No trochę tak bo to było jednak trochę nie fair zabierać mój alkohol, z drugiej strony każdy dał mi jakiś prezent urodzinowy a to ja poległam zostawiając ich bez organizatora i solenizanta w jednym.
Więc nie mam żalu o te alko, bardziej o to że nic nie zostawili a następnego dnia jak się obudziłam to suszyło mnie jak nigdy wcześniej.