To u mnie aż tak źle nie jest, bo poniżej 90 na 60 jeszcze mi nigdy nie spadło, także na takie leki na recepte sie nie kwalifikuje, u mnie zazwyczaj to jest 100 na 70 około , jak coś zacznę robić to powiedzmy te 110 na 75 podskoczy. W zasadzie mam tak od lat i żyję ale jak się słabiej poczuję, zmierzę , zobaczę ,że mam niskie to się czuję jeszcze gorzej także zgaduję,że to też nerwica potęguje te moje wkręcanie się, może po prostu wywalę ciśnieniomierz i będę zdrowsza? haha
No i dodam ,że jestem całe życie chuda jak patyk co podobno sprzyja niskiemu ciśnieniu.