Skocz do zawartości
Nerwica.com

Droga edukacji, wykształcenie, kursy. Pasje i zainteresowania. Opowiesz?


Verinia

Rekomendowane odpowiedzi

Zachęcam Was do podzielenia się Waszym wykształceniem, jak wyglądała Wasza nauka w szkole. Czy mieliście dobre oceny, czy raczej byliście "tumanami" :D ? Czy identyfikujesz się z tymi ocenami? Masz maturę? Jakie miałeś/łaś zachowanie? Jestem ciekawa również, czy podjąłeś jakieś studia i czy je skończyłeś.

Masz jakieś pasje? Czym się interesujesz i co robisz w wolnym czasie? I ostatnie pytanie: co sądzisz o obecnej edukacji? 

 

Jeśli chodzi o mnie, to skończyłam gimbazę z ocenami średnimi, ale dostałam się do najlepszego liceum, więc jakieś tam miałam znośne. Zachowanie miałam tragiczne. Przez 1 i 2 klasę gimnazjum miałam naganne, a w trzeciej wyprosiłam na odpowiednie :D Do liceum i tak sie dostałam. A najlepsze jest to, że wybrałam przez przypadek inny profil. Chciałam na humana, a wybrałam dziennikarstwo. Nasza klasa byłą najmniejsza. Było nas kilkanaście. Dwóch facetów, reszta to dziołchy. Mieliśmy psychologa, bo nasza klasa była specyficzna. Ciągle się kłóciliśmy. Ja byłam takim śmieszkiem. Ale wiele czasu zamykałam się w sobie. Byłam bardzo zakompleksiona. NIe lubiłam swojej osoby. Gardziłam sobą. Poza szkołą byłam inną osobą. Miastowa wariatka, która zrobi wszystko, poza normami itd. Mniejsza o to. Oceny były różne. Z angielskiego, polskiego byłam dobra, chociaż wgl nie czytałam lektur. Matmy nie lubiłam i tych ścisłych nauk. Filozofii wtedy nie ogarniałam. Właściwie, to mnie połowy czasy nie było w szkole. Wagary, palenie w pokoju trawy i 2 tygodnie siedzenia w domu. Nie przejmowałam się niczym. Dobrze mnie koleżanka niedawno opisała - "Lekkoduch z Ciebie. Czasem Ci tego zaszdroszczę." Dobra, zdałam maturę, bo pół roku się uczyłam NA MAXA.

Angielski 90%, matma 52% xD, Polski rozszerzony 64%, podstawowy 60%, i biologia dodatkowa - 32% haha. Studia to już okropna historia. Fobia społeczna i moja uległość wysłała mnie do innego miasta, do akademika, na studia "połżnictwo". Rodzina mnie zmusiła, ech. A ja chciałam coś humanistycznego. Potem wróciłam do chaty, bo przez fobię społeczną nie dałam rady tam wytrzymać. Próbowałam jeszcze dwa kierunki w swoim mieście - pielęgniarstwo, filologia angielska. Tragedia. NIc z tego nie jest w kręgu moich zainteresowań. Idź, idź. Będzie praca po pielęgniarstwie. Zresztą wtedy kłopoty z psychiką przybrały maksymalną moc. Zaczęło się badanie mojej psychika - diagnoza: borderline. Jakieś chore jazdy. Dziwny okres. Zrezygnowałam ze studiów, choć rodzina mocno naciskałam. Jednak choroba zniszczyła jakiekolwiek moje siły o walkę o życie inne niż mam teraz. Zaczęłam pracować z rodziną. Najpierw miałam stres, ale ostatecznie zaczęłam dobrze sprzedawać i gadać z klientami. Dziś robię to samo, ale mam częściową emeryturę. NIe muszę już pracować tak dużo. Kilka dni w tygodniu, dość częste przerwy. Dużo wolnego czasu. Chyba dobrze. Mam czas dla siebie. Mam zrobione dwa kursy z certyfikatem: psychologia społeczna, psychologia osobowośći (dyplom tutaj też). Mam teraz 3 wykupione kursy, też w tematyce psychologicznej, albo bardziej - rozwoju osobistego. Moją pasją jest pisanie, czytanie, muzyka. Czasem rysowanie. Kiedyś sport, teraz bardziej nauka. Filozfia, psychologia. Lubię też dekorowanie wnętrz, makijaże, ciuchy i kosmetyki :D No co. Mam fioła na punkcie pielęgnacji, metamorfozy, zmiany włosów. 

 

Chciałabym iść na studia. Mamy teraz w mieście nowy kierunek: psychologia. Szok. 5 lat nauki. Nie dałabym rady. To jest naprawdę wymagający kierunek. Dużo nauki. Kursy to inna sprawa.

I tak bym nie pracowała w zawodzie przez chorobę. Ech. Może w innym życiu będę pomagać, zamiast szukać pomocy 🙂 

 

PS: lubię też tematy ezoteryczne, magiczne, teorie spiskowe itd. - ale z rozwagą 🙂 

 

 

 

 

aesthetic school life _3.jpeg

MarilynMansonJoinsAMERICANGODSSeason3_Easy-Resize_com.jpg.550ad558f1d9090fcd90450438ebafd7.jpg

 

Boję się być podobnym do wszystkich, których nienawidzę. Boję się porażki. Boję się utraty kontroli.

Uwielbiam balansować między chaosem, a kontrolą we wszystkim, co robię. 

I boję się być całkowicie akceptowalną owcą w społeczeństwie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lubię też szlajać się po mieście, albo na inne tereny

niestety mam słabość do zakupów - to nie jest dobre.

MarilynMansonJoinsAMERICANGODSSeason3_Easy-Resize_com.jpg.550ad558f1d9090fcd90450438ebafd7.jpg

 

Boję się być podobnym do wszystkich, których nienawidzę. Boję się porażki. Boję się utraty kontroli.

Uwielbiam balansować między chaosem, a kontrolą we wszystkim, co robię. 

I boję się być całkowicie akceptowalną owcą w społeczeństwie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam matury z powodu wyjątkowej tępoty matematycznej. Może jakbym miał teraz jakiegoś nauczyciela, który by mnie nauczył matmy od podstaw, to może, bym zdał maturę.

 

Miewam o tym fantazje, tylko na co mnie to? I u mnie jest taki paradoks, że mam zainteresowania ścisłe - szczególnie medycyna, farmacja, interesowałaby mnie praca w laboratorium i przeprowadzanie badań.

 

Ale żeby dostać się na takie studia , to musiałbym być doskonały z matmy, a mi to nie grozi.

 

Musiałbym iść na studia humanistyczne, tylko przecież nic one mi nie dadzą - pewnie bym poszedł na jakąś filologię.

 

A te wszelkie szkoły policealne i kursy, to dziadostwo dla mnie. Żadne kierunki mnie nie interesują np. barberstwo, kucharstwo czy terapeuta zajęciowy. 

 

Jeśli już trafi się jakiś ciekawy kurs, to okazuje się on stratą czasu i tak skończyłem grafika komputerowego parę lat temu i zaraz po tym AI się bardzo rozkręciło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłam zawsze raczej dobrym uczniem, ale nie wybitnym. Lubiłam się uczyć, ale nie wszystkiego i brakowało mi systematyczności.

W liceum byłam w klasie biol-chem, a na studia poszłam na historię, bo mnie historia zaczęła interesować. I chciałam być nauczycielką, bo myślałam, że mam do tego dryg.

Teraz w sumie ciągle się uczę. Pracuję jako analityczka, głównie z numerami, sql i statystykami. Ale w dziale Compliance, więc muszę też czytać dużo regulacji. Jak zwykle pomieszanie z poplątaniem, ale lubię to. Lubię się uczyć przez całe życie, a praca daje mi takie możliwości. Po pracy też lubię pogłębiać wiedzę. 

Nie mam zdania na temat aktualnej edukacji, do szkoły chodziłam zbyt dawno temu, a dzieci nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×