Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez inny 28 maja 2008, 12:16
Dlaczego ludzie są tacy zimni i oschli? Tacy oficjalni? Grrr...niby nikt na mnie nie krzyczy, ale nie lubię takich ludzi :(
Człowiek nikt....no dobra, człowiek drewno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
27 maja 2008, 19:11
Lokalizacja
bezsens

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez prosty 28 maja 2008, 13:03
Inny, nie dawno odwiedziłem swoją rodzinę, widzimy sie teraz rzadko bo mieszkam w innym mieście, nie mogę się nadziwić jacy są serdewczniu i tacy bepośredni (besposredni - ale nie upierdliwi czy krytyjkujący) fakt że jak się widzi od wioelkiego dzwona to miny też mogą być odświętne- porostu super :)

Ludzie dla mnie są "zimni i oschli" ale ja równiez nie jestem jakis taki bardzo spontaniczny, myśle czy to jacy oni są dla mnie nie jest odbiciem jaki ja jestem dla innych.

Srać się uśmiechac pewnie to za mało i może być nieszczere- będe się uśmiechał
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
16 kwi 2008, 14:14

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pyzia1 28 maja 2008, 14:37
Dostałam propozycję nie do odrzucenia. Od jutra będę pracować po 10 godzin dziennie ub więcej. Jako ostatnia w firmie starałam się pilnować swojej 8-godzinnej dniówki ale wygląda na to, że z tym już koniec. Powód: oczywiście podwyżka. Pytałam małżona o zdanie z głupią nadzieją, że usłyszę " jak to, przecież ciebie wogóle w domu nie będzie", natomiast usłyszałam, że to świetny pomysł. Tak więc żegnajcie sympatyczne popołudnia spędzone w parku, żegnaj słoneczko, od jura będę oglądać cię tylko przez szybę ;)
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez anonim 28 maja 2008, 15:45
Mam rozdarte serce, kompletnie nie wiem co robić, zacznę od tego że zacytuję fragment mojego wczesniejszego postu, aby było wiadomo o co dokładniej chodzi:

Dziś jechałem autobusem i spotkałem ją....Tą, dla której byłem gotów skończyć ze sobą. Wcześniej o niej pisałem, niektórzy pewnie wiedzą o co chodzi(o ile jeszcze pamiętają). Jechała z koleżankami, weszła i nieźle była zaskoczona jak mnie zobaczyła, uśmiechęła się powiedziała cześć(ach ten jej uśmiech niepowtarzalny...byłem ogarnięty dziwnym uczuciem którego nie potrafię opisać, takie....dziwne... w mięśniach, a nawet w zębach :/ :evil: :evil: :evil: ) Z tego wrażenia, aż nie wiedziała co zrobić z biletem . Usiadła z przodu wiem, że o mnie myślała. Gdy wysiadałem czułem jej wzrok na sobie, gdy szedłem to samo, spoglądała na mnie. Ja starałem się robić kamienną minę i nie zwracać uwagi, ale w wewnątrz szalałem. Znów serce strasznie zabolalo. A już było lepiej, chyba kogoś poznalem, przez serwis randkowy, na razie tylko poznaliśmy swoje imiona i wymieniliśmy się gg, ale może coś z tego mogło być, teraz już wątpie, ciągle myślę o tej pierwszej i nie mogę przestać ;/ Znów wróciła nadzieja(taka niewielka, ale jest i zaprząta mi głowę), że może moglibyśmy być razem, ale to raczej niemożliwe...



Dla ułatwienia sprawy, żeby post był czytelniejszy przyjąłem że: dziewczyna z autobusu to x, a z serwisu randkowego y(widać że skończyłem szkołę na profilu mat inf :P )

Zamiast angażować się w nową znajomość, siedzę teraz i myślę o dziewczynie X(ona mi napisała że ma chłopaka jakiś czas temu ale nie wiem czy to nie jest jej kolejne kłamstwo, jestem wyrozumiały dla takiego zachowania bo znam jej sytuację rodzinną). Jestem chorobliwie zakochany w X dlatego żeby się odkochać pomyślałem, że muszę poznać kogoś nowego, jednak to nie jest takie łatwe zapomnieć... Jakoś straciłem chęć do bliższego poznania z tą dziewczyną z serwisu randkowego.-Y Myslę, że udałoby się nam poznać bliżej, a nawet być ze sobą, tylko czy ja ją pokocham czy będe potrafił? Jak mam być z nią skoro myślę o X, może to przejdzie...a jak nie przejdzie to co wtedy? Nie mogę być z X (raczej) choć chciałbym tego ponad wszystko, Kiedyś sobie myślałem jakie to głupie problemy mają na tych filmach :lol: "Ten chce być z tą, ale nie może to niech sobie wezmie tamtą w końcu tamta chce z nim być" tak myślałem, że to takie proste, śmiałem się z głupoty tych filmów, a teraz widzę, że to poważna sprawa... Moje życie przypomina teraz telenowele brazylijską i zupełnie nie wiem co robić :/

Czy siedzieć, rozpaczać i kombinować jak być z X choć bycie z nią jest prawie niemożliwe, czy być z Y i próbować zapomnieć o X.

Dosyć tego myślenia idę kosić trawę :evil:
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kitty341 28 maja 2008, 17:33
anonim! mogę Ci poradzic tylko tyle, ze jesli chcesz naprawde byc z X to moze sprobuj sie z nia umowic na symboliczna kawke, a jesli Ci odmowi, to znaczy ze nie warto wiecej probowac i sprobuj o niej zapomniec. mozesz sie spotkac przeciez z Y, to nie jest zobowiazujace, tylko spokojnie! nie probuj wmawiac sobie ze cos do niej czujesz i byc z nia np. z tego powodu ze "moze ona cos do mnie, moze nam bedzie razem dobrze" itd.(moim zdaniem zawsze musi byc uczucie w zwiazku-oczywiscie milosc! a znam przypadki slubu bez milosci ktore niestety nie skonczyly sie dobrze ani dla nich ani dla dziecka..) Po prostu chyba musisz poczekac na nowa milosc, ona zawsze przychodzi niespodziewanie!:) :twisted:
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 28 maja 2008, 18:21
A mi dzisiaj wyszło na badaniu krwi że moge miec dosyć poważne problemy z wątrobą<mam jakąś chorobe> :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Amy Lee 28 maja 2008, 19:05
Ja dzisiaj odbierałam zamówienie, gdzie wyszła kwota prawie dwa razy większa, niż planowana... I wiecie co? Udało mi się przekonać drukarnię, że nie mogą tyle policzyć, bo skarbnik na to więcej nie przeznaczy, a oni mnie nie poinformowali o wszystkich kosztach.
Ustapili :shock:
A już myślałam, że będę musiała przyprowadzać przewodniczącą i skarbnika, żeby się za mnie targowali.
(w prawdzie zobowiązałam się, że jeszcze coś u nich zamówię, żeby się paragon zgadzał, ale jednak prawie całą robociznę musieli odpuścić).

Udało mi się opanować złość, nie wyżyłam się ani na nich, ani na sobie, zadzwoniłam do koleżanki (tej przewodniczącej), że w sumie nam się udało z tego wyjść, chapnęłam gumę do żucia i powtarzając sobie "jestem zajebiście k**** wyluzowanym kwiatem lotosu i w ch** asertywnym" poszłam na zajęcia :mrgreen:

Ale jestem umęczona.

Jak to moja koleżanka mówi, ostateczne terminy tak ładnie świszczą, kiedy cię mijają w pędzie :P Mam nadzieje, że nic mi się nie pomiesza i wszystkie zaliczenia zrobię jak należy, uf.
Amy Lee
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez keram 28 maja 2008, 19:26
Amy Lee napisał(a):
Udało mi się opanować złość, nie wyżyłam się ani na nich, ani na sobie, zadzwoniłam do koleżanki (tej przewodniczącej), że w sumie nam się udało z tego wyjść, chapnęłam gumę do żucia i powtarzając sobie "jestem zajebiście k**** wyluzowanym kwiatem lotosu i w ch** asertywnym" poszłam na zajęcia :mrgreen:



hehe :mrgreen: :D
"Dopóki walczysz, jestes wygrany"
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 23:18

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez adam_s 28 maja 2008, 20:21
Kolejny dzień niby zmian na lepsze. stalem w sporej kolejce w supermarkecie, co prawda z koleżanką ale nie miałem lęków w sumie to o nich nie myślałem. No to zawsze jakiś kolejny sukces.. Mimo to nie umiem się z niego cieszyc, bo co z tego że nie mam juz lęków w obcym domu i sklepach skoro pozostał ogromny przed jazdą komunikacją miejską i przed szkołą :? . Od piętku mam wracac do szkoły na indywidualne i już cały dygoczę na samą myśl o wysiedzeniu tam sam na sam z nauczycielem. Boję się że wymięknę i nie pójdę tam wogóle. Pomijam już kwestię dojazdu ( 25 min autobusem, ale pójdę pieszo ;). Te myśli o szkole normalnie mnie dobijają. Nie mogę przez to cieszyc się z innych sukceów w walce z fobią :? .

człowiek nerwica, może nie będzie to nic poważnego, staraj się byc dobrej myśli! Wyniki nie zawsze dokładnie obrazują to co się dzieje, poczekaj lepiej na diagnozę! Trzymam kciuki żeby wszystko było ok :).
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez piterus 28 maja 2008, 23:43
kitty341 napisał(a):anonim! mogę Ci poradzic tylko tyle, ze jesli chcesz naprawde byc z X to moze sprobuj sie z nia umowic na symboliczna kawke, a jesli Ci odmowi, to znaczy ze nie warto wiecej probowac i sprobuj o niej zapomniec. mozesz sie spotkac przeciez z Y, to nie jest zobowiazujace, tylko spokojnie! nie probuj wmawiac sobie ze cos do niej czujesz i byc z nia np. z tego powodu ze "moze ona cos do mnie, moze nam bedzie razem dobrze" itd.(moim zdaniem zawsze musi byc uczucie w zwiazku-oczywiscie milosc! a znam przypadki slubu bez milosci ktore niestety nie skonczyly sie dobrze ani dla nich ani dla dziecka..) Po prostu chyba musisz poczekac na nowa milosc, ona zawsze przychodzi niespodziewanie!:) :twisted:

nie zgadzam sie. jesli anonim jest Pania X zauroczony- o milosci trudno tu mowic, i Pani X nie zgodzi sie na kawe to wcale nie mozemy tu mowic ze nie chce! Przeciez ona moze byc rowniez zdenerwowana ta sytuacja, bac sie. Nie dyskredytujmy Jej tylko dlatego.Sa kobiety ktore chca bardzo sie z kims umowic ale w chwili gdy dochodzi do kontaktu wzrokowego badz slownego poprostu boja sie. Anonim badz dobrej mysli aczkolwiek nic na sile.Zycze Ci powodzenia.Aha, lepszy kontakt w tramwaju niz poprzez net-randki.Na lajfie masz wiecej atutow.Powodzenia


A ja dzis mialem ciezki dzien organizacyjnie. Nie potrafie prcodawcy zakomunkiowac ze w piatek juz do pracy nie przyjde bo od poniedzialku mam nowa prace i m usze sie przygotowac kurka siwa. Ciezko. Mam problem z tym.Negocjacje za to z osobami mi nie znanymi ida zdecydowanie latwiej.Jak juz kogos znam i daze sym,patia,szacunkiem to trudniej mi.....Anonim chcialbym miec Twoje problemy...ehhh
coś JEST nie tak...czy nie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 22:44
Lokalizacja
Kraków

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez anonim 29 maja 2008, 00:31
.Anonim chcialbym miec Twoje problemy...ehhh

Nie martw się, w przeszłości miałem inne- przez które tu się znalazłem, już dostałem nie raz nie dwa po dupie od życia.
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez piterus 29 maja 2008, 08:43
Anonim nie znam dokldanie historii z Pania X ale z czytajac poprzedni post musze Ci powiedziec ze zaczyna sie bardzo romantycznie i bajkowo. I jesli sprytnie to rozegrasz to nawet Ci zazdroscil bede :oops:
anonim napisał(a):Jechała z koleżankami, weszła i nieźle była zaskoczona jak mnie zobaczyła, uśmiechęła się powiedziała cześć(


Stary powiem tak: DO BOJU!!!!! Ona daje Ci znak,przyzwolenie, otwiera sciezka, mowi:PROOOOOOBUJ!!!! nie masz nad czym sie zastanawiac! Kobieta gdyby nie miala ochoty z Toba zdania nawet zamienic to jesli by spojrzala to przypadkiem odwracajac glowe na inny obiekt-np przyrode :))) .Konbiety nie sa sklonne do tego aby jakio pierwsze rozpoczynac znajomosc-to gacet ma wyjscv z inicjatywa,on ma byc zdobywca. To tak sie utarlo od wiekow:)) owszem sa kobiety zuchwale ktore same zaczepiaja ale nie bede sie nad tym rozwodzil bo to nie na temat w tym przypadku.
Apeluje do Ciebie: zaczep ja w tym cholernym tramwaju,powiedz CZesc,jak leci? Nie moglem sie oprzec Twojemu usmiechowi wiec daj sie zaprosic na kawe albo chociaz cukierki:))))) Jesli Ona tego tez chce to masz jak w banku ze sie zgodzi!!!! A ona tego OCZEKUJE OD CIEBIE Ty masz zrobic pierwszy krok. Nie bede sie za duzo rozgadywal,daj znaka jak poszlo ale nie chce slyszec ze nie sprobowales!! Ona ma byc Twoja ;) Ufa Ci sie i poczujesz sie WIELKI
powodzenia


Ja tymczasem zabieram sie za szukanie parszywegoi samocvhodu od rana bo musze go dzis ku[ic....za wiele czasu nie mam hehe

Milego dnia wszystkim
coś JEST nie tak...czy nie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 22:44
Lokalizacja
Kraków

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez IceMan 29 maja 2008, 11:32
Amy Lee napisał(a):Udało mi się opanować złość, nie wyżyłam się ani na nich, ani na sobie, zadzwoniłam do koleżanki (tej przewodniczącej), że w sumie nam się udało z tego wyjść, chapnęłam gumę do żucia i powtarzając sobie "jestem zajebiście k**** wyluzowanym kwiatem lotosu i w ch** asertywnym" poszłam na zajęcia

Ty to masz teksty :lol: :mrgreen:

smutna48 napisał(a):pojadę bede sprzątać pewnie albo zmywać gdzies cudze brudy, ale będe z nim bedę z nim i wiecie co napewno będę szczęśliwa :)))

Jakaś piosenka leciała mniej więcej tak - "doszedł człowiek na świata szczyt - a tam nic". Więc jeśli masz być szczęśliwa to rób wszystko żeby tak było. Kariera Ci szczęścia nie da.

Anonim najlepiej będzie dla Ciebie jak raz a dobrze ustalisz sprawę z Panią X, bo na razie siedzisz między młotem a kowadłem. Jeśli z Panią Y będziesz próbował zagasić smutki, to może się okazać że tobie to nic nie pomoże, a ją zrani. Jeśli X postawi sprawę jasno, to odetnij się od niej kompletnie (bolesne ale możliwe uwierz mi) i wtedy będziesz mógł z czystym sumieniem angażować się w inny związek. No ale może być tak jak Piterus pisze, więc na miłość Boską nie siedź z tym bezczynnie tylko coś zrób, bo na razie nic nie robiąc wybierasz najgorszą opcję z możliwych.

A u mnie niewiele... System Eliminacji Studentów Już Aktywny, w skrócie S.E.S.J.A.

Darek napisał(a):A mi dzisiaj wyszło na badaniu krwi że moge miec dosyć poważne problemy z wątrobą<mam jakąś chorobe>

Może nie jest tak źle jak mówisz...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez xCarmen 29 maja 2008, 11:41
a u mnie beznadziejnie....
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do