Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak można nie chcieć być dawcą po śmierci


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

14 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Wy sie cieszcie ze nie ma nakazu aborcji, bo w przypadku niektórych przypadków to byłoby 10x bardziej humanitarne. A my sie głowimy czy można pozwolić abortowac płód bez czaszki i co na to kościół. Co za absurd 

Prawnie nie ma nakazu, ale ile jest takich przypadków,że lekarze wywierają presję?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Niemowlę też nie przeżyje bez matki

Przeżyje. Z inna osoba.

Teraz, Żaba Monika napisał(a):

A zakazywanie aborcji prowadzi jedynie do tego, że się ją wykonuje późno i w niebezpiecznych warunkach.

To tak jak ze smażeniem sie w upałach. Problem będą mieli glownie biedni.

1 minutę temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Prawnie nie ma nakazu, ale ile jest takich przypadków,że lekarze wywierają presję?

To bardzo rozsądni lekarze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Zaba Ci tam wyżej ładniej pojasnila;)

 

zależy jaki masz stosunek emocjonalny do tego. Jesli nie planujesz ciąży bądź jej nie chcesz - może i wyżej od pleśni ale dalej go nie chcesz i dalej nie czujesz sie jak zabójczyni jak przyjdzie wyczekiwany okres. 
jesli wyczekujesz to pewnie od 1 dnia ma imie.

Nie zauważyłam żebym została pojaśniona.

Od kiedy emocje mają decydować o moralności i prawie? Ja mam np negatywny stosunek emocjonalny do lewactwa więc... 😉 Kobieta która naturalnie poroniła ma się uwazać za zabójczynię? Nonsens.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Już sam gwałt ryje banię. Czy dołożenie do tego morderstwa jest lekarstwem? I tak zostaje trauma do leczenia. A dziecko niczego nieświadome może znaleźć miłość w adopcji. Ja wiem, że podasz jako argument 9-miesięczną udrękę ciąży i porodu, ale życie nie jest sprawiedliwe i niektórym dowala więcej cierpienia.

Po co chodzić w ciąży ryzykować porodem, zeby oddac dziecko które będzie miało kiepskie życie w sierocińcu? 
No tak, cierpienie uszlachetnia. Jednym dowala więcej to dowalmy im jeszcze trochę na deser xD

to jest to słynne biczuj sie i pamietaj o śmierci. Nie kazdy jest fanem takiej filozofii życiowej 
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Tak, to już człowiek. O człowieczeństwie nie decyduje stopień rozwinięcia jakiegoś organu. Niemowlę też nie przeżyje bez matki. Jeśli zbadasz zygotę, to będziesz wiedzieć jakiego jest gatunku. I tak, możesz ją niezauważenie wydalić bez emocji, to proces wynikający z natury a nie twojego celowego działania.

Niemowlę przeżyje bez matki, nie przeżyje bez jedzenia i opieki, ale nie musi być od matki.

Jeśli coś nie ma mózgu ani układu nerwowego to nie odczuwa bólu ani nie ma świadomości, nie widzę więc żadnej wyrządzonej krzywdy. Nie wszystko co ma potencjał do życia musi żyć, większość plemników i komórek jajowych nigdy nie będzie życiem, choć mogloby być. Za to życiem jest matka, ona czuje, cierpi i ją boli, myślę, że lepiej dbać o już istniejące życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Zaba wyżej wyjaśniła jaka jest specyfika zarodka i tym maja sie właśnie kierować w ocenie - czyli nauka.

Uściślij.

 

14 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Usprawiedliwieniem jak najbardziej może być ‚wygoda’ kobiety bo to ona je 9 miesięcy nosi, naraża zdrowie, rodzi w bólach a potem musi minimum 18 lat wychowywać.

Wygoda to bardzo niemoralne usprawiedliwienie. To nie jest dobry świat gdy egoizm rządzi życiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Nie zauważyłam żebym została pojaśniona.

Od kiedy emocje mają decydować o moralności i prawie? Ja mam np negatywny stosunek emocjonalny do lewactwa więc... 😉 Kobieta która naturalnie poroniła ma się uwazać za zabójczynię? Nonsens.

Pojaśnila jaki status ma zarodek czy tam

plod na jakims etapie bo uparcie stosujesz narrację ‚zabijanie bejbika ‚ a to nie religia w 4 klasie podstawowej i to nie przejdzie ;) 
 

no poroniła na wczesnym etapie i ma to gdzieś / cieszy sie bo nie chciała być w ciąży. Jakaś wariatka cieszyć sie ze śmierci dziecka 😃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Ale jak ktos nie chce dziecka z gwałtu nie z powodu depresji tylko po prostu nie chce patrzeć codziennie na owoc gwałtu to jak zamierzasz go wyleczyć?

To super, że nie ma depresji. Tym bardziej może oddać do adopcji i nie oglądać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

To już wchodzą pierdy z kosciola nie mające nic wspolnego z rzeczywistością. Nie masz układu nerwowego - nie czujesz.

Wchodzisz już w te baśniowa retorykę i tak na pewno wszystkich byś przekonała, niestety mowisz pięknymi słowami nieprawdę.

To ja cię znieczulę i zabiję. Wtedy będzie ok, bo nie cierpisz 🤷🏼‍♀️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

To super, że nie ma depresji. Tym bardziej może oddać do adopcji i nie oglądać.

No. Tylko akurat może nie chciec i co wtedy, ma słuchać kogo? Jakichś osób trzecich reprezentantów instytucji która rości sobie prawo narzucania innym wszystkiego wedle własnego widzimisie czy jednak siebie ?

Teraz, Pieprz w moździerzu napisał(a):

To ja cię znieczulę i zabiję. Wtedy będzie ok, bo nie cierpisz 🤷🏼‍♀️

Ja jestem urodzona, dorosła, ukształtowana osoba, z zyciem i ludzmi którzy mnie kochają, wiec to będzie potraktowane jak zabójstwo.

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Godnie to by odszedł nie musząc znosić mek upokarzających w imie cholera wie czego plus traumatyzowac kobietę porodem dziecka które wiadomo ze umrze.

sadyzm w czystej postaci.

a argument ze skoro i tak umrze to po co ‚zabijać’ - a po co nie? Żeby mieć plusa u Boga?

Pisałam, że medycyna już sobie radzi z bólem takich dzieci. Wydobycie dziecka aby umarło szybciej traumą nie jest? Niby dlaczego? Jest ingerencja w ciało i jest śmierć dziecka. Po co nie zabijać? Po to żeby nie być mordercą.

15 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

narzucanie swojej etyki innym

Zakaz zabijania zdrowych dorosłych to też jest narzucanie czyjejś etyki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

wydalić bez emocji, to proces wynikający z natury a nie

A Jak ci narodzone dziecko odejdzie z powodow naturalnych to jednak nie jest bez emocji.

Wiec sama pokazujesz ze różnica jest diametralna 😃

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Po co chodzić w ciąży ryzykować porodem, zeby oddac dziecko które będzie miało kiepskie życie w sierocińcu? 
No tak, cierpienie uszlachetnia. Jednym dowala więcej to dowalmy im jeszcze trochę na deser xD

to jest to słynne biczuj sie i pamietaj o śmierci. Nie kazdy jest fanem takiej filozofii życiowej 
 

A dlaczego zakładasz, że będzie w sierocińcu? Noworodki mają wzięcie u bezpłodnych. A dlaczego nie zabić dzieci z ubogich patologicznych dzielnic od rodziców alkoholików? Pewnie mają przesrane jak ci z bidula. Aborcja prewencyjna byś nie był nieszczęśliwy, to już wyższy stopień marketingu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe czy gdyby do wiernych z ambony mówiono jezykiem faktow a nie jezykiem ‚morderstwo bejbika różowego’ nadal byliby tacy zdeterminowani w obronie zycia 😃

Teraz, Pieprz w moździerzu napisał(a):

dlaczego nie zabić dzieci z ubogich patologicznych dzielnic od rodziców alkoholików

Bo już żyją i byłoby to okrutne. Ale aborcja w dobrym momencie zaoszczędziłaby im wątpliwie radosnego zycia w patoli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do aborcji to rzeczywiście nie ma co dyskutować, bo do niczego to nie prowadzi. Ja rozumiem Twoje argumenty, Pieprz, ale jednak uważam, że zakaz aborcji powoduje więcej złego niż dobrego i jest okrutny. Przemyślałam ten temat dawno temu i raczej mam ugruntowane poglądy, Ty zresztą też, więc nikt nikogo nie przekona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×