Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

rainshadow

Użytkownik
  • Zawartość

    163
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

620 wyświetleń profilu
  1. Ja mam za sobą nieudaną w moim odczuciu terapię psychodynamiczną. Ktoś polecił wcześniej książkę Tomasza Witkowskiego „Psychoterapia bez makijażu”. Polecam przeczytać, zwłaszcza pierwszą rozmowę z niedoszłym analitykiem, który - w skrócie - przez swoją psychoterapię analityczną (psychodynamiczna jest pochodną terapii psychoanalitycznych) próbował się zabić. Jest tam bardzo dobrze przedstawiona bezradność wobec systemu i aparatu instytucji, jaką jest psychoterapia. Myślę, że pozostaje robić to, co starasz się zrobić Ty. Pracować nad sobą w nowym miejscu, w czasie „tu i teraz”, przyglądając się schematom, które doprowadziły do różnych zakrętów tej relacji, która była dla Ciebie - jak widzę - bardzo ważna, już nie ważne czy przeniesieniowo-przeciwprzeniesieniowo, czy realnie, po ludzku, jak człowiek do człowieka. Masz dużą wiedzę widzę i samoświadomość. Chyba nie pozostaje nam nic innego, tylko wykorzystać to ku naszemu dobru i poukładać w głowie gdzieś ten regał i pozwolić, żeby ten człowiek po prostu sobie chodził po świecie. Myślę, że ta złość może zostać przekierowana i wykorzystana do pozamykania tych potrzeb, o których wspominasz, a które nadal są obecne. To nie jest takie proste, sam walczę z tym od paru ładnych lat. Trzymam kciuki za Ciebie! Pozdrawiam serdecznie.
  2. Wiadomo, co z nią dalej? Faktycznie na tym przypadku OLZON i kadra mogą się ostro naciąć...
  3. Alternatywą jest nawalanie się pięściami po głowie, ale średnio spełnia to rolę...
  4. Zastanawiam się, czy nie iść na Izbę Przyjęć (tak nakazała mi moja Pani Doktor w razie kryzysu), bo zaczyna się mimowolne planowanie...
  5. rainshadow

    Asystent zdrowienia

    Hej. I jak, jest ktoś na Forum, kto jest po takim kursie już i pracuje?
  6. @Lilith jesteś tu nadal. I cały czas jako Adminka. Fajnie!
  7. Ja ciągle się zmagam ze sobą, jeśli chodzi o autoagresję. Trudno mi się pohamować, a zastępcze środki nie są satysfakcjonujące
  8. Ważne, żeby pamiętać, że depersonalizacja występuje często z derealizacją i mogą być na podłożu neurotycznym, jak i psychotycznym. Może to być odrębne zaburzenie albo symptom czegoś większego, jakiegoś zaburzenia psychicznego (na przykład zaburzeń osobowości lub psychozy) albo nawet sprawą neurologiczną. Tu najlepiej pomoże dobry lekarz, bo trzeba zebrać wywiad i ocenić całość. Jak już będziesz po, to napisz. Trzymam kciuki!
  9. Moim skromnym zdaniem to, co napisałaś, potwierdza jedynie problem osobowościowy. Zażywanie substancji psychoaktywnych powodowane może i być tym, że jest jakieś uzależnienie fizyczne i psychiczne, ale powód pozostaje w sferze psychicznej i dotyczy różnych elementów osobowościowych. I to, czy jest to BPD czy inne zaburzenie osobowości (a potrafią się one przenikać, często też istnieją inne zaburzenia osobowości mające bazową organizację z pogranicza) nie jest tak istotne, ważniejsze IMHO jest to, że - z tego, co piszesz - są to zachowania acting-outowe. Do zmiany jest rys osobowościowy, a raczej mechanizmy w nim zawarte. Trzymam kciuki, bo to ciężka praca nad sobą, a i wyniki są różne...
  10. Faktycznie, może to być depersonalizacja. Sam miewam podobne stany do tego, co opisałeś. Jednak każdy przypadek trzeba traktować indywidualnie. Polecałbym wizytę u specjalisty, bo przez Internet i na forum ciężko jest zdiagnozować cokolwiek... Zwłaszcza, że tego typu zaburzenia mogą mieć również różne przyczyny. Nie bój się wizyty u lekarza. On jest po to, żeby pomóc. Pozdrawiam.
  11. Ja również jestem zdania, że uzależnienie od substancji psychoaktywnych w niektórych przypadkach to pochodna zaburzeń osobowości. Niektóre typy zaburzeń charakteryzują się specyficznymi mechanizmami obronnymi, które sprzyjają rozwojowi uzależnienia. Może spróbuj poszukać miejsca w ośrodkach stacjonarnych, które leczą zaburzenia osobowości, ale które w swoich zasadach przyjęcia mają jasno narzuconą strukturę (nie można spożywać alkoholu i innych substancji psychoaktywnych podczas pobytu lub - dodatkowo - abstynencja pół roku przed). Czy Twoim problemem jest uzależnienie od substancji, czy raczej starasz się zażywając je zagłuszyć coś i byłabyś w stanie jakiś czas być czysta? Nie ulega wątpliwości to, że IMHO - w takiej formie, jak opisujesz - są to działania niedojrzałe i obronne. Tu na forum są tematy dotyczące takich oddziałów, które leczą zaburzenia osobowości, jak np. Oddział Leczenia Zaburzeń Nerwicowych i Osobowości Nr 10 w Międzyrzeczu albo Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic 7F w Kobierzynie. Forma terapii jest dobierana w zależności od indywidualnego przypadku. Grupowa i indywidualna różnią się między sobą strukturą. Jeśli jest Ci trudno się otworzyć, może spróbuj na początek indywidualnej... Pozdrawiam serdecznie.
  12. bastaplasta jeśli to Twoja koleżanka albo bliska Ci osoba, to Twoje odbieranie jej zachowania również może pomóc. Przyczyn może być wiele, natomiast mi nasuwa się taka myśl, czy ona tego nie robi z jakiegoś konkretnego powodu. Mówienie tych wszystkich rzeczy albo robienie. Dla zabawy? Jaki ona podaje powód tego swojego tematycznego mówienia albo tych czynów, kłamstw albo dotykania chłopaków. Ja się zastanawiam czy nie ma w tym wszystkim próby zwrócenia na siebie uwagi poprzez to wszystko. Seksualizowanie relacji to też może być objaw, to co opisujesz może podpadać pod zaburzenia osobowości. Niestety nikt przez Internet nie zdiagnozuje Ci koleżanki ani nie przeprowadzi z nią wartościowego wywiadu. To, co możesz zrobić Ty, jeśli masz z nią jakąś relację, to po prostu szczerze z nią o tym porozmawiać. O tym, co czujesz. Niejako skonfrontować ją z tym, jak ją odbierają inni, może ona tego nie rozumie, nie jest w stanie zobaczyć? Przydałaby się jakaś osoba, która w spokojny sposób powie jej, jak jest odbierana. Jednak tu uwaga, bo możesz zostać odrzucona, to zawsze rodzi obawy i niebezpieczeństwo. To jest zawsze pytanie, co stawia się wyżej, swój spokój czy pomoc komuś. Wartościowanie. Zastanawiam się nad jej motywacją...
  13. rainshadow

    Venlectine

    Może zamiast zajadać Venlafaksynę w takiej ilości, spróbowałbyś napisać, streścić, co Cię popycha do takich myśli?
  14. „Utracenie rodziny obliguje nas do znalezienia sobie nowej rodziny” Czyli reasumując: szczera rozmowa, która zakiełkuje myśl o własnej terapii Twojego męża. Myślę, że ciężko podać jakiś scenariusz, bo tak naprawdę po kilku zdaniach nie da się poznać nikogo. Ale własna terapia to również dobry pomysł - pozwoli rozpocząć proces zmian ważnych dla Ciebie. kafka32, pozwól, że zapytam, przed ślubem zachowywał się inaczej? Czy raczej było obecne to sławne myślenie, że on się kiedyś (może za moją sprawą) zmieni?
×