Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Kalebx3 Gorliwy

Użytkownik
  • Zawartość

    11182
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

2 obserwujących

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. jeśli to co opisujesz nazywasz " dobrym " to ciekawe jak jest u Ciebie , gdy jest żle ??? Oczywiście ,że te oznaki to objawy odstawienne leku . Nie wiem jak zeszłaś z paro , czy od razu , czy zmniejszałaś ilości ,,, jak długo ? Jednak skoro tyle już się przemęczyłaś to może lepiej ( jak nie jest to konieczne ) nie wracaj do leku . Z czasem owe stany miną . Paro to trudny lek do odstawki i trzeba robić to z głową , rozłożone w czasie, etc .
  2. teraz rozumiem , ,, więc może Esci ,tym razem (-:
  3. tak wyszło Jerzy i dobrze wyszło ,,, bo ostatnimi czasy bardzo kombinowałem ,poszukując co by tu kużwa i jak ,żeby normalnie odetchnąć , a nie od samego rana z czarnej dupy do czarnej dupy ,,, (-: Dysthymia , z tym lekiem u Ciebie nawet 100mg już nie zaskoczy ,,, widocznie ten lek ma tak ( u mnie było bardzo podobnie ) ,że po jakimś czasie kończą sie jego dobre rezerwy i trzeba szukać innego "paliwka" . W środę u lekarza naciskaj na zmiane leku , ale nie schodż ( jak da Ci inny lek) gwałtownie z Esci . Na noc możesz sobie dopomóc 100 mg ( max ) 5Htp. Pozdrawiam.
  4. Qba , również uważam ,że Seroxat nie ma sobie równych ,,, tylko ta cena (-: , i brak refundacji Ja Biorę Paxtin Sandoza i uważam ,że jest to dobra Stajnia .
  5. Villemo , 8 lat temu brałem regularnie przez 4 lata Paroksetynę , było mi na niej dobrze ,,, jednak po 4 latach działanie leku zaczęlo słabnąć i wskoczyłem na esci . Na esci też jechałem 4 lata i było dobrze ( choc może miejscami bardzo nierówno ) .Po 4 latach na esci lek jakby zupełnie przestał działać ( nasilenie lęków , fobii etc ) . Obecnie odstawiam Esci ( dziś na dawce 5 mg ) i od 2 tygodni jestem równocześnie na Paro ( obecnie 10 mg ) . Powiem tak , ,, obecnie jakbym na Paro Zmartwychwstał , nie jest rzecz jasna idealnie , bo i lęki sie jeszcze zdarzają , ale to juz nie to co było na samej esci ( jeszcze 2 tygodnie ). Zwiększanie dawek Esci nic już nie dawało oprócz nasilenia uboków ( zmęczenie fizycznie , brak sił , energii , ale lęk jak był tak był w najlepsze ) . Paro u mnie zaskoczyło dosłownie po pierwszej dawce , juz poczułem delikatną ulgę ,,, i wiedziałem ,że trzeba iść tą drogą . Więc idę ,,, Jeśli u Ciebie po 32 dniach na dawce 10 mg Esci lek nie dał nawet najmniejszych dobrych efektów to już raczej zwiekszanie jego dawki niewiele pomoże ( według mnie ) . Wskocz i na Paro delikatnie ( od 5 mg ) schodząc na zakładkę z esci po 2, 5 co 5 dni niżej . Powinno być dobrze , a z pregabaliną sama ocenisz czy brać dalej przy esci czy odstawić . Pozdrawiam i życzę zdrówka .
  6. One man show , --- widzę ,że zestawik farmaceutyczny mocno dobrze zaskoczył ,,, i tak trzymać aż jaja urwie (-: pozdrawiam ,,, ,,, bo takie chwile to jak przy grypie miodowe gile ,,,
  7. lata - według mnie - nie są najistotniejszym aspektem owych problemów . Wiadomo jednak ,że z czasem człowiek sztywnieje emocjonalnie , dziwaczeje i pierdoliii mu sie w dyńce co do swojej osoby i oczekiwań co do przyszłego partnera Jednak z drugiej strony , brać pierwsze lepsze co tylko sie nawinie , to może skończyć się gorzej niz totalna samotność . Można tak trafić nietrafiejnie ,że odechce się oprócz samotności to życia w samej jego istocie sie odechce na amen , w dodatku z alimentami i innymi hujowiiiznami w bonusie . Ja mam dobrą żonę , a i tak moje życie jako nerwowo chorego jest w większości mocno zduszone . Bez żony to bym w ogóle zwapniał na stary niewykorzystany cement . Dlatego jak juz trafić to tylko dobrze , albo wcale !
  8. dla niezaprawionych lekowo napewno może sie to skończyć niezdrowo , a nawet tragicznie ,,, dlatego lepiej nie próbować takich szatańskich mieszanek . Miałem w swoim dawno temu pijackim okresie życia takie ranki ,że żeby poczuć się ( tylko normalnie ) musiałem dojebać 4 mg klona i wypic dwa piwa ,,, bez tego rozleciałbym się w piiizde macieja i delirka za 2 godziny . Przykre , bardzo przykre , Jednak lepiej i bezpieczniej nie mieszać alkoholu z NICZYM równie trującym , czy to prochy , czy perdziochy , co najwyżej z ogórkiem kiszonym .
  9. bardzo dobre pytanie do kabaretu ,,, ale w życiu zaaaaaaapomnij . System ów to prędzej do gry w lotto , a nie leczenia nerwowo chorych ,,,, ale nawet w lotto najczęściej nawet systemem można zaliczyć wtopę. Jednak kombinuj kombinuj ,OKO Grzegorz , może cos Ci przyśni , a potem sprawdzi praktycznie i nam opowiesz ,,, jak to w kabarecie dla śmiechu .
  10. ---mam bardzo podobnie ,,, i choć marna to pociecha , to chociaż wieczorem można zaznać/ zażyć ulgi . Jednak nawet wieczorem ( u mnie )już sama myśl ,że za kilka godzin znowu zacznie się "taniec - obłąkaniec " nie napawa szalonym optymizmem . Jednak jestem z deka zaprawionym pacjentem ,żeby nie wiedzieć ,że choroba jak zdychajaca dziwka ma tez swoje gorsze dni , w których mi i cierpiącym dzieje sie lepiej . Że życie to nie tylko pasmo porażek i beznadziei, ale również ( choć o wiele rzadziej ) fajne widoki . Trzeba walczyć ROGVELD , nawet choćby miało sie przegrać , trzeba je-bać wewnętrznych prymitywnych przygłupów i tak sie z nimi "układać" ,żeby sił starczyło na dzisiejsze konanie . Niezbyt optymistyczne , prawda ? ,,, wiem , ale gorszy los od nas mają tacy co dziś się śmieją w niebkogłosy , a jutro moga skończys w piekle . Nie chce przez to powiedzieć ,że choroba jest szansą , czy łaską , ,, choroba to ból istnienia , jego element, dana po to ,żeby nam sie nie zdawało ,że na tej ziemi można sobie zbudować swoje prywatne niebko z widokiem na " coraz lepiej i coraz więcej " , he he . W dupę jeża !Konkret .
  11. >>>do zera " znika " to tylko podczas głębokiego i zarazem ciekawego snu ,,, ale jak juz się obudzisz do zasranego życia ,wtedy nerwica natręctw skutecznie upierdala większość sił i radości tego i tak marnego życia ( mówię o sobie ) . Dobrze dobrane leki potrafią złagodzić męczące objawy owej Kutwy , psychoterapia Behawioralna wzmocnić pozytywne aspekty zdrowia itd . Gdy NN jest wywołana w póznym wieku i wywołał ją silny stres , czy jakaś inna " lepsza " trauma wtedy po uspokojeniu się sytuacji nerwica sama może odejśc i nie wrócić ,,, ale przy innych okolicznościach staje się ona zakałą życia . Nie tylko co sama nerwica natręctw , ale LĘK , którym owo ścierwo sie żywi . Ogólnie rokowania słabe , ale nie żeby powiedzieć beznadziejne .
  12. hej, czy mozesz odczytac moje pw??

  13. Powodzenia ,,,znalezienia , ,, ulgi - u mnie ostatnio jest mnie więcej tak jak w Dzienniczku świetej siostry Faustyny, czyli ciężkawo , "(53) Nie wiem, dlaczego tak wyjątkowo źle się czuję rano; ażeby wstać z łóżka, muszę skupić wszystkie siły, a czasami wprost użyć heroizmu. Na wspomnienie Komunii św.( i modlitwy ) odzyskuje trochę więcej siły. Oto walką się zaczyna dzień i walką się kończy. Kiedy idę na spoczynek, czuję się jak żołnierz powracający z pola walki. Co ten dzień zawiera w sobie, Tobie jest tylko wiadome, Mistrzu mój i Panie , Jezu Chryste .
  14. chciałbym sobie pofruwać jak ptak , ale musiałby to być sokół , rozpędzić się do ponad 300km / h i odczuć te świętą chwilę dopaminowo- kakainowej orgastyczno heroinowej , rozjebisssstej Przyjemności ,,, bez zjazdu dnia następnego .(-: http://obrazki.4ever.eu/zwierzeta/ptaki/sokol-236765
×