Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Alexandra 27 wrz 2008, 05:48
Ale to zle, ze sie obudzisz?
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 27 wrz 2008, 08:52
Jolu27 miłej pracy i wypoczynku od codziennych trosk i zmartwień Będziemy tęsknić :?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Duran84 27 wrz 2008, 10:33
Dzisiaj miał być TEN dzień... Dzisiaj mnie tu miało nie być (na forum znaczy się :P)... Niestety... Nie wyszło... :( Ale tak poza tym to wszystko w porządku... Tylko mam jedną prośbę do Was...
Niech mi ktoś powie jak się przełamać w sobie i zacząć normalnie rozmawiać w 4 oczy na żywo z osobą na której mi zależy :?: Bo mnie sie już pomysły skończyły...
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez gabriel 27 wrz 2008, 10:52
Kolejny z pozytywnym myśleniem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Rafał9 27 wrz 2008, 11:34
Alexandra napisał(a):Ale to zle, ze sie obudzisz?


Nie to bardzo dobrze że się obudze - chodzi tylko o to, że formuła ta budziła u mnie niesmak - miałem lęki, że mnie Bóg pokara za pewność siebie.

---- EDIT ----

Kolejna sprawa to ta, że raczej nikt tak nie mówi - każdy sobie mówi, że jutro zrobie to i to, jak jutro wstane to...
Czy będę żył jutro nie umiem powiedzieć. Jednak wiem na pewno, że nie żyję dzisiaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
23 wrz 2008, 22:14
Lokalizacja
DG

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 27 wrz 2008, 12:36
... a ja wymyśliłam z moją ciotką (jedyna osoba z mojej rodziny, która chociaż udaje, że mnie rozumie) ... że pójdę do czarownicy ... która mnie niby odczaruje ... albo do księdza egzorcysty ...
Bo wymyśliłam, że może wstąpił we mnie jakiś duch ... tym bardziej, że moja nerwica zaczęła się jak zmarł mój tata ... poza tym w mojej rodzinie było paru takich "psychopatów" jak ja ... no i paru samobójców ... więc może oni mnie męczą bo potrzebują pomocy albo coś takiego ...
ech ... śmiejcie się ... ale ja wierze w takie rzeczy ;) ...
Wiem, że to beznadziejnie głupie ... ale chyba nie zaszkodzi jak spróbuje ...
Bo ja cały czas czuje, że ta moja nerwica ... to coś takiego dziwnego, co we mnie siedzi i nie chce się dać usunąć ... no nie wiem ... zobaczymy ;)

---- EDIT ----

............... Boże ................ do czego to doszło :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Amy Lee 27 wrz 2008, 13:04
bee84 napisał(a):ech ... śmiejcie się ... ale ja wierze w takie rzeczy ;) ...
Wiem, że to beznadziejnie głupie ... ale chyba nie zaszkodzi jak spróbuje ...
Bo ja cały czas czuje, że ta moja nerwica ... to coś takiego dziwnego, co we mnie siedzi i nie chce się dać usunąć ... no nie wiem ... zobaczymy ;)

A ja zauważyłam, że nerwicowcy łatwiej wierzą w takie rzeczy, o na przykład, że ktoś słyszy moje myśli, chociaż wiem, ze to niemożliwe.
Więc czarownicę/czarowników odradzam, przynajmniej takich na jakich można trafić u nas, bo oni albo tylko biorą pieniądze albo sami wierzą w bardzo dziwne i nietrzymające się kupy rzeczy. Szaman z Amazonii albo Afryki bardziej zna się na rzeczy, ale wyjazdu nie proponuję.

Polecam jednak psychologa a potem księdza nie-egzorcystę ;)
Amy Lee
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 27 wrz 2008, 14:08
Ja mam dzisiaj zabiegany dzień... niestety nerwica nie odpuszcza.. :(
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 27 wrz 2008, 17:15
Mój dzisiejszy dzień (gorzej z wczorajszym wieczorem) cudowny tyle że grypa mnie dopadła głowa boli, gardło boli, kaszel, dreszcze, i połamało mnie aaaaa psik :?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez gabriel 27 wrz 2008, 17:54
Uwielbiam grypę, nie wiem dlaczego, wtedy nic nie muszę robić jestem totalnie zamroczony, inny stan świadomości :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Rafał9 27 wrz 2008, 18:52
A macie tak, że jak nie macie objawów to się wam wkręca, że jestem zdrowy, jestem zdrowy bo mi się dzisiaj tak robiło przez cały dzień.
Teraz wieczorem wkręciła mi się myśl, że jak będe u psychologa czy psychiatry a ten mi powie, ze mam schizofrenie, a ja mu odpowiem, że jestem zdrowy bo się tak czuje (w tym momencie - znaczy nic mi się teraz nie dzieje), a to by oznaczało, że mam schizofrenie.
I teraz mi się wkręcił dołek.
Czy będę żył jutro nie umiem powiedzieć. Jednak wiem na pewno, że nie żyję dzisiaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
23 wrz 2008, 22:14
Lokalizacja
DG

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Amy Lee 27 wrz 2008, 19:57
A możesz sobie "wkręcić", że jesteś zdrowy i że jesteś zdrowy? :D
Amy Lee
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 wrz 2008, 22:24
Rafal9-ale sobie nawkręcaleś:)


A u mnie dzień jak codzień:)czyli nuda,jęki,ból samotnośći....i malutki brak tlenu na szczeście juz dawno opanowany:(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 27 wrz 2008, 22:32
Rafał9 ja ostatnio mam takie wkręty, bowiem ostatnie dni nawet daje rade z tym dziadostwem i zaczynam się zastanawiać że skoro lepiej się czuje to nawet nie zauważam tego że zaczynam bzikować, czyli dokładnie staje się chory psychicznie a powoli zaczynam o tym nie wiedzieć.
Wiem że nawet to głupio brzmi :) ale takie właśnie porąbane koło funduje nam nerwica:)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do