Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Agata026

Użytkownik
  • Zawartość

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Cześć Ktoś się orientuje czy pregabaline (150mg wieczorem) można łączyć z neuroleptykami (fluanxol, dawka 1-2mg doba)? :) Fluanxol rano i w południe. Nawet dawka 150mg wieczorem nie powoduje zmniejszenia chęci brania benzodiazepin. Niby pomaga na zejście i jest kluczową substancją przy schodzeniu z benzo (średnia dawka to 1mg afobamu na dobę), ale długi ciąg, z przerwami . Dziękuję za rady. Pozdrawiam
  2. No wlasnie. Nie powinnas odstawiac wszystkiego prawie naraz. Antydepresnaty maja ciezkie objawy odstawienne i trzeba schodzic powoli. Nie tak powoli jak z benzo ale tez powoli. Jak masz problemy z nerwica czy agarofobia to to ze bralas tabletki przez jakis czas to cie nie wyleczylo i zapewne wrocisz do poprzedniego stanu. Plus objawy odstawienne i wszystko ise miksuje. Ja odstawiam benzo ale wiem, ze jak je odstawie to oczywiscie powroci problem jaki mialam przed ich braniem. Czyli ataki paniki i nerwica lekowa itd. Bo przeciez same sie nie wyleczyly a juz na pewno nie wyleczylo ich benzo. Dlatego musze byc na to przygotowana, ze to wszystko worci i z pomoca psychologa nauczyc sie z nimi zyc albo je wyleczyc psychologicznie bo zaden lek mnie nie wyleczy. Benzo pomglo na te ataki paniki i nerwice ale zaszkodzilo na wiele innych rzeczy (mowie o dlugim zazywaniu) W czym konkretnie zaszkodziły Ci benzo? Piszesz o wielu rzeczach. Zażywam regularnie od 2 lat, dlatego pytam.
  3. Agata026

    [Rzeszów]

    Cześć. Ktoś tu zagląda? :) Mam pytanko. Był ktoś w jakimś oddziale dziennym np w tej Animie lub na Lwowskiej czy Szopena.? Będę wdzięczna za jakieś informacje
  4. Cześć wszystkim. Przeczytałam na innym forum, ze skutki odstawienne mogą pojawić sie np po tygodniu od nagłego odstawienia benzo. Kiedy ktoś po kilku miesiącach codziennego brania nagle odstawia benzo. Ja w styczniu też metoda cold turkey odstawilam benzo na magiczne 8 dni. Biore je tak mniej więcej do 1mg dziennie (alpra) I oprócz budzenia się w nocy i koszmarów nie mialam większych objawów. Wtedy mialam pozytywne nastawienie do życia. Nie wiem skąd mi się to wzięło. Po tych 8 dniach miałam coś załatwić a później to juz poplynelam znowu . Wszystko siedzi w naszych głowach. Mam nadzieję, że jest tu kilka osob, które naprawdę mówią o swoich problemach. Bez sciemy. Ja się boję, że z tego nie wyjdę. Nie mam siły na płacz. Głupio to brzmi. Musiałam to napisać. Jestem już tą fobia i nerwicą bardzo zmęczona. Naprawdę bardzo.
  5. Dziekuje za odpowiedz. Byc moze tak jest. A moze juz tak jestem przyzwyczajona do nerwicy i wszystkich stanow z nia zwiazanych, ze objawy odstawienne nie robia wiekszego wrazenia. Wiem, ze mam problem. Bede starac sie to ograniczac. Dzis 4 dzien jak nie biore. Gdybym w ogole nie musiala wychodzic z domu to moglabym ich juz nigdy nie brac ☺
  6. Czesc wszystkim. Licze, ze ktos przeczyta moj post i mi pomoze, wyjasni co sie dzieje. Nikt nie wie o moim uzaleznieniu. Benzodiazepiny ( Alprazolam) biore od ponad 1.5 roku. Odkad pamietam cierpie na nerwice i fobie spoleczna, zdiagnozowana przez psychiatre. Problem wiekszosci z was znany. Od samego poczatku bralam te leki w ciagach. Srednia dawka to 0.5 mg. Czasami ja przekraczalam, dawka dobowa osiagala max 1.5 mg.w wyjatkowych sytuacjach, ktorych z czasem jest coraz wiecej. Przez pierwsze miesiace mialam utrudniony dostep do tych lekow. Wtedy jeszcze to kontrolowalam i umialam sobie odmawiac. Teraz nauczylam sie je zdobywac. Od paru miesiecy biore ten lek niemal codziennie. Mialam tez epizod z alkoholem. Czasem laczylam obie substancje. We wrzesniu i pazdzierniku bralam ok.0.75 mg dziennie. Do sedna. Jest 3 dzien odkad nie biore tych lekow. I nie mam zadnych objawow odstawiennych. Pytanie: dlaczego? Czy najgorsze jest dopiero przede mna? A moze mam objawy, ktorych nie dostrzegam. Podkreslam, ze nerwice mam silna. Z domu wychodze wtedy, kiedy musze. Zawsze tak bylo. Przed braniem, w trakcie i teraz. W ogole mam takie poczucie lekkiego odrealnienia. Jak wychodze na dwor to wlacza mi sie jakas dziwna blokada i nie mam tych meczacych 100 mysli na minute. Oczywiscie, nerwica i wszystkie objawy jak byly, tak sa. Nie zaobserwowalam jednak drastycznego pogorszenia. Nie mam ochoty na lek, gdy jestem sama. Gdy mam gdzies wyjsc, ta ochota jest ogromna. Przeczytalam na jednym forum, ze objawy pojawiaja sie po ok tygodniu od zaprzestania zazywania leku. Jednak jak czytam to forum to wasze wypowiedzi przecza tej opini. Co wazne: to nie jest odwyk. Nie planuje przestac ich zazywac. Chcialam tylko zmniejszyc czestotliwosc, bo te ostatnie tygodnie byly szalone i bylam bardzo senna po tych lekach. Bede wdzieczna za odpowiedzi. Pozdrawiam.
×