Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez ashley 23 lut 2008, 21:19
Cześć wszystkim ;) Dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Walki z Depresją. Do wszystkich depresantów: deprecha jest po to żeby ją pokonać a nie sie jej oddać. Więc walczyć bo z nią się wygrywa ;) Tyle ludzi już to zrobilo ;) Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez smutna48 23 lut 2008, 23:07
******
Ostatnio edytowano 24 lut 2008, 00:52 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 23 lut 2008, 23:18
smutna i tak trzymaj :mrgreen: a jakby koleś jeszcze chciał Ci coś zarzucić to polecam film z tego wątku uczy wielkiej pokory !!!!http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?p=147188#147188

ashley ja również się zgadzam i wszystkim naj naj......
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez smutna48 23 lut 2008, 23:31
Jaśkowa nie koles nie koles ;) ja sie denerwuje czasami ale On jest wspaniałym człowiekiem ktorego b kocham i wypraszam sobie ;)
Ostatnio edytowano 24 lut 2008, 00:53 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez rolingstone 23 lut 2008, 23:33
a ja dziś nawet całkiem całkiem się czuję. schodzę z Efectinu i jeszcze lękowo jest i benzo xanaxowe musiało mi troszkę pomóc (ale tylko o,5 mg :D

mijający tydzień był... masakryczny :shock:
no ale, jak myślę, idzie ku lepszemu :D

ps Jaśkowa, Jasiek na zdjęciu podrósł :D :D :D
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

przez Amy Lee 24 lut 2008, 00:15
zimbabwe napisał(a):Dziś przełamałam lęk i zdobyłam się na dalszą wyprawę fotograficzną... Dalszą, bo na Salwator w moim mieście, a z mojego osiedla to jest kawałek. Zrobiłam kilka ładnych zdjątek.

Ja podobnie, wywlokłam koleżankę spory kawałek i w końcu nie trafiłyśmy tam gdzie chciałam, bo mam kiepską orientację w terenie. Plan mnie zmylił, a na mojej mapie nie zauważyłam. Wracałyśmy tramwajem, a na to bym sama nie wpadła. Normalnie z jednej dzielnicy do drugiej można się przedostać. Sama to zwykle pół godziny z buta zasuwam, niepewna kierunku.

Pierwszy raz też się bawiłam z gołębiami w Rynku - bierze się ziarno na rękę, a one wskakują na ramiona, głowę i.t.d. Pierwszy raz w życiu, a mieszkam w Krakowie od urodzenia. Po prostu myślałam, że nie lubię gołębi, albo że się boję trzepotania, a to wszystko guzik prawda, po prostu jak byłam mała, to mama mi mówiła, że są brudne i mają pasożyty. No dobra, do czystości im trochę brakuje, ale są przemiłe. Parchów nie dostałam :P
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez pyzia1 24 lut 2008, 00:42
Jeśli to dzień walki to walczmy ludziska :!: Dziś i już zawsze :!: Byle na dobre...
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez Mooni 24 lut 2008, 00:49
Pyźka, walczmy ;)
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 24 lut 2008, 01:21
tak jest walczmy:)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 24 lut 2008, 11:48
Mój dzień nie należy do najlepszych chociaż....nie było tak żle (jak dla mnie).Wracamy wieczorem z dzałki, małżon oczywiście nawalony no i jesteśmy juz w domu no i zaczęło się..... Nagle zaczął mnie wyzywać okazało się poraz setny że jestem zerem i takie tam.Juz mi się gotuje w żołądku i ręcę zaczynaja telepotać ale to jeszcze nic (oczywiście nie odzywałam się bo i po co)Małżon popieprzony woła mnie abym przyszła do jego pokoju porozmawiać i na sex a jak nie przyjdę to skończy się to rozwodem hi hi :mrgreen: Dzieci przestraszone mówią abym poszła bo jeszcze coś się stanie ale ja postanowiłam dość jak on chce rozwodu to czas najwyższy aby to zrobił i oczywiśćie nie poszłam (nie miałam po co) a jak mu dupa swędzi to niech idzie sobie gdzie indziej do innej ;) I tak po kilku godzinach zasnęłam bo oczywiście różne myśli mi krążyły po głowie i nie mogłam zasnąć.Nastał ranek no i oczywiście małżon tak jakby nic się nie stało polazł na działke.Mam go głęboko w dupie :!: :!: :!: i nic mnie to nie obchodzi co on robi mam go serdecznie dość palant jeden. Przecież przez tego debila nigdy nie uda mi się wyleczyć czubek jeden. Tylko cieszę się z tego ze nie podniósł ręki na mnie bo nie wiem jak by to się skończyło :?Także nie było tak zle :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Avatar użytkownika
przez Sweety 24 lut 2008, 14:14
tekla jak odstawisz lek będzie jeszcze gorzej!Z tego co wiem to niedawno zaczełaś go brać tak?Może trzeba jeszcze "chwile"poczekac na efekty!Ja byłam na seroxacie ok 3 lata i mnie pomógł!
A gruga ważna rzecz to porządna PSYCHOTERAPIA u psychologa :!:
ŻYĆ W LĘKU TO ŻYĆ POŁOWICZNIE!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
23 cze 2006, 21:08

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 24 lut 2008, 15:16
człowiek nerwica, my, ludzie wyjątkowi, zawsze będziemy traktowani inaczej, bo inni nas nie rozumieją, a jeśli ktoś czegos nie rozumie, to tego się podświadomie boi i broni się. Tak więc to my jesteśmy dla nich zagrożeniem.

Chyba,a raczej napewno masz racje.

Ostatnie dni daly mi wiele do myślenia,znalazłęm w swoim środowisku,osoby które rozumieją mnie mniej lub bardziej ale oczywiscie nie rozumiejądo końca,nie rozumieją dlaczego wszędzie pojawiam siesam dlaczego zachowuje się wg nich dziwnie<chodzi o to ze nie jestem zbyt gadatliwy,chociaż ostatnio troche z tym lepiej ;) >,po prostu nie rozumieją tego ze ja się ich boje po prostu.Wczoraj usłyszałem od jednej z koleżanek że jestem pojebany,oczywiście nie powiedziała mi tego prosto w twarz bo nie miała odwagi tylko powiedziała to wtedy kiedy jeszcze ją słyszałem,ale leje na nią bo wiem że z takimi idiotkami zadawać sie nie będe i tyle.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 24 lut 2008, 15:35
Człowiek Nerwica bardzo dobrze olej ją ona nie jest warta Twojej przyjażni (nie wie co traci ;) )
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

przez Anuśka7 24 lut 2008, 16:37
Dokładnie. Myślę,że nawet można jej trochę współczuć... Ponieważ nie potrafi zrozumiec tego, że każdy z jest inny.. Wkurzaja mnie osoby, które oceniają kogoś po kilku minutach czy godzinach znajomości. I to jeszcze n apodstawie jednorazowego spotkania.
Poza tym ja też usłyszałam, że jestem pojebana i psychiczna - i to od chłopaka, z którym byłam ponad 2 lata... Bez komentarza;)
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
30 cze 2007, 16:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do