Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Gunia86 30 wrz 2009, 09:15
marcjanna napisał(a):Mnie też, tak idealnie po środku czoła nad nosem uciska i skronie. :-|


Mam identycznie ;/ a jak sie zdenerwuje to mam wrazenie ze mi czoło wybuchnie zaraz ;/ beznadziejne uczucie...

Dzisiaj wyprowadzka do mojego miasta studenckiego, zmiana o 180stopni, po trzech miesiacach siedzenia w domu i ukrywania sie przed wlasnym cieniem przyjdzie mi sie zmierzyc z moimi demonami... spotykac z ludzmi, chodzic na uczelnie... czuje duzy dyskomfort na samą mysl... ale lęk jeszcze nie paralizuje... co mnie dziwi bo na przykład ciągle nie jestem w stanie odebrac telefonu jak dzwoni ktos znajomy, wtedy paralizuje mnie lęk ale staram sie z tym walczyc i jak sie uspokajam to oddzwaniam... ale to zwykły telefon a bede musiała zmierzyc sie z ludzmi oko w oko... Boże, albo mnie to dobije albo wzmocni, oby to drugie.
Gunia86
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mon08 30 wrz 2009, 10:13
Gunia86 napisał(a):... spotykac z ludzmi, chodzic na uczelnie... czuje duzy dyskomfort na samą mysl...

Wiem o czym mówisz, z tym że dla mnie największym problemem jest dojazd, mieszkam w jednej z dzielnic Szczecina i droga na uczelnie to jakieś 40 minut autobusem. Do tego kiedy pomyśle o zajęciach trwających cały dzień robi mi sie niedobrze; przecież ja 10 minut nie potrafie usiedzieć na tyłku!! Do tego cała masa nowych znajomych, nikogo tam nie znam i wjade im z nerwicą na dobry początek integracji 8) A zaraz idę do fryzjera, wzięłam już Xanax (na zaś), w kieszeni Validol i prosze trzymajcie kciuki, żebym z obciętymi do połowy i mokrymi włosami nie wybiegła na ulice :P
''Gdy nie masz perspektyw, to jedyna rzecz
Ruszaj do przodu, obierz drogi cel
Zapamiętaj dzień kiedy odnalazłeś sens...''
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
10 maja 2009, 22:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Korba 30 wrz 2009, 10:17
Hmmm Xanax pomaga, ale... ja go brałam jakiś czas i nie miałam problemów z odstawieniem. Wczoraj lekarka chciała mi go przepisać, ale powiedziałam, że nie chce. Mam Cloranxen doraźnie na ataki brać, on jest ciut bezpieczniejszy, choć wiadomo, każdy lek trzeba brać odpowiedzialnie.
Niestety jestem przybita siłą z jaką wróciły mi moje nerwicowe objawy.
Grunt, że się wyspałam, wręcz zaspałam do pracy.
Najgorsza jest ta chwila, kiedy wydaje ci się, że to wszystko masz za sobą i wtedy cała historia zaczyna się od nowa...
Wiem, że mogłam tego uniknąć, no ale cóż. Teraz już będę ostrożniejsza. Na razie muszę się pozbyć lęków i się trochę podleczyć. I do cholery zacząć dbać o siebie...
Miłego
Korba
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 30 wrz 2009, 13:05
mon08- możesz sie do mnie odezwac na meila? wu7bmw@go2.pl
Mieszkam na Drzetowie w Szczecinie (4 przystanki od Galaxy) i jak czytam Twoje słowa to jakbym czytała o sobie.Mam 20lat, za tydzien mam pierwszy zjazd na studiach-zaoczne. Pierwszy w tym roku bo ide na 2 rok. I widzę ze lubisz white hous, ja tez jesli myslimy o tym samym :) Mysle, ze moglybysmy sie zaprzyjaznic. Daj znać.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Gunia86 30 wrz 2009, 13:06
super, puls 128, zyc nie umierac, zaraz zwariuje! echhh.... :(
Gunia86
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 30 wrz 2009, 13:10
Gunia- oddychaj !!!!!!!!!!!! wypij melise i wez cos na uspokojenie!

Moj dzien? Jestem po pierwszej nocy w miescie, Szczecin wita. Nie jest zle, balam sie ze gorzej zniose rozłąkę z morzem. Cos mi sie orzestawilo z agorafobią- mam wrazenie ze moge jezdzic po calym miescie na luzie, mam chęć nawet! Co kilka miesiecy temu bylo nie do pomyslenia.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Gunia86 30 wrz 2009, 13:21
Uff spadło... uff... jednak zajecia z oddychania przepona na studiach sie przydają... Ale mam karuzele we łbie huhu...

Żegnam się z Wami bo jakiś czas mogę nie mieć dostępu do neta. Nie traćcie wiary!
Gunia86
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Anna27 30 wrz 2009, 13:53
Nie wiem co się ze mną dzieje, dziś miałąm załatwić pewną ważną sprawę. Musiałam jednak najpierw dojechac autobusem na miejce. Poszłam więc na przystanek, wsiadłam,a autobus był pełen ludzi. I po paru minutach miałam ochote wyskoczyć przez okno lub wejść pod siedzenie.Wydawało mi się, że wszyscy Ci ludzie mnie obserwują i czułam się tak głupio, od razu zaczelam sie bac ze oni/choc byli obcy/ wiedza o mnie wszystko i pewnie kazdy z nich teraz mysli o mnie zle.staralam sie patrzec w okno zeby ich nie widziec, ale to nie pomoglo. Przejechalam kilka przystankow i wysiadlam. Spotkanie odwolalam a do domu wrociłam na nogach.Nie weszlam nawet po zakupy na obiad. Teraz juz jest mi lepiej bo jestem w domu, zamknieta, wylaczony telefon..Ale jak takie sytuacje znow zaczna sie powtarzac to ja nie bede w stanie normalnie żyć. Boję się..
"...gdyŻycieOkazujeSięCzymśTakBeznadziejnym,ZeStajeSięNasząWyłącznąWłasnością,gdyNieWidaćZNikądRatunku,
żadnejSzczelinyWOtaczającymNasMurze,gdyNieMożnaPodnieśćRękiNaLos,właśnieDlatego,
żeJestLosemPozostajeJedno-odwrócićJąPrzeciwkoSobie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
28 wrz 2009, 11:50

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 30 wrz 2009, 14:48
Ja mialam podobnie, ale to od tego, ze bylam w tlumie. Rozhustalo mnie, ale potem sie uspokoilo, choc trzymalo z krotkimi przerwami pawie godzine.
Ale ogolem dzien jest skopany. Znow sie nie wyspalam. Choc spalam lepiej niz poprzednio... To obudzili mnie strasznie rano. Potem kierunek miasto - psychiatra. Potem do domu... W domu trzeba porobic... Obiad ugotowac. Wiec racze sie meliska z miodem, possalam sobie validolu i jakos przede ;)
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 30 wrz 2009, 17:55
magdalenabmw rany, nie wiedziałam że jesteś ze Szczecina, dopiero zobaczyłam pod avatarkiem :mrgreen:
Ja do Szczecina mam 30min autobusem, także mieszkam tuż tuż. :mrgreen:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez marcjanna 30 wrz 2009, 18:30
Noc nieprzespana z dziwnymi dolegliwościami (kłucie palców, pieczenie skóry, słabość mięśni, kołatanie serca, ból w płucach), które rano powoli ustąpiły. Został ból mięśni w nogach, uczucie zmęczenia. A, i serce mi wali ostatnio jak szalone.
Wypłakałam się solidnie, wyrzuciłam paru osobom w twarz to, co dusiłam przez kilka lat i chyba mi lepiej.
Byłam na konsultacji u mojej ukochanej pani doktor rodzinnej, wypytałam o możliwość tej całej boreliozy, ale ze względu na to, że test wyszedł negatywnie, a po kleszczu śladu nie ma, uspokoiła mnie. Powiedziała, że przy moim ob i morfologii idealnej niemożliwa jest jakaś choroba. Ufam jej. :) Zresztą nerwicę zdiagnozowała u mnie już dawno, jeszce przed wakacjami i przy tym obstaje. Niestety rozwinęła się ona (nie sądziłam, że może aż TAK się rozwinąć, żeby dojść do rangi depresji), bo jej nigdy wcześniej nie leczyłam. Rozmawiałam też z osobą, która na boreliozę chora była i mówiła, że miesiąc, dwa po ugryzieniu kleszcza testy są raczej pewne w wynikach. Leczyła się rok anytbiotykami, choć wcześniej była źle zdiagnozowana...Wie, jak to jest po lekarzach latać i mnie uspokoiła, że miesiąc po ugryzieniu na bóle mięśni/stawów jeszcze za wcześnie. Ale powiedziała, że się jeszcze podpyta.
Trochę się wyciszyłam i liczę, że antydepresant już niedługo pomoże mi zwalczyć dolegliwości somatyczne. Ten ucisk na środku czoła jakby mi ktoś trzy palce mniej więcej wciskał w środek... ;/ I mięśnie...
Na razie efektów ubocznych brak. :lol:
We wtorek mam jeszcze neurologa, wyproszę skierowanie na MRI, poczekam dla świętego spokoju. I popytam jeszcze o borelkę, tak na wszelki. Ale dziś mi jest jakoś spokojniej.
Może dlatego, że z okazji imienin dostałam miły prezent. :smile:
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 01:14

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 30 wrz 2009, 19:14
Venus- a gdzie dokładnie mieszkasz? Wiesz, planuję zrobic spotkanie lękowcow ze Szczecina-pisalabys sie na to? :) Kurcze, fajnie, mam kumpele blisko :DDDDDDD Ja tez mieszkalam 30min od Szczecina, w Kobylance, ale od roku stacjonuję w Szczecu.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mon08 30 wrz 2009, 20:58
No prosze niedługo sporo nerwicowców ze Szczecina sie nazbiera :) Myślę, że mieć w znajomych kogoś kto ma podobne problemy może przynieść pozytywny efekt w leczeniu.. W końcu można osobiście sie przekonać, że nie jest sie samemu i poczuć, że ktoś w 110% rozumie co się czuje.. Zbierajmy się, zbierajmy 8)

Btw. Moja dzisiejsza wyprawa na miasto nie udana. Czułam się dobrze, ale kiedy przypomniał mi się ostatni atak ciarki strachu mnie obleciały i w połowie drogi się wróciłam <tchórz> :? Jutro spotkanie na uczelni na pewno będzie ciekawie.
''Gdy nie masz perspektyw, to jedyna rzecz
Ruszaj do przodu, obierz drogi cel
Zapamiętaj dzień kiedy odnalazłeś sens...''
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
10 maja 2009, 22:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 01 paź 2009, 11:51
magdalenabmw, mon08 ja z Polic jestem :D pewnie, że pisałabym się na spotkanko :mrgreen:

Ranyyyy...po raz pierwszy od długiego czasu miałam atak. I to tak zaje...sty, że aż matkę zbudziłam.
Zastanawiam się teraz co mogło mnie tak ruszyć i nie wiem :? Czuję się jednak już dobrze i mam ten atak gdzieś. :mrgreen:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do