Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 10 lip 2010, 16:58
cookiecrisp napisał(a):
19_latek napisał(a):Jak mam przy sobie tabletke to zawsze sie lepiej czuje, pewnie Wy tez tak macie :smile:


Niestety też.

Mój dzisiejszy dzień... Byłam w szkole po wpisy a teraz siedzę i myślę, czy jechać nad morze na balety i zostać tam na resztę weekendu. Hmm... Pojechałabym, ale jakoś kiepsko się czuję, lęk i ból głowy (przez upały chyba), boję się że dostanę ataku czy coś... Te ssri wcale nie działa, 300zł w plecy :-|
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 10 lip 2010, 17:06
Magdaa, jak to 300?
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 10 lip 2010, 17:09
Hania- dwa razy stówka na lekarza (wizyta) plus dwa razy po 50 zeta na leki.
Magdaa
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 10 lip 2010, 17:20
Magdaa, no fakt Ty prywatnie chodzisz :?
Ojoj.Z tymi lekami tak to jest,że nie wiadomo za ktorym razem trafisz.Mialas szcescie z Asertinem,a teraz :(
Na mnie też slabo dziala.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez 19_latek 10 lip 2010, 17:25
cookiecrisp
Co prawda to prawda, np zaden z moich znajomych nie wie o moich problemach a uwazaja mnie za normalnego. Gorzej gdyby np jakas dziewczyna chciala ze mna isc na wesele czy do jakiegos klubu :mrgreen:
19_latek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez cookiecrisp 10 lip 2010, 18:12
19_latek napisał(a):Co prawda to prawda, np zaden z moich znajomych nie wie o moich problemach a uwazaja mnie za normalnego.
naprawde nie mowiles nikomu o swojej chorobie? ja wtajemniczylam najblizszych znajomych (przyjaciolmi trudno ich nazwac) bo balam sie ze moze cos mi sie stac w ich towarzystwie, bede miala jakies lęki czy cos, zeby wiedzieli co sie ze mna dzieje i sami nie zaczeli panikowac :D poza tym wydaje mi sie ze tak jest prosciej, wiadomo ze ktos zdrowy do konca nigdy nie zrozumie chorego, ale przynajmniej jak im mowie ze zle sie czuje czy cos, to wiedza ze to nie sa tylko jakies glupie wykrety. no i kiedys bylo tez "przykro mi nie pije z wami, biore leki" :mrgreen: chociaz i tak zwykle po prostu nie bralam leku i pilam :roll:
co ciekawe, mnie tez uwazaja za normalna osobe. taka spokojna, mila i inteligenta dziewczyna, a do psychiatry chodzi. naprawde szokujące :roll:
19_latek napisał(a):Gorzej gdyby np jakas dziewczyna chciala ze mna isc na wesele czy do jakiegos klubu :mrgreen:
czemu gorzej? XD
(btw. wesela -> fffuuu :mrgreen: )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
07 lip 2010, 16:12

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez 19_latek 10 lip 2010, 18:32
Jesli chodzi o leki to mowie ze biore np na alergie lub cos w tym stylu, dlatego nie pije. Na wesela nie nawidze chodzic, raz bylem na 18 w tamtym roku i zlapala mnie taka derealka ze nie wiedzialek kto do mnie mowi, oszolomiony bylem na maxa a w dodatku jeszcze wtedy nie mialem benzo, zerwalem sie z tamtej imprezy. Od tamtego czasu nie lubie przebywac w towarzystwie nieznajomych a juz na pewno pijanych.
19_latek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 10 lip 2010, 20:30
Kiepsko znoszę te upały, miałam duże plany na weekend, ale nie jestem w stanie wyjść z domu, ciągle mi słabo i mam zawroty głowy. Pół dnia przespałam. Jutro mam w planie wyprawę do parku, ciekawe czy dam radę... Nigdy nie miałam takich problemów z upałami, denerwuje mnie to :cry:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez nenaja 10 lip 2010, 20:54
Korba mam to samo, też nigdy tego nie miałam :roll: te zawroty głowy i osłabienie mam od wczoraj... tragedia normalnie :roll:
nenaja
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez cookiecrisp 10 lip 2010, 21:25
nenaja napisał(a):Korba mam to samo, też nigdy tego nie miałam :roll: te zawroty głowy i osłabienie mam od wczoraj... tragedia normalnie :roll:
to prawda, to przez ten nieznośny upał... ja zemdlałam dwa razy wczoraj, na szczescie bylam w domu i nie sama... :roll:
trzeba duzo pic, nawodnic orgaznizm :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
07 lip 2010, 16:12

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 10 lip 2010, 21:31
Było pięknie. Przyjemny dzień, upał o dziwo znosiłam dobrze, nie było mi duszno, nie słabłam, humorek w porządku, wenlafaksynka bez skutków ubocznych. No więc było pięknie. Do czasu :evil:
Usłyszałam od teściowej że chłopak w moim wieku przekręcił się we śnie-nie wiadomo why ale teściowa rzuciła, że może bezdech. No i po 2 godzinach od tej rozmowy zaczęły się lekkie duszności, mały szczękościsk no i boję się usnąć-bo jako, że jestem z gatunku chrapiących to bezdech może i mnie "złapać" :? Czaaad. Zapalę, poczytam książkę i może lęk popłynie w cholerę
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez IceMan 10 lip 2010, 22:41
Trochę porządków, na koniec cudowny mecz, podobała mi się świetna gra Urugwaju. Żaden ze mnie kibic, ale te emocje sięgały zenitu i na sam koniec życzyłem Urugwajowi tego upragnionego 3:3 przed końcem drugiej połowy, ale niestety się nie udało. Prawdę mówiąc, tym razem Niemcy niezbyr sobie zasłużyli na wynik. Było wśród nich niesamowicie dużo pasji i to o włos dałoby im zwycięstwo... Cóż, bywa... Pozdrowienia dla wszystkich forumowiczów i szczególnie tych, którzy mnie jeszcze pamiętają :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 lip 2010, 22:53
Też oglądałem,milo Cie widzieć tutaj,Ice
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez IceMan 10 lip 2010, 23:05
Dzięki Darek, miło Cię tu widzieć ;) Pozdrawiam!

Jest jeszcze coś, o czym chciałem nieco napisać. Naszło mnie w tej chwili. Wczoraj byłem świadkiem nieprzyjemnej sytuacji. Szedłem sobie ulicą jedną przecznicę od swojego mieszkania, nagle widzę dziewczynę uciekającą od pewnego chłopaka. Wyglądało na igraszki do momentu, w którym usłyszałem krzyk dziewczyny z powodu nieco zbyt intensywnego uścisku jej partnera. Nie zareagowałem. Sytuacja nie polepszyła się z czasem, koleś dziewczynie nie chciał odpuścić, ,miałem wrażenie, jakby niemal chciał wykręcić jej rękę. Krzyk, reakcja innego przechodnia. Nie potrafiłem zareagować. Obserwowałem co się dzieje, bezsilny wobec zaistniałej sytuacji byłem w stanie jedynie oglądać, co się dzieje. Na szczęście przechodzień zareagował, miał jaja, upomniał gościa i ten uspokoił się. Mi brakowało odwagi i czuję się przez to od tamtego czasu niesamowicie szmaciarsko :/. Miałem ochotę gościowi przemeblować mordę, niestety odwagi zabrakło :/ Zauważyłem przy tej okazji, że nie potrafię zachować się zgodnie z własnymi uczuciami, tylko tak, jak powinienem się zachować (żeby kłopotów nie było). Nie odpowiada mi to... :/
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 7 gości

Przeskocz do