Choć byłem na F3 w IPIN i spadło mi to benzo
sama Pani Ordynator się mną zajmowała.I co z tego skoro wróciłem do ćpania.Podziwiam ludzi którzy z tego wyszli ja choć miałem przerwy w tym roku to zawsze wracałem do benzo. Wiem że będzie już tylko coraz gorzej.Sam sobie nie poradzę.


dariusz1990
, współczuje.. przeszedłeś detoks u dr A.Basińskiej w IPiN w Wawie, odstawiłeś benzo (chwali Ci się), tylko co dalej (?) co dalej robiłeś ? leczyłeś się jakoś ? terapia uzależnienia (odwykowa), psychoterapia zaburzeń lękowych ? czy masz dobrane odpowienie leki na CHAD ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
523
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59
Lokalizacja
*- WIELKA OTCHŁAŃ INTERNETU -*

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez dariusz1990 16 wrz 2017, 21:01
Przemku no więc zacznę od tego będąc szczerym jak na spowiedzi przeszedłem terapie odwykową od alkoholu w Wawie na Wat w przychodni tylko insza inszość ile z tego wyniosłem.Co do zaburzeń lękowych to w różnych stanach trafiałem do różnych wybranych przez siebie lekarzy.To samo Z Chad jestem takim typem Chadowca gdzie najbliższą diagnozą jest Rapid Cycling. W mani mam masę
energii z kolei jak sam się domyślasz w fazie depresyjnej miałem siebie za śmiecia.Właśnie w mani potrafiłem chodzić do różnych lekarzy żeby zniwelować lęk bo ten pojawiał się nawet w mani. W tej chwili biorę Olanzapinę 10 mg i Trittico 150 nie licząc klona oczywiście.
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez dariusz1990 16 wrz 2017, 21:01
Przemku no więc zacznę od tego będąc szczerym jak na spowiedzi przeszedłem terapie odwykową od alkoholu w Wawie na Wat w przychodni tylko insza inszość ile z tego wyniosłem.Co do zaburzeń lękowych to w różnych stanach trafiałem do różnych wybranych przez siebie lekarzy.To samo Z Chad jestem takim typem Chadowca gdzie najbliższą diagnozą jest Rapid Cycling. W mani mam masę
energii z kolei jak sam się domyślasz w fazie depresyjnej miałem siebie za śmiecia.Właśnie w mani potrafiłem chodzić do różnych lekarzy żeby zniwelować lęk bo ten pojawiał się nawet w mani. W tej chwili biorę Olanzapinę 10 mg i Trittico 150 nie licząc klona oczywiście.
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez dariusz1990 23 wrz 2017, 18:39
Kolejny dzień na Klonie no cóż nowa szkoła przepiękna wymówka na łyknięcie Klona.A bo lęk a bo zle się czuje.Czasem wydaje mi się że będę miał tak już do końca życia.Najchętniej cofnął bym czas i już do tego nie wracał.Na dodatek jestem praktycznie z Mamą którą bardzo kocham
ale ona nie zrozumie problemu jak inny uzależniony.Gdyby nie moje wyznanie dawno skończyłbym ze sobą.Mam siebie dość tych Manii tych zjazdów po Manii .I robienia sobie przyjemności Klonem. A jeśli chodzi o psychoterapie lęku to nie chce mi się wierzyć że ktoś po Psychologi
może znać moje problemy tak jak ja sam.Bo co taka Paniusia za 150 za wizytę może wiedzieć o lęku.Poza tym że nawet opasłe tomy przeczytała na ten temat.Mam nadzieje że to szybko albo i jeszcze szybciej się skończy. Pozdrawiam wszystkich walczących.
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez WAGDIGIDUGE 24 wrz 2017, 20:27
Witaj!Spróbuj powoli odstawiać tego clona bo będzie żle.
Regularne branie przez lata załatwi cię na cacy.Albo będziesz brał dalej albo samobójstwo.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
19 lut 2014, 17:23

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 24 wrz 2017, 22:39
dariusz1990, nie bardzo wiem, co Ci doradzić, jesteś chyba podobnie jak ja pacjentem tzw "podwójnej diagnozy", tzn cierpisz już nie tylko na "problem pierwotny", ale też wtórne uzależnienie od benzo..Tyle, że u mnie to jest fobia społeczna, której przyczyna jest psychogenna, a twoim problemem pierwotnym jest CHAD, którego przyczyny są endogenne, czyli wewnątrzustrojowe..

Musisz leczyć jedno i drugie..Czy twój CHAD jest dobrze leczony? masz jakiegoś dobrego psychiatre? myślę, że w tym przypadku powinny być dobrze leki dobranem a leczenie uzależnienia od benzo, to druga sprawa

dariusz1990 napisał(a): A jeśli chodzi o psychoterapie lęku to nie chce mi się wierzyć że ktoś po Psychologi
może znać moje problemy tak jak ja sam.Bo co taka Paniusia za 150 za wizytę może wiedzieć o lęku.Poza tym że nawet opasłe tomy przeczytała na ten temat.Mam nadzieje że to szybko albo i jeszcze szybciej się skończy. Pozdrawiam wszystkich walczących.


A co może zrobić z bolącym zębem lekarz stomatolog po studiach, a najlepiej po studiach i z wieloletnim doświadczeniem (?) Nic ? Bo ja sądzę że wiele..Może zlokalizować bolącego zęba, oczyścić dziurę, założyc lekarstwo, nałożyć plombę, dać antybiotyk, albo wyrwać..

A czy ortopeda może coś pomóc na złamaną nogę ? może, bo się uczył latami na ten temat, a jak pracuje jeszcze kilka lat w zawodzie, to znaczy, ze zajmuje się codziennie tymi sprawami i ma niezłe doświadczenie..

Dlaczego więc nie wierzysz psychologowi ? (mowa o psychologu z specjalizacją i certyfikatem psychoterapeuty, a nie takim tylko po studiach)

Psychika, osobowość podobnie jak i ciało ma swoją strukturę, rodzaje, typy zaburzeń, pewne rzeczy podlegają różnym już dawno poznanym mechanizmom, na ten temat psychologowie się uczą, to moim zdaniem tacy lekarze od psyche, wiec czemu im nie wierzyć?

Takie przekonanie, jak wyraziłeś ma niestety wiele osób (polska mentalność), że prawdziwe choroby, to te organiczne, jak noga boli, albo wyrostek, i lekarze to specjaliści, a choroby związane z ludzką psychiką, to nie choroby, tylko jakieś "fanaberie", wymyślanie, wystarczy przestać myśleć, 'wziąć się w garść", no i po sprawie..a psychoterapeucie to tacy..hmm..znachorzy , psychologia pseudonauka etc etc

Tylko, że jak spojrzymy na człowieka z innej perspektywy, np co warte by było samo ciało, gdyby nie było mózgu, psychiki, tego "centrum dowodzenia" (?) co by wtedy ciało robiło? bo ja to myślę, że to bylo by jak z kurą, której dopiero co odcięto głowę (wiem, przykry przykład), pobiegało by chaotycznie chwile bez składu i ładu i padło by na ziemie..Podobnie sama głowa bez ciała...nie wiele by zwojowala - wniosek (?) obie sfery, cielesna i psychiczna sa tak samo ważne, żadnej nie można bagatelizować
Avatar użytkownika
Offline
Posty
523
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59
Lokalizacja
*- WIELKA OTCHŁAŃ INTERNETU -*

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do