Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Przemek_44

Użytkownik
  • Zawartość

    600
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Przemek_44

    dubel

    Cześć Wklejam info o programie radiowym, w których będzie dyskusja na temat lekomanii, uzależnieniach od leków Audycja na żywo z cyklu "Porozmawiajmy o życiu.." którą dzisiaj (31.03.19 niedziela) o godz. 21.00 w Radiu Olsztyn poprowadzi Kinga Grabowska. Autorka o swoim cyklu mówi że ma on konwencje grupy wsparcia on - line w której obok zaproszonych ekspertów uczestniczą (anonimowo) sami słuchacze . Dziś w studiu będzie mowa o tym, jak leki mogą zawładnąć życiem zwykłych ludzi - więcej informacji na moim blogu. Serdecznie ZAPRASZAMY do udziału !!! https://www.lekomaniablog.pl/lekomania-uzaleznienie-od-lek…/
  2. Przemek_44

    Artykuł o UZALEŻNIENIACH OD ZOLPIDEMU (Stilnoxu) - NEWSWEEK

    Cześć Wklejam tu też info o programie radiowym, w których będzie dyskusja na temat lekomanii, uzależnieniach od leków Audycja na żywo z cyklu "Porozmawiajmy o życiu.." którą dzisiaj (31.03.19 niedziela) o godz. 21.00 w Radiu Olsztyn poprowadzi Kinga Grabowska. Autorka o swoim cyklu mówi że ma on konwencje grupy wsparcia on - line w której obok zaproszonych ekspertów uczestniczą (anonimowo) sami słuchacze . Dziś w studiu będzie mowa o tym, jak leki mogą zawładnąć życiem zwykłych ludzi - więcej informacji na moim blogu. Serdecznie ZAPRASZAMY do udziału !!! https://www.lekomaniablog.pl/lekomania-uzaleznienie-od-lek…/
  3. Przemek_44

    Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

    Cześć Wklejam info o programie radiowym, w których będzie dyskusja na temat lekomanii, uzależnieniach od leków Audycja na żywo z cyklu "Porozmawiajmy o życiu.." którą dzisiaj (31.03.19 niedziela) o godz. 21.00 w Radiu Olsztyn poprowadzi Kinga Grabowska. Autorka o swoim cyklu mówi że ma on konwencje grupy wsparcia on - line w której obok zaproszonych ekspertów uczestniczą (anonimowo) sami słuchacze . Dziś w studiu będzie mowa o tym, jak leki mogą zawładnąć życiem zwykłych ludzi - więcej informacji na moim blogu. Serdecznie ZAPRASZAMY do udziału !!! https://www.lekomaniablog.pl/lekomania-uzaleznienie-od-lek…/
  4. Przemek_44

    Artykuł o UZALEŻNIENIACH OD ZOLPIDEMU (Stilnoxu) - NEWSWEEK

    .. Przykro mi bardzo :-/ to jest niewiarygodne, że żyjemy niby w bardzo nowoczesnych czasach, cywilizacja itd, w czasie pokoju, "chrześcijańskim kraju", a człowiek drugiemu człowiekowi robi takie rzeczy i to mężczyzna kobiecie W sumie moja trauma, przemoc, od którego zaczęła rozwijać się fobia S. też była związana z tematem seksu, lecz nie wprost, a zupełnie na inny sposób. Ok, ale z tego co wiem, to znany oddział i chyba stacjonarny, więc ludzie przyjeżdżają z całej Polski, więc pomyślałem, że może tam "uderzasz", ja kuźwa zjeździłem całą Polskę Lublin, Komorów, Kraków, Łuków, Bydgoszcz, Straszęcin, Nowa Dęba, Tarnobrzeg, Rzeszów, a jestem z Podkarpacia.. No tak, rozumiem.. U mnie też się dużo wydarzyło, wiele błędów w leczeniu, wiele traum, ku**, negatywne konsekwencje drogi przez mękę (przez wiele lat) odczuwam do dziś i wciąż nie wszytko mogę ogarnąć Chcąc nie chcąc przeszedłem przez piekło polskiej służby zdrowia, która nie potrafiła, i jeszcze nie potrafi leczyć ludzi uzależnionych od leków i zaburzeniami pierwotnymi (podwójna diagnoza).. Nie namawiam na siłę, tym bardziej że trudno jest lekomanowi być samemu na terapii z alkoholikami, czuje się on wyobcowany, a ja miałem jeszcze fobię społeczną, to już w ogóle czułem się na takiej terapii dosłownie jak "kosmita".. Mnie bardziej chodzi o samą wiedzę, na temat choroby nałogowej, zalecenia, konstruktywne metody radzenia sobie z głodem, czy też mechanizmy psychologiczne, które moim zdaniem są takie same jak w alkoholizmie, czy narkomanii , chociaż lekomania różni się w pewnych aspektach od klasycznych nałogów. Nieważne też, czy my jesteśmy winni naszemu uzależnieniu, czy przeciwnie, lekarz nas uzależnił i nie ostrzegł - to niestety ma znaczenia , uzależnienie to uzależnienie, Być może twój psychiatra zna te mechanizmy i ma taką wiedzę (?) a może nie, ale zna dobre leki (?) , ale jakby co to wklejam tu link do jednego z moich wpisów ,żeby kto zainteresowany mógł zobaczyć o co chodzi. To nie promocja, po prostu nie chce się powtarzać, albo wklejać tu i robić esej, ale oprócz tej farmakoterapii czasem warto też wiedzieć, jakie "myki" robi czasem nasza głowa, żeby te mechanizmy "rozbroić", bo są zwykle nieświadome i potrafią świetnie imitować (podszywać się) pod objawy nerwicy, bezsenności itp Psychologiczne mechanizmy uzależnienia od leków - lekomanii Czy te samookaleczenia to sposób, by rozładować lęk? Tzn jak poleci krew = chwilowa ulga? czy w innym celu?
  5. Przemek_44

    Artykuł o UZALEŻNIENIACH OD ZOLPIDEMU (Stilnoxu) - NEWSWEEK

    Luxor W 100% to nie wiem, ale wydaje mi się że tak.. Dziś pytałem dziewczynę ok 30 co odstawiała na F3 OLZA na Sobieskiego w Warszawie potężne dawki Zolpidemu branego i w nocy i w dzień (ponoć 400 mg Zolpa / dzień) to mówiła że tak, że zamienili jej na Relanium w równoważniku, a później przez 1 miesiąc redukowali Relanium.. Kobieta jest teraz na rocznej terapii w Monarze. Pytałem innej znajomej, to z 90 mg Zolp / dzień psychiatra też zamienił na Relanium. Z Zolpidemem jest taka sprawa, że to co miało być ułatwieniem, nowością, błogosławieństwem stało się przekleństwem, mianowicie, Zolpidem w odróżnieniu od niedoskonałych nasennych benzo, które dają efekt odbicia na drugi dzień działając dłużej niż trzeba, (spłycają też fazę REM powodując brak wystarczającej regeneracji) działają tylko 1.5-2h , bo zostały zaprojektowane tak, by umożliwiać pacjentowi tylko moment zaśnięcia. Później już człowiek miał spać normalnym snem, niechemicznym, a następnego dnia bez efektu odbicia mieć możliwości prowadzenia auta.. Problem w tym że w przyp. osób które brały znacznie dłużej, niż można na skutek rozwoju tolerancji adaptacji organizmu do substancji po przekroczeniu 4 tyg pojawiała się "bezsenność wtórna", ponieważ po 2 godzin na skutek spadku stężenia leku pojawiał się dyskomfort (głód lekowy), który po tych 2 godzinach człowieka wybudzał, bo organizm się domagał.. Ta druga znajoma potrafiła tak przez noc budzić się co 2 h a rano nie pamiętać, że zjadła 30 tabletek w jedną noc.. Dopiero po opakowaniu poznawała .Dr M. Skalski w swoich z Poradni Zaburzeń Leczenia Snu twierdzi, że czasami bywa tak, że pierwotna przyczyna bezsenności u niektórych osób już dawno minęła, a budzą się w nocy z powodu głodu lekowego, uzależnienia.
  6. Przemek_44

    Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

    Julles Wygląda na to, że poczyniłaś właściwe kroki.. Xetanor, to Paroksetyna, podobno ma najsilniejsze działanie przeciwlękowe w rankingu SSRI.. Sam to biorę na fobię S. Chodzisz do jakiegoś / jakiejś terapeuty uzależnień w tej poradni, który podpowie Ci jak radzić sobie z głodem lekowym? Warto też później, jak objawy abstynencyjne osłabną zastanowić się nad jakąś dobrą psychoterapią fobii społecznej, bo same leki chyba nie wystarczą.
  7. Przemek_44

    Artykuł o UZALEŻNIENIACH OD ZOLPIDEMU (Stilnoxu) - NEWSWEEK

    biorę jeszcze Paroksetynę, depakine chrono , ketilept 25mg na noc.. Ale z depakiny juz się powoli wymiksowuje, paroksetynę też chce zmniejszać
  8. Przemek_44

    Artykuł o UZALEŻNIENIACH OD ZOLPIDEMU (Stilnoxu) - NEWSWEEK

    JERZY62 słuchaj, fenomen "cukierka" dotyczy / dotyczył wielu uzależnionych od BDZ, (a może też osób, które są uzależnione od terapeutycznych dawek (?) ..). To jest tak, że korespondowałem z wieloma osobami, które potrafiły "zjechać" po swojemu w jakimś tam czasie nawet z dość wysokich dawek, do małych daweczek, które wiadomo, że już specjalnie nie działały, no bo jak ktoś doszedł do 6-8 mg CLona przez parę lat, a zszedł do 0.5 mg / dzień, albo nawet 0.25 mg i jakoś jeszcze się czuje, słabo, ale funkcjonouje ? Wiadomo, że samopoczucie już nie takie, ale też nie ma dramatu. Tu moim zdaniem mocno działa już psychologia, uzależnienie psychiczne (psychologiczne).. Już niby nie biorę, ale jeszcze biorę, bo pozostawiłem sobie ten mały "okruszek", z którym nie mogę się rozstać, żeby oszukać swoją psychike (udobruchać?).. Ten "cukierek" to trochę jak mała zapałka , która potrafi jeszcze utrzymać duży balon nad ziemią w powietrzu, ale jak ją odstawisz, balon spada na ziemie.. No i tak to często niestety jest, wiele ludzi się na to nabrało ( sam się na to nabrałem), że jak próbujesz odstawić ten mały "cukierek", to się zaczynają schody, bo niestety te prochy u niektórych osób bardzo mocno wrastają w głowę (psychikę) i ciężko później lek odstawić Ja odstawiłem po 9 latach 20 - 30 mg Clona, zamieniłem na 30 mg Cloranxenu, gdzie ta ilość, czyli 30 mg Klorazepatu = 1 mg Clonazapamu jeśli chodzi o moc działania, czyli de facto brałem już przez kilka lat 30 krotnie mniejszą dawkę.. Byłem wtedy można powiedzieć trzeźwy, nic to na mnie już nie działało, ale jeszcze trzymałem się kupy ale i tak przez do 1.5 roku miałem jazdy po Clonazepamie, takie dni, że pomimo tego "cukierka" wszystko stawało się takie zbyt wyraźne, ten obraz kuźwa jak w HD, albo 4K 😉 tylko, że to mi kuźwa aż ból sprawiało.. No ale to wszystko po tym Could Turkey na Rydgiera, jak mi ostawili w 10 dni. Ludzi Clona odsatwiają ambulatoryjnie 1-do 1.5 roku z mniejszych dawek, a mi zjechali po 9 latach w 10 dni . Po takiech wielu jazdach nabawiłem się symptomów stresu pouzrazowego PTSD (i myślę, że wiele osób też) który męczył mnie 1 rok od całkowitego odstawienia. później co rok zmniejszałem o 10 mg Klorazepat aż do 10 mg i myślę ,ze to był nie najgorszy pomysł przestawić się z tych wysokich dawek o wiele silniejszego Clona branego latami na Cloranxen w mniejszych dawkach, bo to lek o mniejszym potencjale uzależniającym od Clonazepamu i działający tak długo jak Relanium To.5 = [100 - 200 h] Ale należałoby to zrobić stopniowo (zejście z CLonazepamu) , później parę miesięcy pobrać ten CLoranxen, a później się z niego wymiksować.. + wsparcie psychologiczne Ja go brałem za dlugo, kilka lat, 3-4, jednocześnie ciągnąłem psychoterapię indywidualną i myślałem, że te dawki nie mają już żadnego znaczenia, bo nie działają, niestety nabrałem się... Praca nad sobę w psychoterapii musi odbywać się po odstawieniu BDZ do zera, bo nawet pomiedzy np 0,25 mg Xanaxu, a O mg Xanaxu jest duża różnica (taka moja refleksja), w dodatku po kilku miesiącach minimum od odstawki można cokowliek zaczynać,aż się trochę objawy abstynencyjne (głody lekowe) wybrzmią i też zależy ile lat kto brał, im dłużej tym gorzej.. W tym czasie można umówić się na kontrakt z psychoterapeutą na zasadzie wsparcia psychologicznego (nie psychoterapii) , no i dobrze, żeby psycholog był jednocześnie terapeutą uzależnień i pomógł nam w walce z uzależnieniem.. To jest taka alternatywa (wydaje mi się), jak ktoś nie chce iść na odwyk z alkoholikami, no bo niestety typowy lekoman uzależniony przez lekarza czuję się wybocowany wśród kilkudziesięciu alko i często ucieka z takiej terapii (tak slyszałem), czemu się ja nie dziwie, bo sam byłem
  9. Przemek_44

    Artykuł o UZALEŻNIENIACH OD ZOLPIDEMU (Stilnoxu) - NEWSWEEK

    Luxor Ojj.. , u mnie to było metodą prób i błędów wielokrotnych, "pioniersko" i jakby 2 etapowo.. Najpierw będąc jeszcze na Clonazepamie 20-30 mg / dzień trafiłem do psychologa spec. leczenia zaburzeń osobowości i terapeuty leczenia uzależnień w jednej osobie na konsultacje. To on minie stopniowo uświadomił że orpócz tego że mam fobię to jeszcze jestem silnie uzależniony. To on mnie namówił na oddział zamknięty oddziału toksykologii szpit. im Rydygiera w Krakowie, tam mi odstawili wysokie dawki Clonazepamu, ale stanowczo za szybko, bo w 10 dni, ale taka specyfika oddziału na 10 miesjc,m rotacja bardzo duża, nie mogli mnie dłużej trzymać.. Powiedzieli mi, że jestem "ofiarą służby zdrowia" Namówili mnie na oddział nerwic w Bydgoszczy na przechowanie, bo mój terapeuta zerwał ścięgno Achillesa. Umierałem tam przez 3 mies, aż w końcu wróciłem do benzo, ale Klorazepatu Dipotasowego, bo miałem po wyjściu próbę samobójczą. Brałem ten Klorazepat przez 3 lata bodajże, sukcesywnie redukując co roku po 10 mg, aż zostałem na 10 mg Klorazepatua. Można by rzec, że przypadkowo zrobiłem sobie substytucje, bo Klorazepat ma tak samo dlugi okres półtrwania co Relanium i można go stosować do tego celu również. To już była dla mnie dawka "cukierka", bo wcześniej brałem nawet do 30 mg Clona, a 15 mg Klorazepatu to 0.5 mg Clona = 0.5 mg Alpra. Przez ten okres chodziłem co tydzień do tego psychologa, a później odstawiłem ambulatoryjnie Klorazepat z pomocą psychiatry z ośrodka i wsparciem terapeuty, psychologa uzależnień. Odstawiałem 2,5 mg co 2-3 tyg, ale i tak po odstawieniu wszystkiego miałem kryzys, bo zdiagnozowano mi wtedy zaburzenie osobowości typu unikającego, i po kilkunastu latach ćpania pojawiła się u mnie też silna agorafobia.. Benzodiazepiny, ani z -leki nie leczą, działają tylko na objawy, po latach trzeba brać się od nowa z leczenie To tak w WIELKIM SKRÓCIE..
  10. Przemek_44

    Artykuł o UZALEŻNIENIACH OD ZOLPIDEMU (Stilnoxu) - NEWSWEEK

    Przykro mi , ja też przeżyłem (w wieku 17 lat) pewną bardzo dużą traumę związaną z rówieśnikami, wielokrotną przemocą grupową psychiczną, fizyczną. Od tego zaczęła się moja fobia społeczna. To nie jedyny czynnik odpowiedzialny za rozwój tego zaburzenia, ale to ponoć wyzwala ten rodzaj fobii. Tzn jak miałaś 8 lat się to wszystko zaczęło? czy 8 lat temu? A może już wtedy pojawiła się u Ciebie fobia S.? Ja leczę się z fobii społecznej i zaburzenia osobowości typu "unikającego" Zdiagnozował to wszystko dopiero psycholog terapii zaburzeń osobowości (i spec. terapii uzależnień) kilka lat temu, po odstawieniu wszystkich benzo Ojej, wpółczuje :-/ a można wiedzieć co to za okaleczenia? może cięcie powierzchowne górnej części nadgarstków ? (Borderline) Ktoś Cię poważnie skrzywdził (?) możesz napisać co się stało? np na priv (?), jeśli jednak nie chcesz, to no problem, zrozumiem Też przestałem wychodzić z domu prawie na 2 lata po odstawieniu wszystkich BDZ po 14 latach ciągłego brania, rozwinęła się u mnie oprócz fobi społecznej agorafobia (wtórna od fobii społecznej), miałem też (podobnie jak Ty) niektóre symptomy PTSD, efekt 23 , nieskutecznych, niefachowo przeprowadzonych (= urazogennych) prób odstawiania benzodiazepin, 2 prób samobójczych, pobytów w różnych dziwnych, przykrych miejscach Gdzie czekasz, może na F7 ba Babińśkiego w Krk ? Możesz być porządnie uzależniona od Zolpidemu, wiesz? i dlatego na przykład psychoterapia mogła nie zadziałać.. Pisałaś gdzieś wcześniej że brałaś 8 lat Zolpidem, nasennie, i nie tylko, bo też jako wyłącznik.. Wspominałaś też o 4 tabletkach i że odstawienie go było do Ciebie koszmarem. Możesz mieć (jak wielu użytk, benzo i z - drugs) syndrom "podwójnej diagnozy" 1 fobia społeczna, zaburzenia odżywiania, może zaburzenie osobowości 2 uzależnienie od leków, oba te schorzenia mają oddzielne mechanizmy, wymagają oddzielnego ,równoleglego leczenia. Nie mówię, że już jestem w takiej dobrej formie, ale poprawiać mi się zacząło, gdy najpierw ogarnąłem uzależńienie od leków (detoks i terapia odwykowa) i dopiero leczenie zaburzenia osobowść, fobii.. Gdy próbowałem leczyć te choroby oddzielnie zawsze kończyło się porażką. Byłaś kiedykolwiek na terapii uzależnień? Lekomanii jej nie lubią, ale to uzależnienie podlega podobnym mechanizmom psychologicznych, choć różnie się w pewnych sprawach od alko, narko
  11. Przemek_44

    Artykuł o UZALEŻNIENIACH OD ZOLPIDEMU (Stilnoxu) - NEWSWEEK

    Aha, czyli miałaś też nerwicę, nie samą bezsenność ? (o to mi właśnie chodziło, bo są osoby ,co "tylko" bezsenność i nic więcej, i w sumie to jeszcze sobie tak mówią, " ja nie mam żadnej nerwicy, ani depresji wszystko jest ok, TYLKO mam problemy ze spaniem" .. Nie wiem, czy tak się trochę pocieszają czy tak to po prostu widzą, bardzo cierpią, ale bagatelizują, stąd wynika czasem mylne przekonanie na temat leczenia, że skoro TYLKO bezsenność, nie nerwica, nie lęki, nie depresja, to nie ma po co na terapię iść, po prostu "muszę jakąś tabletkę zażyć". A przecież odpoczynek, regeneracja organizmu jest niezmiernie ważna, nie ta się tego zignorować, nie śpisz parę dni, tydzień, przestajesz funkcjonować, zderzasz się ze ścianą, zaczynasz mieć halucynacje, o wydajnej pracy to już nie ma co mówić. Jak ja się czasem nie wyśpię, bo za długo posiedzę, to później w dzień chodzę wk***y, brak zapału do czegokolwiek, jestem mniej pewny siebie , Tylko amitryptyliny nie brałem, choć znam ten lek od dawna, ale generalnie chyba w porządku leki + Trazodon ,z którym raczej mam dobre wspomnienia, z tego co pamiętam, to psychiatra mówiła, że mało uboków ma, że jest łagodny, tyle że po 14 latach mojej lekomanii, mega dawek Clonazepamu, ALprazolamu, to nic z tych środków na mnie nie działało w zasadzie, ani SSRI, ani SNRI, No właśnie, zupełnie inne podejście do wszystkiego człowiek ma. Ja jak się dobrze wyśpię to samochodem jeździć mi się chce, bardziej ufam sobie, swoim zmysłom, ćwiczyć mam ochotę A możesz powiedzieć, czy swoją nerwicę ogarnęłaś samą farmakoterapią ? czy chodziłaś / chodzisz dodatkowo na jakąś psychoterapię?
  12. Przemek_44

    Artykuł o UZALEŻNIENIACH OD ZOLPIDEMU (Stilnoxu) - NEWSWEEK

    Jeśli chodzi o moje spanie, to raczej nie narzekam, z bezsennością nie mam problemu, (co nie oznacza, ze nie mam żadnych innych problemów. ). Raczej jak przyłożę głowę do poduszki to szybko zasypiam, lecz budzę się zwykle z dwa razy.. hmm.. na żarcie, fajkę, siku, a później znowu padam. U mnie mam trochę problem z jakością snów, tzn dużo się dzieje w moich snach, może dlatego, że mam zły nawyk jedzenia, to może dlatego.. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że po Clonazepamie, przez 9 lat nic mi się nigdy nie śniło (benzodiazepiny zaburzają sen, spłycają, skracają faze REM), pierwszym zaskoczeniem było to, że po odstawce dużo mi się śniło. .Nie mówię, że to koszmary jakieś, ale też chyba sen jest jednak świadectwem, że faza REM została odblokowana, bo w tej fazie snimy (tak słyszałem) No tak, alpra, to alpra, wiadomo, co to za lek. słyszałem, że bardzo szybko zaczyna działać i ma z kolei najsilniejsze działanie przeciwlękowe, a mniejsze nasenne, czy zwiotczające mięśnie, jak Clonazepam, niestety również wysoki potencjał uzależniający, byłem uzależniony od niego 2 lata, a później znów CLonazepam Lilth a czy bezsenność to jest twój główny i jedyny problem? czy cierpisz także na inne zaburzenia, a to jeden z kilku objawów? Tak, miałem o nim pisać, na niektórych ludzi działa, ja też go brałem to na początku byłem bardzo senny.. Podaje się go czasem ludziom odstawiającym benzodiazepiny
  13. Przemek_44

    Artykuł o UZALEŻNIENIACH OD ZOLPIDEMU (Stilnoxu) - NEWSWEEK

    Luxor i Lilith a próbowaliście małych dawek Kwetiapiny (Ketilept, Ketrel) ? Ja to biorę (+ indywidualna psychoterapia), to lek dla schizofreników, ale przy okazji badań nad nim odkryto, że w małych dawkach 25 mg, góra 50 mg działa nasennie, jak również wydłuża głęboką faze snu REM, przez co ludzi ponoć czuli się wyspani Co ciekawe w więszych dawkach ten lek traci swoje nasenne właściwości. Nie którzy biorą trazodon i pomaga im No tak, często tak jest że wchodzą w gre indywidualne preferencje i charakter dolegliwości i jednemu człowiekowi bardziej odpowiada określony lek, a innemu "posmakuje" drugi i tylko "ten, żaden inny", ale taki mój ogólny ranking wskazywał ze jednak nr 1 Clon, ze względu na najsilniejszą komponentę miorelaksacyjną ze wszystkich benzo, czyli najsilniej rozluźnia wszystkie mięśnie od stóp, po powieki 😉 , w końcu to stary lek antypadaczkowy, wciaż stosowany do przerywania ataku padaczkowego a nie lepiej zamiast tego alprazolamu diazepam (Relanium) , lub klorazepat dipotasowy (Tranxene, Cloranxen)? oba te leki działaja aż od 100 - 200h , są stosowane do substytucji, a alpra 5-10 h
  14. Przemek_44

    Artykuł o UZALEŻNIENIACH OD ZOLPIDEMU (Stilnoxu) - NEWSWEEK

    No właśnie.. Jak już gdzieś wcześniej pisałem Zolpidem w ciągu kilku lat bardzo "awansował" w moim amatorskim rankingu blogowym z miejsca piątego na drugie, po Clonazepamie, a to oznacza, że wyprzedza czasem Alpre. Oznacza to, że spotkałem, korespondowałem z największą liczbą uzależnionych od Clonazepamu oraz od Zolpidemu Serio ?! no to pięknie Obawiam się, że psychiatrzy nie mogą rozwiązać wielu problemów z zakresu zaburzeń emocjonalnych, czy właśnie bezsenności z tego prostego powodu, że to są raczej problemy natury psychogennej, psychologicznej z czego wiele osób nie zdaje sobie sprawy. Oczywiście jakiś procent biologii w tym jest (i tu właśnie jest rola leków), ale w dużej mierze jest to problem naszej skrzywionej osobowości, zaburzenia, tak jak jest z nerwicą, fobią, depresją i należałoby leczyć je psychoterapią. Niestety wiele osób bagatelizuje i mówi coś takiego.. "Nie mam nerwicy, fobii, lęków, ja TYLKO nie mogę spać, wezmę coś na sen i już", kłopot w tym, że sen jest bardzo istotnym aspektem naszego życia, jeśli nie śpimy, to nie odpoczywamy, a wtedy mamy zaburzone całe funkcjonowanie. pomijam fakt, że jesteśmy nieszczęśliwi Jakiś czas temu popełniłem dwa wpisy na temat leczenia bezsenności, akurat teraz nie wklejam tego dla promocji, ale nie chce się powtarzać, jak ktoś chce, to zachęcam do przeczytania Lekomania - czy leki nasenne uzależniają (?) cz I Lekomania - czy leki nasenne uzależniają (?) cz.II
  15. Przemek_44

    Artykuł o UZALEŻNIENIACH OD ZOLPIDEMU (Stilnoxu) - NEWSWEEK

    Lilith . No dokładnie tak jest niestety, mało tego, u niektórych lekarzy wiedza na temat tego leku zatrzymała się na czasie, kiedy lek był bardzo reklamowany przez przedstawicieli handlowych, jako lek łagodny, nowej generacji, bardzo bezpieczny i w przeciwieństwie do benzodiazepin nieuzależniający itd.. Niestety to raczej już niekoniecznie prawda. Tzn tak jak napisałaś, jeśli lek stosuje się zgodnie z zaleceniami zaraz przed snem to jest on cennym i pomocnym "wsparciem" w terapii snu (podobnie jest z benzodiazepinami).. Ja bym dodał jeszcze do tego to, że bardzo ważnym aspektem jest przestrzeganie zalecenia, że nie wolno przyjmować leku codziennie dłużej niż 3-4 tyg, a jeśli ktoś chce, czy musi go stosować dłużej, to powinien po tym okresie zejść z leku stopniowo i zrobić sobie przerwę z 2 tyg. Ważnym też moim zdaniem aspektem jest to, by samowolnie nie zwiększać dawek leku, nie "eksperymentować", z mixami itp, bo to domena ludzi uzależnionych JERZY62 No widzisz i tu jest dziwna sprawa ,bo oba te leki należą do grupy Z-leków, ale przez 5 lat prowadzenia swojego bloga napisało do mnie kupę ludzi uzależnionych od Zolpidenu i to niektórzy w mega potężnych dawkach (parę dni temu odezwała się znajoma nauczycielka która brała Zolpa i doszła do dawki 90 tabl / dzień ), a od Dobrosenu, Imovane (Zopiclon) nikt nie napisał ! 😉 Nie oznacza to, ze ten lek nie uzależnia, ale jakby stanowił nieproporcjonalnie mniejszy problem.. Ja akurat od Zolpidemu uzależniony nie byłem ale pewnie tylko dlatego, ze miałem po nim straszne koszmary, natomiast od Zopiclon i owszem lubiłem, nawet zacząłem go łykać w pracy, gdy czasem zabrakło mi benzo.. Wydaje mi się, że Zolpidem coś w sobie ma takiego, czego nie ma Zopiclon, bo np czytałem ostatnio pilotaż wstępnych badań prowadzonych przez specj. z Katedry Farmacji Colegium Medicum UJ, dot. benzo i zolpidemu, to w przyp. tego drugiego częstym, zgłaszanym objawem ubocznym są halucynacje, choć dotyczy to pewnie ludzi, którzy stosują większe dawki, lub biorą w dzień ,niezgodnie z zaleceniami
×