Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

@94. ja też kocham carbonarę 🤤

Albo znajdziesz drogę, albo ją zbudujesz

Pamiętaj, zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci kibicuje

Naucz się doceniać to, co masz, zanim czas sprawi, że docenisz to, co miałeś

Pamiętaj, że po każdej burzy kiedyś wyjdzie słońce. Ale tylko od Ciebie zależy, czy będziesz chciał je dostrzec

Myśl to, co prawdziwe, czuj to, co piękne, kochaj to, co dobre

W wielu rzeczach są plusy, których nie dostrzegamy

Czasem przyczyna jest ważniejsza, niż efekt

Bardzo późno zdobywamy się na odwagę wiedzenia tego, co wiemy

Myśląc pozytywnie przyciągasz pozytywne zdarzenia

Pierwszym warunkiem szczęścia jest rozsądek

Postrzegasz rzeczy i osoby nie takimi, jakimi one naprawdę są, ale takimi, jakimi Ty je uczyniłeś

Rozwój i zmiany bywają bolesne, ale nic nie jest tak bolesne, jak tkwienie w miejscu, w którym Ci bardzo źle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

32 minuty temu, 94. napisał(a):

 

O tak, carbonara to nadpizza

 

Daj trochę tej pizzy 😀

Albo znajdziesz drogę, albo ją zbudujesz

Pamiętaj, zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci kibicuje

Naucz się doceniać to, co masz, zanim czas sprawi, że docenisz to, co miałeś

Pamiętaj, że po każdej burzy kiedyś wyjdzie słońce. Ale tylko od Ciebie zależy, czy będziesz chciał je dostrzec

Myśl to, co prawdziwe, czuj to, co piękne, kochaj to, co dobre

W wielu rzeczach są plusy, których nie dostrzegamy

Czasem przyczyna jest ważniejsza, niż efekt

Bardzo późno zdobywamy się na odwagę wiedzenia tego, co wiemy

Myśląc pozytywnie przyciągasz pozytywne zdarzenia

Pierwszym warunkiem szczęścia jest rozsądek

Postrzegasz rzeczy i osoby nie takimi, jakimi one naprawdę są, ale takimi, jakimi Ty je uczyniłeś

Rozwój i zmiany bywają bolesne, ale nic nie jest tak bolesne, jak tkwienie w miejscu, w którym Ci bardzo źle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja najbardziej lubię pizzę z krewetkami 😍

Albo znajdziesz drogę, albo ją zbudujesz

Pamiętaj, zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci kibicuje

Naucz się doceniać to, co masz, zanim czas sprawi, że docenisz to, co miałeś

Pamiętaj, że po każdej burzy kiedyś wyjdzie słońce. Ale tylko od Ciebie zależy, czy będziesz chciał je dostrzec

Myśl to, co prawdziwe, czuj to, co piękne, kochaj to, co dobre

W wielu rzeczach są plusy, których nie dostrzegamy

Czasem przyczyna jest ważniejsza, niż efekt

Bardzo późno zdobywamy się na odwagę wiedzenia tego, co wiemy

Myśląc pozytywnie przyciągasz pozytywne zdarzenia

Pierwszym warunkiem szczęścia jest rozsądek

Postrzegasz rzeczy i osoby nie takimi, jakimi one naprawdę są, ale takimi, jakimi Ty je uczyniłeś

Rozwój i zmiany bywają bolesne, ale nic nie jest tak bolesne, jak tkwienie w miejscu, w którym Ci bardzo źle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

52 minuty temu, Jurecki napisał(a):

@Priscilla_126 krewetek nigdy jeszcze nie jadłem :bezradny:

 

Polecam, szczególnie pierożki dim sum z krewetkami 🙂

Albo znajdziesz drogę, albo ją zbudujesz

Pamiętaj, zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci kibicuje

Naucz się doceniać to, co masz, zanim czas sprawi, że docenisz to, co miałeś

Pamiętaj, że po każdej burzy kiedyś wyjdzie słońce. Ale tylko od Ciebie zależy, czy będziesz chciał je dostrzec

Myśl to, co prawdziwe, czuj to, co piękne, kochaj to, co dobre

W wielu rzeczach są plusy, których nie dostrzegamy

Czasem przyczyna jest ważniejsza, niż efekt

Bardzo późno zdobywamy się na odwagę wiedzenia tego, co wiemy

Myśląc pozytywnie przyciągasz pozytywne zdarzenia

Pierwszym warunkiem szczęścia jest rozsądek

Postrzegasz rzeczy i osoby nie takimi, jakimi one naprawdę są, ale takimi, jakimi Ty je uczyniłeś

Rozwój i zmiany bywają bolesne, ale nic nie jest tak bolesne, jak tkwienie w miejscu, w którym Ci bardzo źle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Jurecki napisał(a):

A oto owoce mojego pierniczenia.... :mrgreen:

 

IMG(2).thumb.jpg.7a3d837618623c5ef37a5a09cddbfe49.jpg

 

 

O jakie ładne. Ja dzisiaj też zrobiłam, ale taką dużą blachę od piekarnika 😅 bo i blachę sernika królewskiego mniam.

Ogólnie dzisiaj spędziłam dzień w kuchni, na luzie, sama 😁 ja i creepypasty 😁 

Jutro tylko jeszcze ogarnę kuchnie i trochę pokój, i ubieramy choinkę. 

3 godziny temu, Jurecki napisał(a):

@Priscilla_126 krewetek nigdy jeszcze nie jadłem :bezradny:

Bleee. Próbowałam, nic specjalnego tak naprawdę. Lepiej kurczaka zjedz 😅 

1 godzinę temu, Melodiaa napisał(a):

Nie znoszę owoców morza...brrr

Ja w sumie próbowałam różnych rzeczy, ale też nie lubię za bardzo. A już np sushi 🤮 fuj.

1 godzinę temu, 94. napisał(a):

 

Chyba tak, kiedyś i tak się skończy komornikiem, przejęciem mieszkania, a ja pewnie skończę na ulicy, więc co to za różnica

E no już bez przesady. Dasz radę. Znajdziesz inna pracę. Młody jesteś nie będziesz miał problemów. Tylko tym razem bierz na umowę o pracę, nie zlecenie. Trzymam kciuki za ciebie, zobaczysz że będzie lepiej.

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, 94. napisał(a):

 

Serio? U mnie to jest 10 stopni i żadnego śniegu nie ma 😂

Serio serio. Temperatura około zera na razie. Ale ja mieszkam na wschodzie Polski

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Jurecki napisał(a):

Fajnie by było na polu jakby było troszeczkę mrozu. Śnieżek prószy i byłoby pięknie biało a tak to śnieg się topi.

Dokładnie, a nie tak jak teraz. Wczoraj się ucieszyłam bo zaczął padać rano śnieg, ale niestety już go nie ma.

Godzinę temu, 94. napisał(a):

 

A co mówić na rozmowach kwalifikacyjnych? Bo w tych bardziej ambitnych pracach zadają trudne pytania i nie wiem jak mam odpowiadać bez przygotowania. Jak się nie nauczę na pamięć, to nie wiem co mam mówić.

Szczerze mówiąc nie wiem😅 to zależy chyba też od tego gdzie dokładnie idziesz. 

Godzinę temu, Dryagan napisał(a):

U mnie na razie jest biało. Sporo napadało śniegu. Pewnie jutro się stopi. Dzień dobry wszystkim

I gdzie jest ta sprawiedliwość 😏😅

 

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, 94. napisał(a):

 

Jak byłem miesiąc temu na rozmowie kwalifikacyjnej do pracy biurowej, to babka położyła przede mną jakiś notes i powiedziała "proszę mnie przekonać, żebym ten notes kupiła", a ja się patrzę i nie mam pomysłu, nic nie powiedziałem. A to nie była praca związana ze sprzedażą. I zapytali mnie też, co jest moją największą wadą i w jaki sposób staram się z nią walczyć. To powiedziałem, że jestem leniwy, ale zmuszam się do aktywności. I jeszcze spytali jak sobie wyobrażam siebie za 5 lat, tu znowu miałem pustkę w głowie i powiedziałem "nie wiem" :( 

To są często spotykane pytania na rozmowach. Na pytanie o wady to odpowiadam, że słabo znam język obcy, bo i tak zgłaszam się do pracy, gdzie nie wymagają znajomości języków obcych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@94. musisz siebie zareklamować, pokazać im dlaczego powinni Cię zatrudnić. To podstawa. Jak powiesz, że jesteś leniwy, to od razu przekreślasz swoje szanse. Nawet o wadach trzeba tak powiedzieć, żeby brzmiały jak zalety np. Nie jestem zbyt towarzyski, nie lubię rozmawiać w pracy, bo to mnie rozprasza. 

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, 94. napisał(a):

Pusto tu :(

 

7E3A3DB6-D56F-4E73-B8D3-70D18AA2A150.jpeg

Chora jestem😥 dzieci też. Noce nie przespane i nic się nie chce. 

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Szczebiotka napisał(a):

Chora jestem😥 dzieci też. Noce nie przespane i nic się nie chce. 

My też wszyscy chorzy, więc bardziej leżymy niż świętujemy. 

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też na razie zdrowa. 

Tak zdrowa ze zastanawiam się czy nie odstawić leków. Po co mi one skoro się dobrze czuje. 

Jutro ide do pracy. Mam dość tej pracy

chodze boso po ulicy

 

 

 

Klozapol 600mg

Solian 800mg

Haloperidol 15mg

Pregabalina 150mg

Afobam 0,5mg doraźnie

 

Annuszka wylała olej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Dryagan napisał(a):

My też wszyscy chorzy, więc bardziej leżymy niż świętujemy. 

Zdrówka dla całej rodziny 🖤

 

Moja mała właśnie zasnęła. Mamy za sobą ciężką noc. Dawno tak szybko nie szła spać 😳 ja chyba niedługo też idę. Strasznie mnie głowa boli a nie wiem czy mogę wziąć jakieś prochy czy też nie, bo nadal biorę leki na kręgosłup😏

4 godziny temu, 94. napisał(a):

może to dlatego że prawie nie wychodzę z domu 🤔

Ja też nie wychodzę, ale u mnie to chyba po prostu przez młodego, bo wrócił ze szkoły chory😏 

A tak swoją drogą to gratuluję wujku 😁 

3 godziny temu, acherontia styx napisał(a):

mi się chyba skutki uboczne po leku z badania klinicznego

Czyli jednak lek nie placebo? 

12 minut temu, Lusesita Dolores napisał(a):

Tak zdrowa ze zastanawiam się czy nie odstawić leków. Po co mi one skoro się dobrze czuje

Nie odstawiaj. 

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lusesita Dolores nie odstawiaj leków, bo to zawsze się źle kończy w Twoim przypadku. Dopiero niedawno tak było. Ja też czuję się psychicznie dobrze od dłuższego czasu i nie odstawiam.

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie pszczółki, życzę pogodnego dzionka 😘🌸

 

Obudziłam się o 2:30 i nie mogłam usnąć, to wzięłam się za czytanie książek i siedzenie w necie 😄

 

12 godzin temu, 94. napisał(a):

Jak mija po świętach?

 

Mi mija dobrze, pozytywnie 🙂

Albo znajdziesz drogę, albo ją zbudujesz

Pamiętaj, zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci kibicuje

Naucz się doceniać to, co masz, zanim czas sprawi, że docenisz to, co miałeś

Pamiętaj, że po każdej burzy kiedyś wyjdzie słońce. Ale tylko od Ciebie zależy, czy będziesz chciał je dostrzec

Myśl to, co prawdziwe, czuj to, co piękne, kochaj to, co dobre

W wielu rzeczach są plusy, których nie dostrzegamy

Czasem przyczyna jest ważniejsza, niż efekt

Bardzo późno zdobywamy się na odwagę wiedzenia tego, co wiemy

Myśląc pozytywnie przyciągasz pozytywne zdarzenia

Pierwszym warunkiem szczęścia jest rozsądek

Postrzegasz rzeczy i osoby nie takimi, jakimi one naprawdę są, ale takimi, jakimi Ty je uczyniłeś

Rozwój i zmiany bywają bolesne, ale nic nie jest tak bolesne, jak tkwienie w miejscu, w którym Ci bardzo źle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 godzin temu, 94. napisał(a):

Jak mija po świętach?

Kiepsko. Wczoraj byłam rodzinnie u lekarza 😏 wszystkich rozłożyło. Podobno jakiś wirus panuje w tym covid. Psychicznie jest ok, fizycznie różnie. 

U was też taka wiosna jest? U mnie 9 na plusie i słońce. Wczoraj i przedwczoraj było tak samo. Najwięcej mieliśmy chyba 12 na plusie. Przez kilka dni wichura. Ale naprawdę za oknem mam tak jakby była wiosna a nie zima. 

W dniu 26.12.2023 o 20:27, acherontia styx napisał(a):

Nie wiem i nie dowiem się przez najbliższe kilka lat.

Aaa. Ale po placebo możesz też się czuć gorzej? Pytam bo nie znam się na tym. 

A właśnie. Dostaliście jakieś prezenty od gwiazdora? Czy kto tam u was chodzi😅

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×