Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez ashley 25 kwi 2007, 21:21
Justynka napisał(a): Nie wolno się poddawać jednak
Fakt nie wolno ;) jak jesteś taka zdenerwowana to weź sobie coś na uspokojenie, leki nie są zdrowe ale nerwy też nie. Od razu poczujesz się lepiej, może podwójną melisę? Mi pomaga, ziolowe tabletki też są ok
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Justynka 25 kwi 2007, 21:31
kurde mówisz żę podwójną co? hmmm piję meliskę, ale nie podwójną ;) może trzeba podwójną. Persen i tego typu leki-zioła nie na wiele się przydają jednak :( To wszystko jest za bardzo nasilone, nakręciłam się jak normalnie nie ja :shock: :oops:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Sasanka 25 kwi 2007, 22:44
maiev wytrzymaj, jutro puści i znowu będziesz sie śmiać. Trzymaj sie mocno!
ashleyno powiem Ci, że dziś miałam całkiem niezły dzień. Wyszłam z domu niechętnie a wróciłam podbudowana. Jak jest lepiej to i innych sie odbiera dobrze (wydaja sie przychylniej nastawieni), miejmy nadzieje, że taki stan sie utrzyma:) No i mam nadzieję, że u Ciebie też ok i brniesz do przodu:)
"Gdy spoglądasz w otchłań, ona również spogląda w ciebie..." Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 18:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mizer 25 kwi 2007, 22:56
Justynka- przejdzie. ja to się boję takich stanów, bo wyżywam się na rodzinie, a potem muszę latać i przepraszać. Poza tym mi odbija i mogłabym odwalić cokolwiek się da.

Ash- jak mówisz, że pomaga to sama się napiję, ale zanim woda w czajniku zawrze, to ja pół kuchni wybiję.
No i... nie usypia to?
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 25 kwi 2007, 22:58
Mnie melisa nie usypia,więc możesz spróbować
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez stephanus 25 kwi 2007, 23:01
Piotrek napisał(a):Też tak mam po przeziębieniach. Przejdzie.

Rzeczywiście przeszło.

Zacząłem właśnie intensywną kampanię przed sesją w czerwcu. W końcu, po raz pierwszy od 2 lat, nie odkładam najważniejszych egzeminów na wrzesień!
A więc dużo czytam, odświeżam umysł i będę, na egzaminach, ostry jak brzytwa! hehe
stephanus
Offline

Avatar użytkownika
przez maiev 26 kwi 2007, 00:02
Piotrek napisał(a):A było się znowu awanturować z siostrą ? Laughing Ale na poważnie... co się stało?

akurat nie siostra- chociaż to dziwne. Omijam ją szerokim łukiem. ;) Stało się tyle że ktoś wlazł mi z buciorami w życie - a tego nie znoszę. Nie lubię jakktoś nam (mi i mojemu mężowi) tak się wpieprza w nasze sprawy. no i się wzburzyłam. wybaczcie. Żałuję ża tak się tu wywnętrzyłam. ,ale co tu dużo mówić - EMOCJE.
ashley napisał(a):to się odpręż, nie myśl o tych zlych rzeczach, zrób coś co sprawia Ci przyjemność i poczekaj aż minie. Bo minie szybko i znów będziesz miala dobry nastrój

ostatnio to mi nic nie mija. jak zwykle o tej porze roku (dziwne) dopada mnie depresja. Skradała sie podstępnie już od dawna i chyba przyszła i nie chce mnie opuścić. Tak mnie lubi. :? Ja jakoś nie podzielam tej sympatii.
Sasanka napisał(a):jutro puści i znowu będziesz sie śmiać

no fajnie by było. Dzięki! :smile:

Ogólnie nie przejmujcie się za bardzo tym co ja w tym stanie ducha wypisuję. Samej mi głupio :oops: Czasem to mam tak dość, że mówię Wam. Staram się nie rozsypywać ale coraz gorzej idzie. Niby wiosna i człowiek powinien być weselszy. A mnie się źle kojarzy :?
Znowu zaczynam. :evil:
Trzymajcie się wszyscy. Ja od jutra znowu będę się starać jakoś przeżyć. ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 26 kwi 2007, 08:42
Cześć Wam w nowym dniu! Jak tak czytam to co piszecie, to zaczynam wam zazdrościć. Bo mimo nerwicy czy depresji prowadzicie w miare "normalne" życie. Tzn. chodzicie, do szkoły, pracy, na zakupy, na spacer, itd. Ja jestem zupełnie zależna od mojego męża i taty. Sama nie wychodze z domu... Nawet zejście na dół do skrzynki na listy jest dla mnie nieosiągalne...
Miesiąc temu wyszłam za mąż i przeprowadziłam się do męża. Tutaj na nowym mieszkaniu może życie to już w ogóle koszmar... Mąż pracuje w systemie zmianowym po 8 godzin, a ja tu sama wariuje. Nie znam sąsiadów, nie ma się do kogo odezwać...
Czuje się więźniem własnego mieszkania...

Także uwierzcie mi, że wasze życie jest jeszcze całkiem normalne... :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

przez mirokdwa 26 kwi 2007, 10:16
witaj ewik ja do tej pory też prowadziłam normalne życie ale od 2 mc ta okropna nerwica zaczęlo się od kołatania serca pogotowia itd. No i oczywiście od 2 mc nie pracuję musze wrócić do pracy ale niwiem jak jestem na lekach od 2 tygodni może jest trochę lepiej ale to jeszcze za krótko dla mnie wyjście po syna do przedszkola jest trudne musze wczesniej wziąśc tabletke czasem staram sie nie brać bo przecież to tylko nerwica ale nie jest łatwo z ledwością dochodze do przedszkola serce wali mi jak młot niogi z waty duszności dlatego czasem wolę wziąść tabletke choć wiem że to nie jest rozwiązanie musze wierzyć że kiedyś będzie normalniejak dawniej pozdrawiam

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:18 am ]
napisz keidy się to u ciebie zaczeło i czy bierzesz jakieś leki no i jakie masz wsparcie ze strony męża bo ja bardzo duże bez niego nie dała bym rady

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:33 am ]
to jeszcze raz ja jestem na forum bardzo krótko i jeszcze sie z nikim nie zaprzyjaźniłam. Fajnie jest pogadać z kimś kto przeżywa to samo i cie rozumie. Jak będziesz miała ochotę porozmawiać to jestm chętna :lol:
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
12 kwi 2007, 11:10

Avatar użytkownika
przez Sasanka 26 kwi 2007, 10:40
maiev napisał(a):Niby wiosna i człowiek powinien być weselszy. A mnie się źle kojarzy


Tez tak mam. Dziwne, bo najczęściej wczesna wiosna dopada mnie depresja, ale potem puszcza (czasami;))
Ewik 22 napisał(a):Tzn. chodzicie, do szkoły, pracy, na zakupy, na spacer

Hmm, wiesz ja np. nie pracuję ze względu na chorobę. A wychodzenie idzie mi ze strasznymi oporami, a często po prostu siedze w domu. więc nie jesteś sama, choc to w zasadzie żadne pocieszenie...
"Gdy spoglądasz w otchłań, ona również spogląda w ciebie..." Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 18:40

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 26 kwi 2007, 10:44
Witam Mirokdwa. Na nerwice choruje od dziecka, ale stany depresyjne pojawiły się ponad trzy lata temu. Od tego czasu jest raz lepiej, raz gorzej, ale ogólnie rzecz biorąc tak jak już napisałam wcześniej jestem zalezna od innych osób.
Leki przestałam brać jakieś półtora roku temu. Nie pomagały, a wręcz przeciwnie - było jeszcze gorzej. Byłam u różnych psychologów i psychiatrów i nic to nie dało. Słyszałam od nich tylko, że jestem bardzo zrównoważona, inteligentna i dam sobie rade.
Z tymi objawami jakie mam, czyli - mdłości, zawroty głowy, omdlenia, kołatanie serca - byłam też u lekarza rodzinnego, ale tam po zrobieniu wszystkich badań usłyszałam - jest pani okazem zdrowia i przestań udawać...
Ze strony męża mam ogromne wsparcie, chociaż widzę, że nie jest mu łatwo. Mam wrażenie, że czasem moja depresja bardziej męczy jego niż mnie... Ale jest naprawdę wspaniałym facetem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

przez mirokdwa 26 kwi 2007, 10:57
Dobrze jest mieć wsparcie ze strony kochanej osoby.
Czy naprawde nie wychodzisz sama z domu?
Ja sie staram jest ciężko ale najgorsze jest dla mnie to kołatanie serca jest okropnie. Bardzo chcę wrócić do pracy ale nie wiem czy dam rade.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:58 am ]
Jak masz taki ciężko atak to też nic nie bierzesz samo przechodzi?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
12 kwi 2007, 11:10

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 26 kwi 2007, 11:03
Naprawdę sama nie wychodzę z domu!!!
W ostatniej klasie technikum do szkoły jeźdźił ze mną tata... (totalna porażka)
Czekał na mnie aż napisze jakiś sprawdzian albo zalicze jakiś przedmiot i spowrotem do domu (jeździłam tylko jak musiałam, normalnie nie chodziłam - nie byłam w stanie)
Mam teraz takie tabletki KALMS ale mówiąc szczerze po nich jestem tylko ospała, nic poza tym..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

przez mirokdwa 26 kwi 2007, 11:05
Musimy być silni przecież to tylko nerwica życie jest takie piękne trzeba cieszyc się każdą chwilą. Ja mam wspaniałaego męż i synka i dla nich musze wyzdrowieć!! :smile:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:07 am ]
dla mnie najgorsza jest chwila jak mam taki straszny atak i nie mogę tego przerwać serce tak straszni mi wali że aż boli ale wtedy musze coś wziąść jak trwa to bardzo długo
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
12 kwi 2007, 11:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do