Dorosle Dzieci Toksycznych Rodziców

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Dorosle Dzieci Toksycznych Rodziców

przez ladywind 17 wrz 2013, 21:41
Candy14, też tak uważam :-) teraz tylko muszę sobie ułożyć życie na nowo , walczyć ze starymi schematami myslowymi , mam cichą nadzieję że pomalutku się to uda ;-)
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Dorosle Dzieci Toksycznych Rodziców

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 17 wrz 2013, 21:44
Pozazdrościć. We mnie strach jest wciąż zbyt duży żeby się na to zdecydować.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Dorosle Dzieci Toksycznych Rodziców

przez ladywind 17 wrz 2013, 21:47
MalaMi1001, we mnie był ogromny , wyprowadzilam się w depresji właściwie , nie wiem jak to zrobiłam ale może plus choroby był taki że przycmija mi rozmyślania dot tego czy dam radę , jak to będzie , czy sobie poradzę ...
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dorosle Dzieci Toksycznych Rodziców

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 wrz 2013, 21:51
mam cichą nadzieję że pomalutku się to uda ;-)


Uda :) Trzymam kciuki
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Dorosle Dzieci Toksycznych Rodziców

przez ladywind 17 wrz 2013, 22:04
Candy14, dzięki , trzymaj przydadzą mi się teraz :D
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Dorosle Dzieci Toksycznych Rodziców

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 18 wrz 2013, 11:40
Znajomy ten opis. Ja już się dawno z toksycznego domu wyprowadziłem (o ile on faktycznie toksyczny był i to wszystko to nie są tylko moje urojenia i pretensje do świata) ale wisi to nade mną i boje się, że w najbliższym czasie znów będę musiał wrócić do mieszkania z matką.

ladywind, dobrze, że się wyprowadziłaś ;) . Trzymam kciuki!
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8614
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Dorosle Dzieci Toksycznych Rodziców

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 lis 2013, 00:50
Po co Wam dziecko?

"W swojej pracy mam do czynienia z wieloma przekonaniami rodziców na temat samodzielności dziecka i dokonywanych przez niego wyborów. Niektórzy rodzice w ogóle nie mają z tym problemu – „postępowi” dają dziecku swobodę wyboru, ale zawsze gotowi są wspierać i pomagać, jeśli będzie taka konieczność. Rodzice autorytarni również nie widzą problemu (do czasu), stojąc na stanowisku „ja lepiej wiem, czego potrzebuje moje dziecko”, przy czym nie zależy to od wieku dziecka. Pomiędzy tymi dwoma stanowiskami jest wiele niuansów, stanowisk pośrednich, przekonań, stereotypów i zabobonów. Zadaję rodzicom wiele pytań i zrozumiałam, że pierwszym najważniejszym pytaniem skierowanym do rodziców jest pytanie: po co macie dziecko? Od uczciwej odpowiedzi zależy styl i sposoby wychowania, a także budowanie relacji między rodzicami a dziećmi. Odpowiedzi są różne, najczęstsze to:

1. Bo trzeba mieć dziecko (taki jest wzorzec rodziny, obowiązek itp.).
2. Instynkt
3. Dla szczęścia, zadowolenia, satysfakcji
4. Żeby mieć opiekę na starość
5. Nie wiem
6. Żeby poprzez dziecko spełnić swoje życiowe ambicje i cele, których sami nie osiągnęliśmy
7. Żeby poznać uroki macierzyństwa
8. Głupie pytanie

Ostatnią odpowiedź można zinterpretować: „Na głupie pytania nie odpowiadam, a na mądre nie potrafię”, więc żeby nie myśleć, lepiej uznać pytanie za głupie, to znaczy takie, na które mogę nie odpowiadać.

Wszystkie przytoczone odpowiedzi zawierają intencję posiadania dziecka dla siebie (pomoc, szczęście, satysfakcja, radość, spełnienie ambicji) lub jako „narzucone odgórnie” (instynkt, macierzyństwo, wzorzec). Nieliczni rodzice mają dziecko dla samego dziecka. Nie po to, aby „dla mnie”, „nam”, „my” (dalej następuje lista, którą dziecko ma za zadanie wypełnić), a po to, aby „ono”, „dla niego”, „jemu”.

Jeśli coś robię DLA SIEBIE, w co wkładam tak wiele swoich zasobów, sił, czasu, zaangażowania, wówczas to „coś” ma zostać przy mnie i „się zwrócić”, przynosić mi korzyść. Jeżeli natomiast sprowadzam na świat dziecko i wiem, że będę wkładać swoje uczucia, siły, wiedzę, umiejętności w dziecko, robiąc to dla samego dziecka – to nie ma potrzeby zatrzymywania go przy sobie, kiedy postanowi się usamodzielnić.

Z reguły, każdy rodzic mówi, że kocha swoje dzieci. To stwierdzenie pojawia się na poziomie wartości albo przekonania. Różnica polega na tym, że wartość nie wymaga żadnych logicznych argumentów. Przekonanie zakłada, że są ku temu podstawy, że można i należy owego przekonania dowodzić.
Więc rodzice często tłumaczą DLACZEGO kochają swoje dziecko, zmuszając je do gry na akordeonie lub zamęczając treningami na korcie tenisowym. Tak właśnie mówią: „kochamy go i chcemy, żeby był wybitnym muzykiem albo sportowcem”. Nie przyznają się, że sami chcieli kiedyś osiągnąć sławę, ale im się nie udało. A dzieciak marzy o tym, by zostać podróżnikiem i potajemnie kolekcjonuje atlasy. Albo fotografem. Ale na kółko fotograficzne już nie ma czasu, bo akordeon, tenis, basen, angielski i jeszcze oceny trzeba w szkole poprawić, bo średnia spadła do 4,5.
Czasami rodzice po prostu wierzą w to, że miłość do dziecka przejawia się w regularnej dyscyplinie wymuszanej pasem: „jak nie dostanie w łeb to się nie nauczy, nie wyjdzie na ludzi, nie zapamięta itp.”

Dlatego na poziomie zachowań miłość rodziców przejawia się czasem w najbardziej obrzydliwych formach, zwłaszcza gdy dziecko pojawiło się na świecie „dla nich”. Rodzice wówczas kochają tylko takie dziecko, które spełnia ich oczekiwania i realizuje ich marzenia. Aby „móc je kochać” – stosują najbardziej wyrafinowane techniki manipulacji, kontroli i przymusu. Problem w tym, że znaczna część rodziców robi to nieświadomie, w pełnym przekonaniu, że to „z miłości” i „dla dobra dziecka”.

K.Muraszowa, psycholog dziecięcy, pisarka
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Dorosle Dzieci Toksycznych Rodziców

Avatar użytkownika
przez Paletka 21 lis 2013, 01:06
Candy14 napisał(a):Dlatego na poziomie zachowań miłość rodziców przejawia się czasem w najbardziej obrzydliwych formach, zwłaszcza gdy dziecko pojawiło się na świecie „dla nich”. Rodzice wówczas kochają tylko takie dziecko, które spełnia ich oczekiwania i realizuje ich marzenia. Aby „móc je kochać” – stosują najbardziej wyrafinowane techniki manipulacji, kontroli i przymusu. Problem w tym, że znaczna część rodziców robi to nieświadomie, w pełnym przekonaniu, że to „z miłości” i „dla dobra dziecka”.



:brawo:

ach tak "przecież ja to wszystko dla ciebie..." :silence:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
14 paź 2013, 01:37

Dorosle Dzieci Toksycznych Rodziców

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 lis 2013, 01:11
Dobry ten tekst
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Dorosle Dzieci Toksycznych Rodziców

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 21 lis 2013, 01:37
Ech, ja nie umiem znieść towarzystwa rodzin w których jest miłość i zaangażowanie. Zazdroszczę młodym kobietom że są takie wychuchane od każdej strony - miłość, wsparcie, wykształcenie. Byłam na weselu a później w domu takiej rodziny. Nie mogłam wytrzymać tego nerwowo. Czułam się jak śmieć, ale oczywiście nikt nic złego mi nie powiedział. To jest to schrzanione poczucie własnej wartości przez rodziców.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Dorosle Dzieci Toksycznych Rodziców

przez NieznanySprawca 21 lis 2013, 01:45


Z pozdrowieniem dla dzieci z dobrych domów. 8)
NieznanySprawca
Offline

Dorosle Dzieci Toksycznych Rodziców

Avatar użytkownika
przez Paletka 21 lis 2013, 01:55
NieznanySprawca napisał(a):

Z pozdrowieniem dla dzieci z dobrych domów. 8)


:shock: rany ,ale g*wno.
a taki sensowny temat candy poruszyła
tej piosenki to musialam tekst w necie znaleźć ,bo słuchać się nie dało.uznałam ,że łatwiej przeczytać :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
14 paź 2013, 01:37

Dorosle Dzieci Toksycznych Rodziców

przez NieznanySprawca 21 lis 2013, 01:57
Paletka, hahaa, zrobiło się zbyt merytorycznie, musiałem popsuć sielankowy klimat ; >
NieznanySprawca
Offline

Dorosle Dzieci Toksycznych Rodziców

Avatar użytkownika
przez Arhol 21 lis 2013, 02:02
Co do tematu,część się owszem u mnie zgadza,nie wszystko - ta część tym że starzy wymagają "pomocy",nope, z większością radzą sobie sami,ale reszta owszem,true....
Tyle że to nie tak,że tylko same minusy i zło,sporo i pomogli,nigdy nie jest tak że albo jest 1 albo 0....
po*ebane..
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32442
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do