Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
gosia hd

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Tylko po co rozpuszczać cokolwiek, skoro i tak żołądek i wątroba przetrawi nawet surowe produkty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No bo ziół i tak raczej nie jesz, tylko pijesz wywar.

 

@clony

Nie zwariowałeś, tylko masz roztrojony/rozwalony układ nerwowy, szaleństwo wygląda trochę inaczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam pytanie i prosze o odpowiedz :D

Njabardziej mi dokuczaja dolegliwosci sercowe-znacz cisnienie mam w normie 115/60 (naleze do niskocisnieniowcow)ale czuje bardzo silne pobolewania w okolicy serca i zlewne poty (teraz w mniejszym stopniu ale dalej sie utrzymuja) i czy jest sens isc do lekarza i zrobic echo serca i dostac prawdopodobnie inne świnstwo??Lepiej pic ziolka i cierpiliwie czekac (u mnie to trwa od wrzesnia)??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem w Ośrodku leczenia i przeciwdziałania uzależnieniom.

Poziom psychiatrów jest żenujący, a ich wiedza na temat benzo , które tak chętnie zapisują mniejsza od forumowiczów.

Opisałem mu ile lat biorę ten syf i co się teraz dzieje przy odstawianiu.

Ten idiota mnie się pyta czego ja od niego oczekuję.Noż ku.rwa !!!

Mówię mu , że zdycham, że nie ufam własnym oczom, że wszystko na co patrze faluje.Że gubię się we własnym mieście, że mam zaniki pamięci , że nie śpię. Że nie dam rady tak dłużej, że potrzebuje wsparcia , pomocy terapii i cholera wie czego. W końcu to ten kretyn pracuje w ośrodku dla uzależnionych , a nie ja !!

Owszem jakbym chlał od kilku lat lub ćpał kompot to były by grupy wsparcia, terapia, terapeuci , dzienny oddzial itd.

Ale że jestem uzależniony od gó.wna, które sami lekarze -psychiatrzy tacy jak on- zapisywali latami-to nie ma sprawy.

Radź sobie sam......

Zapisał mi chlorprotiksen.

Chyba go wykupię i wsadzę mu w du.pe. Żeby tylko to było duże opakowanie,hehehehe.

Musiałem stanowczo żądać wizyty u psychologa.

mam za tydzień.

Jęsli nie zdechnę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko po co rozpuszczać cokolwiek, skoro i tak żołądek i wątroba przetrawi nawet surowe produkty?

Przetrawi,przetrawi...ale nie zdoła przekroczyć bariery KREW-MÓZG ....i co? niewielki pożytek,niestety.

 

-- 02 lis 2011, 22:07 --

 

Ten idiota mnie się pyta czego ja od niego oczekuję.Noż ku.rwa !!!

To ich standardowe pytanie :CZEGO OCZEKUJĘ?(szczególnie nawiedzonych i nienawiedzonych psychoterapeutów) A czy ja muszę to wiedzieć CO? i CZEGO? ...ty głąbie jeden z drugim masz mi swój zasrany OBOWIĄZEK wyłożyć co posiadasz do zaoferowania ,jeśli w ogóle znasz temat......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Tylko po co rozpuszczać cokolwiek, skoro i tak żołądek i wątroba przetrawi nawet surowe produkty?

chociażby ze względu na lepsze wchłanianie, przez co wątroba ma ''więcej do trawienia''. Różne sposoby podania powodują, że biodostępność może być nawet o 50 % wieksza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Przetrawi,przetrawi...ale nie zdoła przekroczyć bariery KREW-MÓZG ....i co? niewielki pożytek,niestety.

Możesz coś więcej napisać na ten temat? Szczególnie wpływu innych substancji na przekroczenie tej bariery.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niewazne ze jestem tu ignorowana ale pisac bede bo nikt mnie nie rozumie z tym wszystkim :( na dzien dzisiejszy moje objawy to:

-klopoty z sercem,bole

-zgaga

-zaburzenie koordynacji

-i takie uczucie jakbym miala w glowie ogromne cisnienie i zaraz mi wszystko ma eksplodowac

Objawow psychicznych to nie wspomne ale bardziej dokuczaja mi te somatyczne.

Na jutro zamowilam sobie ziolka i zobaczymy czy przyniosa ulge.

Prosze napiszcie czy mieliscie takie objawy i jak sobie radziliscie z nimi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tiska84, miałem takie objawy, miałem właściwie całą masę nieprzyjemnych objawów. Nie wiem jak to odstawiasz, i czy już odstawiłaś, ale te objawy z czasem miną. Trzeba zacisnąć zęby i nie wymiękać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja benzo odstawiłam juz całkowicie na początku września ale mimo,ze nie brałam długo tego świństwa to jednak w dużych dawkach i mieszałam i niestety nikt mnie nie uświadomił czym to wszystko może grozić i najgorsze ze odstawiłam z dnia na dzień benzo bez żadnej redukcji dawki bo nie wiedziałam ze trzeba redukować,psychiatra nic nie powiedział i zaczął sie istny koszmar (tylko,ze ja nie wiedziałam skąd mam te wszystkie objawy).Pozniej dopiero od innego psychiatry dostałam inne benzo + antydepresant i dalej zmagam sie z tymi objawami.Najgorsze jest dla mnie ból serca i jednak dla świętego spokoju wybiore sie zrobić to echo.

Dziękuję za odpowiedz i myślę ze będę zaglądać tu czesciej :D

 

-- 03 lis 2011, 14:44 --

 

Jeszcze chciałabym dodać,że wczesniej moje objawy były garsze i trwały dzień w dzień a ostatnio miałam kilka dni spokoju i cieszyłam sie,że wszystko już wróciło do normy a tu pach szczęście pękło jak bańka mydlana przyszły nowe objawy i teraz siedzę i nie mam siły na nic,głowa mnie boli,serce mnie boli,mam trudności z przełykaniem i w ogóle jest do bani:( kiedy się to skończy??????????????????????????????????????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja odstawiam jednak... Dziś minoł pierwszy dzień bez benzo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Misiek_NL,gratuluje:) to coś jeden,ale jest!Ty wiesz tylko ile Cię kosztował.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Misie gratuluje podjęcia takiego kroku :smile:

Ja jak przestałam to brać to nie byłam niczego świadoma co mnie będzie czekać (na własną rękę odłożyłam benzo).

Powodzenia :!:

A ja dalej sie z tym paskudztwem zmagam :x

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tiska84, to trzeba odstawiać stopniowo, zmniejszając np. co tydzień dawkę o 0,125 mg. W końcowej fazie taką dawkę można np. brać co 2-3 dzień, aż do całkowitego odstawienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Misiek_NL może spróbuj stopniowo zwiększać odstępy między dawkami benzyny. Najpierw co drugi dzień łykniesz. Potem co trzeci. U mnie lepiej sprawdza się ten schemat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

shinobi powiem Ci tylko tyle,ze gdybym wiedziała to bym dawkę zmniejszała ale skąd mogłam wiedzieć, żaden lekarz mi tego nie powiedział a to juz nie moja wina. Czytałam na innych postach,że właśnie większość osób co brały benzo to zapisywali im LEKARZE RODZINNI albo dla świętego spokoju "specjaliści" i często nikt nikomu nie mówił (przynajmniej mi)o uzależnieniu,o efekcie odstawiennym.

Już 2 miesiące jestem bez tego paskudztwa i za żadne skarby nie chce nic brać a teraz pije ziółka i czekam na cud.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tiska84, a czy jakieś leki bierzesz, np. jakiś antydepresant? Jeśli jesteś 2 miesiące bez benzo to powinno być już tylko lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

shinobi brałam jakieś 2 tygodnie zotrol ale jego tez odstawiłam bo złe się czułam wiec teraz jestem na zero ze wszystkim :smile:

 

-- 04 lis 2011, 17:20 --

 

Chciałam jeszcze dodać,że dziś poszłam na echo serca i okazało się,że mam zdrowiuteńkie serducho i oczywiście pani kardiolog jak powiedziałam o mojej przygodzie z benzo pokiwała głową i zero reakcji :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tiska84 Wpakowałaś się na niezłą minę - jak już odstawiłaś całkiem to postaraj się wytrwać. Objawy jakie opisałaś w poprzednich postach, są klasycznymi objawami podczas odstawiania benzodiazepin. Ziała pomagają, ale nie w takim stopniu jak byśmy sobie tego życzyli. Jeżeli nie uda Ci się wytrwać, poproś lekarza o Relanium (Diazepam) max 5mg. Następnie redukuj dawki według jednego ze scenariuszy opisanych tutaj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ben powiem Ci,że w innym wątku przeczytałam Twoje zmagania i powiedz jak teraz się czujesz i ile już minęło od ostatniej dawki benzo i czy dalej dokuczają Ci objawy odstawienne??

 

Co do mnie to ja wiem,że wpakowałam się w niezłe bagno ale nie chce nic brać i liczę,że będzie już tylko lepiej...

Objawy mam dalej a to już 2 miesiące bez benzo a wiem,że niektórzy to mają objawy przez długi długi czas!

To jest taka sinusoida,raz jest lepiej a pózniej jak dowali tymi objawami to się żyć odechciewa ale cóż optymistyczne myślenie zostaje i co wieczór sobie powtarzam,że jestem zdrowa całkowicie :D

 

Męczy mnie teraz zgaga i problemy gastryczne (to na tą chwilę) :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja już 3 dzień... bez grama benzo :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Gratulacje!powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ben powiem Ci,że w innym wątku przeczytałam Twoje zmagania i powiedz jak teraz się czujesz i ile już minęło od ostatniej dawki benzo i czy dalej dokuczają Ci objawy odstawienne??

[...]

Męczy mnie teraz zgaga i problemy gastryczne (to na tą chwilę) :?

 

Miło mi że moje "wypociny" komuś się przydały ;-)

 

Ale do rzeczy, ostatnią dawkę benzodiazepiny zażyłem 15 września 2006 roku. Do tej pory mam objawy po lekowe, właśnie wspomniane przez Ciebie problemy gastryczne i zgaga męczą mnie nadal. Da radę z tym funkcjonować ale idealnie nie jest. Nadal odczuwam też sztywność mięśni zaraz po wstaniu z łóżka, czy (chwilowa) nieostrość widzenia oraz wiele innych objawów. Tak ja wspomniałaś jest to sinusoida objawowa ale mogę Cię uspokoić - jej amplituda jest wygasająca.

 

Życzę wytrwania :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Misiek_NL i jak się czujesz?? jak jak odstawiłam benzo to najgorsze były dla mnie pierwsze dni i tygodnie.

 

Ben dzis wstalam z okropnym uczuciem takim jakby mdłości zaraz po przebudzeniu i jakbym nie byla w swoim ciele :( Juz myslalam,ze bedzie lepiej a tu znowu mnie dopada to wszystko :(:(:(:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czas leczy wszystkie rany - musisz się uzbroić w cierpliwość innej drogi nie ma :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×