Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 27 mar 2010, 01:17
Ridllic, dasz radę ;) wkońcu umierałeś już setki razy ;)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 27 mar 2010, 07:08
fobia napisał(a):Ridllic, dasz radę ;) wkońcu umierałeś już setki razy ;)


Rid jest hardkorem.
Jest jak Czak Noris.
:lol:
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 27 mar 2010, 08:47
Yuppppiiiii, deszcz pada!!! :mrgreen: :D
Kocham niże, wtedy z moją główką duuuużo lepiej. :mrgreen: Miłego dzionka. :smile:
Joaśka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 27 mar 2010, 10:40
ALEKS*OLO napisał(a):Ridllic, miej to w dupie :mrgreen:



dokladnie.nerwicè trzeba olac :D dzien pièkny!!mam w planach spacerek z mèzem(jakos siè doczlapiemy)do parku,a pozniej biorè siè za porzàdki w szafach :twisted: :twisted: i jakos dzien zleci.Jutro przyjezdzajà znajomi-bèdziemy kopac w ogrodzie i jakies kwiaty posadzimy,moze tez jakies rzodkiewy i salatè??pozdrawiam wszystkich forumowiczow :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 27 mar 2010, 11:09
Joaśka, u mnie na odwrót - zaczęła mnie boleć głowa :(
Ridllic, żyjesz chłopie?
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 27 mar 2010, 11:18
fobia napisał(a):Joaśka, u mnie na odwrót - zaczęła mnie boleć głowa :(


Oj, to przykro mi... :roll: Ja zawsze odżywam, gdy jest wilgotno, chmury, deszcz, szaruga... Mam wtedy full energii i bardzo dobry nastrój, chyba dlatego, że fizycznie świetnie się czuję... Mam nadzieję, że potem zrobi Ci się lepiej... Wypij dobrą herbatkę albo kawę, zjedz coś smacznego...
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 27 mar 2010, 12:29
Z moją głową też dzisiaj tak średnio, ale to chyba już tak musi być. Mam teraz nerwicowy czas jak wielu z Was, a u mnie jednym z objawów nerwicy są bóle głowy (zawsze jak mam taki gorszy okres). Więc już nie wiem czy myśleć że to od pogody czy od nerwicy.

Wczoraj było u nas gorąco, mój termometr wskazał 22 stopnie :shock: Ludzie niektórzy na krótki rękawek chodzili. A dzisiaj... deszcz, szaro, chłodno.... Więc teoretycznie powinna mnie głowa nie boleć. Ale lekko ćmi a może nie tyle ćmi co taką ciężkość jej czuję jak by mi ktoś kamień wsadził do środka- miałam tak też na początku nerwicy, niezbyt przyjemne uczucie :? , i nie jest idealnie.

Ale fizycznie mam więcej energii niż np wczoraj czy tym bardziej przedwczoraj.
Psychicznie dziś już mi lepiej, może jeszcze benzo mnie trzyma bo to SR było :?

W ogóle to w tv fajna bajka ( :oops: ) dziś leciała :P - 'Potwory i Spółka'.

Życzę Wam miłego, i przede wszystkim spokojnego dnia :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 27 mar 2010, 13:04
No ja to wczoraj myślałam, że padnę jak pojechałam do Wawy na psychoterapię. Było mi niesamowicie duszno przez to nagłe ocieplenie i czułam się jakbym była naćpana. :evil: Niektórzy ludzie rzeczywiście na krótki rękaw chodzili, bo faktycznie momentami było gorąco jak w lecie. :shock: A ja byłam jak śnięta ryba, nawet na terapii nie chciało mi się gadać, nie wiedziałam o czym, coś tam trzy po trzy plotłam sama nie pamiętam już na jaki temat, ogólnie rzecz biorąc zmarnowany czas. :? :roll: Za to dziś przynajmniej mogę myśleć trzeźwo. :mrgreen: Więc staram się to wykorzystać pisząc referat, ale jakoś marnie mi idzie... :roll:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 27 mar 2010, 13:19
Szkoda Asiu :-| No, ale ja wczoraj też się koszmarnie czułam, jeszcze ten atak... Dobrze że chociaż wieczór był miły.
A ja mam do pisania nie referat, a pracę licencjacką, ale coś się zebrać nie mogę... :-|
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 27 mar 2010, 13:55
Joaśka, tez sie ciesze piekielnie na ten deszcz. W koncu mnie oczy nie swedza - choc w nosie jeszcze kreci, ale co tam. Pokicham, pokicham i przestanie.

Paranoja, najszczersze wyrazy wspolczucia.

Ridllic, validol albo nervomix kup i dasz rade :)

Poszlam spac po 3am, wstalam okolo 12pm. Wcinam wlasnie rosol, ogladam Amazing Race - zaraz chyba Lost bedzie. Musze dzis myskowi zmienic trocinki.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 27 mar 2010, 14:18
Joaśka, dzięki już jest ok :) wypiłam kawkę i wzięłam tabsa przeciwbólowego i jest super :) a deszczyk jest potrzebny :)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 27 mar 2010, 14:39
nie tylko ja mam dzisiaj rosol widze ;) chcialem jechac na dzialke po glizdy dla zolwia ale pogoda mi plany pokrzyzowala :mrgreen:
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 27 mar 2010, 15:34
Fobia - to fajnie, że lepiej się czujesz. Mnie też kawka zawsze stawia na nogi, a tableta w przypadkach, gdy już naprawdę nie mogę (a podobno jestem bardzo wytrzymała na ból). :mrgreen:
Madzia - no współczuję z tą pracą lic., ale dasz radę, zobaczysz! :mrgreen: , ja się zaczynam męczyć z magisterską, uchhh... :roll:
Agaska - nnnnoooo, dla mnie mogłoby padać codziennie troszeczkę. ;)
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 27 mar 2010, 15:46
Wiosenne zakupki :mrgreen:, nowe buty, nowa bluzka a do tego zakupiłam sobie nowe biurko do pokoju bo to które posiadam (dosłownie) się rozpada. Więc w przyszłym tyg., przed świętami pewno będę musiała je sama skręcić...o ile je mi już przyślą :mrgreen: to będzie zabawa.....

Poza tym to czuje się perfidnie, boli mnie brzuch, jestem wkur***na na wszytskich - uroki bycia kobietą @ :evil:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do