Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Pomocy

Znaleziono 2 wyniki

  1. Witam! Mam 21 lat. Nie wiem od czego zacząć wiec zacznę od początku. Przeprowadziłem się z małego miasta do centrum Polski. Mam dziewczynę, która ma 19 lat i jest w klasie maturalnej. Żyjemy na odległość, jeździmy do siebie. Od prawie roku czasu mam problem ze sobą. Jestem bardzo nerwowy i zazdrosny, bardzo często wybucham gniewem i złością, dość często wyżywam się na dziewczynie która nie jest niczemu winna. Mieszkam sam, nikogo w tym mieście nie mam. Nie możemy się dogadać od dłuższego czasu. Czasami jestem miły i potulny a czasami w chodzi we mnie szatan i denerwuje się o wszystko co by nie zrobiła. Widzę, że robię źle a nic z tym nie mogę zrobić. Mam problem ze sobą. Bardzo mi zależy na mojej dziewczynie, ale przez moje ciągłe zmiany nastroju i wybuchowość jestem na granicy rozstania z nią. Co mogę ze sobą zrobić, co jest ze mną nie tak że mi odbija co jakiś czas kilka razy dziennie. Może też jest ktoś taki jak ja. Proszę o pomoc
  2. Witam, od ponad 3 miesięcy lecze sie na nerwice lękową z napadami paniki i epizodami depresyjnymi, przez te 3 miesiace brałem spamilan 1/2 tabletki rano i 1/2 tableki wieczorem i sulpiryd raz dziennie rano. Te 3 miesiace wygladaly mniej wiecej tak ze raz na tydzien lub dwa dopadał mnie silny lęk albo silny smutek,ostatni miesiąc głównie smutek (W przerwach między silym lękiem/smutkiem bywało różnie, czasem dobrze czasem gorzej ale do zniesienia). W środe (10.07.2018) poszedłem do psychiatry opowiedzieć co się dzieje, psychiatra przepisała mi lek Miravil 50 mg i zaleciła żeby brać po pół tabletki przez 4 dni a potem już calą, dodatkowo zaleciła brać nadal spamilan w dawce 1 tableta rano 1 tabletka wieczorem i sulpiryd brać tak jak wcześniej. Nastepnego dnia obudzilem sie o 5 rano przestraszony, wziąłem hydroxyzyne i jakoś zasnąłem ale przez cały dzień juz byłem pozbawiony radości i smutny Dzisiaj (12.07.2018) wielokrotnie budziłem się w nocy zlany potem, od 3 do 4 rano dostalem biegunki (prawdopodobnie z nerwów) w końcu wziąłem hydroxyzyne i zasnąłem, teraz gdy to pisze jestem po drugim napadzie płaczu, nie wiem już co ze mną bedzie. No i mam kilka pytań: Czy to możliwe ze przy tak małej dawce i tak krótkim czasie brania Miravilu wystąpiły już pierwsze skutki uboczne? Jeśli tak to jak długo mogą one trwać i jak przetrwać czas w którym będą? Czy jeśli po tych ponad 3 miesiącach (prawie 4!) lęk i smutek nawracają, czy nie oznacza to że sulpiryd i spamilan sie nie sprawdziły? Czy jeśli po tak długim czasie lęki i smutek nie ustępują to powinienem zmienić psychiatre? Prosze o pomoc, pozdrawiam
×