Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez carmen1988 18 lis 2011, 10:50
Będzie podobny do wczorajszego- pisanie magisterki i ataki, że cała praca jest do dupy.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Dariusz_wawa 18 lis 2011, 10:57
carmen1988 napisał(a):Będzie podobny do wczorajszego- pisanie magisterki i ataki, że cała praca jest do dupy.

Do tego to jest Obrazek :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Każda uratowana dusza jest powodem do wielkiej radości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6098
Dołączył(a)
04 lut 2011, 11:10
Lokalizacja
Bliżej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez małaMI25 18 lis 2011, 12:54
Czemu te jebane łzy tak się cisną do oczu,rozmywają mój makijaż, wpijają się we włosy..
Przyjaciel- to osoba przy której można myśleć głosno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2122
Dołączył(a)
13 gru 2010, 15:48
Lokalizacja
Pesymistyczno

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez petra 18 lis 2011, 13:19
ja juz swoje wytresowałam tak, ze nie maja prawa o sobie przypomniec jak make-up gotowy. czasem sie zapomna i wypłyna ale chyba bardziej dlatego ze im na to pozwole
petra
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 18 lis 2011, 15:15
ja to chyba wypiję melisę na pms i pójdę spać bo te dni są beznadziejne..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Mój dzisiejszy dzień

przez konwalia123 18 lis 2011, 15:46
....;/;/
„[...] każdy na nią czeka, jak na stacji stoi, wypatruje, skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje”
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
06 mar 2011, 17:03

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Siasia 18 lis 2011, 16:38
Kochani, co się dzieje ostatnio - wszyscy jakiś dół, ataki za atakami..? Dosłownie plaga.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 18 lis 2011, 16:43
Siasia, no dokładnie, nic dodać nic ująć :bezradny: A co u Ciebie? Byłaś w dziekanacie w któryś dzień?

do dupy :(
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 18 lis 2011, 16:55
Dzień naprawdę okropny...to z pewnością jesienna aura, która fatalnie wpływa na większość ludzi. Mnie w zasadzie nie przeszkadza, ale nazbierało m się mnóstwo negatywnych emocji. Głównie dziwni ludzie, ich pretensje, zachowanie mnie osłabiło, zmęczyło...teraz ziółka, spokój, muzyka i może minie "złe"....?????
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Siasia 18 lis 2011, 16:55
kornelia_lilia, witaj. Wczoraj byłam w dziekanacie odebrać papiery, pojechałam z siostrą bo to 30km od domu. Byłam cała roztrzęsiona przed wejściem, ale musiałam to załatwić. Rezygnuję już z drugich studiów. Może do trzech razy sztuka.

Dziś poszłam odprowadzić siostrę; samotna powrotna droga była koszmarem - ciagnęła się w nieskończoność, miałam pustkę w głowie, miękkie nogi, chciałam uciec jak najszybciej do domu. Wystraszył mnie samochód, który odpalił silnik na parkingu :(

-- 18 lis 2011, 16:56 --

jasaw, ja właśnie wypiłam melisę, siedzę w łóżku i słucham muzyki. Może napięcie trochę opadnie.



Myślicie, że samopoczucie mogło mi się pogorszyć, a lęki nasilić dlatego, że zbliża mi się okres??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 18 lis 2011, 17:01
Siasia, wierzę,że uda Ci się następnym razem. Może daj sobie, na razie, trochę oddechu i poświęć sobie więcej czasu, oczywiście jeśli możesz sobie na to pozwolić... :mhm:
Ja też dzisiaj wracałam sama ze sklepu, miałam te same odczucia. Ale chcę próbować, pokonywać ten lęk, choć to bardzo b o l i :!:

-- 18 lis 2011, 17:03 --

Siasia..to bardzo możliwe, to okres osłabionej odporności psychicznej niewątpliwie...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Siasia 18 lis 2011, 17:05
jasaw, kochana, ja już nie daję rady. Czuję się paskudnie... Mogę sobie odetchnąć, obowiązkowo dopiero wizyta u psychologa w poniedziałek. Ale w domu nic nie wiedzą o pogorszeniu, nie chcę ich martwić.

Przed okresem nie było nigdy gorzej, może do tego doszła pogoda i sie wszystko zwaliło na głowę :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 18 lis 2011, 17:12
Siasia, z wiekiem kobieta zmienia się, mówiąc ogólnie, tak więc i zachodzące zmiany na nas wpływają. Ja, pamiętam z młodości, miałam najróżniejsze
objawy psychiczne. Uwierz, to minie, odpoczywaj....relaksuj się tak, jak lubisz, jak możesz...jestem naprawdę dzielną kobietą. Czy masz w swoim otoczeniu kogoś, kto Cię rozumie????

-- 18 lis 2011, 17:13 --

Siasia, oczywiście Ty jesteś dzielną kobietą, nie mówiłam o sobie...pomyłka!!!
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Siasia 18 lis 2011, 17:15
jasaw, ostatnio zwierzyłam się przyjaciółce - od tego czasu się do mnie nie odzywa, w domu nie chcę ich dodatkowo zamartwiać, ale wydaje mi się, ze widzą moje gorsze samopoczucie. Wiedzą o moich lękach oczywiście.
Mojej psycholog mogę się zwierzyć, ale też nie chcę jej płakać w gabinecie jak bóbr.

Jaką tam dzielną, nieporadną jak dziecko we mgle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do