Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Lord Cappuccino

Moderator
  • Zawartość

    14783
  • Rejestracja

3 obserwujących

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. No ja akurat jakiś czas temu zaopatrzyłem się w kilka maseczek wielokrotnego użytku. Majątku na to nie wydałem ale cena i tak była kilkukrotnie wyższa niż przed wybuchem pandemii. Chciałem nawet pożyczyć od rodziny dwie maszyny do szycia, odpalić tutoriale na youtube i uruchomić produkcję komercyjną. Z rękawiczkami do pewnego momentu też nie było tutaj problemu dopóki nie wprowadzono obowiązku noszenia rękawiczek przez każdego klienta sklepów i w zakładach pracy.
  2. No, a ten... od 16-go wchodzi powszechny obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni publicznej pod groźbą mandatu/kary administracyjnej/wniosku do sądu... i pozostałe obostrzenia przedłużone.
  3. ...Dobra, stop. Zakończcie w tym momencie tę prowadzącą donikąd potyczkę, bez ad personam proszę...
  4. Jeżeli chodzi o klasę polityczną to niesamowicie mierzi mnie, że w Polsce funkcjonuje (de facto) system dwupartyjny. Tak jakby istniał tylko PiS - "lemingi", "ośmiorniczki", "totalna opozycja", "wina Tuska", "taki mamy klimat", "przez 8 ostatnich lat..." - i KO-PO - "dyktatorek z Żoliborza vel TW Balbina", "Rydzyk", "afera SKOK", "Pawłowicz", "Piotrowicz", "Srebrna", "dwie wieże", "Banaś" - żadnej innej sensownej alternatywy, poza paroma przystawkami z opozycji, mniej lub bardziej rozgarniętymi. Bardzo życzyłbym sobie, żeby decyzje odnośnie pandemii, funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, przeciwdziałania społecznym skutkom chorób, podejmowali rzetelni (słowo-klucz) naukowcy, epidemiolodzy,wirusolodzy czy odpowiedni decydenci po odbyciu szerokich konsultacji i skorzystawszy z wiedzy i doświadczeń rzetelnych doradców,ekspertów, również prawników i ekonomistów a nie politycy ze znikomą znajomością materii, w szczególności z tendencjami populistycznymi, spekulanci, odpowiednio socjaliści lub dzicy kapitaliści itd. Pod względem ideologicznym oczywiście bliżej mi zdecydowanie do opozycji niż do obozu rządzącego ale niestety nieudolność i błazenada jaką reprezentuje opozycja, szczególnie w ostatnim czasie, jest dobijająca. Jeżeli chodzi o stan wyjątkowy, wybory prezydenckie, kryzys gospodarczy to zgadzam się z przedmówcami. Nawet nie chce mi się strzępić ryja na ten temat bo tylko się denerwuję niepotrzebnie. Ktoś nadmienił, że oko.press to prymitywna szczujnia. No a co w tym dziwnego. PiS ma swoje ośrodki propagandy: TVP, Gazeta Polska, imperium ojca Tadeusza, niezalezna.pl, wpolityce/wsieci, wszelkie Holeckie, Rachonie, Sakiewicza, Karnowskich itp., a KO-PO ma swoje jak TVN, Newsweek, oko.press, Onet, Lis, Olejnik, Morozowskiego, eksperci typu prof. Chmaj itp. Jeżeli ktoś zna medium w pełni obiektywne, strzegące zasad i wartości warsztatu dziennikarskiego, etyki, niestojące po żadnej ze stron ww. barykady, i którego redaktor naczelny nie ma F20 ani nie zajda grzybków psylocybinowych na śniadanie, to bardzo poproszę o odnośnik. Dziękuję z góry. Jeżeli chodzi o samego wirusa...tutaj sprawa jest ciekawa. Pochodzenie wirusów nie jest znane, wszystkie hipotezy są dziurawe jak ser szwajcarski. Czy powstały z pierwotnej pra-zupy tak jak wszystkie żywe istoty i zdziczały stając się pasożytami, czy wyodrębniły się z komórek i zaczęły "żyć" swoim "życiem", czy w jakimś procesie panspermicznym przybyły na Ziemię, czy stworzono je w tajnych laboratoriach... Dobra, generalnie nie chcę tu odgrzewać wiadomości z biologii ze szkoły podstawowej ale wirusy nie są żywe, nie są organizmami. Ich celem nie jest zabicie żywiciela, ponieważ "giną" bez gospodarza, potrzebują nas i naszych komórek do replikacji, jeżeli umrzemy to tracą możliwość "rozmnażania się" i dalszego rozprzestrzeniania na innych gospodarzy. Śmierć gospodarza następuje z powodu "niekompatybilności" z gatunkiem gospodarza,reakcji jego układu immunologicznego,wyniszczenia organizmu, najczęściej u osób których organizm był już wcześniej znacznie osłabiony, np. przez obciążenie innymi chorobami. Polecam serię wpisów Dr Dawida Ciemięgi jeżeli ktoś korzysta z twarzoksiążki. ...c.d.n...
  5. Pasujesz tu towarzyszu, jesteś chlubą i ozdobą tego przybytku, i co więcej zarząd powinien Ci przyznać jakiś order tutifruti 2 klasy za niebywały wkład i aktywność na forum.
  6. Jeżeli chodzi o wiosnę i wyższe temperatury to wcale nie jest to takie pewne, eksperci są podzieleni. Wirus ginie najprawdopodobniej po pewnym czasie w temp 60st.C. Natomiast na pewno szkodzi mu promieniowanie UV, więc trzeba mieć nadzieję, że słońce w porze letniej odwali robotę.
  7. Oczywiście chodzi tylko o odpowiedzialność i zdrowy rozsądek, i tych którzy mogą sobie na to pozwolić z uwagi na sytuację zawodową, zaopatrzeniową itp. Nie chodzi o to, żeby zamknąć się w piwnicy i drzwi pozabijać deskami tylko unikać dużych skupisk i mieć na uwadze zdrowie i życie seniorów, osób przewlekle chorych itp. Tylko tyle i aż tyle.
  8. Nie panikuj, nie szturmuj Lidla w zbroi z tarczą, ale nawet jeżeli nie cenisz swojego życia to miej na uwadze życie innych, i pozostań w domu.
  9. Kolejna anegdotka.... Lokalne ciołki w liczbie 8-10 w moim miasteczku stoją pod monopolowym, żłopią najtańszy porter, pada temat "koronawirusa"... "Hahaha, jaki kurwa koronawirus... ta... wirus... akurat przed wyborami prezydenckim, jasne, dobra ściema... nie wierzę w to gówno, nie istnieje... hahaha" i kaszlu kaszlu na koleżków. Taka sytuacja. Ogółem nie wierzę/nie zakładam ani wariantu apokalipsy, końca świata ani wariantu, że zakończy się to dla nas łagodnie, bez żadnych długoterminowych konsekwencji zdrowotnych, społecznych, ekonomicznych. Nie będzie tunelu ze światełkiem i chorów anielskich ale i tak jesteśmy w ciemnej d. na tym padole.
  10. Wystąpienie objawów abstynencyjnych i ich nasilenie w dużej mierze zależy od wrażliwości osobniczej. Są osoby, które odstawiają różne środki na tzw. cold turkey, bez redukcji dawki i nic im nie dolega, a są osoby które męczą się potwornie, przez kilka tygodni redukują dawkę itp. Istnieją case reporty okropnych "zejść" z pregabaliny, zależy to od wielu czynników. Dawka 1800-2400mg to 3-4 krotność dopuszczonej maks. dawki dobowej, bardziej jest to dawka "rekreacyjna", która może wywoływać już dość wyraźną dysocjację, derealizację, cevy, nawet euforię, zwłaszcza u osób bez tolerancji.
  11. Po prostu czuję się na nim dobrze, nastrój lepszy, mniej lęku. Zaznaczam, że to subiektywna opinia. Zwiększyłem do 30mg/d. Różnica pomiędzy 20mg/d. dość wyraźna. Aczkolwiek masz rację, jeżeli lek nie pomaga to nie ma sensu go brać na dłuższą metę. Warto rozważyć augmentację albo zmienić lek na inny. To się niestety zdarza, niektórzy są też lekooporni.
  12. To fakt, tylko że ja już mam arytmię. Na ekg jest ok, ale już na holterze wychodzi sporo dodatkowych skurczów komorowych czyli tych potencjalnie gorszych ale to pewnie dlatego, że mam powiększoną lewą stronę serca. Atrakcji w stylu torsade de pointes nie potrzebuję. Ogólnie najbardziej deprymującym skutkiem ubocznym u mnie w przypadku SSRI zawsze była nadmierna potliwość. Na szczęście teraz biorę dość selektywnego antagonistę M3, który skutecznie to niweluje.
  13. Kalebx3, w warstwie duchowej Ci nie pomogę za bardzo ale "wpadki" niestety się przydarzają, dobrze o tym wiesz zapewne, statystycznie jest to wręcz nieuniknione. Złamanie abstynencji boli i kac moralny doskwiera ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, trzeba wziąć dupę w troki i iść dalej przed siebie. Zdrowia i siły towarzyszu niedoli.
×