Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 04 maja 2010, 11:35
a ja chyba przesadzilam.moje śniadanie skladalo sie z dwóch tabletek asentry,herbaty z dwóch torebek i 10 papierosów.Niestety zbiera mi sie na wymioty.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 04 maja 2010, 11:38
Shadowmere napisał(a):a ja chyba przesadzilam.moje śniadanie skladalo sie z dwóch tabletek asentry,herbaty z dwóch torebek i 10 papierosów.Niestety zbiera mi sie na wymioty.


tak nie wolno! :nono: :pirate: dziwisz się, że się potem źle czujesz..? :roll: Zjeść coś trzeba najpierw... :roll:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 04 maja 2010, 11:39
Właśnie się umówiłam na 13-ego maja na pierwszą sesję zdjęciową z serii :? Cykam 'trochę' :roll: :bezradny: :zonk:
Planuję iść w czwartek do psycha to mam nadzieję że jakieś benzo mi przepisze bo ten Oxazepam to tak działa jakby chciał a nie mógł :?

Kurde, mam wielkie plany na najbliższy czas. Planuję iść do psychiatry, zapisać się od razu na psychoterapię i iść na prawo jazdy-> bez leków nie dam rady, i do tego sesja na studiach. A tą sesją zdjęciową też się stresuję :zonk:

Ech... Dobra, idę się ubrać i idę do biura, chyba się zapiszę na prawko, bo kasę na nie mam, auto mam, a prawka nie mam. :? :hide:
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 04 maja 2010, 11:44
Shadowmere napisał(a):a ja chyba przesadzilam.moje śniadanie skladalo sie z dwóch tabletek asentry,herbaty z dwóch torebek i 10 papierosów.Niestety zbiera mi sie na wymioty.


ooo, moje śniadanie sprzed kilku lat-tyle, że zamiast herbaty żłopałam zimną kawę ;)
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 04 maja 2010, 11:46
Joaśka, wiem,wiem,że nie wolno :roll: .teraz będę odchorowywać caly dzień :P Asia Ty stosujesz chyba jakąś przyjazną organizmowi diete,prawda?możesz uchylić rąbka tajemnicy jak ona mniej więcej wygląda?bo musze nad sobą nieco popracować i pod jedzeniowym względem.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 04 maja 2010, 11:52
wovacuum, wszystkiego najlepszego i dużo zdrówka!

dzień do d..., zaczyna mnie brzuch boleć - zbliża się @, pogoda fatalna i nic mi się nie chce :roll: a niedługo do pracy :roll: :P
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 04 maja 2010, 12:08
wovacuum, zamien sie. Z checia oddam Ci moja sraczke :twisted:
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 04 maja 2010, 12:13
Shadowmere,no stosuję... ;)
Moja dieta jest dość restrykcyjna, bo w moim przypadku chodzi nie tylko o odżywienie organizmu, ale i o zniszczenie grzyba oraz walkę z drobnoustrojami. :evil:
Jem głównie: warzywa jakie się tylko da, dużo ryb pod każdą postacią, żółtka jaj (białka mnie uczulają), nie za dużo mięsa (jeśli już to drób i cielęcina, żadnej wieprzowiny), kaszę (gryczaną oraz jaglaną), ryż brązowy, dużo kiszonek (swoje ogórki oraz piję z nich wodę), z owoców ze względu na grzyba jedynie grejpfruty i jabłka (choć ostatnio zdarza mi się i pomarańcza), pieczywo – tylko chleb razowy żytni na zakwasie, zupy, (ale nie z proszku, bez dodatku vegety i innych sztucznych polepszaczy smaku), ziemniaki pod każdą postacią (oczywiście z wyjątkiem chipsów).
Nie jadam: cukru i słodyczy pod żadną postacią (no dobra – czasem „zgrzeszę” batonikiem, ale bardzo rzadko), żadnego nabiału oprócz trochę zsiadłego mleka, żadnych produktów z białej mąki typu drożdżówki, pierogi, naleśniki, biały makaron, nawet zwykłych białych bułek, żadnych produktów przetworzonych, z puszki, sztucznych wędlin, w paczkach itp itd., żadnych serów ... Używam jak najwięcej oleju lnianego oraz z pestek dyni, oliwy z oliwek, oczywiście nie do smażenia tylko na surowo. Do tego piję ok. 2 litrów wody mineralnej dziennie, czasem miętę albo rumianek, herbatki ziołowe np. z vilcacorą.

Tak wygląda moja dieta, bo mam z czym walczyć, muszę wzmacniać za wszelką cenę organizm... Wystarczy jeśli Ty trochę swoją zmodyfikujesz, tzn. ograniczysz do minimum słodycze i w ogóle węglowodany proste, produkty z białej mąki, nabiał, a jedz jak najwięcej warzyw, owoców, ryb, węglowodanów złożonych w postaci pieczywa z mąki z pełnego przemiału, ryżu brązowego, grubych kasz, od czasu do czasu jajka. Pij sporo wody mineralnej, herbatek ziołowych, zrezygnuj z fast foodów, napojów gazowanych, produktów bardzo przetworzonych. Koniecznie wprowadź produkty zawierające omegę3, np. siemię lniane, olej lniany, tran.
Ta dieta jest bardzo zdrowa dla organizmu.
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 04 maja 2010, 12:23
magdalenabmw, ja ci powiadam - idźże na tą terapię a nie będziesz żarła benzo.... :roll:
Albo wróć na antydepresanty....bo tak to długo nie pociągniesz...
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 04 maja 2010, 12:29
linka napisał(a):magdalenabmw, ja ci powiadam - idźże na tą terapię a nie będziesz żarła benzo.... :roll:
Albo wróć na antydepresanty....bo tak to długo nie pociągniesz...


Benzo rzadko jem, tak raz na miesiąc/dwa jak np gdzieś jadę. Ostatnimi czasy w trzech sytuacjach tylko brałam- jak jechałam do rodziców, jak jechałam do Niemiec i jak jechałam nad morze. A tak to nie jadłam, chociażby dlatego że mi się skończyły :mrgreen: Dopiero ostatnio ten Oxazepam dostałam, ale on jest trochę lipny chyba.

A tak ogólnie to miałam Wam nie pisać, co by nie zapeszyć :bezradny: :P ale planuję w czwartek rano jechać do psycha z naszym forumowym Lubomirem, i od razu na psychoterapię chcemy się zapisać. A do leków i tak i tak muszę wrócić bo chcę iść na prawko, a na samym benzo to ja nie dam rady raczej.

Nad tą psychoterapią dlatego się zastanawiam, bo boję się że jeśli ona mnie nie wyleczy to już nic mnie nie wyleczy... I trochę mnie ta myśl przeraża, poważnie :? A tak, póki na nią nie idę, to myślę sobie :''Eee spoko, dajesz radę, a jak będzie naprawdę żle to zawsze w zanadrzu masz psychoterapię!''. A co jak po psychoterapii będzie żle, albo gorzej jak teraz? Co wtedy?

No i mam mega lenia, nie bardzo chce mi się tam jezdzić tak często, nie lubię mieć takich długoterminowych obowiązków :?
Ogólnie nie jest żle ze mną, co mam robić to robię, tyle że więcej wysiłku mnie to kosztuje niż osobę zdrową. No, i może ostatnio gorzej się czuję, a raczej 'dziwniej' :? Nie umiem tego opisać nawet.
Ostatnio edytowano 04 maja 2010, 12:31 przez magdalenabmw, łącznie edytowano 1 raz
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 04 maja 2010, 12:30
magdalenabmw napisał(a):A tak ogólnie to miałam Wam nie pisać, co by nie zapeszyć :bezradny: :P ale planuję w czwartek rano jechać do psycha z naszym forumowym Lubomirem, i od razu na psychoterapię chcemy się zapisać.


Madziu - SUPER!!!
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 04 maja 2010, 12:32
Nie mów HOP Joasiu przed zachodem słońca :mrgreen: ;)
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 04 maja 2010, 12:37
Madzia - no jak nam się tu na forum już pochwaliłaś to teraz nie możesz już się wycofać. :P :mrgreen:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 04 maja 2010, 12:41
No no no, ja Ci dam :mrgreen: haha Pochwaliłam się, bo mnie Linka prawie przydusiła do muru :mrgreen: ;) hehe
Zobaczymy jak to będzie, na pewno idę do psycha po leki itd A z terapią to muszę się jeszcze sto razy zastanowić i pogadać z psychem co on o tym myśli. I co będzie jak psychoterapia mi nie pomoże- co wtedy.
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 11 gości

Przeskocz do