Jak zeszli z benzo, to znak, że już jesteś jedną nogą w domu. Staraj się nie prosić o benzo, bo dłużej posiedzisz. Mówię to na własnym przykładzie. Jak zpytałam kiedy wyjdę, to też mówili, że około 2 tygodnie. I w sumie dotrzymali słowa. Pewnie by mnie wypuścili wcześniej, bo w sumie nic mi nie bylo, ale chcieli dojść do chociaż do 0,6 litu. I tak lit spadł jak wróciłam, zaczęłam więcej pić, moe przez to. Jestem miłośniczką wody z cytryną lub czegokolwiek, co możn wypić. Uwielbim też soki marchwiowie. Sporo tego picia u mnie, a to obniża lit. Lekarka zwiększyła o tabletkę litu więcej, a ja się bałam, że będzie chciała znowu wziąć mnie na oddział. Wiesz... im dłużej się tam siedzi, to tym bardzie jest to męczące i chcesz być tak po ludzku wolnym. Nie kojarzę ile tam jesteś. Ja byłam ok. 7 tygodni. Czy było ciężko? No, tak. Jak schodzili mi z benzo + pregabaliny. Czułam to, choć n a pocątku nie zczaiłam, że już jestem bez pregabaliny. Pegabalina to mój ulubiony lek. Cy tolerka wzrasta? Pewnie tak. Zaeży też od potrzeb. I tak do niej wróciłam, bo robi mi dzień.
Pobyt trzeba przetrwać. Jak powiedzieli Ci, że zostało Ci około 2 tygodnie, jeśli będzie w miarę ok, to wypuszczą. Za tydzień zapytaj znowu, poproś o konkretną datę. Ja ich trochę męczyłam. Raz poszłam do ich gabinetu i powiedziałam, że bardzo chciałabym wyjść, bo zaraz mam urodziny i rodzina za mną płacze xD Moja lekarka, która jest ordynatorką powiedziała, że jeszcze max tydzień. I wtedy już odliczałam dni i modliłam się, żeby lit był wysoki. Był średni, zwiększyli mi, a on i tak spadł xDDDDDD
Słuchaj, widzę, że głosy ucichły. To już mega sukces. Z samopoczuciem różnie jest, nawet zdrowi nie mają zawsze super hiper nastroju. Jak wyjdziesz, to będziesz w euforii przez jakiś czas. Pamiętam moje wyjść ---> no cudo. Świat jest piękny, jestem wolna, mogę iść gdzie chce, nikt mnie ciągle nie sprawdza. Te korzyści jakie mamy na co dzień, są często przez nas niedoceniane. Jesteś na leczeniu - jesteś już prawie w domy. Zleci. Tylko nie bierz benzo, bo to przedłuży pobyt.