Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak można nie chcieć być dawcą po śmierci


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

Ja śmiem sądzić, że co po niektórzy zmieniliby zdanie odnośnie aborcji jakby sobie zobaczyli takie na siłę ratowane i urodzone dzieci i to jak wygląda ich "życie" (w cudzysłowie bo tego życiem nazwać nie można, co najwyżej wegetacją).
Jaką radość z życia ma taka 12-latka (obecnie jeśli jeszcze w ogóle żyje to ma już z 15-16 lat) która nie mówi, nie jest w stanie sama usiąść, zjeść, o chodzeniu nie ma co mówić nawet, waży 10kg i ląduje co chwilę w szpitalach na operacjach albo z powodu niedrożności przewodu pokarmowego, z niewydolnością oddechową i pierdyliardem innych problemów? 
Dziecko od życia płodowego nie rokowało, urodzone skrajnie przedwcześnie, ratowane na siłę bo matka się upierała i nadal ratowana na siłę, chyba że chirurg leczący zmądrzał i poszedł po rozum do głowy i odmówił w końcu dalszej uporczywej terapii (tego nie wiem bo już w tym szpitalu nie pracuję).
O życiu matki nawet nie wspominam bo sama to wybrała te X lat temu i nadal pewnie wybiera, mimo że zdaniem anestezjologów, którzy znają to dziecko od noworodka, temu dziecku już dawno (od razu po porodzie) powinno pozwolić się po prostu umrzeć bez bólu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Noire Panthere napisał(a):

Ja śmiem sądzić, że co po niektórzy zmieniliby zdanie odnośnie aborcji jakby sobie zobaczyli takie na siłę ratowane i urodzone dzieci i to jak wygląda ich "życie" (w cudzysłowie bo tego życiem nazwać nie można, co najwyżej wegetacją).
Jaką radość z życia ma taka 12-latka (obecnie jeśli jeszcze w ogóle żyje to ma już z 15-16 lat) która nie mówi, nie jest w stanie sama usiąść, zjeść, o chodzeniu nie ma co mówić nawet, waży 10kg i ląduje co chwilę w szpitalach na operacjach albo z powodu niedrożności przewodu pokarmowego, z niewydolnością oddechową i pierdyliardem innych problemów? 
Dziecko od życia płodowego nie rokowało, urodzone skrajnie przedwcześnie, ratowane na siłę bo matka się upierała i nadal ratowana na siłę, chyba że chirurg leczący zmądrzał i poszedł po rozum do głowy i odmówił w końcu dalszej uporczywej terapii (tego nie wiem bo już w tym szpitalu nie pracuję).
O życiu matki nawet nie wspominam bo sama to wybrała te X lat temu i nadal pewnie wybiera, mimo że zdaniem anestezjologów, którzy znają to dziecko od noworodka, temu dziecku już dawno (od razu po porodzie) powinno pozwolić się po prostu umrzeć bez bólu.

No bo to jest właśnie tak po prostolinijnemu traktowana ‚ochrona zycia’.

oczywiscie, ze jakby przyszło zobaczyc od strony praktycznej jak to wyglada a nie na poziomie teoretyzowania i na poziomie, ze to chodzi o innych, a nie o swoja sytuacje to łatwo być takim obrońca zycia.

kazdy ma prawo do zycia i nie wolno decydować za innych ok - ale decydować, żeby prowadziło wegetację a nie życie już można? Ktos pytal ich  o zdanie czy im sie to podoba i chcą zyc w wiecznym bolu itd?

 

już nie wspominając o hipokryzji krzykaczy, przecież panowie z frakcji politycznych wrzeszczących za całkowitym zakazem sami w zaciszu, we własnej sprawie robią coś innego. Mówił o tym dr Dębski, szkalowany przed obrońców zycia obrzydliwie, mimo ogromnych zasług dla dzieci i matek i mocno przez nie szanowany. Polityk PiS zapytany dlaczego skoro jest anty aborcja chce jej dokonać z partnerka czy tam zona z powodu zespołu downa (który przy tych wszystkich bezczaszkowych wydaje sie lajtem i tak), odparł, ze to jest wyjątkowa sytuacja ;)

i to jest w tym wszystkim najbardziej perfidne, obrzydliwe, bo sami robią co chcą; a publicznie chcą układać innym życie w tak ważnych sprawach dla własnych zysków politycznych. 

co innego jak ktos ma takie poglądy jakie ma (chociaz im sie dluzej nad tym zastanawiam, to sie zastanawiam mocniej czy taki sadyzm który przytoczyłaś wyżej powinien być legalny), a co innego jak sie narzuca coś innym w imie potrzeby kontroli i polityki i miesza ludziom w głowach.

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego, co wiem zaprzestanie uporczywej terapii jest zgodne z nauką kościoła. Czyli niepotrzebnie nie przedłużamy cierpienia. Patrz: śmierć Jana Pawła II.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×