Skocz do zawartości
Nerwica.com

NudziMnieSchizka

Nowy Użytkownik
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

O NudziMnieSchizka

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia NudziMnieSchizka

  1. Tak, to zdecydowanie to. Niestety ta choroba jest podstępna. Większość naturalnych dla ludzi mechanizmów w mojej psychice została zastąpiona... deficytami i chaosem. Do niedawna nie wierzyłem, że na to choruję. Jednak, gdy po 10 latach sam z siebie odezwałem się do innej osoby, zauważyłem, o co tak naprawdę chodzi. Nawet teraz czuję się dziwnie. To robi się coraz silniejsze z każdym rokiem. Teraz neuroleptyki nie będą wyborem, a koniecznością. Męczy mnie odkrywanie tego, co tak naprawdę rządziło i rządzi moim życiem. Stale widzę, jak pojawiają się momenty uniesienia, a potem orientuję się, że wszystko, co wymyśliłem przypomina zabawkę dla dzieci za 6 zł. Nie mam na to słów.
  2. Czy to możliwe mając taki chaos w głowie? Jestem kimś, kto wychodzi z domu tylko z poczucia ekstremalnego zmęczenia patrzeniem się w monitor. Moją ambicją są tylko spotkania w celach romantycznych. Mam bardzo wysokie chęci na tego typu sprawy. Wiele lat się przed tym powstrzymałem, ale dalej już nie mogę. Nie chcę umierać w samotności, a prawdopodobnie długo już nie pożyję. Może jeszcze skorzystam z relacji międzyludzkich, których w moim życiu były może 4. Mam 27 lat. Robię wyłącznie zwariowane rzeczy. Nawet wodę piję w zwariowany sposób. W moim życiu nie ma nic typowego.
  3. Zaburzenie? Niestety psychopatia i socjopatia. Wszystkie zaburzenia wiązki b. Źle wpływają na schizofreników i paranoików. **** mnie zmanipulowali
  4. Nudzi i męczy mnie ta choroba. Cały czas mi podpowiada, że to nie choroba, bo nie mam jednego czy dwóch popularnych objawów. Chodzi oczywiście o słyszenie głosów. Ja i mój dziadek, który też ma tą chorobę chodzimy jak zaklęci. Ciągle planujemy genialne wynalazki, wydaje nam się, że jesteśmy w niebie, potem w piekle - wszystko wydaje się niesamowite. Wystarczająco powiedziałem na ten moment. Zwykle pisałem 1500 słów na wypowiedź, ale postanowiłem z tym skończyć. To pragnienie pisania i mówienia bez końca mnie wykańcza. Chcę się już tego pozbyć. Nie wierzyłem lekarzom, nawet jak byłem w szpitalu psychiatrycznym. Twierdziłem, że mnie trują. Mój organizm wytwarzał skutki uboczne leków, mimo że nie były podane, podpowiadając mi, że zostałem otruty. I inne tego typu historie... mam ich całą książkę, a nawet 3. Napisałem to, bo lubię mówić do siebie i interesuje mnie ekshibicjonizm. Zwykle piszę w nieodpowiednich miejscach. Może to będzie lepsze. Mój umysł łączy rzeczy w niesamowity sposób. To niebezpieczne.
×