Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 30 maja 2010, 12:22
Haniu, Twój Adaś to SKARB. :smile:

[Dodane po edycji:]

Zaj*biście, dziś też pewnie nic nie zrobię. Źle się czuję. :why: Nic mi się przez to nie chce. Kiedy będzie lepiej..? :(
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 30 maja 2010, 12:24
Shadowmere, On Ciè kocha a nie tylko lubi :D no faktycznie chlopa przestraszylas mala...ja to juz jestem stara wyga :D pokurfuje sobie, polatam po chalupie,pokrzyczè,malz juz czasem nie zwraca uwagi nawet-idzie do kuchni,parzy mi melisè i podaje.Wtedy zawsze chce mi siè smiac.Z siebie.Haniuto,ze smieci nie wyniesione ,no coz chlopy jak to chlopy majç wazniejsze sprawy na glowie :roll: mnie tez do wkurza ale coz zrobic??nie wiem kiedy przestane przejmowac sie bzdurami.
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 30 maja 2010, 12:41
To mój pierwszy kryzys w związku.Oczywiście Adam tlumaczy mi,że relacja nie polega tylko na tym,że jest zajebiscie,to jestesmy razem,ale klotnia o obieranie ziemniaków to już się rozstajemy.I ja niby w teorii dobrze o tym wiem.Ale w praktyce jestem tak przeczulona na jakikolwiek przejaw odrzucenia,dezaprobaty,że ciągle wlącza mi się czerwona lampka...Mamy teraz ciężką sytuację,wtajemniczeni wiedzą o tym,że zmagamy się z dziadem,do tego mam nawrót choroby,do tego mieszkamy z 23 szczurkami oraz klatką gigantyczną w 17 metrowej klitce,Adam ma pierwsze poważne zlecenie w swojej firmie,a moje relacje z rodziną (czy to możliwe w ogóle?) stale ulegają pogorszeniu...
Wyżaliłam się,poskarżylam
;) Joaśka, Nie wiem kiedy będzie lepiej Kochanie,ale będzie na pewno.Kiedy jedziesz do sanatorium?
Shadowmere
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Lili-ana 30 maja 2010, 12:44
esprit - GRATULACJE!!! Śliczny mały facecik i gratulacje dla dzielnej żonki, to jej zdjęcie przypomniało mi mnie jak rodziłam, też mam parę takich zdjęć z porodówki, na których widać bólowy grymas na mej twarzy ;) Ale taki poród to fajne przeżycie, bolało ale wspomina się miło :)

Shadowmere, wovacuum - :lol: również takie cyrki małżowi odstawiałam, teraz się trochę uspokoiłam, bo biorę leki. Ale nie wiem czy tak znów nie będzie, kiedy je odstawię ;)

wovacuum - co to w ogóle znaczy wovacuum :?: :smile:
Lili-ana
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 30 maja 2010, 12:50
Haniu, na sanatorium na NFZ czeka się długo, nie wiem kiedy to będzie. :( Aktualnie jestem na skraju załamania nerwowego, bo już nie wiem jak się pozbyć tych cholernych bakterii, które siedzą we mnie od tak długiego czasu i to one na bank mi spowodowały fibromialgię. :why: Jeszcze mi przeciwciała na RZS ostatnio wyszły, ponad normę. :( Już nic wiem, lekarze drapią się w głowę, najpierw niby wszystko miało być dobrze, ignorowano mnie przez tyle czasu, a tu teraz boję się robić kolejne badania, bo ciągle mi coś wychodzi. :(
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 30 maja 2010, 12:55
Lili-ana, wovacuum oznacza "w prozni" to z laciny-ale odkurzacz tez moze byc :D .Ja czy bralam leki czy nie,to i dak siè drè na chlopa i tak.Chyba juz mam taki wredny charakter i tyle. :P
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 30 maja 2010, 12:57
Shadowmere napisał(a):wczoraj po raz kolejny "rozstalam" się z Adamem,

Shadowmere napisał(a):To mój pierwszy kryzys w związku.


Hmm dziwne to takie........

Mniejsza z tym, miałam jechać się poszczelać, ale stwierdziłam, ze wolę kimać do 11 i tak też zrobiłam, siedzę sobie, oglądam pierdoły, pogram w Age, i jakoś zleci spokojna, leniwa niedziela.........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 maja 2010, 12:57
esprit,


Gratulacje kochany dla Ciebie i Twojej małzonki.
Sliczne maleństwo, takie zawiniątko bezbronne.
Dbajcie o Nie.
Szanujcie się nawzajem....bo kłótnie mogą być z powodu pojawienia się Piotrusia. ;)

Mam nadzieję,że lęki i ta cała nerwicowa sprawa ustąpi. Życzę tego Tobie, sobie i innym też.

Co do cisnieniomierza...olej go. Nie mierz cisnienia. To nic nie daje, tylko frustruje. Zrozumiałe,że mozesz mieć podwyzszone ciśnienie. Duzo stressu masz za sobą i przed sobą. Oby ten stessik był motywujacy i uleczający :-)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 30 maja 2010, 13:05
Joaśka, Asiu,ale jak wczoraj sobie czytalam,np o Candida-to wychodzi,że to bardzo popularny grzyb i np.większosc ludzi go ma,tylko o tym nie wie.
Może źle zrozumialam?Wychodzi na to,że wszystkich tych świnstw(grzybow,pasożytow) nabawilaś się przez oslabioną odporność,podczas anoreksji,i teraz najważniejsze co musisz robić to wzmacniać organizm.Przez kilka miesięcy odżywialam się kiedyś tylko dietetyczną colą,kokainą i zupkami chińskimi.Przez to rozwalilam sobie żoładek,nie moggę wypic nawet lampki szampana,bo od razu rzygam,mialam żółtaczkę i anemię,wlosy wychodzily mi garściami,do tego ciągle mialam zapalenie ucha.Mialam to wszystko można powiedziec "na wlasne życzenie".
Myślałaś o plywaniu?Laryngolog,ktory leczyl mi uszy,powiedzial,że jest to znakomity sposób na wzmacnianie systemu immunologicznego,nie ważne gdzie-jeziioro,basen,morze.I mial rację.
Z tego co wiem odżywiasz się super,suplementy włączylas,na spacery chodzisz,ale może pomyslisz o plywaniu?nie mowiąc już o zbawiennym jego wplywie na kręgosłup i bóle stawowe,ktore też mi dokuczają.To najlepszy moim zdaniem,nieobciążający sport,do tego znakoomicie relaksuje i uspokaja.
Co do sanatorium-to sądzisz,że w te wakacje jeszcze się uda?bo chyba byłoby świetnie gdybyś odpoczęła(również psychicznie) nabrala sil?
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 maja 2010, 13:06
linka,

Co to jest Age? Daj linka linko :smile:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 30 maja 2010, 13:12
esprit, moj Ojciec tez hipochondryk jak ja siedzi ciagle z cisnieniomierzem w domu i co chwila sprawdza,rowniez z termometrem i ciagle przezywa ,ze ma temp 35 st.Zwariowac idzie.Ludzie ,ktorzy tego nie rozumieja smieja sie z Niego.Wlasnie powinienies olac to sprawdzanie cisnienia bo mozna oszalec.Ja mam w glebokim posiadaniu to.Cisnienie ma czesto niskie.Chodze nieprzytomna:)
isabella_28
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 30 maja 2010, 13:13
linka, w związku z tym,ze rozstawalam się na początku związku z Adamem średnio 2 razy w tygodniu,nie traktuje tego jako czegos specjalnego,na pewno nie w kategoriach kryzysu.Dla osoby niewtajemniczonej to pewnie brzmi niedorzecznie,ale Linko tak jest przy tym zaburzeniu.Nawet do tego idzie przywyknąć.Co chwileę coś rzucam,z czymś konczę,skądś się wyprowadzam.To niczego u mnie nie dowodzi,bo w mojej glowie wszystko zmienia się z prędkością światla ;)
Natomiast jako kryzys rozumiem przewlekającą się trudną sytuację w związku,częste kłotnie itp.Może się mylę.Może nasz związek od początku (ponad 3 lat) jest jednym wielkim kryzysem :pirate: :shock:
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 30 maja 2010, 13:23
Haniu,zgadza się – dobrze zrozumiałaś, grzyba ma większość ludzi i nawet nie są tego świadomi. Mnie w prezencie przekazała go moja mamusia (bo ona notabene też się z nim męczy, od bardzo wielu lat) , miałam go więc od urodzenia tyle, że przerost nie był duży, niestety wraz z upływem lat ilość candidy w organizmie systematycznie mi się zwiększała. No ale to można jeszcze przeżyć. Tyle, że przez dwukrotną kilkuletnią anoreksję jeszcze bardziej osłabiłam swoją odporność, wyniszczyłam i tak już od dzieciństwa osłabiony z niby „nie wiadomych” przyczyn organizm, po drodze mnie dopadły pasożyty, których się pozbyłam, z grzybem walczę, ale najgorsze są te bakterie, których nijak nie mogę zniszczyć mimo iż się leczę. Jak się orientowałam to jedynie wielomiesięczne leczenie kombinacjami specjalnych antybiotyków mogą pomóc, ale też nie zawsze, ludzie się z tym męczą dalej. A mi nie wolno teraz zażywać antybiotyków, bo tak walczę o odporność, one by mnie znowu dobiły. :( Tak więc w sumie jestem w kropce, zostaje mi na razie wzmacnianie organizmu.
Pływanie... Haniu, ja nawet nie mam siły odkurzać, a co dopiero pływać. Jak w piątek byłam w Wawie z plecakiem, bo musiałam przy okazji zrobić zakupy to wczoraj miałam znowu silne bóle i uciski w klatce, które utrudniały mi oddychanie. Mięśni nie mam w ogóle. Czasem to żałuję, że mnie mama urodziła, bo od początku coś ze mną nie tak, i po prostu byłam też zaniedbana, bagatelizowano moje dolegliwości jak się skarżyłam, mama mi wszystko składała na nerwicę i dawała jakieś ziółka zamiast szukać jakichś specjalistów!!!!
Na sanatorium czeka się około pół roku, tak powiedział mój lekarz. :( W ogóle to czasem chcę rzucić to całe leczenie w cholerę i żyć z dnia na dzień, co ma być to będzie.
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 30 maja 2010, 13:35
Joaśka, czyli z tym grzybem to jest tak,że większosc ludzi go w sobie nosi,ale u niektórych namnożyło się go zbyt dużo i wtedy zaczynają się uciążliwe objawy chorobowe,tak?Z tymi bakteriami to faktycznie jestes w kropce,do ich wybicia potrzebne antybiotyki,ktore z kolei oslabiają odporność,więc będziesz podatniejsza na ponowne zachorowanie :? Zagwostka dla lekarza.Tak źle,i tak niedobrze.Ta fibromialgia to jakis koszmar,oporna do leczenia,rokowanie niekorzystne,ale czy da się zrobić badania,ktore na stówę powierdzą,że to właśnie na nią chorujesz?Czy to tylko domysly kolejnego konowala,albo kolejny worek(obok tego z diagnozą "nerwica"),do ktorego wrzuca się tych,u ktorych nie udaje się jednoznacznie orzec diagnozy?
Shadowmere
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do