Skocz do zawartości
Nerwica.com

Omm

Użytkownik
  • Postów

    20
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Omm

  1. "3 «Błogosławieni ubodzy w duchu3, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. 4 Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. 5 Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. 6 Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. 7 Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. 8 Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. 9 Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. 10 Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. 11 Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. 12 Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków4, którzy byli przed wami."
  2. Wygrywa się doświadczenie takie jakie masz w obecnym momencie
  3. Tak. Zgadzam się z kolejnością emocji. Gwoli ścisłości, to jest nie do końca mapa emocji, lecz bardziej poziomów świadomości (choć oczywiście jedno jest związane z drugim).
  4. Imo wu wei jest dobre, jeśli się je dobrze rozumie - wybierać to, co lekkie, a resztę odpuszczać. Imo to jedyny dobry sposób życia.
  5. Tak po prawdzie...to swoje słowa skierowałem do pewnej innej osoby... Ale oczywiście moje słowa są aktualne także wobec Ciebie...Tobie także życzę wszystkiego dobrego, zwłaszcza w kontekście tego co teraz napisałeś... Poza tym z tego co pobieżnie widzę, to całkiem ciekawe treści tutaj wrzucasz...
  6. Z mojej strony w dalszym ciągu wyrazy sympatii i współczucia. Mam nadzieję, że odnajdziesz to, czego w głębi pragniesz. Z jakiegokolwiek źródła - pewnie najlepiej bezpośrednio od Boga. Powierzam Ciebie opiece Boga. Wszystkiego dobrego
  7. Jakiś czas temu uderzyło mnie coś, co sobie uświadomiłem. Obserwowałem w sobie takie myśli, impulsy, nastawienia...w końcu uderzył mnie wniosek, że jednak jestem narcyzem, a inne moje miłe zachowania wobec ludzi to fasada. Że jestem jednak zupełnie inną osobą niż myślałem o sobie... Wielki kosmiczny żart. Zacząłem się szaleńczo śmiać... Ostatnio podzieliłem się tym z terapeutką. Doszliśmy do tego, że jednak aż tak to nie...ale zgodziliśmy się, że prawdopodobnie mam subosobowość narcystyczną (ostatnio mocno się nasilającą). Ale sam już w końcu znowu nie wiem...na ile to subosobowość, a na ile osobowość... Chociaż tyle dobrego, że oprócz osobowości istnieje świadomość, która ją obejmuje...
  8. Omm

    Czekam na...

    Byle dotrwać do najbliższej sesji terapii...
  9. Czyżbyś szukał upewnienia się, że nie warto tego robić? Ta chęć upewnienia się jest nerwicą samą w sobie. Ostatecznie i tak nikt Tobie nie da zadowalającego zapewnienia - wszystko i tak będzie można poddać w wątpliwość. W głębi duszy intuicyjnie wiesz jaka jest dobra droga i jak chcesz postąpić. Ale zapewne się boisz, więc szukasz upewnienia dla Twojego umysłu, aby się uspokoił. To tak nie działa - wolność nie przychodzi w ten sposób. Wolność działa w ten sposób, że po prostu wybierasz to, co chcesz, wbrew wszelkim swoim psychologicznym uwarunkowaniom. Mnóstwo osób zaproponuje Tobie sposoby na to by nieco poluzować kajdany. Debatować między sobą będą jak bardzo je poluzować. Nerwica natręctw to jest jednak po prostu właśnie to, czego uczy społeczeństwo, tylko że do kwadratu. Normalność a zdrowie psychiczne to 2 różne rzeczy. Oczywiście że możesz. Jeśli myśli same się pojawiają, to nie Ty myślisz.
  10. Dopiero teraz zauważyłem. Anemon była wspaniałą osobą. Teraz cieszy się, że wszystko czego bała się, daleko od niej jest. Teraz cieszy się, że wszystko czego miała mniej, nie jest potrzebne jej. Śpij spokojnie, piękna, na naj, na na na na na naj, na na na na na naj... Śpij spokojnie, piękna, na naj, na na na na na naj, na na na na na naj...
  11. Dziękuję, Kocanko. To co piszesz bardziej do mnie przemawia niż przytoczona postawa terapeutki
  12. Ja się po prostu poddaję. Ciskam ręcznik na podłogę i odpuszczam. Mam dość. Może nie jest to sposób na depresję, ale przynajmniej przynosi mi to ulgę xD Nie kopię się z koniem, nie zadaję przynajmniej sobie bólu próbując robić coś wymagającego
×