Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zaręczyny na stojąco


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

4 godziny temu, Martolina1982 napisał(a):

Czuję podobnie i dla mnie to właśnie byłby koszmar ci gapiący się ludzie, ale jak wiemy my jesteśmy zaburzeni. Może zdrowi tak lubią 😜

Akurat zacytowalas zdrowego :D ale wiem co masz na mysli

4 godziny temu, Happyandsad napisał(a):

Chyba to zależy w jaki sposób się oświadczamy. Jeśli w standardowy to jak najbardziej nie miałbym nic przeciwko klęknąć przed wybranką mego serca :D 

Dla mnie mega słabe byłoby oświadczyć się na weselu kogoś innego. Sporo takich filmików gdzie panna młoda podaje bukiet jakiejś pani, a za nią nagle pojawia się przyszły (albo i nie) mąż. Aczkolwiek mam tu na myśli duże wesela, bo na takich małych, gdzie są sami najbliżsi to trochę inaczej. Z drugiej jednak strony to jest wieczór Młodych, nie wiem czy powinno się im odbierać tyle uwagi. 

Kiedyś widziałem filmik w którym para otwierała paczki z kartami pokemonów i on tam dodał kartę z oświadczynami. Dziewczyna się niesamowicie ucieszyła i żadnego klękania nie było jeśli dobrze pamiętam.

Na weselu innej pary? Masakra, co to za pomysł, zabierasz atencje od młodej pary. Pewnie moda z zachodu 

Jest jeszcze oswiadczanie się w restauracji podczas żarcia i wkładają pierścionki w bułkę czy inne żarcie. Genialny pomysł, ciekawe ile pierscionkow jest polykanych

 

4 godziny temu, Żaba Monika napisał(a):

Tez bym nie chciala publicznie, wtedy jest taki troche przymus powiedzenia "tak". 

Szczerze mowiac to w ogole bym nie chciala takiej niespodzianki, mysle, ze slub to jest cos, co trzeba omowic we 2, a nie nagle jeden wyskakuje jak Filip z konopii i trudno sie tak na szybko zastanowic. Moze omowili to juz wczesniej i wtedy to juz nie jest niespodzianka :D

No oświadczyny to raczej jak w związku się dobrze dzieje, na fali miłej. Takie zaręczyny po 10 latach to już wgl trochę sam się do nich zmuszasz pewnie 

3 godziny temu, sailorka napisał(a):

My wspólnie podjęliśmy decyzję o ślubie. Nie było żadnych zaręczyn. Jedynie teściowa dla przyzwoitości kupiła mi pierścionek, którego i tak nie nosiłam, bo nie lubię biżuterii, chyba że surferską.

Bez zaręczyn? Dziwnie tak trochę

Godzinę temu, Prince of darkness napisał(a):

Mi by tam pasowało. Na stojąco lepiej kolano nie boli przy wstawaniu, a to ważny argument. A co do całej reszty to droga wolna. Nie zamierzam tego praktykować. 

No jak to nie czujesz tej pięknej chwili jak klękasz i patrzysz w oczy 

58 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Lepsze na stojąco niz na klęcząco 😀

W miejscu publicznym w sensie takim, ze gawiedź wie o co chodzi to jakaś masakra. Gdybym nie chciała, to powiedziałabym tak, żeby nie zrobić przykrości a po tym cyrku odwołała na zapleczu xD

Dlaczego na stojąco lepsze? To tak mi się kojarzy z wyjebką

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Infinite Inanity napisał(a):

To powiedz mi dlaczego nie robią tego na osobności

Bo chcą podczas ekscytujacego czy ważnego wydarzenia lub dnia. I masz jeszcze bardziej do zapamiętania takie zaręczyny, są bardziej ekscytujące, więcej wrażeń, więcej się dzieje. No zdecydowanie. Zaręczyny na pokazie fajerwerków były super, taka znacząca chwila, wszyscy w tłumie wtedy happy i wypici, oni się pewnie świetnie bawili na tym sylwestrze. Wiadomo że jak ktoś woli takie po prostu o zaręczyny jako zwykle zapytanie i po wszystkim też ma prawo. Każdy ma inny gust

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja jestem romantyczką i chciałabym by mi się facet oświadczył klękając przede mną. Czy to w restauracji, czy podczas Sylwestra. Ma to swój urok i na pewno pod presją bym się nie czuła. Jakbym tego nie czuła to bym powiedziała "nie". Ale ja zawsze marzyłam o pierścionku który mi partner zakłada na palec. Może głupie i przestarzałe ale tak bym chciała.  🥰

Gdziekolwiek byś poszedł, czegokolwiek byś tknął, czyha tam rak i syfilis. Wypisany na nieboskłonie, jarzy się i tańczy jak zła wróżba. Wżarł się nam w dusze i jesteśmy tylko martwym przedmiotem, martwym jak księżyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Bo chcą podczas ekscytujacego czy ważnego wydarzenia lub dnia. I masz jeszcze bardziej do zapamiętania takie zaręczyny, są bardziej ekscytujące, więcej wrażeń, więcej się dzieje. No zdecydowanie. Zaręczyny na pokazie fajerwerków były super, taka znacząca chwila, wszyscy w tłumie wtedy happy i wypici, oni się pewnie świetnie bawili na tym sylwestrze. Wiadomo że jak ktoś woli takie po prostu o zaręczyny jako zwykle zapytanie i po wszystkim też ma prawo. Każdy ma inny gust

Wiesz zawsze mi się wydawało, że to taka intymna chwila między dwojgiem ludzi 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, sailorka napisał(a):

Dojrzale, była to decyzja dwóch dorosłych osób, a nie propozycja jednej strony.

No tak na chłopski rozum to to powinna być dezycja obojga ;) a nie jednego i czekającego łaskawie na zgode lub laski wymuszajace zaręczyny przez jakies triki typu podsuwanie facetowi jakichś zdjęc Grażyny, ze ta już sie ohajtala i jakies inne zenujace przekazy ‚podprogowe’ 😃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Co myślicie o zaręczynach na stojąco? xD 

W sumie to na stojąco mogłyby być, chociaż nie ukrywam że jakby były ku temu dogodne warunki to chyba wolałabym z przyklęknięciem na jedno kolano. Jak przedemną chłopak padł na dwa kolana to też się dziwnie poczułam.

 

6 godzin temu, Żaba Monika napisał(a):

Tez bym nie chciala publicznie, wtedy jest taki troche przymus powiedzenia "tak". 

Ja nawet się spotkałam z takim stwierdzeniem,że przy takich publicznych oświadcynach to lepiej je przyjąć i potem zerwać jak się ich nie chce. niż publicznie odmówić. 

Mogłabym w ostateczności mieć takie zareczyny jeśli wcześniej zdecydowanie bym zaznaczyła, że jestem gotowa na ten moment. 

5 godzin temu, sailorka napisał(a):

Jedynie teściowa dla przyzwoitości kupiła mi pierścionek, którego i tak nie nosiłam, bo nie lubię biżuterii, chyba że surferską.

Teściowa ci ten pierscionek dała, czy mąż, ale powiedział, że mama kupowała?

 

3 godziny temu, Krejzi1 napisał(a):

Gdybym nie chciała, to powiedziałabym tak, żeby nie zrobić przykrości a po tym cyrku odwołała na zapleczu xD

Jw. też bym pewnie tak zrobiła.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Infinite Inanity napisał(a):

Tak szczerze nigdy nie rozumiałem tej presji żeby zaręczyny czy ślub byly w konkretny sposób zaaranżowane. 

W sumie to nie ma takiej ogólnej presji. Chyba, że ktoś ma jakieś szczególne oczekiwania. Zaręczyny mogą być spoko w różnej formie, a nawet jak forma nie jest wymarzona to liczy się sam gest, decyzja.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Infinite Inanity napisał(a):

Tak szczerze nigdy nie rozumiałem tej presji żeby zaręczyny czy ślub byly w konkretny sposób zaaranżowane. 

Ja nie rozumiem kameralnych wesel na 400 osób dla ‚najbliższych’ i zapraszania siódmych wód po kisielu, bo rodzice każo 😛

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Infinite Inanity napisał(a):

Brakuje mi tu lajków. 
Nie rozumiem przeżywania przez niektóre kobiety - bo to zwykle kobiety - dnia ślubu czy zaręczyn jakby to nie wiadomo co było a cała reszta wspólnego życia już mało ważna. 

A skąd założenie, że przy przeżywaniu uroczystych chwil reszta życia jest mało ważna?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

A skąd założenie, że przy przeżywaniu uroczystych chwil reszta życia jest mało ważna?

Ale tu nikt nie mówi nic o przeżywaniu uroczystych dni, tylko o planowaniu przez dwa lata z dużą drobiazgowością jednego dnia. Bo chyba zgodzisz się, że nawet skromne i ciche oświadczyny bez stu świadków i ślub bez znajomych z podstawówki z którymi brak kontaktu można traktować poważnie i dobrze wspominać ?

Edytowane przez Infinite Inanity

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Infinite Inanity napisał(a):

Ale tu nikt nie mówi nic o przeżywaniu uroczystych dni, tylko o planowaniu przez dwa lata z dużą drobiazgowością jednego dnia

To trzeba było tak od razu. Mnie śmieszy np.certolenie się z wymyślaniem wzoru zaproszeń i drukowania tego specjalnie. Ja kupiłam w sklepie gotowce do wypisania długopisem i to w trzech wariantach, bo nie było tyle sztuk ile trzeba 😆

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×