No właśnie zależy, bo tacy nazwijmy to bardziej męscy faceci jakich znałem, bez rzucających się w oczy problemów z własną wartością - praktycznie nigdy nie plotkowali. Plotkowali ci zakompleksieni, obgadywali swoich ziomków, swoje partnerki, faktycznie nieraz gorzej niż baby
Opowiadanie jakichś własnych ciekawych historii, albo że jakaś laska ma fajną dupe nie zaliczam do plotkowania, bo to zupełnie inny kaliber. A o czym gadam, no o sobie, o polityce, historii, teoriach spiskowych, sporcie czasami. Mam ciekawsze rzeczy do powiedzenia o sobie niż o innych