Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez kazimierz61 15 maja 2015, 06:47
Ja też mam blizny na swoim ciele, które sobie sam kiedyś zrobiłem, właśnie jedna najbardziej widoczna w zgięciu łokcia, wybielała na ciemniejszym kolorze skóry, przypomina mi te tragiczne dla mnie czasy, kiedy ChAD, lekarstwa i alkohol mną żądziły. To jest jak piętno wypalone przez poganiaczy bydła, tylko że ja sam sobie je zrobiłem. To chyba prawda że problem leży we mnie, no bo to ja mam problem ze sobą, z moją chorobą, a nie ci wszyscy w okół mnie, a tak nawiasem to każdy kto zobaczy taką szramę, i w takim miejscu odrazu się kapnie skąd się wzięła, już nie raz pielęgniarka, która pobierała mi krew do badania, mówiła "acha ta ręka jest po przejściach". W takich sytuacjach nic nie mówię tylko jest mi przykro że ludzie to tak odbierają, ale na to już nie mam wpływu.
Lamotrix 300mg
Kwetaplex 100mg
Escitalopram Actavis 20mg
Trittico CR 75mg 1.1/3 tabletki
F-31, F-31.0, F-31.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 15 maja 2015, 08:41
Zawsze trzeba liczyć się z możliwością odrzucenia,porzucenia,tego że ktoś pójdzie dalej,musimy żyć głównie dla siebie,to zaś jednak znaczy że człek często jest nieufny,tak czy siak nie uniknie się ryzyka przed zranieniem.
Moim zdaniem żadna relacja "wieczna" nie jest i prędzej czy później się rozk&$&#%
Ale ja też jestem zrytą,zapuszkowaną we własnym strachu i egoizmie konserwą,więc gdybanina teoretyczna.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Indifference1 15 maja 2015, 13:03
kazimierz61, też mam bliznę przy zgięciu łokcia. Idealne, proste cięcie... Dałabym wszystko żeby cofnąć czas i sobie tego nie zrobić. Niestety zrobiłam i to porządnie. Było na tyle głębokie, że powinnam wtedy iść do szycia, czego oczywiście nie zrobiłam. Nie trudno się domyśleć, że blizna jest spora i doskonale widoczna. I wiadomo skąd się wzięła. Uwielbiam lato, a z drugiej strony nienawidzę bo wszyscy TO widzą. Zawsze jest mi głupio przy pobieraniu krwi. A raz trafiłam do lekarza, który mnie zwyczajnie zapytał czy sama to sobie zrobiłam. Skłamałam, nie uwierzył mi, ale na szczęście zostawił temat. Nawet nie wyobrażam sobie tłumaczyć komuś dlaczego to zrobiłam. Boje się takiej sytuacji. Ukrywam tą bliznę jak mogę :(
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez szrama 15 maja 2015, 14:24
Moja na twarzy jest mało widoczna, praktycznie nie rzuca się w oczy, ale była na wylot i w takim miejscu, że przeszkadza mi cały czas bo czuję, że jest coś inaczej i chyba nerw uszkodzony również. Nie mam już siły, jeszcze naczynie krwionośne nowe inaczej powstało i czasem taki puls nieprzyjemny czuję. Jak miałem przyjaciółkę, to czasem było tak fajnie, że kompletnie o niej zapominałem i nie czułem, byłem tak nią zajęty, że moje myśli kompletnie dyskomfort ten usuwały z głowy.
Offline
Posty
406
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Samotność

przez Victorius17 15 maja 2015, 15:09
Ja "lubię" czasami przywalić sobie prawy sierpowy w ryj.

Owszem, ludzie wokół to kutachy nie z tej ziemi, ale główny problem jest w nas. Mamy problem z zaakceptowaniem faktu, że ludzie to świnie. Chcielibyśmy świata, w którym ludzie szanują innych ludzi, a jedyne co widzimy to masa nienawiści i obojętności. Zaakceptowanie tego faktu przychodzi chyba wraz ze zgorzknieniem. Wtedy człowiek zaczyna wtapiać się w otoczenie. Sztuką jest kontrolować ten proces.
Victorius17
Offline

Samotność

przez Nicholas1981 15 maja 2015, 15:16
Hej, dołączam się do towarzystwa. Też mam eleganckie ślady na rękach, po dramatycznej próbie rozstania się ze światem.
Nicholas1981
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez kazimierz61 16 maja 2015, 06:29
Wczoraj byłem dość aktywny, miałem pracę w domu, aż się dziwię że temu podołałem, ale zmęczenie niesamowite. Dzisiaj nie wiem jak będzie poprostu się okaże z biegiem czasu. Na chwilę obecną czuję się samotny i jestem sam w domu, różne myśli chodzą mi po głowie, ale tych destrukcyjnych już nie ma. Pewnie samotność będę odczuwał cały czas, ale ważne dla mnie jest to że nie mam już takich myśli by sobie zrobić jakieś głupstwo.
Lamotrix 300mg
Kwetaplex 100mg
Escitalopram Actavis 20mg
Trittico CR 75mg 1.1/3 tabletki
F-31, F-31.0, F-31.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Samotność

przez Victorius17 16 maja 2015, 12:30
kazimierz61, może warto sprawić sobie pieska? Miałbyś z kim wychodzić na spacery, a może nawet poznałbyś jakąś panią która też wychodzi na spacery ze swoim pieskiem ;D .
Victorius17
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez kazimierz61 18 maja 2015, 05:58
Victorius17, W domu psów nie toleruję, ani kotów, a na dworze nie mam warunków. W swoim życiu miałem dwa psy, owczarki, miałem zrobiony fajny duży kojec, no ale zawsze było mi żal tych psów, że nie mogą się wystarczająco wybiegać, same spacery nie rozwiązywały sprawy. I tak zrezygnowałem ze zwierząt w domu.
Lamotrix 300mg
Kwetaplex 100mg
Escitalopram Actavis 20mg
Trittico CR 75mg 1.1/3 tabletki
F-31, F-31.0, F-31.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Samotność

przez Victorius17 18 maja 2015, 12:33
Nie mówię o owczarkach, ale o mniejszych psach. Jakiś kundelek poprawiłby Ci nastrój, tak myślę.
Victorius17
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez 520m.n.p.m. 18 maja 2015, 20:51
Potrzebuje wsparcia, ale wiem że nikt mi go nie udzieli. W domu wszyscy zajęci sobą, a poza tym według nich jakie ja mogę mieć problemy, to przecież oni mają poważniejsze problemy. W pracy ludzie obojętni, zajęci swoimi sprawami, fałszywi, dwulicowi, interesują się mną po to żeby mnie obgadać. "Przyjaciele" na razie nie mają problemów to się nie odzywają. Samotność - umiesz liczyć licz na siebie. I co z tego, że tyle ludzi jest na świecie, jak przyjdzie co do czego to nie ma komu zaufać, nie ma z kim pogadać, nie ma komu się zwierzyć.
W dobre dni warto wierzyć. Daruj mi, pozwól przeżyć Choćby w snach, pozwól przeżyć dobre dni. Nie ma lepszych dni od dobrych razem z Tobą.
Czerwone Gitary - Mam dobry dzień
Avatar użytkownika
Offline
Posty
293
Dołączył(a)
01 sie 2014, 20:42
Lokalizacja
Góry

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 18 maja 2015, 23:25
a ty nie możesz się odezwać do przyjaciół?
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

przez Victorius17 19 maja 2015, 00:36
520m.n.p.m., bo widzisz... my ludzie samotni musimy sami sobie stwarzać okazje do poznania innych ludzi. Ja wciąż zastanawiam się nad wzięciem pieska, z którym mógłbym chodzić na spacery. Na moim osiedlu jest co najmniej kilka dziewczyn które chodzą z psami na spacer. Zawsze można z nimi zagadać dłuższą chwilę. Pamiętaj tylko, by nie okazywać desperacji w poszukiwaniu kontaktu z innymi ludźmi. Dla innych poznawanie nowych ludzi jest cholernie proste i przyjemne, ale nie dla nas. Nie bylibyśmy samotni gdyby poznawanie było dla nas takie proste. Dlatego, by odzyskać wiarę i nadzieję, musisz się nastawić na długofalowy proces. Porzuć destrukcyjne myśli, w których się babrasz. Wyjdź na spacer. Jeden. Drugi. Piąty. Później z psem. Niczego nie oczekuj. Nie oczekuj że poznasz kogokolwiek, bo się zawiedziesz i przestaniesz stwarzać sobie okazje do poznania kogoś. Nie uda się za dziesiątym razem, to uda się za czterdziestym, albo i później. Jedno jest absolutnie pewne i mogę się założyć o to że mam rację. Jeśli będziesz siedzieć w domu to na pewno nikogo nie poznasz. Tego jestem absolutnie pewien. Siedzenie w domu nie stwarza szansy. Nigdy niczego nie oczekuj po jakimkolwiek działaniu. Po prostu to rób. Gadaj z ludźmi. Z kasjerką w sklepie, z facetem który sprząta pod blokiem, z listonoszem, z laską która wychodzi na spacer z psem, z ludźmi którzy wychodzą by pobiegać, z kimkolwiek. Wyrób sobie nawyk podejmowania rozmowy. Ja właśnie tak robię. Nie zwalczysz tym samotności od razu, ale staniesz się z czasem bardziej towarzyską osobą, z którą ludzie chętniej będą spędzali czas. Uśmiech na twarz (nawet jeśli musi być lekko udawany) i w teren!
Victorius17
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez kazimierz61 19 maja 2015, 05:39
520m.n.p.m., Doskonale Cię rozumię i przyznaję rację, mam już trochę lat i wiele razy spotkałem ludzi takiego pokroju, i jeszcze czekają aż ci się noga podwinie, żeby móc Cię wyśmiać przed tobą i przed innymi. Tacy ludzie karmią się obłudą i arogancją, są w siódmym niebie, kiedy mogą kogoś obgadać i wyśmiać.
Lamotrix 300mg
Kwetaplex 100mg
Escitalopram Actavis 20mg
Trittico CR 75mg 1.1/3 tabletki
F-31, F-31.0, F-31.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do