Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jola27 28 sie 2008, 14:02
Ewuniu dziekuje ja staram sie czytac bardzo duzo tylko chyba nie moge trafic na odpowiednia lekture a bardzo bym chciala zapomniec o przeszlosci o swoim dziecinstwie nie mam wogule poczucia wlasnej wartosci i chyba przesto mecze sie w toksycznym zwiazku naokraglo szlysze ze bez niego zdechne ze niedam sobie rady a tak naprawde to przeciez ja caly czas utrzymuje i prowadze caly dom i dzieci a jednak czegos sie boje
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ewa125 28 sie 2008, 14:17
toksyczny zwiazek moze byc powodem nerwicy i ty sama wiesz ze nie chcesz w nim byc. problem w tym ze trzeba byc bardzo odwaznym i podjac baerdzo odwazne kroki. ja na przyklad jestem jedynaczka. cale zycie za mnie wszystko robiono, nawet czasem rowiesnicy sie ze mnie smiali ze nie umiem prostego rachunku na poczcie oplacic ale to nie byla moja wina tylko tego jak bylam wychowana. nie wierzylam kompletnie w siebie, przerazala mnie mysl ze bede musiala zaczac pracowac i nie uratuje mnie zwolnienie od mamy, jak to bylo w szkole. wiedzialam ze albo w tym dalej siedze i nic sie nie zmieni albo radykalnie zmieniam swoje zycie, no i zmienilam, radykalnie. wyjechalam za granice do mojego chlopaka i wiesz co... powoli okazalo sie ze wcale nie jestem takim beztalenciem. znalazlam prace, nie raz mialam obawy ze mnie wywala, ze sobie nie poradze, z czasem jednak zdobywalam coraz wieksza pewnosc siebie widzac ze jednak sobie radze! nauczylam sie gotowac, prasowac, poslugiwac bankomatem. takie niby zwykle rzeczy ale ja ich nigdy w domu nie robilam bo robiono wszystko za mnie i rowniez decydowano za mnie. teraz to ja podejmuje wszystkie decyzje i wiesz co... wcale nie sa one zle, co sie okazuje pozniej. dopiero teraz rozwijam swoje ja, swoja osobowosc. pewnosc siebie nie pojawia sie od tak, od pstrykniecia palcem, trzeba przekonac sie z zcasem ze jest sie w stanie zrobic to, tamto jak kazdy inny normalny czlowiek a czasem i lepiej. ty, tkwiac w toksycznym zwiazku, nie dziwne ze nie ejstes pewna siebie, bo dajesz sie tlamsic komus. uwierz mi ze strach przed zrobieniem wielkiego kroku jest zawsze i to jest normalne ale potem przychodzi spokoj i zadowolenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MOCca 28 sie 2008, 14:27
wróbelek Elemelek, bee84, dziekuje za zainteresownie, dziś rano też dochodze do wniosku, że to chyba nie byłam ja :)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 28 sie 2008, 15:07
Jesu, ledwo przyjechałam do domu i już się spiłam. Nawet nie pamiętam wszystkiego i mam kaca [co mi się rzadko zdarza]. Ale są pewne zmiany - zmieniło się moje podejście - sumienie mnie żre [co mi się też rzadko zdarzało]. Ta przeprowadzka to spory plus - może uda mi się to zacząć kontrolować :-|
Pstryk
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 28 sie 2008, 15:41
Wczoraj zrobiłam ważny dla mnie krok. Podeszłam do poradni zdrowia psychicznego. Poradnia zrobiła na mnie dobre wrażenie, ale dowiedziałam się że na psychologa z NFZ potrzebne jest skierowanie.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez smutna48 28 sie 2008, 16:12
witam ... dziś moja "kochana mamusia" wparowała do mojego pokoju i chciała porozmawiać z nami co dalej... ciekawe co tez chciala "mądrego powiedzieć" :roll: nie mieliśmy czasu ale rozmowa nas nie ominie w sumie to wielki jej blad ze od razu nie zaczęła od tego tylko wyskoczyła z czymś tak paskudnym... Od czasu poinformowania jej zywimy się sami ona od czasu do czasu prędzej weźmie to co ja sama ugotowałam niz niz sama coś na obiad kupi i zrobi :twisted: ktorys dzień z kolei zyje na bółkach i szynce ktora pomału się kończy. Ja to ja w sumie ale J jest u mnie nadal i wstyd mi :(((( niestety nie mam nic w lodóce a w portfelu az świszczy :((( ja u niego nie głodowałam choć sytuacje jego rodzice mają 100000 razy gorszą zyjąc z drobnych kwot co miesiąc ... nie wiem co mam robić szukam pracy na upartego wysyłam Cv nie przyznajac się do ciąży ale skutek jest zaden nic to nie daje :cry: zemrę tu jak słowo daje
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jola27 28 sie 2008, 17:10
Ewuniu jak chcesz to przeczytaj moje posty to lepiej zrozumisz oco mi chodzi bo widzisz ja wcale sie nie nakrecam to nie jest tak ze ja caly czas mysle o przeszlosci problem wtym ze ja mam nocne koszmary ja caly czas przezywam to odnowa ja boje sie klassc spac to mnie wyniszcza
pozdrawiam
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cixi81 28 sie 2008, 20:08
Witajcie. U mnie znowu powróciły ataki, po śniadaniu tak mam..... to jakis koszmar. Mam dośc, boje sie każdego dnia :(
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 29 sie 2008, 00:35
... to prawda ... każdy dzień naszego życia wymaga bohaterstwa i nieziemskiej odwagi ... z czego niby powinniśmy być dumni i powinniśmy czuć się wyróżnieni ... he he :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 29 sie 2008, 08:27
Jestem załamana - dziś miałam odebrać świadectwo pracy, pensję, pozamykać i uporządkować swoje miejsce pracy... przyjeżdżam a tam echo. Dzwonię - oni jeszcze na urlopie. Nie powiadomili mnie nawet. Qrde, jaka jestem wściekła :evil: Jeszcze dziś miałam w planach zarejestrować się w urzędzie pracy, spakować i ostatecznie wyprowadzić... Nie wiem, jak to nazwać - chamstwo to za mało. Boję się, że będą robić mi problemy - znając tą zdz.... szefową, o świadectwo pracy będę musiała upominać się jeszcze długo [o pensji nawet nie wspominam...]. Nie chcę się z nimi użerać, mam ich po dziurki. Chcę w końcu zakończyć ten koszmar pracy dla nich i rozpocząć nowy. A tu kupa :evil: Bożżżż, daj mi siły...
Pstryk
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez smutna48 29 sie 2008, 10:19
Bethi co za słow brak ...moze nie będzie tak źle jak przewidujesz :?
Polinka Trzymaj się pozdrawiam cieplutko

Moja stara wczoraj przyszła do mnie i zaczęła się dopytywac co i jak :shock: nagle ni z tąd ni z owąd zaczęła się interesować????? dziwne :shock: pytala kiedy mam rodzić i gdzie chodze do lekarza :shock: czyżby ludzki orduch w niej się odezwał ???? :roll:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 29 sie 2008, 11:03
bethi, trzymaj się i staraj sie nie tracić swoich nerwów na jakieś idiotyczne szefostwo :P

smutna48, nie bądź taka podejrzliwa tylko się ciesz;) w sumie to jak twoja mama sie zachowała wcześniej to był taki trochę odruch, pewnie teraz wszystko przemyślała na spokojnie i już jej przeszło ;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez whisper 29 sie 2008, 12:12
Ciągle w piżamie, łóżko niepościelone. Aaaa, wracam tam z powrotem.
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 29 sie 2008, 13:03
Byłam dzisiaj u psychologa Teraz już jestem bardziej przybita niż zawsze :cry: Kurcze nie wiem czy dobrze robie że do niego chodzę Chociaż bardzo mi pomógł w sprawie jak pozbyć sie małżona z mojego życia ale kurcze dzisiaj to ja sama nie wiem Wiem że on dobrze mnie kieruje ale dzisiaj wydusił ze mnie o wiele więcej niż myślałam i na dodatek nie wiedziałam że gwałty na żonie są karane :cry: :cry: :cry: Kurcze boję się teraz jeszcze bardziej że opowiedziałam mu o tym mam obawy że jakimś cudem małżon dowie sie że opowiadam to psychologowi czyli że wie o wszystkim kto inny niż tylko szanowny małżon :? Boję się teraz nie na żarty :cry: :cry: :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do