Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

na_leśnik

Moderator/ I miejsce w konkursie "Twarze depresji"
  • Zawartość

    10921
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

2 obserwujących

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Witam po pierwszym dniu w pracy po urlopie Pora się powoli przestawić w tryb "zapierdololo" na okrągło. Dziś tylko 11 godzin. A i tak na jutro został cały stos papierów do realizacji. Oj, będzie się działo ;D
  2. na_leśnik

    Porno a erotyk

    Jest taka słynna definicja pornografii która wypłynęła przy okazji jakiejś bodajże debaty w USA w latach pięćdziesiątych. Jeden ze stronników zakazu pornografii, poproszony o jej zdefiniowanie powiedział, że... nie potrafi jej zdefiniować ale jak zobaczy to będzie wiedział że to ona . Ilu ludzi tyle definicji. Moja jest dość podobna. Erotyk to coś co pokazuje osobę/osoby podkreślając jej ich zmysłowość, piękno ich ciał w kontekście erotycznym. Ludzie w ten sposób pokazywani mają pobudzać wyobraźnię odbiorcy, zachwycić go, przy czym głównym tematem pracy (filmu/zdjęcia) nadal są ludzie. W przypadku pornografii głównym tematem jest nie człowiek a sam seks, ewentualnie poszczególne części jego ciała. Cel jest podobny jak w przypadku erotyki, ale ginie tutaj pierwiastek ludzki, to są obrazy/filmy o czymś, nie o kimś. Ja koło romantyzmu to nawet w magazynie na palecie nie leżałem, a i tak wolę erotykę niż porno. Chociaż to może po prostu kwestia wrażliwości na obraz i jego jakość. Zdarzają się świetnie wykonane obrazy o treści erotycznej, można się gapić na nie godzinami. A oglądając porno, choćby aktorka nie wiem jak była w moim typie, z tyłu głowy buszują mi myśli co i w jakiej kolejności bym łamał oświetleniowcowi który lampy na planie tak poustawiał.
  3. na_leśnik

    X czy Y?

    plecak żaba czy bocian?
  4. Witam z drugą kawą Właśnie siedzę nad paczką od kuriera i obczajam nowe zamówione foto graty .
  5. @Lilith spoko. Tylko to dalej nie rozwiązuje problemu praktycznego: jak to egzekwować. Dostaje taki mysiu-pysiu nakaz opuszczenia kraju, śmieje się i odpala od niego fajkę. I co z tym fantem zrobić? Do "suki" i wywieźć do najbliższego przejścia granicznego? Nie wiem czy sąsiedzi od dziwnych słówek by ich ot tak przyjęli . No i jeszcze pozostaje problem naszej rodzimej patoli, nie napływowej.
  6. Czekają w kolejce za innymi rzeczami do ogarnięcia Lubisz porządek?
  7. @Lilith tylko jak wyobrażasz sobie w praktyce ten "wypad z baru"? Do głowy przychodzą mi tylko egzekucja albo deportacja? A jeśli tak, to gdzie? Podejrzewam że nie trafi. Bo niby jaką drogą? Przecież takie rodzynki żyją według własnych zasad, to co z zewnątrz do takiej grupy dochodzi to najczęściej jest odrzucane jako wrogie, bo "tu się żyje tak". Jak jesteś takim Wiesiem żulikiem co wali w kanał dzień w dzień i "zna twarde prawo ulicy" (wspominając z rozrzewnieniem jak to trząsł dzielnicą z braćmi za dzieciaka) to najczęściej ów Wiesio podobnie wychowa potomstwo, a ilość napłodzonych portków w rodzie w jego głowie to zapewnienie jego dzieciom lepszego startu w tych warunkach. Fajnie by było jakby dało się to tak ukrócić. Ale to tak nie działa niestety. Na pewno nie przez takie źródła jak szkoła czy media. To tak na prawdę test robota na lata. Tu bym widział jakąś alternatywę do 500+. Przeznaczyć tą kasę na programy aktywizacyjne dla tych małych gamoni. Pokazać im, że można żyć inaczej i do czegoś dojść a na ich getcie świat się nie kończy. Krótko: zrobić tak, żeby tego chcieli. Innej opcji nie widzę.
  8. niebieski Twój ulubiony żywioł?
  9. W końcu wypoczęty Ten pytajnik to jest klucz do interpretacji tego co napisałeś. Oni są może bliscy genetycznie, ale to nie znaczy że dobrze Ci życzą, chcą Twojego dobra i Cię wspierają. Na moje oko zrobili z Ciebie taki worek treningowy, "lokalną pizdę" na której można swoje żale wyładować i bardzo pilnują żebyś nie wyszedł z roli. Wskazuje na to chociażby to: Jeśli zbierzesz się w sobie, zagryziesz zęby i dasz z siebie ile fabryka dała to dasz radę. Odłożysz kasę, pojawią się nowe możliwości usamodzielnienia się. Próbuj
  10. na_leśnik

    Co teraz robisz?

    Podczytuję forum i jednym okiem oglądam film
  11. @lukaszz witaj. Nie. Nigdy nie jest za późno na naukę samodzielnego życia. Jeden zaczyna wcześniej, drugi później. Nie ma tu żadnej ustalonej twardej granicy Moim zdaniem to najgorsze co możesz zrobić. Wiesz dobrze, że sytuacja diametralnie się zmieni w momencie w którym Twoich rodziców zabraknie. I wtedy będziesz się musiał zmierzyć z samodzielnym życiem nie jako 39 latek tylko ktoś o wiele starszy. To tylko odwlekanie konfrontacji a nie rozwiązanie problemu.
×