Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Ola_00

Użytkownik
  • Zawartość

    9
  • Rejestracja

  1. 21 lat skończę w styczniu. Mama ciągle się czepia wszystkiego, tzn się pyta czemu w nowych krótkich spodenkach co kupiłam niedawno chodzę po domu, czemu nie chodzę w tych podartych( wcześniej się przetarły, chciałam zrobić dziurę po jednej i drugiej stronie, bo to jest modne), mówię jak będę miała ochotę to będę chodzić, a mama ciekawe kiedy. Mówiła czemu do sklepu wyszłam wczoraj tych co chodzę po domu, co za różnica sklep mamy pod nosem to mogę iść w domowych ciuchach, chyba, że dp miasta to nowsze spodnie mogę założyć. Jeszcze oskarżyła mnie, że zrobiłam dziurę w spodniach, przecież same się przetarły na początku roku w zimę i mówiłam, a mama, że nie mówiłam, oskarżyła mnie. Urządziła aferę, że pani od korków zapomniałam przesłać zagadnienia, a mówiła o tym. Powiedziałam zapomniałam, przecież tyle zajęć miałam online to zapomniałam przez to, normalne tyle miałam na głowie i zapomniałam l. Każdemu zdarza się zapominać. Mama nic, głowę trula. Naprawdę traktuje mnie jak wariatkę jakąś. Czemu tak jest?
  2. Mój problem opiera się na tym, że z mamą się pokłóciłam. Niby mam z nią dobry kontakt, że nie czepia się nauki, znajomych, kolegi, który mi się podoba. Ale dzisiaj zrobiła jazdę o to że źle przeliczyłam kiedy te dni mi wypadną, że kiedyś też tak samo mówiłam, że pomyliłam się zdarza się każdemu, ale teraz będę pamiętać jak i co, a mama nic. Pretensje zaraz, że takie podstawowe rzeczy i nic. Jeszcze powiedziała, że martwi się, że nie zdam sesji, bo przesunęli u mnie na studiach, że internet mnie obchodzi, fb, ale wczoraj przecież się uczyłam, dużo wcześniej mamie mówiłam, że ściągam zagadnienia na egzamin, że się uczyłam tego i tego a mama ok, ale później nic. Ma do mnie pretensje też o to, że mnie obchodzi co u kogo słychać, jak i co ale przecież to coś złego, że się pytam kogoś rzadko widuje, to nie mogę wiedzieć nic o kimś, mama nic jeszcze mówi, że mnie zawsze widzi z telefonem, ale przecież uczyłam się wczoraj i widziała co robi. Stawiałam się jej na wszelkie sposoby, że martwić się nie powinna, że nauki pilnuje, a mama, że moje zaufanie i szczerość do ciebie się zachwiewa chroniłam cie przed ojcem, a teraz boję się o sesję. Gdy powiedziałam po co mi mama głowę trujesz, a mama spieprzaj do pokoju! Dziewczynie, która 21 lat skończy w styczniu mówi się takie rzeczy.Zdołowana, płaczę, nie wiem czy cioci si wyżalić.
  3. Mój kuzyn starszy 8 lat( 7,5 roku dokładnie) niedługo skończy 28 lat, a moją kuzynkę( 32 lata)nękał w necie filmikiem o parkach penisów w korei, ona do niego nie wstyd wysyłać ci takie rzeczy, a on miał to gdzieś, ją zaczepiał o antykoncepcję, czy Twój mąż ją lubi stosować, nawet się jej pytał o depilację miejsc intymnych, wysłał jej ohydne afrykańskie powiedzenie, a do mnie z kolei się pytał czy długość penisa się dla mnie liczy, czy myślę, że ja jestem ładna, jeśli podobam ci się ja powiedz wprost może się to kiedyś uda( może to o sex chodziło), albo swoją mamę wywalił na fb ze znajomych, kuzynka zrozpaczona, że on w krakowie i wszędzie jeździ jak teraz pandemia, że nocuje u znajomych, on jest homoseksualistą, kuzynka przypuszcza że może z jakimś facetem mieszka, ale otwarcie tego nie mówi. Jeszcze ja zaczepił o sex oralny, mówił, że kiedyś uprawiał, kuzynka nie wierzyła mu do mnie też napisał o tym, ja zmieniłam szybko temat, albo wiele razy straszył samobójstwem, bo ma chorobę psychiczną. Ja już bezradna moja mama też, nawet już klnąc chce na kuzyna, kuzynka doradziła ze olać wiadomości od niego, a ona postanowiła, że jeśli zada jakieś pytanie to mu grzecznie kulturalnie dopowie. Ale z jednej strony facet za 2 lata 30 lat kończy to takie tematy go obchodzą, przecież to jest naruszanie prywatności, przecież to sa tematy do rozmowy z dziewczynami, a do tej kuzynki napisał, że jak to jest gdy kobieta ma miesiączkę, czy krew leci czy nie? Czy on posuwa się do przestępstwa, to już nękanie w necie? Proszę o pomoc. Kuzyn gada, że wolałby się nigdy nie narodzić, żałuję, że się urodził, powiedział, że rodzice mu zrujnowali życie i lepiej, żeby oddali go do rodziny adopcyjnej albo, że zaliczenia na studiach nie mają znaczenia, że pamiętam o jego urodzinach, bo ambicje u niego doprowadziły do prób samobójczych. Jakby tego bylo mało ostatnio wysłał mi, że ma raka mózgu umiera, powiedział, kuzynka była w szoku, ja też, okazało się ze żartował ze nie ma raka bo kasy na płytę potrzebował, moja mama że takie rzeczy wymyśla, ale przeprosił kuzyn, jak mówiłam, że nie chce znajomości z jego kolegą( 10 la starszy ode mnie) , wolę kogoś w swoim wieku, mam już kogoś na oku to dociekał kto to jest ten chłopak który mi się podoba, przecież po co mam mówić mu kto mi się podoba. Co robić w tej sytuacji, jeszcze proponował mi psychoterapię, mówię, że nie mam ochoty, dziękuję groził mi, że jak nie pojawię się to wygada wszystko moim rodzicom o czym z nim pisałam. Czy dopuszcza się przestępstwa akoro nęka kuzynkę głupimi filmikami w necie, straszy samobójstwem? Proszę o pomoc, mama bezradna, ja, kuzynka, mój wujek, czyli tata tej kuzynki.
  4. Potrzebuję się dużo rozpisać. Kolega z akademika, podoba mi się owszem, koleguje się z nim, więc na razie nie chodzimy ze sobą, ale mi się podoba, bardzo go lubię. Jest fajny, poznałam go na siłowni w akademiku, pierwsza zagadywałam skąd jest, co studiuje, jest moim rówieśnikiem, rozmawialiśmy o przedmiotach, jakie on ma na medycynie, jakie ja na ochronie środowiska, potem pierwszy powiedział swoje imię, potem ja. Pytał się jak często ja chodzę na siłownię, gdy wychodził mówił mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy, pytał się na którym piętrze mieszkam, później poznałam jego zainteresowania jak gawędziliśmy przed akademikiem o zainteresowaniach, dowiedziałam się co on lubi. Jak wróciłam z kina, gdzie byłam z koleżanką to chciał wiedzieć na czym byłam, bo widzieliśmy się przed akademikiem, dowiedziałam się, że lubi te same filmy co ja, on na to może kiedyś razem się wybierzemy, ja na to bardzo chętnie, ale żeby nam pasowało później musiał się uczyć ja zjeść coś po kinie. Później nastąpił wybuch pandemii i musiałam wrócić do domu, nie spotkaliśmy się więc. Nie wymieniłam się z nim kontaktem, na fb nie mamy siebie w znajomych, ale nazwisko zdobyłam tylko na insta go zaobserwowałam, a na fb nie prosiłam ani on mnie. Co robić, tęsknię już za kolega, czekam do października na nowy rok akademicki. Czuje, że się zakochałam w koledze, co mam robić, czy jak mówił mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy i proponował kino to znaczy, że mnie lubi
  5. Mam 20,5 roku studiuje 1 rok. Mieszkam w akademiku w dużym mieście, ale odkąd panuje pandemia jestem w rodzinnym mieście. Ojciec zabrania mi mieć znajomych na studiach, chłopaka, mówi, że jestem za młoda na chłopaka, że jak go będę miała nie będę miała czasu na naukę, zabrania mi mieć znajomych w akademiku, bo ja będę ich odwiedzać, oni mnie to nie będziemy mieć czasu na naukę. Mówił mi, że jak będę miała chłopaka to skończę jak kuzynki z naszej rodziny( jedna w wieku 16 lat urodziła syna, druga w wieku 20 lat, jeszcze są kuzynki które przed ślubem zaszły w ciążę, albo kuzynka, która przed ślubem mieszkała z partnerem, a swoim obecnym mężem). Mam kolegę z akademika na oku, który mi się podoba, na razie koleguje się z nim, więc nie jesteśmy parą( mama wie o tym i się nie czepia tego kolegi i znajomych, bo pokazałam jego zdjęcia, opowiadam dużo o nim mamie). Siostra też na luzie podchodzi jak mama do tych spraw. Poza tym mama, babcia, siostra, ciocia i kuzynki mi powtarzały zawsze, że jeśli ktoś jest właściwie zorganizowany to ma czas na hobby, naukę, spotkania ze znajomymi i z drugą połówką, ale jeśli zupełnie straci głowę dla drugiej połówki to nic dobrego, liczy się dobra organizacja czasy, rozsądek, samozaparcie. Ojciec jeszcze zakazuje mi oglądać komedii romantycznych ze względu na sceny seksu, kiedyś widzi, że oglądam jakiś film tego typu to mówi, że takie filmy oglądam, a o pornografii tyle się gada, postawiłam mu się nie podoba ci się to wyjdź, w filmie scena sexu, tata takie filmy oglądasz, a tata groził mi, że jeszcze raz się tak odezwę to mi spuści lanie, mama mówi jesteś dorosła to możesz oglądać tego typu filmy. Jak tacie powiedziałam, że z ciocia i jej wnukiem się na mieście widziałam to normalnie rozmawiałam, ciocia miała mnie przeprosić, bo wnuk mówi, że gorąco, a ojciec po co komuś zabierasz czas, musisz wyczuwać, bo ten mały powie rodzicom, że ja jestem klepa, ja postawiłam się ojcu co cię to obchodzi, co z tego, a ojciec wydarł się na mnie, rzucił we mnie torba cukierków i nią dostałam w czułe miejsce, byłam bliska płaczu, zwyzywał mnie od łobuzów, snopów, podleców, mama się dowiedziała od mnie co się stało, powiedziałam, że ojciec, a tata ja ci dam ojca tak się wtrąca, mama postawiła się za mną, mówiąc, że ja musiałam pogadać z ciocią, a nie ją omijać, a o ostatnia imprezę rodzinna się nie zdążyła ciocia spytać, bo wnuczek jej chciał do domu, a ojciec też się wydarł na mamę, mama do mnie na mnie się wyżywa teraz na ciebie, następnym razem nawet mu nie mów kogo widziałaś, o znajomych, koledze, który mi się podoba nie będę mu mówić tylko mamie. Mówiłam mamie, może do psychologa iść, a mama raczej nie, bo jakby tata musiał iść to nie będzie chciał. Tata myśli, że w związku sex się liczy, że zaraz zajdę w ciążę jak te kuzynki. Co robić, nie wiem czy mówić to mamie, ale mam takie myśli, żeby odciąć się od taty, mieć spokój od niego, bezradna już jestem. Proszę o pomoc, jest mi ciężko i źle. Nieraz mówię sobie, że mam ochotę nakrzyczeć tacie w twarz, że go nie nawidzę, pogrozić, że wyprowadzę się, że już mnie więcej nie zobaczy, ale jednak bardziej się ze złości
×