Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Gabbana

Użytkownik
  • Zawartość

    78
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Miał ktoś z was mioklonie (chyba tak to się nazywa) - takie zrywy mięśni przed zaśnięciem? Miałam już różne objawy nerwicy ale takie coś mam pierwszy raz :(. Ostatnio miałam bardzo silny stres, i mięśnie niesamowicie mi się wtedy spięły, chyba jak stres zaczął troszkę puszczać zaczęły się te zrywy... Głównie przed snem lub gdy leżę i odpoczywam (ale to raczej rzadkością) dodatkowo w tym samym czasie zaczęło się uczucie jakby rozluźniania w głowie (też raczej przed snem) i uczucie zatkane go ucha (cały czas). Boję się że stresem wywołałam sobie jakąś chorobę neurologiczną.. A z racji tego że jestem w ciąży nie mogę zrobić żadnych badań obrazowych...
  2. To była jednorazowa sytuacja (tym razem). Coś w stylu: zaginęła mi bliska osoba i nie wiadomo czy żyje czy nie i co się z nią dzieje. I dziś się znalazła. A mój lęk jakby pozostał...
  3. Witajcie, z nerwica mecze się już kilka lat, raz jest gorzej raz lepiej, radzę sobie bez leków, albo może radziłam... W każdym razie ostatnio miałam bardzo silny lęk (ataki paniki, płacz, drżenie ciała, zawroty głowy itp). Teraz okazuje się że nie ma się czym martwić. Stres niby minął wszystko jest ok... Ale jakoś wcale nie czuje się jakoś "wolna" do tej pory trochę się trzęsę, trochę się boję (oczywiście mniej niż przedtem) ale coś jednak jest nie tak. Czy ktoś tak miał? Czy to minie?
  4. Czy wam też drogie Mamy w ciąży towarzyszył taki ogromny lęk przed tym że dzieciątko urodzi się chore? Nie umiem sobie z tym poradzić szczególnie że krwawienia miałam już w 4 tygodniu i jestem na duphastonie
  5. Chyba jestem okropnym człowiekiem i egoistką. Byłam z chłopakiem 5 lat za 2 miesiące miał być ślub a ja go odwołałam. Nie wiem czemu, ale czuję że nie kocham tego człowieka, to znaczy kocham ale jak brata a nie męża. Chociaż tak bardzo mi go szkoda. Wiem że kocha mnie nad życie. Zastanawiam się czy nie zmienić tej decyzji i przemęczyć jakoś to życie żeby nie cierpiał strasznie się się z tym czuje. Nie wiem co robić. Moja Rodzina też jest tym załamana bo to na prawdę wspaniały człowiek ale chyba nie dla mnie. Sama już nie wiem czego chce. Nic nie już nie cieszy, życie wydaje się być okropne mimo że mam dobrą pracę, wykształcenie, nie wiem czego mi brakuje
  6. Co mi się uda poczuć lepiej to zawsze to wraca... Czasem mam miesiąc czasem kilka spokoju a potem znów ten lęk, zmęczenie i ogólnie cała jestem przybita, dostałam nowa pracę i zamiast się cieszyć to ciągle chce mi się płakać i wcale nie chcę do niej chodzić, mimo że praca i ludzie w niej są naprawdę ok. Ale jednak dosyć mnie to stresuje :( Chciałabym coś z tym zrobić, wyleczyć się raz na zawsze ale jak? Ktoś może chodzi na jakąś terapię? Może coś doradzić? Warto iść?
  7. Z szumami męczę sie juz latami, czasem mam wrażenie że sie do tego przyzwyczaiłam, a innym razem nie moge wytrzymać ... byłam już u kilku laryngologów ale po za tym ze mam niedosluch na jedno ucho nic nie stwierdzili ... Teraz przy tej całej pandemi jest gorzej, szum mam prawie caly czas i to bardzo glosny przez to ze depresja i nerwica mi sie nasiliły ... no bo, koronawirus dosyć konkretnie zniszczył mi plany na ten rok - miałam mieć ślub i duze wesele, a potem podróż poślubną, pierwsze w zyciu prawdziwe wakacje i pewnie nic z tego, na razie jeszcze czekamy z decyzją ale nie wiąże z tym jakis większych nadziei, w dodatku straciłam prace ... a nie ma dla mnie niczego gorszego niz szukanie nowej pracy Juz nawet nie mam siły płakać.
  8. Moja nerwica weszła na nowy wyższy level. Od zawsze miałam pecha więc ta cała sytuacja mnie ... nawet nie dziwi ale wydaje sie to takie nieprawdziwe, nierealne ... Ten cały koronawirus ... Straciłam prace, w tym roku w lecie miałam mieć ślub, wesele na ponad 200 osób. Tak sie cieszyłam mogac to przygotowywać, sama robiłam zaproszenia, winetki, śpiewniki, zawieszki na wódkę, wystrój sali i koscioła itp itd ... a teraz juz sama nie wiem czy to odrealnienie, czy po prostu tego wszystkiego nie ma, czuje się jak we śnie albo w jakimś innym matrixie. Czuje się jakbym cały czas chodziła pijana. Mam wrażenie że wczorajszego dnia nie było niby go pamiętam ale ... nawet nie umiem tego wytłumaczyć jak sie czuje ... i tak prawie caly czas, na okrągło .. a w dodatku boje sie tego uczucia ... czy ktoś też tak miał?
  9. @patrycja03 spokojnie nie umrzesz! Bedzie ok, nic sie nie martw. To wkrecanie sobie że umrzesz to tylko objaw nerwicy. Wszystko będzie w porzadku, nawet jeśli to 3 migdał to nie zostawią Cie na operacje - na taka operacje się czeka kilka miesiecy.
  10. Czuje sie koszmarnie. Zwolnili mnie z pracy (z powodu redukcji etatów spowodowanej epidemia), możliwe (a raczej bardzo prawdopodobne) że bede musiała odwołać wesele na które czekaliśmy 3 lata (oczywiście uważam że to jedyne wyjście w takiej sytuacji, zdrowie swoje i innych ważniejsze od wesela ale jakoś tak przykro jednak:() i ogolnie boje się o życie moje, mojej mamy i wgl całej rodziny ... i o gospodarkę też się boje. Jest do dupy. Czekam Na jakieś dobre wieści ...
  11. Mam dokładnie tak samo, i boję się tego wirusa przez to coraz bardziej.
  12. A, sory zle przeczytalam. Tez mysle ze zamkniecie granic byloby najlepsze. Tylko ze musieli by to zrobic wszyscy, wszedzie nie tylko polska, bo to nic nie da
  13. Ja nie mówie ze wszyscy mają powiązania z Włochami chodzilo mi o to ze ludzie najczesciej tam jadą na narty ale mówiłam raczej ogólnie ze wycieczki turystyczne raczej nie są wskazane teraz. I nie bagatelizuje tego właśnie. Ale najlepszym wyjsciem z sytuacji jest zachować spokój i dbać o higienę a nie jezdzic na wycieczki. Przeraza mnie po prostu przekazywanie tego w mediach ze wszyscy umierają, przez to umrą ale na zawal.
  14. Przepraszam wszystkich za ten agresywny komentarz, ale już mnie szlak trafia ... ja wam powiem, że ten koronawirus zaczyna mnie juz wku***ać powoli. Nic się nie słyszy o tym ile osob wyzdrowiało tylko media rozdmuchują to ile umarlo itp itd. Z tego co wiadomo 80% przechodzi to łagodnie a z tego co mówią media wychodzi że umiera kuźwa każdy:/ czy oni specjalnie sieją panike? Chcą żebyśmy poumierali na zawał zanim złapiemy tego wirusa?! Ale najbardziej wkurzają mnie ludzie! Tak! Ludzie to idioci! Musi jechać na narty do włoch. Ha! Zeby się nie posral z tego szczescia na tych nartach, jakby sobie nie mogł odpuścić teraz! Powinien byc oskarżony o umyślne narażanie innych. Moze jemu nic nie bd ale może zarazi kogos kto będzie przechodził to ciężej!
×