Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
gosia hd

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Rekomendowane odpowiedzi

Tiska.

Masakra. z takiej ilości clona powinnaś schodzić przynajmniej kilka miesięcy..tak przynajmniej twierdzą na stronie o odstawianiu, a ja się z tym na podstawie swoich doświadczeń w pełni zgadzam.

Dzisiaj uświadomiłem sobie pewną rzecz.

PRAKTYCZNIE NIE MAM LĘKÓW

To jest niesamowite. Miałem je w maxymalnym nasileniu nieprzerwanie przez 4 lata , 24 godziny /dobę POMIMO stałego brania clona.

A teraz miewam tylko kilkunastominutowe ataki paniki, ktore w porównaniu z wysoce nasilonym lękiem wolnopłynącym przez ponad 1200 dni są niczym..........

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może dzisiaj będzie mój pierwszy dzień bez benzo, na razie dzielnie się trzymam.

jeszcze niedawno brałam do 12mg dziennie.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba

Mam nadzieję, że nie robisz tego gwałtownie, pod wpływem impulsu?

Takie działanie może spowodować więcej szkód niż pożytku.

Lepiej robić to powoli , systematycznie ale SKUTECZNIE

Ja zaczynam się napawać coraz częstszymi przebłyskami normalności, jasności umysłu, chęci działania i rozmawiania z ludźmi.

Momentami się zastanawiam czy to nie hipomania.Ale nie-skoro zdaję sobie sprawę ze swojego stanu to nie może być hipo.

To raczej objaw tego, że przez kilka lat zapomniałem jak to jest czuć się NORMALNIE

Ukrainka

Nie wygłupiaj się

Ja musiałem zjeśc okolo 3000 tabletek 5 mg relanium, żeby się makabrycznie wręcz uzaleznić.

Ty zjadłas zaledwie 8 lorafenów. Daj spokój.

Twoje objawy są objawami rozwijającej się choroby, a nie efektem tygodniowego zażywania lorazepamu.

Nie zaprzątaj sobie tym glowy.

Na co chorujesz/jakie masz objawy???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

clony, jutro idę do mojej psychiatry, przyznam się do nadużywania i poproszę o pomoc w stopniowym schodzeniu z tego świnstwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ukrainka

Wikipedia jest tak samo opiniotwórcza jak TVN 24. Owszem można posłuchać, ale opierac swój światopogląd tylko na tym jest co najmniej ryzykowne.

Benzo to benzo.Długośc działania ma znaczenie przy odstawianiu. To po pierwsze.

Po drugie przy kilkuletnim zażywaniu nie ma znaczenia co się brało.

To tak jakbyś powiedziała alkoholikowi pijącemu bez przerwy od 4 lat , że koniak mniej uzależnia od wódki czystej z racji swych walorów smakowych.

Po trzecie ja brałem clonazepam. Diazepam (relanium) to taki ilościowy przelicznik. Każdy wie co to jest "piątka" relanium i może sobie wyobrazić ile to jest 4 tabletki dziennie.....

Po czwarte - nie sądzisz chyba, że w aptekach sprzedawali by substancję , ktora w tydzień uzależnia.........

 

Korba

Napisz co Ci lekarz powiedział

Bo z doświadczenia wiem , że w zapisywaniu benzo są mistrzami, ale o odstawianiu gówno wiedzą...Mnie wpierw zdziwiony lekarz zapytał "po co w ogóle pan chce odstawiać, to nie najlepszy pomysł teraz "a potem jak się uparłem kazał z dnia na dzień zmniejszyć dawkę O POŁOWĘ a po tygodniu odstawić całkowicie

Debil.

Ja ledwo przetrwałem 7 tygodniowe schodzenie z dawki 15-20 mg na dobę na 3 mg na dobę....

A i tak to ekspresowe tempo.

Czuję się znakomicie

Odzyskuje dawny wigor.

Kokietuję napotkane kobiety.Jestem pewny siebie.Lęki zanikają.

Pomyśleć, że kilka tygodni temu zmęczony 4 letnią gehenną chciałem popełnić samobójstwo.

Nie mam zamiaru już nigdy iśc do psychiatry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

U mnie plan taki: jak dożyje to odstawie Anafranil do końca, a odstawianie tego leku jest bardzo nie przyjemne. Dziś jestem 3 dzień bez niego. Jak pójdzie dobrze to w ciągu tygodnia miną mi zawroty głowy. Wtedy biorę się za benzo. Narazie jestem na 2 mg clona dziennie więc nie jest to jakaś straszna tragedia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To czemu mam objawy jak przy uzależnieniu od lorafenu?

 

Ty dalej swoje.....

To tu masz dla porównania objawy nerwicy, na którą to zapewne zapisali ci lorafen

Objawy[edytuj]

 

Nerwice mogą obejmować takie objawy jak:

 

* objawy somatyczne:

o porażenia narządów ruchu lub pewnych ich części,

o brak czucia (anestezja, analgezja) pewnych obszarów skóry, zaburzenia wzroku, słuchu lub nadmierna wrażliwość na bodźce, trudości z oddychaniem, uczucie ciasnoty w klatce piersiowej,

o napięciowy ból głowy, ból żołądka, serca, kręgosłupa, zawroty głowy, drżenie kończyn, kołatanie serca, nagłe uderzenie gorąca

o zespoły objawów charakterystyczne dla niektórych chorób czy stanów fizjologicznych (np. urojona ciąża, zaburzenia równowagi, napady drgawkowe przypominające padaczkę, itd.)

o zaburzenia funkcjonowania organów wewnętrznych,

o zaburzenia seksualne (np. zaburzenia erekcji, anorgazmia, wytrysk przedwczesny, zaburzenia tożsamości płciowej)

* zaburzenia funkcji poznawczych:

o natrętne myślenie,

o natręctwa ruchowe,

o zaburzenia pamięci

o trudności w koncentracji uwagi

o subiektywnie odczuwalne zmiany w percepcji rzeczywistości (np. derealizacja),

* zaburzenia emocji:

o fobie – patologiczny lęk przed pewnymi przedmiotami (np. ostrymi narzędziami), zwierzętami (np. pająkami, myszami), sytuacjami (lęk przed otwartą przestrzenią – agorafobia, zamkniętą przestrzenią klaustrofobia, lęk przed autobusami, tłumem, ekspozycją społeczną, wyjazdami)

o lęk wolnopłynący, nieokreślony niepokój

o nagłe napady lęku,

o brak motywacji, apatia,

o zanik zdolności odczuwania przyjemności (anhedonia)

o stan podwyższonego napięcia, poirytowanie

o labilność emocjonalna

o przygnębienie,

o zaburzenia snu

 

Pasuje?

....a może depresja?

 

* obniżenie nastroju,

* utrata zainteresowań i anhedonia,

* mniejsza energia lub wytrzymałość na zmęczenie,

* trudności w skupieniu uwagi,

* obniżenie samooceny,

* odczuwanie winy, czucie się bezwartościowym,

* pesymistyczne postrzeganie przyszłych wydarzeń,

* myśli bądź zachowania suicydalne lub zachowania autoagresywne,

* problemy ze snem,

* zmniejszenie apetytu.

 

....a jeśli nadal uważasz że jesteś uzależniona od 8 tabletek lorazepamu to udaj się na pogotowie lub zgłoś do szpitala zwykłego lub psychiatrycznego i powiedz , że nie możesz sobie poradzic z uzależnieniem powstałym na skutek zażycia 8 tabletek lorafenu w przeciągu tygodnia.Tylko uważaj, żeby im dupy ze śmiechu nie odpadły...

Że w związku z uzależnieniem masz myśli samobójcze i nie dajesz rady,.

Zmasakrują Cię neuroleptykami (haloperidol, fenactil ) i zapomnisz o uzaleznieniu.

zapomnisz zresztą nawet o tym że żyjesz.

Połowę tego co Ty zjadłas w tydzień daje sie na raz standardowo jako premedykacje przed zabiegiem operacyjnym......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nareszcie

Wybacz , ale musiałem Tobą trochę potrząsnąć.

Dla Twego dobra.

Zapomnij o temacie "uzaleznienie i skutki odstawienne lorafenu"

W Twoim przypadku to bzdura.

Co za lekarka? Psychiatra?

Niech sama w takim razie idzie do psychiatry.

Skoro na Twoje problemy nie ma lekarstwa to po jaki...uj zapisuje Ci benzo?

masz coś zdiagnozowane?

ja i wielu innych na forum jesteśmy weteranami.

Mialem już w ciągu ostatnich 5 lat do czynienia praktycznie z każdym psychotropem.

Wiedza w ciągu tych lat zdobyta zarówno teoretyczna jak i praktyczna -większa niż każdy internista i niejeden psychiatra.

Uwierz mi-wiem co mówię w temacie benzodiazepin.........

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

clony, na szczęście moja psychiatra jest bardzo anty-benzo. Benzo, które zdobywałam i brałam pochodziły od lekarza rodzinnego. Jestem pewna, że moja psychiatra mi pomoże.

 

Niestety dałam ciała...., wzięłam wieczorem 4mg clona :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Clony

 

dzięki za rady i potrząśnięcie:)

Lekarka mówi że przez tydzień to można spokojnie brać nawet 2 tabletki dziennie (ja wzięłam te 8 tabletek w 3 tyg tak dokładnie)

Zamartwianie się i szukanie problemów to wg lekarki cecha osobowościowa

Mam zdiagnozowany zespół aspergera

Dobrze że się znasz na lekach.To mam do Ciebie jeszcze 1 pyt. Po którymś z leków siadła mi pamięć krótkotrwała. Czy to z czasem wraca do normy?

 

A co brałaś/bierzesz? Z tego co wiem brałaś perazynę.

Kiedy Ci siadła pamięć krótkotrwała? Z tą pamięcią bywa różnie. Oczywiście zaburzają ją niektore leki. Benzodiazepiny zwłaszcza.Jak myślisz czemu przed jak i w trakcie operacji podaje się znaczne dawki benzo? Bo ich podanie powoduje znaczny deficyt pamięci długotrwałej.Benzo jest znaczącym składnikiem narkozy. Chodzi o to , żeby człowiek kompletnie nie pamiętał ani okresu przedoperacyjnego ani broń boże samej operacji. Nawet jak się wybudzisz w trakcie narkozy to i tak nic nie pamiętasz-efekt benzo.

Owszem-kilka/kilkanaście dni brania benzo może lekko przymulić pamięc.Jest to jednak efekt chwilowy.Przyczyny raczej upatrywałbym w długotrwałym zażywaniu neuroleptyka jakim jest perazyna ,oraz w samej chorobie.

Nie rejestrujesz dokładnie wszystkiego co się dzieje.Jesteś tak bardzo skupiona na swoim wnętrzu, na tym co sie z Tobą dzieje, że bodźce i wydarzenia zewnętrzne do Ciebie nie docierają.To tak, jak w skupieniu oglądasz dobry film. Ktoś do ciebie gada, ty kiwasz głowa , odpowiadasz coś na odczepnego, a potem nie masz pojęcia o czym rozmawiałaś.

Znam te klimaty.

Aż za dobrze.

Nie pamiętam ostatnich lat życia.Wszystko co pamiętam można by skomasować do 2-3 tygodni zycia..........straciłem bezpowrotnie kilka lat .Nie wiem kiedy moje dziecko z 3 letniego przedszkolaka stało się pierwszoklasistą.

Reasumując-nawet jeśli kłopoty z pamięcią sa spowodowane lorazepamem, to wzięłaś go tak bardzo malo, że ten efekt uboczny na 100% na dniach minie.

Przyczyny leżą gdzie indziej.

 

clony, na szczęście moja psychiatra jest bardzo anty-benzo. Benzo, które zdobywałam i brałam pochodziły od lekarza rodzinnego. Jestem pewna, że moja psychiatra mi pomoże.

 

Niestety dałam ciała...., wzięłam wieczorem 4mg clona

 

Korba.

Gwałtowna i impulsywna proba odstawiania nie ma jak widzisz ani sensu ani szans powodzenia.

Niepotrzebne cierpienie i niepotrzebne dołujące wyrzuty że "pękłas"

Do tego tematu trzeba podejśc "po niemiecku" czyli sytematycznie a dokładnie i powoli .

"ordnung muss sein"

Musisz bardzo chcieć odstawić i musisz być na 100% pewna że to syf, który tylko pogłębia objawy choroby.

Błędne koło i zaklęty krąg

Sprawdza się tylko metoda małych , niezauważalnych na pozór kroczków.

Jeśli bierzesz 2 razy dziennie clona, to wieczorną dawkę zamieniasz najpierw na równoważną dawkę relanium.

Po tygodniu zaczynasz zmniejszać dawkę relanium powiedzmy o 10 %

Czekasz tydzień. Zmniejszasz porannego klona o 10 %

itd z tym, że dobrze jest szybciej schodzić z porannej dawki clona . Wieczorną dawkę relanium zmniejszasz wolniej. Tak żeby dojść do momentu w którym rano nie bierzesz już nic a wieczorem powiedzmy 30-40 % wieczornej dawki wyjściowej.

I bardzo powoli redukujesz wieczorną dawkę.

O ile w dzień po pewnym czasie mozna sobie poradzić na minimalnej dawce benzo lub nawet bez niej, o tyle wieczorne zbyt szybkie redukowanie skutkuje bezsennością, co odbija się również na kolejnym dniu.......

Ja wczoraj zbyt szybko ograniczyłem wieczorne relanium-efekt-o 2 w nocy musiałem dorzucić tą częśc z ktorej zrezygnowałem.

Dzisiaj boli mnie glowa.

Z niewyspania.

Musisz robić to z czuciem i bez zbędnego w tym przypadku kozaczenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

clony, dzięki za rady. naprawdę chcę z tego zejść. to jest, jak napisałeś, błędne koło.

napiszę wieczorem, co powiedziała moja lekarka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, fajnie przeczytać o waszych sukcesach. Czekając na upragnioną psychoterapię zaopatrzyłam się z wydawnictwa (a raczej wrzuciłam w księgarni do koszyka wszystko co miało w tytule "lęk", "niepokój", "panika", "zabójcze emocje", "stres"....) i rozpoczęłam autoterapię. Oczy mi się otworzyły na pewne sprawy, już pomału do mnie dochodzi, czemu to właśnie JA! gdyby można było pstryknąć palcem i po zrozumieniu niektórych spraw choroba odeszłaby sobie w cholerę, byłoby fajnie, jednak to nie jest takie proste, to tak nie działa. Ciężko jest zmienić to myślenia, który towarzyszy nam od dawna. Czuje, że będzie to długotrwały proces zdrowienia, nie narzucam sobie żadnych ram czasowych.

Do końca roku mam zamiar zjeść ostatni kawałek afobamu, schodzę baaardzo pomału. Najbardziej dokucza mi napięcie szczęk i żuchwy, przeszkadza to w weselszym podejściu do życia, ostatnio także bardzo boli mnie głowa. Mieliście coś takiego? rozmawiam z koleżanką i nagle jej twarz zaczyna zmieniać się w potwora...przerażający fenomen, ale ponoć świadczy o zdrowieniu....oprócz tego wszystko mi śmierdzi, nie mogę się perfumować ani wąchać jedzenia.....a do tego brak apetytu a co za tym idzie osłabienie....codziennie biegunka (mam się cieszyć, że schudłam 4kg w ciągu 2 tyg?)

Pisałam ten post pół godziny, taka słaba koncentracja, ręce ślizgają nie po klawiaturze....

Mieliście robione pole widzenia? mnie 2 razy wyszło marnie, ponoć muszę mieć skurczone naczynia krwionośne w gałach. Jakis czas temu pomyślałabym, że to na pewno guz uciska. Dobrze, że spektrum lekarzy, u których jeszcze nie byłam już się wyczerpuje. Życzę Wam wszystkim, aby każdy kolejny dzień był coraz lepszy. E

 

-- 01 gru 2011, 22:24 --

 

Proszę napiszcie jak radzicie sobie z bólem głowy podczas odstawiania....dzisiaj męczę się okrutnie, drętwieją mi policzki, piecze skóra na głowie i skroniach, wszystko co próbuję zjeść pozostawia po sobie piekący smak w ustach. Mój psychiatra powiedział, że trzeba to przeżyć, nie ma leków wspomagających ten proces, i tak biorę już Trittico i Betaloc. Poradźcie coś! mam ochotę jechać do psychiatryka i poprosić, żeby mnie zamknęli i wypłukali resztę tego g.....a. Psychicznie czuję się nienajgorzej, ale fizycznie jestem bliska załamania i wzięcia dwóch afobamów naraz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
rozmawiam z koleżanką i nagle jej twarz zaczyna zmieniać się w potwora...przerażający fenomen, ale ponoć świadczy o zdrowieniu.....

:shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
:shock:

Badziak, jakie Ty masz ładne oczka... :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Haha, dziękuję ślicznie. :mrgreen: Ale to jest naprawdę szokujące. Nie wiedziałam, że schodzenie z benzo wywołuje omamy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Podobno też sny są bardziej "rzeczywiste" bo wracają do normy jakieś fazy snu...

 

Ja z benzo biorę już tylko 2 x 5 mg rudotelu dziennie... Może uda mi się zejść do 5 mg na dzień do końca roku :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Haha, dziękuję ślicznie. :mrgreen: Ale to jest naprawdę szokujące. Nie wiedziałam, że schodzenie z benzo wywołuje omamy.

 

 

Ja przez tydzień miałem pewnośc , że podłoże po którym stąpam faluje niczym gotujący się kisiel lub budyń.Niejednokrotnie musiałem czegoś się łapać, tak silne zawroty głowy miałem.

Byłem pewny, że postradałem zmysły.

Na szczęscie ten objaw juz minął.

Wczoraj znowu ekstremalnie bolała mnie glowa.

Popołudniu wróciły lęki.I wtedy uświadomiłem sobie że zapomniałem o porannej dawce syfu.

Co za gówno.

Na szczęscie jestem coraz bliżej wolności.

Moja dzienna dawka to około 3 mg relanium.

Teraz bardzo powoli będę schodził . Nie mogę kozactwem zaprzepaścić 7 tygodni udręki.

Misiek.

Pomalutku.

Bez pośpiechu.sam wiesz gdzie pośpiech prowadzi.

Kurcze , nasze teksty przypominają jęki narkomanów na odwyku.

Pomyśleć że to psychiatrzy wpieprzyli nas w to gówno....

Jak napisałem wcześniej.Odstawiam wszystko co wiąże się z psychiatrią.

Zostaję tylko na licie.To nie psychotrop. To minerał mający właściwości stabilizujące.

Reszta poszła do kosza. Jeszcze tylko zejśc z benzo do końca. Potem powoli wyruguję lit.

Nie chcę mieć zniszczonej tarczycy , nerek i wątroby.Już czasami puchnie mi twarz.

Za 5 lat łykałbym ze 30 tabletek dziennie.

Psychotropy, leki na tarczycę, leki na wątrobę, nerki i nadciśnienie.

O dziwo-czuję się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej odkąd zachorowałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Benzodiazepiny + łącze internetowe powodują też mitomanię. No, w każdym razie tak słyszałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odpowiem Ci Twoimi słowami z innego wątku:

 

paradoksy, nie odpowiedziałbym wogóle. Odpowiedzi nakręcają debili. Milczenie ich zniechęca.

 

No, w każdym razie tak CZYTAŁEM............

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

clony, to już wiem, dlaczego nikt mi nie odpowiada. :)

A co do tego, co napisałem wcześniej, i co byłe luźną uwagą, a nie postem skierowanym do Ciebie, i co podtrzymuję: dać człowiekowi kilka paczek benzo, stałe łącze, a stworzy takie mity, że głowa boli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
clony, to już wiem, dlaczego nikt mi nie odpowiada. :)

A co do tego, co napisałem wcześniej, i co byłe luźną uwagą, a nie postem skierowanym do Ciebie, i co podtrzymuję: dać człowiekowi kilka paczek benzo, stałe łącze, a stworzy takie mity, że głowa boli.

 

 

Przepraszam Skinobi.

Jak widac na załączonym obrazku , czyli moim poście , schodzenie z benzo nie jest wcale takie łatwe.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oto efekt mojej wizyty u pani psychiatry.

 

Odsunięcie jednego antydepresanta (anafranilu), drugi zostaje (setaloft).

Zwiększenie dawki Ketrelu. Zmniejszenie dawki stabilizatora nastroju.

Jako nowy lek dostałam na wieczór trittico.

I jeśli chodzi o benzo to:

 

cloranxen 10mg - 1 do 2 razy dziennie

oxazepam - doraźnie.

 

Co o tym myślicie? Dam radę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Korba, Pewnie że dasz... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba

Napisz ile i jakie benzo brałas dotychczas na dobę.......

Twoja Lekarka wydaje się bardzo rzeczowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Misiek_NL, dzięki za wiarę we mnie :D

 

clony, ja brałam bardzo różnie jeśli chodzi o dzienne dawki xanax, od dawki 4mg do 12 mg na dzień (czasem na raz), ostatnio doszedł clonazepam, 2 do 4 mg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×