Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Dryagan

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)

Rekomendowane odpowiedzi

Właśnie też myslalam, aby go założyć.

Ja walczę dalej, wpakowałam się w problemy, i stąd pogorszenie mojego stanu. Może minąć kilka miesiecy zanim te problemy się rozwiążą. Marzę o tym, aby to piekło się jak najszybciej skończyło. Mam nadzieję, że wytrzymam, bo tak źle jeszcze nie było nigdy z moją glowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Dryagan napisał:

@ala1983 jak wiadomo wszystko przemija, gorsze dni też przeminą. Tak samo jak i Twoje problemy - czego Ci życzę z całego serca - niech mijają jak najszybciej. 

Dziękuję. Chciałabym mieć w kimś wsparcie i zrozumienie. Tak jak ty masz w swojej rodzinie.

Mogłaby i być osoba obca. Ale teraz to nawet o psychologu nie mogę pomarzyć, tak długie kolejki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ala1983 tak, wsparcie jest potrzebne. Wiem jak to było wcześniej, przed tym jak założyłem rodzinę. Jazda w dół, jazda w górę... Dla rodziny można się starać... Ale dwa lata temu o mało wszystkiego nie straciłem, jak wpadłem w manię... niestety. Bardzo się tego boję. Nic nie jest dane raz na zawsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Dryagan napisał:

@ala1983 Jesteś pozytywną osobą

Rozumiem, że tak mnie odbierasz?

A ja dosłownie zabijam ludzi swoim depresyjnym myśleniem, smutkiem i podobno tez ciągłym narzekaniem.

Bardzo malo sie usmiecham i wielu ludzi ma o to do mnie wrecz pretensje.

Czasami staram się to zmienić. Działa tylko na chwilę. czy nie można przyjąć człowieka takim jakim jest?

Edytowane przez ala1983

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ala1983 ludzie zwykle nie widzą tego co naprawdę się czuje. I nie przyjmują go takim jakim jest, niestety. Też mam z tym problem. W realu bywam odbierany raczej negatywnie, nie umiem nawiązać kontaktu z towarzystwem i właściwie nie mam przyjaciół, nawet kumpli. Teraz już mi zresztą na tym nie zależy, żeby ich mieć. Kilka lat temu owszem, bo czułem się bardzo samotny. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, ala1983 napisał:

Chciałabym mieć w kimś wsparcie i zrozumienie. Tak jak ty masz w swojej rodzinie.

Mogłaby i być osoba obca.

Ja też 

14 godzin temu, ala1983 napisał:

A ja dosłownie zabijam ludzi swoim depresyjnym myśleniem, smutkiem i podobno tez ciągłym narzekaniem.

Bardzo malo sie usmiecham i wielu ludzi ma o to do mnie wrecz pretensje.

Czasami staram się to zmienić. Działa tylko na chwilę. czy nie można przyjąć człowieka takim jakim jest?

Hmm, ja za to często się uśmiecham, żartuje głównie to czarny humor😏 ale od dłuższego czasu uśmiech u mnie to tylko maska bo w środku jestem niemal wrakiem.

Czy 1983 to Twój rok urodzenia? Jeśli tak to jesteś rok młodsza ode mnie. Widzisz nie jesteś sama😉 

6 godzin temu, Jurecki napisał:

@ala1983 trudno się żyje z człowiekiem który ciągle narzeka. To naprawdę psychicznie zabija.

@Dryagan

To prawda. Szkoda że często nie mamy sił by odejść od takiej osoby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Jurecki@Szczebiotka

Chcecie mnie jeszcze dobic? Ja narzekaniem bym tego nie nazwala, mowie po prostu co mnie boli.

Nie zakladam masek, bo zwyczajnie nie mam na to sily. Co to daje cieszyc sie na lewo i prawo i udawac? aby innym umilic zycie?!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, ala1983 napisał:

@Jurecki@Szczebiotkato daje cieszyc sie na lewo i prawo i udawac? aby innym umilic zycie?!

Chyba nie zrozumiałaś o co mi chodzi. Trudno 🤷 

2 minuty temu, ala1983 napisał:

Czyli sugerujesz, ze @Dryagan powinna zostawic zona?

Nic nie sugeruje. Napisałam o sobie. Bo nie mam już sił na walkę by odejść od toksycznego człowieka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, ala1983 napisał:

Ja narzekaniem bym tego nie nazwala, mowie po prostu co mnie boli.

To narzekasz albo nie narzekasz? Mówienie o tym co mnie boli to jest raczej asertywność. Już nie wiem co powiedzieć. Narzekanie jest sposobem na upuszczanie żalu. Taki wentyl bezpieczeństwa.

Edytowane przez Jurecki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj nie dołujcie @ala1983 jeszcze bardziej. Każdy czasem potrzebuje ponarzekać. Natomiast jeśli chodzi o toksyczne osoby @Szczebiotka to od nich należy uciekać. Ale to nie chodzi tylko o wyrzucenie z siebie swoich smutków, toksyczne osoby to raczej coś więcej.

Ja właśnie wróciłem z pracy i padam na pysk. Też chyba potrzebuję sobie ponarzekać. Jakoś ostatnio brak mi energii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja dzisiaj jestem wyjątkowo pełna energii 🤨 wszędzie mnie pełno. Już nie pamiętam kiedy tak miałam🤔 

Co do narzekania to każdy z nas czasami musi to zrobić inaczej nie dalibyśmy sobie rady.

15 minut temu, Dryagan napisał:

 @ala1983 

Natomiast jeśli chodzi o toksyczne osoby @Szczebiotka to od nich należy uciekać. Ale to nie chodzi tylko o wyrzucenie z siebie swoich smutków, toksyczne osoby to raczej coś więcej.

 

Kiedyś zebrałam wszystkie swoje siły by uciec. Mimo depresji z którą wtedy walczyłam i bardzo niskim poczuciem wartości spróbowałam. Niestety nie udało się. Zawsze sobie powtarzam " dam radę, zbiore się znowu i ucieknę" niestety nie umiem. Gdybym miała wsparcie chociażby najbliższych było by dużo lepiej, ale tak naprawdę jestem sama z tym wszystkim. Ot takie pokręcone życie🤷

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Jurecki napisał:

Narzekanie jest sposobem na upuszczanie żalu. Taki wentyl bezpieczeństwa.

Ponarzekać każdy sobie czasem musi, dla zdrowia psychicznego 😜

gorzej jak ktoś jest wiecznym malkontentem - od takich to z daleka :hide:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, acherontia styx napisał:

gorzej jak ktoś jest wiecznym malkontentem - od takich to z daleka :hide:

Kto jak kto, ale od ludzi z forum oczekiwałabym większego zrozumienia. Tak samo jak ja bym powiedziała, że wykańczają mnie osoby z określonymi cechami a ktoś,  kto taki jest, właśnie by to czytał.

Dobrze wiecie, że waszych dolegliwości też nie można sobie odjąć jak czarodziejska różdżka, aby przypodobać się innym.

@Jureckidla ludzi to narzekanie, a ja mówię o uczuciach albo o tym co mnie boli, albo odbieram po prostu świat tak a nie inaczej i to nazywam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie narzekanie to jest obwinianie świata i ludzi dookoła za swoje niepowodzenia i swoje samopoczucie które się często powtarza a przy okazji sam nic z nie robię , żeby sobie pomóc . Tu też dobrze mieć świadomość , że kobieta jeśli narzeka , to zwraca uwagę na problem i chce o nim porozmawiać a nie koniecznie oczekuje rozwiązania a facet nastawia się na rozwiązanie problemu i zdziwiony jest , że jego dobre rady nie są realizowane . Sam tak kiedyś miałem . Pewnie większość chciałaby być wesoła , radosna , cieszyć się życiem i brać z niego co najlepsze a nie przejmować się problemami tylko czasami nie jest to takie proste i nie umiemy tego zrobić . Kto z własnej woli chce być malkontentem . Tu też jest zasada ratownika i w pierwszej kolejności chronimy siebie i dajemy to co sami mamy , jeśli nie radzisz sobie z czyimś narzekaniem i wpływa ono negatywnie na ciebie to chronisz siebie i ograniczasz kontakt . 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry. 

 

Forum psychologiczne z pewnościa zobowiązuje w kwestii narzekania więc nie załowałabym sobie. Przecież tutaj się jest aby powiedzieć o swoich problemach i dlatego z pewnością stworzono takie miejsca. Wszyscy wiemy, że zaburzenia psychiczne to  szczególna przypadłość i nie każdy zrozumie co czujemy. Gdzie indziej szukać bardziej zrozumienia niż tutaj. 

Narzekajmy więc ale też próbujmy odnaleźć słońce w swoim życiu. U mnie obecnie pochmurno...slonce trochę zgasło ale wierzę że znów poczuje ciepłe promyki. 

Miło Was poznać i jestem fanką tego forum z przerwami nie od wczoraj 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Robinmario napisał:

Dla mnie narzekanie to jest obwinianie świata i ludzi dookoła za swoje niepowodzenia i swoje samopoczucie które się często powtarza a przy okazji sam nic z nie robię , żeby sobie pomóc .

Za nieporadnosc w życiu w duzej mierze winni są rodzice.

Zrobiłam wszystko juz co mogłam, aby sobie pomóc.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×