Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Dżoker

Użytkownik
  • Zawartość

    32
  • Rejestracja

  1. Dżoker

    Coming out na Facebooku

    Chyba chciałaś napisać i oby tak nie było, bo czasami niestety tak jest Ja odradzam. Podajesz przykład cukrzycy. Logicznie rozpatrując sprawę, mieć cukrzycę to wstyd. To efekt zaniedbań w odżywaniu. Nawet jak już masz cukrzycę to co - nie możesz się powstrzymać od jedzenia cukrów? To jest jak pić wódkę opór całą noc imprezować, a następny dzień brać benzo. To jest to samo. Teraz spójrzmy na choroby psychiczne. Pochodzenie w większości nieznane. Wpływ podmiotu nieznany, prawdopodobnie żaden. A jest odwrotnie. Jest /cenzura/ odwrotnie. Ja żałuję, że zwierzyłem się z moich dolegliwości pewnym osobom. Nawet najbliższym. Prowadzę auto, tata pasażer. Wszystkie najdrobniejsze duperele - "ooooo nagrzany dobrze jesteś". Przekroczę prędkość o kilka km/h to "naspidowany" jestem (tzn. pod wpływem stylumantów, pobudzony, odważny etc). I odwrotnie. Podczas tego samego kursu. Przepuszczę za dużo auto jak włączam się z podporządkowaniem to "zamulony" jestem, eeee.... szybciej to rowerem bym zajechał. To najprostszy przykład. Ale objawia się w wielu sytuacjach z prawie wszystkimi osobami, które wiedzą ocb. Znaczy mam na myśli, że "wiedzą, że Dżoker jest świrnięty, trzeba pilnować go, bo nie wiadomo co wykręci". Argument na tak. Oglądam i uczestniczę w jednym fajnym twitchu. Prowadzący powiedział, któregoś razu, że ma bipolarkę i dzisiaj jest w dołku, więc zrobimy luźny stream, po prostu pogadamy, albo pogramy. Uczestników zazwyczaj jest 300~400, sama pozytywna energia i wsparcie. Ale też myślę, że to inne środowisko. Większość dnia przed komputerem spędzamy my, znaczy przynajmniej ja i większość ludzi na twitchu, którzy mają takie a takie problemy, że wolą być anonimową personą w tłumie, niż (w rozumieniu względnie zdrowych osób) żyć, wychodzić, spotykać się, tańczyć itd. Szczególnie mnie uwierają porady "Dżoker: żyj człowieku, bo masz tylko jedno życie" (parafrazuje i łączę ze sto podobnych "dobrych porad"). Już się zmęczyłem. Przepraszam za składnię, albo nieścisłości, nie robię korekty umyślnie, żebym kiedyśtam później mógł przeczytać dokładnie to co myślałem w danym momencie. Wszystkiego dobrego i nie przejmuj się. Zrób tak jak uważasz, że będzie dobrze.
  2. To jest bardzo dziwne, bo ja na m.in. rwę biorę 2x dziennie 300mg pregabaliny i 15mg meloksykamu. Doprecyzuję, że dopóki brałem sam Mel to nie pomagało, dopiero włączenie naxalganu mi pomogło. Tylko ja to już mocno sprany jestem benzo i nie tylko, więc zero efektów "psychicznych". Raz mi się zdarzyło, że zapomniałem, że wziąłem i dobrałem do 600mg to czułem zaburzenia mowy i motoryki, jakbym był odrętwiały.
  3. Zero informacje i wróż z fusów. Przypadkiem nie bierzesz paroksetyny? Tramadol, buprenorfina? Concerta, medikinet? Jesz mięso? Spożywasz soję i inne progesterogeniki? Miewasz nocne polucje? Poranne erekcje? Nawet nie wiadomo ile masz lat. Bierzesz apteczny testosteron? Brałeś "jakiś" testosteron? Zrobiłeś jakieś badania krwi czy cały panel androgenny?
  4. Dżoker

    ? przeciw-lękowe NIE-benzo

    Miałem na myśli np. spamilan, hydroksyzynę. Czy mogę dołożyć trójpierścieniową doksepiną lub pramolan do snri wenlafaksyny? Ja brałem już wszystkie leki antydepresyjne, wenla jest najlepsza dla mnie.
  5. Jakie środki działają przeciwlękowo, najlepiej podobnie do clonazepamu, ale nie są benzodiazepinami. Obecnie biorę wenlafaksynę i mirtazapinę, tak podaję, może są jakieś interakcje. Ale nie ma problemu, żebym zmienił antydepresanty jeśli to ulży mi w odstawieniu clonazepamu.
  6. Czy to jest dobry lek dla alkoholika na stałe tak ułatwiający zasypianie i poprawiający jakość snu? Nie ma żadnych psychoz, manii, schiz itp. Tylko nerwica ciężka jak nie pije, albo nie bierze relanium i na noc to zazwyczaj 2 noce zolpidem 1 noc przerwy 2 noce zopiklon i tak w kółko Zastanawiam się czy nie lepsza byłaby mianseryna, mirtazapina, albo Trittico.
  7. Czy to jest dobry lek dla alkoholika na stałe tak przeciwlękowo bardziej? Nie ma żadnych psychoz, manii, schiz itp. Tylko nerwica ciężka jak nie pije, albo nie bierze relanium
  8. Kimkolwiek jesteś nie kasuj mi cytatów, bo specjalnie to robię, żeby Ci co pytali dostali powiadomienie. Tak się używa forum. Ewentualnie jeśli ze spojlera też powiadamia to mogłeś przerzucić na koniec i spiąć w spojler, a nie robić taką dziadoską robotę od niechcenia. Jak ma być taka moderacja, że kosmetyka najważniejsza, to już lepiej daruj sobie, bo nikomu nie pomagasz tylko utrudniasz dostęp do informacji
  9. co ty za brednie piszesz. na wikipedii z przypisem z pubmed jest diazepam do klonazepamu 3:1 no uzależnia. kawa uzależnia. ciepła woda w wannie uzależnia. dużo gorzej antydepresanty uzależniają, bo oprócz psychiki cierpi cały OUN. Każdy kto szybko odstawiał dowolny SSRI/SNRI zna to uczucie spięcia, jakby kopnął prąd. A przez pierwsze dni ciągle kropki przed oczami, zaburzenia motoryki jak u ciężko pijanego, często również omdlenia. kiedyś chciałem odstawić klon w ogóle, to lekarka mi dała nie pamiętam chyba pramolan, pamiętam na pewno że to był trójpierścieniowiec. to odstawić to dopiero były męki. ale w dzisiejszych czasach modne jest zwalanie wszystkie na benzo i opiaty.
  10. Ja brałem i nie polecam. Miała być taka lepsza wenlafaksyna. Najpierw sam sprawdziłem, poczytałem, nawet na wikipedii powinowactwo do receptorów. W stosunku do wenlafaksyny dużo gorzej, escytalopramu trochę gorzej, chociaż troszkę jakbym miał tak ogólnie więcej chęci do wszystkiego. Ale na wenli było jeszcze lepiej.
  11. Ja wróciłem znowu do paliwa rakietowego. Tylko wcześniej brałem na noc 90mg mianseryny, a teraz powoli zwiększam mirtazapinę do 45mg. Dopiero piąty dzień, także nie czuję za dużo efektów. Efekty uboczne duloksetyny ustępują stopniowo.
  12. Witam. Jakie są dobre leki nasenne inne niż benzodiazepiny i pochodne? Próbowałem kwetiapiny, mianseryny i mirtazapiny. Co jeszcze jest dostępne? Pozdrawiam serdecznie
  13. U mnie akurat kutanga dobrze działała na wenli Ja od samego początku na 75mg czułem poprawę. A brałem pod koniec aż 600mg. Ja na Twoim miejscu zmieniłbym na np. duloksetynę
  14. skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą Z mojego doświadczenia można swobodnie mieszać - coś działającego na noradrenalinę lub dopaminę i coś na wieczór. Sama kombinacja leków to nic nowego, żadne paliwo rakietowe. Od dawien dawna stosuje się rano np. fluoksetynę lub escytalopram. Mi najlepiej służyła wenlafaksyna w połączeniu z Trittico.
  15. Przepraszam, ale jeśli pytanie dotyczy wielu leków, to dlaczego nie można go zadać w temacie każdego leku? W czym to komu przeszkadza? Ja jak czytam jakiś wątek i widzę taką dłuższą wypowiedź to tylko skimnę po łebkach czy to w jakimkolwiek stopniu mnie dotyczy, czy mogę odpowiedzieć coś itd. a jak nie to przechodzę do następnego posta. W niczym to nie przeszkadza mi osobiście nawet jak ktoś pisze trochę nie na temat, albo tak jak ja ma trochę bardziej skomplikowany problem i szuka rozwiązania.
×