Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 18 gru 2011, 15:51
esikora, 1/4 z 0.25 :D to juz niewiele Ci zostalo :D
czy to możliwe, że na samej końcówce objawy odstawienne się nasilają?

Mozliwe, tez tak mam.
czy na prawdę trzeba tak cierpieć?

Chyba trzeba.
Macie jakieś doświadczenia z takiego leczenia?

Ja nie mam. Ale warto sprobowac jak masz czas. Powodzenia.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez intel 18 gru 2011, 16:00
a lekarz twierdzi, że nie ma na to p-bólowych.....czy na prawdę trzeba tak cierpieć?


http://pl.wikipedia.org/wiki/Cynaryzyna

Mnie bardzo pomaga.
Minimalna dawka. 25 mg.
Nie dość że zmniejsza bóle głowy wywołane obkurczeniem naczyń w mózgu to jeszcze działa uspokajająco co pozwala dodatkowo zredukować dawkę benzo.
intel
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 18 gru 2011, 16:12
intel, E tam, po co sie pakowac z jednych lekow pod inne. Lepiej przetrzymac, chocby nie wiem jak bolalo. Tym bardziej, ze dawka nie byla wielka u kolezanki.
Mi juz prawie wszystkie objawy ustapily.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez intel 18 gru 2011, 16:46
Przecież to nie żaden psychotrop............
Nie rozumiem.
Chętnie łykasz psychiatryczne uzależniające ścierwo, ktore jest skuteczne tylko w wywoływaniu efektów ubocznych , a negujesz lek przeciwmigrenowy?
Odstawianie benzo powoduje skurcz nie tylko mięśni, ale też naczyń. Stąd naczyniowe/napięciowe bóle głowy
Lepiej przetrzymac, chocby nie wiem jak bolalo.

A co jak nie przetrzyma i wróci do dużych dawek?
Lepiej pomóc sobie lekiem przeciwmigrenowym czy wrócić do benzo?
Co to ma być-festiwal twardzieli?
Gdybym miał pewnośc że w odstawianiu psychiatrycznego syfu pomoże mi picie moczu-piłbym litrami.
Skąd teza że "lepiej przetrzymać"?
Uzasadnij
intel
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 18 gru 2011, 17:28
Niech zrobi jak uważa, wyraziłam tylko swoje zdanie.
Tak, wolę być twarda a przynajmniej próbować taką być. Bycie mięczakiem tylko mnie w życiu zgubiło, m.in. doprowadziło do uzależnienia się benzo.
Teraz to wszelkie tabletki kojarzą mi się z uzależnieniem, więc omijam je wszystkie szerokim łukiem.

-- 18 gru 2011, 16:33 --

Koleżanka nie podała jaką dawkę brała. Wywnioskowałam, że 0,25.
Nie sądzę aby schodzenie z takiej dawki wywoływało aż tak kosmiczne bóle głowy. Nie przesadzaj.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez esikora 18 gru 2011, 18:40
....a jednak boli tak, że oczy chcą wyskoczyć z orbit.....
Zapytam lekarza, poczytam opinie, jest to jakieś rozwiązanie w razie kryzysu. Ja też już się boję leków, ale jak nie będzie wyjścia, ból spowoduje nawrót choroby w tej ostrzejszej fazie - to na pewno skorzystam, doraźnie.
Nie chciałam, żeby moje zapytanie budziło ostrzejsze wymiany zdań, nie potrzebne nam są teraz dodatkowe negatywne emocje.
Dziękuję za wszelkie podpowiedzi. Może jednak ktoś w forumowiczów zaliczył taką terapię na oddziale.....
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
12 lis 2011, 21:26

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Misiek_NL 18 gru 2011, 19:24
0,25 mg afobamu to tak jak 5 mg diazepamu ( relanium )... To chyba nie jest tak malutko... ala1983
Misiek_NL
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez intel 18 gru 2011, 19:31
ala1983 napisał(a): Teraz to wszelkie tabletki kojarzą mi się z uzależnieniem, więc omijam je wszystkie szerokim łukiem.


ciekawe........
to w takim razie co to ma być

Chodzi mi po głowie Wellbutrin w połączeniu z akinetonem.


Mędrkujesz , a nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem zwykłego opracowania dotyczącego odstawiania benzo.
Twoje posty o tym świadczą dobitnie.

Wlasnie zapoznalam sie z lektura. Nic szczegolnego nie znalazlam. W tabeli, rozdzial II, (scenariusze powolnego odstawiania) alprazolam jest polaczony z substytucja diazepamem. A mieszanka tych dwoch lekow mnie nie dotyczy.



Misiek napisał
0,25 mg afobamu to tak jak 5 mg diazepamu ( relanium )... To chyba nie jest tak malutko... ala1983


Nie pisz o relanium. Ona tego nie rozumie. Zaraz Ci napisze
Cos sie tak uczepil tego relanium? Nie mam doswiadczenia z tym lekiem, wiec na co mi te porownania?


-- 18 gru 2011, 20:37 --

Aha.
Nie sil się na riposty.
Zaraz Cię dodaje do "ignorowanych"
Szkoda mojego, dopiero co z trudem odzyskanego zdrowia
intel
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 18 gru 2011, 21:02
intel, Też pozwoliłam sobie na przejrzenie Twoich postów. Nerwowy jesteś jak nie wiem co. I co ciekawe sam zaczynasz, wyzywasz kobiety itp. Uspokój się w końcu człowieku :uklon: Nie martw się, nie będę Cię cytować, bo nie mam zamiaru dalej z Tobą dyskutować.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez esikora 20 gru 2011, 16:37
Jak nie poddać się na sam koniec? myślałam, że najgorsze mam już za sobą a tu tortury przed samymi świętami, muszę się sama zajmować cały dzień dzieckiem....wszystko leży przez ten ból, gębę mam sztywną cały czas. Może tak jak pisze p. Profesor Ashton trzeba na jakiś czas zatrzymać się, żeby złagodzić objawy, a z drugiej strony ile można to ciągnąć, nie mogę zejść do 1/4 Af., bo chodzę po ścianach, masakra!
Ala- jak się czułaś na końcówce? jak na dawce 0?
Strasznie żałuję, że w ogóle weszłam w leki....
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
12 lis 2011, 21:26

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez intel 20 gru 2011, 17:04
Ja się zatrzymałem na 0,125 mg clonazepamu.
Pierwszy tydzień na tej minimalnej dawce bylo nawet spokojnie.
Lecz potem zrobilo się nieciekawie.
Poniewaz nie mam zamiaru wracać do dawki poprzedniej, raczę się codziennie alkoholem i czekam na poprawe.
Wiem-alkohol jest be, ale benzo to jeszcze większe "BE" więc wolę dodatkowo się znieczulić alkiem niz benzo.
I tak właśnie mam zamiar przeczekać az się przyzwyczaje do dawki 0,125 mg.
Nieważne ile będzie to trwalo.
Tydzień, dwa, miesiąc......
W porownaniu z 1-2 mg clona przez kilka lat ,jestem na wcześniej niewyobrażalnie niskiej dawce 0,125 mg
Jedno jest pewne. Nadejdzie dzień , kiedy zejdę do 0,06 mg....
Brałem 4 lata .Kilka tygodniu dłuższego od zamierzonego odstawiania w niczym mi nie przeszkadza.
intel
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 20 gru 2011, 20:18
Ja zeszłam z alprazolamu szokowo - w jeden dzień. Psychiatra nie zlitował się nade mną, jak go błagałam o receptę, za co jestem mu teraz wdzięczna.

Nadużywałam tego leku. Brałam go często przez około 3 miesiące. Ale w ostatnim z tych trzech miesięcy brałam za dużo (w sensie, więcej niż można) i cieszę się, że się nie przekręciłam.

Jak już kiedyś napisałam, odstawka trwała mniej więcej 3-4 dni. Była potworna, ale dzięki temu chyba nigdy w życiu nie wezmę tego dragu do ust.
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2087
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez intel 20 gru 2011, 20:49
Fajnie , że masz to już za sobą.
Dobrze , że lekarz nie zapisywał Ci tego syfu całymi latami, tak jak mnie na przykład....
Po 4 latach regularnego brania pojawia się koszmar efektów ubocznych i odstawiennych pojawiających się pomimo dalszego brania-dawka jest niewystarczająca.

Z tego co widzę u siebie-najgorsze są pierwsze tygodnie oraz końcówka odstawiania.
Jestem na końcowce. I trzeba BARDZO uważać, aby zbyt szybką redukcją dawki wszystkiego nie spieprzyć.
To tak jak z długą jazdą samochodem. Statystycznie najwięcej wypadków przydarza się u kresu podróży.
intel
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 20 gru 2011, 23:59
esikora,
Ala- jak się czułaś na końcówce? jak na dawce 0?

No nieciekawie, dopiero od niedawna jestem na dawce 0. I bardzo mi brakuje tego swinstwa. Mam silne lęki jak gdzies wychodze, czesto uniemozliwiają mi jakiekolwiek wyjscie. Nie jest dobrze :? poza ustapieniem wszelkich innych objawow.

-- 20 gru 2011, 23:03 --

Jesli jest az tak zle, to moze zatrzymaj sie na razie z dalszym schodzeniem.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do