Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zły stan psychiczny


antoni97

Rekomendowane odpowiedzi

Dość tego! Ja już nie mam zupełnie sił do życia. Ostatnio nikt nie chce ze mną gadać. Żadna dziewczyna mnie nie chce. Tak mnie to boli, że nikt nie może zrozumieć mojej choroby. Czyli wiadoma rzecz, że zdrowy nie zrozumie chorego. Niestety! Boję się , że moja choroba ostatnio postępuje. Moja nadwrażliwość emocjonalna trzyma mnie całe życie. Coraz więcej osób mnie ostatnio hejtuje w internecie pisząc o mnie, że jestem zboczony itp. Naprawdę ciężkie to moje dorosłe życie. Naprawdę podziwiam wszystkich co sobie radzą w dorosłym życiu. Nigdy nie znałem się na żartach itp. A nawet jeśli zacząłbym teraz intensywne leczenie mojej nadwrażliwości to co jeśli to nic nie da, albo może trwać wieki?!

Juz dawno powinienem był się powiesić ale jednocześnie się boję to zrobić. I po co ja się wgl urodziłem 

To nie są żarty!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego krytyka w dorosłym życiu jest nieunikniona?! Ja bym wolał większość życia być dzieckiem niż dorosłym

4 minuty temu, shadow_no napisał(a):

@antoni97 Ale ogólnie leczysz się i jesteś pod opieką specjalisty?

Co z tego, że raz na jakiś czas pójdę do swojego psychiatry i biorę leki? Przecież to tylko pomoc doraźna 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, antoni97 napisał(a):

Co z tego, że raz na jakiś czas pójdę do swojego psychiatry i biorę leki? Przecież to tylko pomoc doraźna 

Niektóre zaburzenia wymagają ciągłego przyjmowania dobrze dobranych leków. Z tego co opisujesz to Twoje emocje nie są zbyt stabilne 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leki w takich chorobach i zaburzeniach robią dużą robotę, no ale leki nie nadadzą sensu życiu. Myślałeś o terapii?

Niestety w dorosłym życiu trzeba się mierzyć z krytyką, która jest nieunikniona w naszym życiu. Najważniejsze, to nie brać tego do siebie , być odpornym. Robić swoje i tyle. Żyć po swojemu, a nie tak jak inni nam próbują wyznaczyć priorytety.

 

Nadwrażliwość jest straszna, sama o tym wiem. Takie niestabilne stany na pewno nie ułatwiają ci życia... Według mnie powinieneś iść na terapię. Może ona poukładać w głowie.

 

Jakie leki bierzesz?

Gdziekolwiek byś poszedł, czegokolwiek byś tknął, czyha tam rak i syfilis. Wypisany na nieboskłonie, jarzy się i tańczy jak zła wróżba. Wżarł się nam w dusze i jesteśmy tylko martwym przedmiotem, martwym jak księżyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Cynthia napisał(a):

Leki w takich chorobach i zaburzeniach robią dużą robotę, no ale leki nie nadadzą sensu życiu. Myślałeś o terapii?

Niestety w dorosłym życiu trzeba się mierzyć z krytyką, która jest nieunikniona w naszym życiu. Najważniejsze, to nie brać tego do siebie , być odpornym. Robić swoje i tyle. Żyć po swojemu, a nie tak jak inni nam próbują wyznaczyć priorytety.

 

Nadwrażliwość jest straszna, sama o tym wiem. Takie niestabilne stany na pewno nie ułatwiają ci życia... Według mnie powinieneś iść na terapię. Może ona poukładać w głowie.

 

Jakie leki bierzesz?

A jeśli ja nie mogę znaleźć odpowiedniej terapii dla siebie w Gdańsku to może byś mi pomogła?

Leki to rano Asertin 100 mg i na noc Ketrel 25 mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×