Perłowy
Użytkownik-
Postów
85 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
10 607 wyświetleń profilu
Osiągnięcia Perłowy
-
Ja mam zespół Raynauda, przy niskich temperaturach,tak poniżej ok 0st, palce u kończyn robią sie białe z niedoboru krwi i ogólnie odczuwanie zimna jest bardziej nasilone niż wcześniej. To niby jest związane z układem nerwowym ale symptomy jak najbardziej somatyczne.
-
Olejek CBD (Green Line 10% Full Spectrum)
Perłowy odpowiedział(a) na temat w Medycyna niekonwencjonalna
@Catriona może i tak ludzie je dobierają. W sumie na poczatku tez tak miałem ale potem to juz bylo na zasadzie że co nie robi żadnej różnicy to idzie w odstawkę a co działa zostaje. I w sumie juz nic nie dobrałem na stałe od paru lat choć próbowałem inne rzeczy. No widzisz,od wielu ludzi słyszę że ashwaganda to pic na wodę. Mi ona(500mg) zrobiła ogromną różnicę na stres kiedy zacząłem ja brać pare lat temu do tego stopnia że jestem od niej uzależniony bo kilka razy próbowałem z niej zejść jak sie zaczynałem czuć lepiej i efekty były takie że aż mnie ciarki przechodzą....wiec tak jak wcześniej pisałem, kombinacje leków plus i tak kazdy jest inny i wychodzi jak na ruskiej ruletce heh -
Olejek CBD (Green Line 10% Full Spectrum)
Perłowy odpowiedział(a) na temat w Medycyna niekonwencjonalna
Ja miałem podobne wrażenia po cbd jak conditioner czyli średnio przyjemne. Podejrzewam że przy różnych lekach i suplementach jakie każdy lub większość stąd bierze to troche jak ruska ruletka z takimi specyfikami. Ja np po tryptofanie mialem masakryczne spanie, sny jakby na jawie calutką noc i zero wypoczynku. Ale to bedzie spowodowane w moim przypadku przez mój lek mirtazapine i inne suplementy jak ashwaganda. A na kogoś innego jak morvene najwyraźniej działa dużo lepiej. -
Wstyd sie trochę przyznać ale chodziło sie na wagary czasem do obozu w latach 90tych zanim jeszcze bilety wprowadzili i gdy bylo dużo mniej zwiedzajacych. Tam był taki jakby zbiornik spory wykopany w ziemi i na nim sie siedziało...
-
Czego się spodziewać po ćwiczeniach fizycznych?
Perłowy odpowiedział(a) na MiśDuży temat w Medycyna niekonwencjonalna
Jesli chcialbys pocwiczyc sam w domu bez żadnych przyrządów tak żeby mięśnie calego ciala popracowały to z całym sercem polecam kanał yt growingannanas. Niemka ale wszystko ma po angielsku choć jak nie mowisz po ang to nie powinien byc problem bo to tylko chodzi o tytuły sesji treningowych.Ja natknąłem sie na niego podczas pandemii i dosłownie zakochałem sie w jej ćwiczeniach. Ona ma różne stopnie zaawansowania ćwiczeń, dla początkujących np z pompkami na kolanach też. Pamiętam jak ja z nią zacząłem ćwiczyć w 2020r to miala ok miliona subskrybentów. Teraz ma ich 8 milionów. I wcale sie nie dziwię. Ja mialem wtedy prace fizyczną ale mimo to nie mogłem sie zawsze doczekać na kolejny trening z nią. Endorfiny i polepszone samopoczucie po nich były bezcenne. Tak wlasnie ona fajnie dobiera ćwiczenia. Nie koncentruje sie na jednej partii mięśni przez 5 czy wiecej minut tylko czesto je zmienia tak że miesnie dopiero co przeciwczone maja szanse odpoczac a zamiast tego jakas inna partia i tak na przemian. Wlasnie tak pare godzin przed snem w sam raz. Przerobiłem wtedy kilka różnych kanałów tego typu i zawsze mnie kazdy przed nią odrzucał tym że koncentrowały sie przez 5 czy więcej minut na jednej partii mięśni a czlowiek nie przyzwyczajony nie da rady i do tego łatwo sie nią wkrada nuda. No i odpowiednia dieta jest równie ważna jeśli chcesz zrzucić kg. To nie byl moj priorytet wtedy zeby zrzucić brzuszek,priorytetem było lepsze samopoczucie ktore mialem po ćwiczeniach z nią. A utrata wagi przyszła sama i byla baaaardzo miłym dodatkiem ktory tylko polepszyło samopoczucie i nawet sam sie sobie zacząłem podobać -
Czego się spodziewać po ćwiczeniach fizycznych?
Perłowy odpowiedział(a) na MiśDuży temat w Medycyna niekonwencjonalna
Te kontuzje kolan to nie od biegania były właśnie przypadkiem? Znam ludzi którzy wlasnie tak regularnie biegali jak Ty i niestety nadwyrezyli kolana z tym ze tak byli uzależnieni od biegania ze 2tyg po operacji kolana znowu biegali i... znowu mieli problemy z kolanami. Ostatnio oglądałem ciekawy program o bieganiu czy tam joggingu. Porównywali chód do biegania i mówili niby ze dla organizmu tak naprawdę nie ma różnicy czy przejdziesz 5km czy przebiegniesz. Jako że sam jestem chodziarzem i biegaczem ( byłym ale jednak pare ładnych lat biegałem) w sumie jestem w stanie sie z tym zgodzić jesli chodzi o np " czyszczenie arterii" czy utratę wagi. Choć co do endorfin to fakt że po przejściu 5km nie bedzie sie ich doswiadczac az tak jak po przebiegnieciu 5km. -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Perłowy odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Też ciężko u mnie, miałem kilku tygodniowe ciut lepsze okresy w drugiej połowie zeszłego roku gdzie mogłem pracować i jakoś tam funkcjonować. Teraz juz od ponad miesiąca ta porąbana niemoc, sen nieregenerujacy, jakby mózg nie funkcjonował i był przegrzany całkowicie. Jprdl -
Może nie do końca z tej grupy leków o ile wiem, ale przeciwdepresyjna mirtazapina u mnie powoduje wzrost lęków, szczególnie w pierwszej połowie dnia. Z tym ze zacząłem to zauważać dopiero jak zacząłem brać sie za siebie i zmniejszać dawkę,uprawiać sport itp itd. Wcześniej gdy bylem na maksymalnej dawce 45mg i żyłem bardzo niezdrowo,jak na to patrze z perspektywy lat, byłem I tak jednym wielkim chodzącym lękiem i nie mialem szans z takim samopoczuciem zauważyć jak mirtazapina na mnie wpływa. Niestety okazało się że dalsze zniżanie dawki jest baaardzo trudne nie wspominając już o całkowitym zejściu z tego syfu.
-
A ja sie zastanawiam dlaczego tyle z nich uznano za czarownice i spalano na stosie
-
@aniam97jak sie miewasz?
-
Polecisz jakiegoś robota?
-
Ja tam, w zależności od samopoczucia, lubie nawet o byle czym i bez znaczenia porozmawiać nawet jak mnie temat srednio interesuje. Pozwala to na chwilę oderwać sie od swoich myśli, taka ciekawość niemalże dziecięca swiata. Choć mam raczej na myśli osoby z dalszego otoczenia lub obcych bo jesli o rodzinę chodzi to za dużo traum miedzy nami i w moim przypadku moje problemy z sobą wywodzą się glownie z domu rodzinnego więc to o czym piszę jest tez trudne zazwyczaj w rodzinnym wydaniu...chociaż nie niemożliwe i puste rozmowy dla samej rozmowy tez sie potrafią zdarzyć. Ja się wlasnie nauczyłem w ostatnich kilku latach być bardziej elastycznym ,poza ostatnim rokiem,gdy samopoczucie przez wydarzenia zyciowe sie pogorszyło, aby właśnie próbować być kompletnie tu i teraz w kazdej rozmowie i nie podchodzic autmatycznie negatywnie do danego tematu, z tym ze tak jak napisałem wczesniej do Dalji, to ważne żeby moja relacja z rozmówcą nie była obciazona przeszłością bo wtedy to tez tracę bardzo szybko zainteresowanie celowo. Skoro kogos nie trawię to raczej ciężko zdobyc sie na elastyczność lol. Więc jeśli chodzi i grupę jakichś znajomych czy bezpośrednich współpracowników z którymi mi nie po drodze to mam tak samo jak Ty raczej.
-
Wg mnie takie "pozytywne /cenzura/y" są równie ważne bo pozwalają wyrwać sie chociaż na chwilę podczas rozmowy z negatywnego toku myślenia w ktorym osoby z zaburzeniami tak czesto lubią lub bardziej ,ze tak sie przyzwyczaili, "pływać".
-
Jeśli Ci przechodziło to najprawdopodobniej teraz też przejdzie, tak samo jak mi,choc mi przechodził ten dziwny stan po kawie po połowie dnia mniej wiecej. Od tego czasu nie tykam kawy na czczo może też powinnas pomyśleć żeby tego nie robić na przyszłość. Mi w ogóle kawa raczej nie służy I rzadko ja piję po tym jak kiedys piłem ją nalogowo.
-
Ja kawy nie mogę pic na czczo. Czuję sie wtedy masakrycznie choc ciezko to opisać. Drgawki, zmieszanie jakbym spalił jakies nielegalne substancje