Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 04 mar 2010, 21:51
magdalenabmw, Miałem na myśli to że bez cerftyfikatu a napewno nie zaszkodzę nikomu tylko chodzi o poradzenie :)
Zaraz zabiorę się za to czytanie książki :0
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Mizer 04 mar 2010, 21:56
bez certfikatu mówisz. a kształcony? XD


wiecie co, mi to teraz obojętne kto mi sypie z rękawa dobrą nowiną.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 04 mar 2010, 22:18
rano spałam jak zabita, obudzila mnie mama telefonem, poszlam spać bo dopiero na 14 mialam do dentysty i obudziła mnie brat o 13:21 więc szybko się zebralam i poleciałam. Zaskoczyła mnie niska cena tej przyjemności (nastawiona byłam na kanałowe leczenie a sie okazala zwykla plomba). Poszłam na zastrzyk, na zakupy i siedzę.

aa z mamą miałam poważną rozmowę, popłakałyśmy się obydwie, powiedziałam jej że ją kocham, i że nie chcę żebyśmy były dobre dla siebie.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Lili-ana 04 mar 2010, 22:40
Paranoja napisał(a): i że nie chcę żebyśmy były dobre dla siebie.

jej, a to czemu??? ;)

U mnie bardzo ciężki dzień, synek przeziębiony, ma katar, do tego ząbkuje - i tak od kilku dni, marudzi i płacze.
Jestem wykończona, a jutro mieliśmy z mężem na dżamprezę skoczyć ale nie wiem czy mam siłę tańcować po takim tygodniu ciągłego tańcowania wkoło mojego synka :roll:
Lili-ana
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 04 mar 2010, 22:42
Lili-ana, hahaha pomyliłam sie. Miało być, że chcę abyśmy były dobre dla siebie.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez scrat 04 mar 2010, 23:04
Vasques napisał(a):magdalenabmw, Miałem na myśli to że bez cerftyfikatu a napewno nie zaszkodzę nikomu tylko chodzi o poradzenie :)

To tobie się tak wydaje.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 05 mar 2010, 00:04
scrat, Nie mnie się zdaje bo jestem człowiekiem i zdazają mi się błędy ale nikogo nie upakarzam ani nie robię przykrości nie jestem po studiach ale czytam necie różne materiały to forum szpital doświadczenia swoje no i magazyny psychologiczne
Co do samopoczucia to czytałem książkę i emocje jakoś rosły że poczułem je po chwili w sercu i się denerwowałem że nie mogę się skupić ale wziełem leki a jak nie poprawi się to trudno najwyżej nie będę przez jakiś czas czytał książek.
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jadis 05 mar 2010, 09:52
Vasques, zacznij używać znaków przestankowych.
Jadis
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 05 mar 2010, 10:41
Dzisiaj muszę zaliczyć semestr z angielskiego..czuję jak zbiera się we mnie panika..najgorzej to dać radę dotrzeć do szkoły..;(
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jadis 05 mar 2010, 10:43
zamiast wziąć leki to wypiłam wczoraj kilka piw i dzisiaj czuję się fatalnie, bo boli mnie brzuch i jest mi niedobrze :?
Jadis
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 05 mar 2010, 10:51
Jadis, Nie do końca wiem gdzie jest przecinek ale się postaram. :)
Zaraz mam Historię :)

[Dodane po edycji:]

Podjełem decyzję żeby zacząć ćwiczyć to może mi to napięcie minie co jakiś czas będę robił 20 pompek i 30 brzuszków zobaczymy po czasie jakie będą efekty w razie czego jakbym musiał się kiedyś bronić to będę miał większą siłe :)
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 05 mar 2010, 12:30
Dziwny wieczór miałam. Zaczęłam sie użalać nad sobą- że jestem gruba, brzydka i w ogóle. I jakoś tak sie to we mnie skumulowało że sie popłakałam jak dzieciak. Usiedliśmy z chłopakiem i spisaliśmy wszystkie za i przeciw czy mam iść dzisiaj na te zajęcia w SPA. Za było jedno - chcę iść bo jestem ciekawa. Ale minusów była cała reszta. I nie chodzi o nerwicę, nie boję się. Mogę nawet teraz wyjść z domu i tam jechać. Chodzi raczej o moje dziwaczne kompleksy które nagle ze mnie wyszły. Stwierdziliśmy z chłopakiem że jak sie mam tam żle czuć to lepiej żebym nie poszła, a pójdziemy sobie sami w niedzielę po zajęciach. To chyba będzie lepsze wyjście.


Ale jeszcze nie przesądziłam tego, być może coś sie zmieni i pójdę z nimi. Pomimo tego, że skoro jest to nieobowiązkowe to 'za darmo' nie mam ochoty świecić dupą wśród tych wszystkich ludzi.

A poza tym dieta od dzisiaj, i ćwiczenia. Żebym za pół roku znowu nie usiadła i nie zaczęła ryczeć ''Jak ja wyglądam, nie pokarzę się tak ludziom!''. Vasques możemy razem zacząć ćwiczyć ;)
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez BladeM 05 mar 2010, 12:35
magdalenabmw napisał(a):Dziwny wieczór miałam. Zaczęłam sie użalać nad sobą- że jestem gruba, brzydka i w ogóle. I jakoś tak sie to we mnie skumulowało że sie popłakałam jak dzieciak. Usiedliśmy z chłopakiem i spisaliśmy wszystkie za i przeciw czy mam iść dzisiaj na te zajęcia w SPA. Za było jedno - chcę iść bo jestem ciekawa. Ale minusów była cała reszta. I nie chodzi o nerwicę, nie boję się. Mogę nawet teraz wyjść z domu i tam jechać. Chodzi raczej o moje dziwaczne kompleksy które nagle ze mnie wyszły. Stwierdziliśmy z chłopakiem że jak sie mam tam żle czuć to lepiej żebym nie poszła, a pójdziemy sobie sami w niedzielę po zajęciach. To chyba będzie lepsze wyjście.


Tak funcjonuje nerwica, poprostu ktorys raz z kolei wygrala z toba walke o twoje zyci, narzucila ci swoja wole nie pozwalajac ci pojsc. Obojetnie czym teraz to usprawiedliwiasz, nie musisz tego robic bo czasami tak juz bywa ze ona jest silniejsza niz my.
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 05 mar 2010, 12:58
A co ma nerwica wspólnego z tym, że mam rozstępy, jestem blada i czuję że nie mam ochoty świecić tyłkiem przed tłumem ludzi i wolę tam iść prywatnie pojutrze?

Przecież nie czuję lęku, nie boję się tam iść !

Ale skoro twierdzisz że to nerwica to udowodnię Ci że to NIE wina nerwicy i pójdę tam !
Bo dla mnie nerwica nie ma nic wspólnego z tym że sie zapuściłam i żle wyglądam :/

I myślę że nawet człowiek zdrowy nie poszedł by gdyby wiedział że będzie sie tam żle czuć ze względu na to jak wygląda.
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do