Skocz do zawartości
Nerwica.com

lessgo

Użytkownik
  • Postów

    16
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia lessgo

  1. Coś w tym jest ja dostałem w marcu pssd i to nie tylko strata całkowita libido i popędu seksualnego ale także anheodnia, mgła umysłową ciężko mi się wypowiadać na złożone tematy czy też niechęć do działania jakiegokolwiek był chwilę okres że mózg wręcz domagał się dopaminy łapały mnie ogromnie silne ochoty na słodycze nigdy takiego łaknienia nie czułem, czy na jakieś aktywności które nie wymagają myślenia czy wysiłku, teraz każdego dnia czuję brak napędu do czegokolwiek nie potrafię się za nic zabrać choć się zmuszam za chwilę coś mnie odciąga więc nie samo libido i sfera seksualna ucierpiała lecz inne sektory również, ja wegetuję od marca i w chu.. się męczę Ciekawostka którą zauważyłem przy schodzeniu z 225mg wrnlafaksyny przy około 180mg poczułem chwilową poprawę erekcji i libido ale dosłownie na dzień góra dwa i potem przy schodzeniu niżej już takiej poprawy nie było
  2. No mnie też nigdy żaden nie ostrzegał ale ja akurat nie miałem wyjścia bo sam nie dawalem rady za daleko to zaszło co ciekawe u mnie to była wenla po dwóch miesiącach brania zaczęła dobrze działać wszytsko było git stanąłem na nogi nigdy tak dobrze się nie czułem i jakoś po pół roku brania wenli nie wiadomo skąd odcięło libido do zera zgasł cały napęd pociąg i seksualność dopamina całkowite 0 wiec to loteria najwidoczniej bo wenla zanim mnie tak rozłożyła to podbiła jeszcze mocniej libido, no cóż, co zrobić..
  3. Dla mnie tez zaden powod do radosci od marca mam taka anheodnie i 0 libido ze nawet sie opisac nie da, dla kogos kto mial zawsze wysokie libido, napęd i duży pociąg seksualny to jest prawdziwe piekło życiowe.
  4. Dzieki ze sie dzielisz tak obszernie swoimi doświadczeniami zawsze to jakies wsparcie np. Dla mnie ze moze cos sie poprawi, co do tego czy brać leki czy nie na moim przykładzie mogę powiedzieć ze nie dałbym rady już bez, próbowałem sam znając wszystkie mechanizmy zaburzeń lękowych a to do jakiego stanu się doprowadziłem to do teraz dziękuje sobie że żyję i że trafiłem na oddział psychiatryczny (co nigdy bym nie pomyślał że się wydarzy) i wejście na wysokie dawki leku jakim była wenla pokazały jak bardzo żyłem od lat z całym napiętym ciałem, płytkim oddechem itd itd ale do czego zmierzam nie wiem czy akurat to ma ze sobą związek ale w lutym tego roku wszedłem gwałtownie na dietę keto max 20g węgli jadłem tłusto poczułem poprawę przez tydzień/dwa ale po miesiącu dostałem tak silnych lęków, niepokoju, dziwnych somatow a zaznaczam że byłem ciągle na wenli 225mg próbowałem wytrzymać kilka dni ale to rosło więc wróciłem do węgli, po miesiącu od powrotu na węgle dostałem takich fali zniechęcenia w mózgu czułem ogromną niechęć do wszystkiego aż mnie tak zgniatało to, tak kilka dni miałem i nagle się zorientowałem że przy masturbacji nie odczuwam w ogóle przyjemności z orgazmu, że coś jest zablokowane, pomyślałem że może mi się wydawało ale na drugi dzień to samo i zacząłem czytać o co chodzi no i od marca tego roku tkwię w tym syfie czyli raczej pssd i silna anheodnia, od tamtej pory wchodzę z wenli jestem już na 37mg ale poprawy brak był tylko jeden moment przy okolicy 180mg mogłem dostać erekcji przez porno czy wyobraźnię ale to chwile trwało i potem znowu nie mogłem aż do teraz, co prawda orgazm lekko już mam odczuwalny ale w porównaniu do tego jaki miałem zawsze przed tym stanem plus jaki miałem popęd mocny seksualny to to jest nic, więc uważam że u mnie keto + wysoka dawka wenli mogły mnie wprowadzić w ten stan ale to tylko moje domysły, licze się też z tym że zejście z leku wiąże się z ponownym powrotem silnych stanów lękowych z którymi znowu mogę sobie nie poradzić ale liczę się z tym i bycie na wenli na pewno nie odwróci tego stanu.. życzę każdemu dużo siły i wiary w lepsze jutro bo we mnie od marca tego roku coś zgasło kompletnie przez ten stan nie jestem już sobą ani tym kim byłem wcześniej
  5. Podobno od 150mg dopiero działa na noradrenaline ale z mojej obserwacji to z 200+ dopiero jakoś znacząco wpłynie na ten układ, chwile byłem nawet na 300 ale to było zbyt mocne pobudzenie i zostałem na 225mg
  6. Byłem na keto przez miesiąc czasu na początku tego roku nie przekraczałem 20g węgli dziennie, jestem dodatkowo na wenli 225mg i u mnie po miesiącu czasu doszło do ogromnych lęków, niepokoju, dużo różnych somatycznych objawów i czułem się tragicznie próbowałem to wytrzymać ale nie dałem rady bo rosło z każdym dniem na sile ( a jeszcze mdłości miałem potężne ) i wróciłem do węgli bo się wystraszyłem ale przez te 3 tygodnie było spoko nie chciało się jeść, jakoś lepsze samopoczucie też było ale mi niestety przejście na keto zdestabilizowało dosłownie cały układ nerwowy i osłabiło działanie leku o jakieś 70% od tamtej pory mam same problemy (mam silne zaburzenia lękowe i depresje chyba też od lat) więc osobiście nie polecam za duże ryzyko wchodzić na ścisłe keto ale taki low carb dużo lepiej bo teraz tak jem w sumie i jest ok
  7. Ja czekałem około 6 tyg na efekt wenli brałem 3-4 tyg 150mg potem 225mg i dopiero po 6 tyg jak zaskoczyło na grubo, byłem pełny energii motywacja dopamina a ja mam ogromny problem z energia i z rana zawsze jestem niewyspany i przemęczony, wyciszyła też lęki do 0, miałem ogromną chęć do życia ogólnie mega efekt ale dopiero po tak długim czasie wcześniej 0 efektu ale byłem cierpliwy i wierzyłem że zadziała
  8. U mnie mija 2 tydzień jakoś jak to nastapiło i ciężko psychicznie to zaakceptować, dodatkowo muszę zejść z wenlafaksyny 225mg bo i tak już nie działa czyli dodatkowe piekło mnie czeka a w zasadzie już zaczynam schodzić, ahh te życie kochane
  9. Nie mam przyjemności z ciała, całkowite 0, mówię o reakcji że jest normalna ale w mózgu brak przyjemności w ciele też nie odczuwam, ale sam proces mechaniczny przebiega normalnie, niestety ale wszystko wskazuje wlasnie na pssd po analizie
  10. Chyba też mnie to dopadło, tydzień temu miałem dopadła mnie straszna niechęć do wszystkiego po prostu wręcz mnie to zganiatało i w tym samym czasie lub na drugi dzień spadło mi libido do 0 totalne 0 podniecenia, kompletny brak przyjmności przy wytrysku tylko reakcja z ciała, wizualnie przez wyobraznie czy porno nie jestem w stanie spowodować wzwodu tylko fizycznie przez dotyk, co ciekawe zanim tak się stało miałem silny pociąg seksualny i ogromnie byłem pobudzony już nawet ogarniałem sobie kobitkę aż tu nagle całkowicie mnie odcieło a zorientowałem się jak przy masturbacji nie poczułem żadnej przyjemności przy wytrysku i taka wrecz blokade w głowie. Miałem ostatnie dni nasilone przed tym nasilenie lęku i niepokoju a jestem ciągle na 225mg wenlafaksyny od tamtego roku od wrzesnia, tez miesiac temu wchodzilem na diete keto i po upływie msc czasu na tej diecie zaczely pojawiac sie ogromne lęki, niepokój duszności, jakby lek tracił moc i przestraszony wrocilem do normalnej diety z węglami, mozliwe ze zburzylem jakas chemie w mozgu i zadziałało z opoznionym zaplonem bo nigdy w zyciu nie mialem problemow z erekcja, libido, a teraz czuje się fatalnie nie dość że psychicznie wszystko się pogorszyło to jeszcze te pssd mnie chyba spotkało, chociaż modlę się że może to jakies przeciążenie..
  11. Ja od września ubiegłego roku na wenli 225mg i czuje sie ostatnio fatalnie, tak jakby lek znacznie oslabł i nie działa już tak dobrze.. brałem też do tego 45mg mirrtoru bo tak mi ustawili na odziale psychiatrycznym ale tak mocno wpływało na noradrenaline że budziłem się całe noce, a w ciągu dnia byłem ogromnie pobudzony ( w sumie fajne to było bo nie było lęku, ogromna pewność siebie itd) ale kosztem tego że każda noc to były wybudzenia i zszedłem do 0 z mirtą i efekt noradrenaliny też spadł do 0, też myśle co dalej robić teraz bo mój psychiatra na nfz to niezbyt chętny żeby mi coś zmieniać, chyba musze isc prywatnie do jakiegos specjalisty bo czuje ze jest co raz gorzej
  12. Ja biore 225mg ale rozlozone bo 225 na raz wysadza mnie w kosmos za duzo noraderanliny na raz, biore 150mg rano i 75mg po południu i jest ok ale z tym spaniem tragedia wybudzanie sie non stop...
  13. Dokladnie tak samo podejrzewam i chcialem juz kombinowac zeby wenle brac 187,5mg bo zalezy mi na tym efekcie z noradrenaliny bo odzyskalem dzieki niemu chec do robienia czegokolwiek ale mam wrazenie ze i tak w ciagu dnia za mocno mnie pali te 225mg albo wlasnie ten mirrtor dokreca srube przez taka dawke zwlaszcza ze mam mega wrazliwy mozg na wszelkie zmiany w lekach i strasznie cierpie, chyba pokomibnuje w ta strone o ktorej piszesz z lekarzem
  14. Ja wlasnie przed wejsciem na te leki nie mialem takich wybudzen, doslownie kazda noc to notoryczne wybudzenia ze snu zasne za chwile znowu i tak cala noc
×