Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Paletka

Użytkownik
  • Zawartość

    135
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. wcale nie jest tak trudno sie dostać o ile masz zaburzenie osobowości. jeżeli nie masz to i tak nie ma sensu siedziec na 7f. na pierwszej konsultacji spodziewaj sie... MILCZENIA i tylko milczenia ze strony prowadzącego konsultację. czyli będziesz prowadzić monolog przez jakies 40, 50 minut. ja mówiłam dlaczego mi zalezy na terapii, dlaczego chcialbym sie dostac na 7f , z czym mam problemy itd...
  2. powdzenia jutro ! :)) myślę ,że będzie dobrze, bo chyba z 4tej to mało kogo odrzucają daj znać jak Ci pyszlo
  3. dupek! klikać na psiaki, mordy kochane!!!
  4. z tego co piszesz to nie mają powodu ,żeby Cie uważać za uzależnioną , więc ostatnia impreza nie powinna być problemem. Z resztą oni po 3 konsultacjach się zbierają i podejmują decyzję. 4 konsultacja ma ewentualnie rozwiać wątpliwości. Już za pare dni się dowiesz
  5. panina, zasady są takie,że jeżeli jesteś osobą uzależnioną od alku/narkotyków to OBOWIĄZUJE Cie półroczny okres abstynencji. W takim wypadku faktycznie weekendowa wpadka mogłaby przekreślić Twój pobyt. Mogliby Ci powiedzieć "proszę się zgłosić za pół roku". Jeżeli jednak nie jesteś osobą uzależnioną, to to ,że się zabawiłaś w weekend nie powinno mieć wpływu na przyjęcie. Czy na 7F uważają ,że jesteś uzależniona? oto jest pytanie
  6. fajna data :piątek 13-go na tych 2 pierwszych konsultacjach to zjechaly Cie ,że o tym opowiadasz czy zjechały Cie za tą patologię, za to jak wygląda Twoje życie? nie bardzo rozumiem. Z tym wytrwaniem pol roku to ja tez slyszalam, to chyba akurat standard, połowie osób pewnie tak tak mówią Z tym romansowaniem to trudno mi sie odnieść ,bo ja takiego problemu nie mam. Aczkolwiek to trochę mi się wydaje przesadne , bo w końcu do tańca trzeba dwojga. no chyba, ze podejrzewaja ,że będziesz tam latać bez majtek i zakradać się nocą do pokoju chłopaków Nie wiem co Ci doradzić. Niby na kłamastwie nie powinno się opierać terapii, bo to szkoda czasu... Jednak ja bym przemilaczała chyba ten fakt na 4 konsultacji (nie wyrywałabym sie sama z tą informacją) i najwyżej poruszyła to kwestię już w trakcie terapii. No chyba ,że czujesz ,że alko czy narkotyki to poważny Twoj problem i ,że nie utrzymasz abstynencji w trakcie terapii. Jak masz zamiar się rozhuśtać i ćpać i pić w trakcie terapii no to nie ma sensu się oszukiwać i tam siedzieć pół roku. gratuluję przeczytania całego wątku troszkę się juz tego nazbierało -- 09 gru 2013, 11:03 -- hej, a Ciebie przyjeli? jak było?
  7. Hehe Ja też myślałam ,że ja tu tylko na momencik, a jakoś ostatnio sprawdzam forum pare razy dziennie. Och tak, trzeba uważać ,żeby się nie zakopać w tym psychoświecie na zawsze Małe dzieci sobie wymyślają przyjaciół, a my mamy wirtualny świat. Może dla Arka to jednak jest dobre wyjście , bo nie będzie takiego skoku na głęboką wodę. Tylko najpierw okres przejściowy na forum. Taka kwarantanna przed prawdziwym życiem No,ale wiem o co Ci chodzi. Lepiej żeby się nie okazało ,że za 2 lata będzie miał 20.000 postów nabite. szkoda by było chłopaka. Znaczyłoby ,że wdepnął w psychogówno na dobre. Arku ratuj się Ucieeeekaaaj!
  8. ja biore jako stabilizator nastroju już od bardzo dawna. nie mam pojęcia czy to pomaga, ale biore dalej, bo chyba też nie szkodzi :) na pewno nie jesteś jedyna, mnóstwo osób to bierze. tyle,że to taka popierdółka jest , a nie lek. taki dodatek tylko.
  9. ja też się nie nadawałam, ale zmieniłam pare rzeczy w swoim życiu , no i w pewnym momencie zwiększyłam dawkę fluoksetyny z 20 do 60 mg. Od paru miesięcy wcinając codziennie potrójną dawkę leku okazało się ,że mimo uwierz moje życie szału teraz nie robi, nadaję się by właśnie funkcjonować , żyć dalej i starać poprawić jakość życia. reasumując: odrobina wkładu własnego + worek proszków = efekt murowany
  10. Paletka

    Wkurza mnie:

    co za bzdura.... a od kiedy to cola na przeziębienie szkodzi? bez przesady pij ile wlezie
  11. doszedł :) odpisałam widzę ,że masz już avatar, czyli zamierzasz się teraz rozgościć na forum na dłużej
  12. hehe aż tak żałośnie tam wszystko wygląda ? to Ty chyba już pisałaś kiedyś ,że Ci relacje na oddziale przypominają eksperyment stanfordzki .... ehhh... pół roku terapii,żebym cieszyła się,że jakiś lekarz, co go ledwo znam, spojrzy na mnie i się uśmiechnie nie ma co, to musi podnosic poczucie wlasnej wartości
  13. Hej Arku :) Gratuluję Mam nadzieję,że nie żałujesz, że się tam zgłosiłeś. Jakie to zawirowania były po drodze Mam nadzieje,że nie jest jakoś bardzo łatwo wylecieć
×