Jestem świeży na forum, założyłem konto bo chcialem was zapytać o moje objawy nerwicy.
Mam już ją od kliku lat, natomiast dopier teraz dojrzałem na wizytę u psychiatry i ogólnie jakaś aktywna walkę farmakologiczną.
Naczytalem się sporo objawów jakie wy macie i chciałbym zapytać o różnice.
Większość z was piszę,że ma atak paniki który trwa powiedzmy 30 minut, godzinę a potem jest taki stan odpuszczenia i wraca wszystko jako tako do normy.
Natomiast u mnie wygląda to tak,że np czasem mam strach przed czymś , coś sie zaczyna dziać, puls mi skacze do 130, czuję potworny lęk i napięcie...Natomiast nie mam tego takiego szczytowego ataki paniki, tylko jakby to zatrzymuję się na tym poziomie a potem taki stan ciągłego napięcia i podwyższonego tetna w okolicach 90-100 utrzymuję kilka godzin, czasem nawet potrafi 1-2 dni aż czuję,że odpuszcza i wszystko wraca do normy.
Mam problem jak wyłączyć ten stan napięcia trwający po pare\parenaście godzin...Domyślam się,że to już tylko leki? Pewnie coś na uspokojenie albo jakieś beta blockery?