Skocz do zawartości
Nerwica.com

Justufici

Użytkownik
  • Postów

    18
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Justufici

  1. Justufici

    Upały

    A moją wioskę cały czas wszystkie deszcze i burze mijają i ciągle dzisiaj pokazują ponad 30 w dzień, dawno tak nie wyczekiwałam ochłodzenia
  2. Justufici

    Upały

    To u mnie aż tak źle nie jest, bo poniżej 90 na 60 jeszcze mi nigdy nie spadło, także na takie leki na recepte sie nie kwalifikuje, u mnie zazwyczaj to jest 100 na 70 około , jak coś zacznę robić to powiedzmy te 110 na 75 podskoczy. W zasadzie mam tak od lat i żyję ale jak się słabiej poczuję, zmierzę , zobaczę ,że mam niskie to się czuję jeszcze gorzej także zgaduję,że to też nerwica potęguje te moje wkręcanie się, może po prostu wywalę ciśnieniomierz i będę zdrowsza? haha No i dodam ,że jestem całe życie chuda jak patyk co podobno sprzyja niskiemu ciśnieniu.
  3. Justufici

    Upały

    Dzięki za wskazówki, potestuje
  4. Justufici

    Upały

    Ja mam 30.5 w mieszkaniu bo dzisiaj praca zdalna, pewnie jak wczoraj dobije do 31, niestety polska centralna to jeszcze dzisiaj szatan mówi miłego dnia, dopiero jutro ma zacząć się ochladzać Jak żyje te ponad 30 lat to jeszcze takiego piekła nie było
  5. Justufici

    Upały

    To nie sa warunku dla normalnych ludzi, chyba,ze dla jakis beduinów z arabii
  6. Justufici

    Upały

    A jak już tak się dyskusja tutaj rozwinęła wesolo to mam to was pytanie jak sobie radzić z niskim ciśnieniem? Bo ogólnie raczej wszędzie jest zawsze temat ludzi z nadciśnieniem, jak ktoś ma niskie to zaraz lekarz mowi,ze pani to ma farta, udary, zawały panią miną...No niby tak ale te wieczne osłabienie, takie ciągłe niewyspania czy rozkręcanie się podczas dnia z prędkością starej babci bywa wkur..... Przeważnie mam około 100 na 70, czasem 110 na 75 to już jest ta wyższa granica, czasem 105 na 65-68....Każdy lekarz mowi,ze to bardzo dobre, serce nie jest obciążone i jest super i wlaściwie żadnej rady sensownej.
  7. Justufici

    Upały

    Ah,żebym ja to umiała , już dzisiaj jeden stan przed paniczny miałam, gorąc nasila moją nerwice na maxa, tak jakbym w ogole leków nie brała.
  8. Justufici

    Upały

    Ja jak widzę ludzi biegających teraz po dworzu to zawsze czuję się jak jakaś niepełnosprawna, ja ledwo po mieszkaniu swoim chodzę i bym tylko leżała...Mam wrażenie,że zejdę przez te 3 dni i się zakończą moje troski
  9. Justufici

    Upały

    Jedyne co mnie pociesza,ze to TYLKO 3 dni a potem już ochłodzenie, jakbym się urodzila w Hiszpanii i bym miala mieć taka pogode tygodniami to bym chyba umarła
  10. Lactobacillus plantarum sobie kup, w większości priobiotykow typowo na IBS jest, tylko bierz regularnie przez minumum 2 tyg,zeby poczuć taki 100 % efekt
  11. Justufici

    Upały

    I trzeba nie pić na pewno dziurawca jak ktoś lubi bo on potwornie z słońcem się gryzie. A on często jest do takich herbatek na uspokojenie wrzucany, więc trzeba uważać i patrzeć co się pije
  12. Justufici

    Upały

    Mam to samo, plus ja jestem z natury niskocisnieniowiec to w upały jeszcze bardziej mi doskwiera, wprawdzie z dwojga złego każdy lekarz mowi,ze niskie ciśnienie jest lepsze niż wysokie ale te wieczne kręcenie w glowie, osłabienie i ogólne powolne rozkręcanie się podczas dnia bywa męczace.
  13. Justufici

    Upały

    Zazdzroszczę tym co lubią takie warunki, ja niestety się podpisuję właśnie po tą drugą grupę,że ledwo mogę zebrać myśli, takie zwyczajne podstawowe funkcjonowanie przychodzi mi z trudem, nie mówiąc o jakimś faktycznym wysiłku intelektualnym który jest wymagany u mnie w pracy, także masakra przez duże M. Do tego każda poczucie slabości to moja nerwica potęguje jako "zaraz zemdleje, o boże"...tragedia... O ile w normalne dni leki już działają dosyć zadawalająco to w upały jakby kompletnie traciły moc i wszystkie objawy wracają.
  14. Justufici

    Upały

    Hejka nerwicowcy, jak znosicie upały, ja źle się czuję już od wczoraj od kiedy widzę te prognozy na weekend, jest mi słabo, ledwo zbieram myśli i w sumie wpadam w lekką panikę na samą myśl o tych 39-40 stopniach w niedziele...Mam wrażenie,że nie przezyje tych 3 dni Też tak macie, ze sie wam nasila wtedy ta podła nerwica?
  15. Justufici

    Witajcie.

    Zrób sobie cały pakiet Łącznie z tarczycą. Czasem może się okazac,że jest coś po za nerwicą jeszcze do uregulowania i tworzy takie mocne "combo", warto wszystko zbadać
  16. Zawsze jak przetrwałam taki pierwszy atak, jak długi by on nie był, to już kolejne albo mijały mi znacznie szybciej albo pojawiały się rzadziej bo miałam zakodowane w głowie, że to "tylko nerwica" i "tylko" moja głowa, u Ciebie na pewno będzie podobnie, teraz jak kolejne ataki będziesz miała już lżejsze bo będziesz pamiętała,ze przetrwałaś ten pierwszy. Ale do psychiatry i tak naprzód marsz ! Bo czasem po prostu leki są nieodzowne i nie ma się co ich bać, więcej szkody zrobisz sobie nie lecząc się niż ryzykując jakieś mało % statystyczne skutki uboczne leków 3maj się ! I zrób sobie badanie krwi jak wspominała wyżej koleżanka, bo takie akcje strasznie wypłukują nam potas i magnez i potem układ nerwowy jeszcze bardziej wariuje na takich deficytach
  17. Od wielu lat męczę się z nerwica, z nawrotami i okresami spokoju, czasem potrafi ją uaktywnić właściwie nie wiadomo co, siedzę spokojnie i dostaje niepokoju, uderzenie gorąca, oczywiście zaraz lece i mierze ciśnienie i mam podwyższone i to mnie jeszcze bardziej nakręca, zaczynam się bać ,że coś się stanie i nie umiem wyjść z tego koła... Ciśnienie zazwyczaj mam wtedy 130 na 90 , w tych granicach , czy te 90 rozkurczowe nie jest groźne? Bo ten wynik mnie zawsze wprowadza w jeszcze większy strach... Też miewacie takie sytuacje czasem bez jakiegoś konkretnego powodu? Dodam,że normalnie jestem niskocisnieniowym stworzeniem i norma u mnie to 100 na 70 albo 110 na 70-75 i te 90 rozkurczowe mnie przeraża i nakręca
×