Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez maiev 16 paź 2007, 21:12
mój dzień dzisiejszy - kompletnie zmarnowany - jak połowa wszystkich moich dni ....... :?
jestem zrezygnowana
do d....
i w ogóle mam ochotę się poddać całkowicie (pierwszy raz w życiu) - gdzie sie nie ruszę kłoda pod nogi. Co z tego że zaczęłam leczenie -wszystko pięknie - a doktorek sobie przerwę w pracy zrobił dwumiesięczną i nie ma zastępstwa. Do d... takie leczenie - z przerwami.
Ehh muszę sobie radzić sama. tylko z niektórymi rzeczami sama sobie nie poradzą- i niestety o tym wiem.
idę się leczyć...piwem....

znikam - niestety nie całkowicie :cry: :roll:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez mia25 16 paź 2007, 21:45
maiev
nie poddawaj sie!nie wolno!a kłody omijaj szerokim łukiem.
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

Avatar użytkownika
przez Zmorek 16 paź 2007, 21:54
Polina, jesteś z Warszawy i gubisz się w tych cholernych podziemiach? Co za ulga, już myślałem, że to tak tylko ja przyjezdny :mrgreen: Tam się można poczuć jak w Blair Witch. ;)

Polina napisał(a):Oj, Zmorciu, bądż grzeczny, bo Cię zaatakujemy czekoladą

Wypraszam sobie groźby, bo psem poszczuję i zamerda na śmierć ;)


maiev napisał(a):mój dzień dzisiejszy - kompletnie zmarnowany

Nie wolno tak mówić, myśleć nawet!! Nie żebym się mędrkował, bo wiem, jak się to czyta z paskudnym samopoczuciem, ale taka jest prawda.

maiev napisał(a):i w ogóle mam ochotę się poddać całkowicie (pierwszy raz w życiu)

I jak to poddawanie się miałoby wyglądać? Tak myślec też nie wolno. Piwo można wypić czasem dla rozluźnienia, ale się nie poddawać. Nie ma takiej możliwości. NIE MA OPCJI. Taki komunikat jak windowsa sobie wyobraź, gdzie na pytanie "Czy na pewno chcesz się poddać?" masz do wyboru tylko i wyłącznie "NIE!":) Siły życzę.
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez WERCIA 16 paź 2007, 22:30
jedna wielka porazka..bylo dobrze zbyt dobrze a teraz tylko lzy i smutek.kurcze kiedy sie to skonczy... :( :( :( :( :( :( :( :( :( :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
07 maja 2007, 16:05
Lokalizacja
SZCZECIN

Avatar użytkownika
przez Mooni 16 paź 2007, 22:32
a mnie się zapaliła tchawica. Na kolację ma antybiotyk, a na deser L4 do końca tygodnia :mrgreen:
Nawet miło, mimo wszystko
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez maiev 17 paź 2007, 00:01
dobra - lepiej mi już, chociaż dalej mam "zagwozdkę" i nie wiem co robić - ale trudno. zrobię jak mój brat - też poczekam aż sprawa się sama załatwi:roll: ledwo widzę na oczy już - więc pewnie to co napiszę będzie trochę bez ładu i składu...ale co tam.... :)

mia25 -dzięki :) staram się omijać, ale one kurczę - jakieś chyba ruchome. Ja się ruszam one w tę samą stronę...hmmm :mrgreen:


Zmorek napisał(a):Nie żebym się mędrkował

Ależ skąd heh :mrgreen: Masz rację całkowitą. Nie mozna się poddawać - ale czasem mam taką chęć.....nie wyobrażacie sobie ...chociaż ...może :roll:


Zmorek napisał(a):. Taki komunikat jak windowsa sobie wyobraź, gdzie na pytanie "Czy na pewno chcesz się poddać?" masz do wyboru tylko i wyłącznie "NIE!":)

A to fajne. :) sobie wyobraziłam i się cieszę jak głupia - do komputra. ;)

Zmorek napisał(a):Siły życzę.

Dzięki - może jeszcze się troszkę znajdzie :)

WERCIA napisał(a):tylko lzy i smutek.kurcze kiedy sie to skonczy...

nie wiem kiedy ale się skończy tylko wierzyć trzeba - ja zdołowana dzisiaj- okrutnie - Ci to mówię, bo jakimś cudem jeszcze w to wierzę :) trzymaj się.

Mooni - dzięki :) i miłego leniuchowania.

Polina napisał(a):Ale qrwa wierzę, że coś jeszcze w życiu dobrego mnie czeka. Przecież niemożliwe, żeby to życie było tak całkowicie i stuprocentowo hu**we

Wiesz że ja tez w to wierzę, aż czasem jestem wkurzona na to że tak wierzę i wierzę, bo naprawdę jakbym się oszukiwała.... Miejmy nadzieję że to coś dobrego przyniesie. heh nie no...coś dobrego nas jeszcze czeka - na pewno. :) Idę to sobie wbijać do łba. :roll:

Dobrej nocki Wszystkim.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 17 paź 2007, 00:10
Masakra co ta nerwica z nami robi :( ..wszyscy w sumie zdrowi, normalnii...a nie możemy się do końca życiem cieszyć ..i czerpać z niego tyle ile byśmy chcieli...ja sie staram.raz lepiej raz gorzej...

A jabyłam na zajeciach..wynudziłam sie że hej...naszczęcie ataku nie miałam i wole sie nudzic tak normalnie niz miec ataki na zajeciach...

Ohhhh a jutro znow naka -tabela startygraficzna zaległa zreszta czeka na mnie ...a w czwaretk zaliczenie ostatnie ...
Miłej nocki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 paź 2007, 00:33
Masakra co ta nerwica z nami robi ..wszyscy w sumie zdrowi, normalnii...a nie możemy się do końca życiem cieszyć ..i czerpać z niego tyle ile byśmy chcieli...ja sie staram.raz lepiej raz gorzej...

no rzeczywiście masakra z tą nerwicą...po prostu nie możemy tak do konca się tym naszym życiem cieszyć :cry:
maleństwo-wszystko będzie ok,nie będziesz miała lęków na zajęciach,i napewno wszystko zdasz,życzę Ci tego z całego serca ;) .

A ja jak zwykle mam doła i poważne problemy....chciałbym pomóc pewnej osobie ale nie potrafie...a chciałbym bardzo...bo ta osoba bardzo cierpi i ma poważnego dola..a ja nie potrafie pomóc... :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 17 paź 2007, 01:08
Dzięki :*
zobaczymy jak to bedzie!

Napewno sobie poadzisz... w niesieniu pomocy :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

przez smutna48 17 paź 2007, 09:15
Życie jest do d...y :roll: :cry: :cry:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez maiev 17 paź 2007, 11:15
ehh widzę nastroje niewesołe :(
darek - mam nadzieję że jakoś sobie poradzisz z tym niesieniem pomocy. :)
*maleństwo* napisał(a):wole sie nudzic tak normalnie niz miec ataki na zajeciach...

:) no nie dziwię ci się.
smutna48 - no czasem jest do d...y. Ale trzymaj się.... :smile:

już chyba siódmy raz słucham tej samej piosenki - właśnie odkryłam że mi sie strasznie podoba - taka smutna,że chyba sobię popłaczę. Tekst jest taki, że jakbym umiała pisać to właśnie coś takiego bym napisała....jakby o moich uczuciach heh.....
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez wiolka 17 paź 2007, 11:29
Kochani może to śmieszne, ale jak jest mi wyjątkowo źle, to myślę sobie, że może ta nerwica jest najlepszym, co mogliśmy dostac od życia? Załóżmy, że ktoś tam na górze miał dla nas np. perspektywę: rak mózgu albo nerwica... wiec czym jest nerwica przy wizji raka? Nagrodą :D
staram sie nie tracić czasu na pytanie: dlaczego? tylko nauczyć sie z tym żyć, choć jest kur... trudno.
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
03 paź 2007, 14:07
Lokalizacja
Irlandia

Avatar użytkownika
przez eligojot 17 paź 2007, 11:38
Wiolu, ja mam podobne spostrzeżenia do Twoich. Czasami staram się postawić właśnie w sytuacji, że inni mają gorzej, a uczą się jakoś z tym żyć.
Np. czym by była nerwica czy depresja dla osoby, która właśnie wyszła z białaczki albo została cudem odratowana na stole operacyjnym. Na pewno po takich przejściach nie wszystko jest z nią idealnie, nie czuje się wyśmienicie, a jednak docenia to życie w formie jakiej jest to jej dane.

Może to głupie, ale czasem myślę, że i tak los był dla mnie łaskawy. W końcu mam pełną rodzinę, nie jestem sierotą, nie wychowywałem się w bidulu. Urodziłem się w miarę zdrowy, bez żadnych wad rozwojowych, nie ma zeza ani wodogłowia ani atopowego zapalenia skóry, wrzodziejącego zapalenia jelit... Po prostu próbuję być wdzięczny za to co mam, a nie wydziwiam, że inni mają lepiej, bo istnieje ktoś kto chciałby się ze mną na życie zamienić. Tak to sobie wszystko tłumaczę...

A że to życie nie jest idealne... No cóż, marzenia nie są gorsze od rzeczywistości, są po prostu zupełnie inne.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

przez wiolka 17 paź 2007, 11:49
Brawo, kolego, powtarzaj mi to często, bo czasem niestety sama o tym zapominam :!:
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
03 paź 2007, 14:07
Lokalizacja
Irlandia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do