Nerwica lękowa na wesoło :)..

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 15 lip 2007, 01:02
"nerwica lekowa na wesolo" ale mnie wkurwiaja takie posty. To tak jakby zalozyc post "rak mozgu na wesolo". Czy chorobe mozna przechodzic na wesolo???no sorry. Ja dzisiaj mialam napad leku w autobusie. Zaczelam sie pocic, bac sie ludzi. Sprobuj to obrocic w zart do jasnej cholery!! Obroc w zart to ze nie mozesz normalnie funkcjonowac wsrod ludzi. Zajebisty zart nam wywinelo zycie. Boki zrywac.
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Zorki 15 lip 2007, 13:28
Czarownica_Akara, wiem, że to nie łatwe i nie do śmiechu Ci, gdy trudności sprawiają proste czynności. Ale mi w wyjściu z choroby pomogła umiejętność śmiania się podłemu światu w pysk, bo mam swoje do zrobienia i irracjonalne mnie nie powstrzyma A gdy z perspektywy czasu wspominam moje ataki, to czyż one nie były absurdalne, jak gagi z niemej komedii?
Nerwica atakuje, gdy się za bardzo spinamy. I dlatego przekornie warto umieć potraktować ją na luzie.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez MariaMagda 15 lip 2007, 13:39
Czarownica_Akara nie no. Najlepiej załamać się i ryczeć nad własnym losem :lol:
Na szczęście lękowa to nie rak!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
08 lip 2007, 12:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 17 lip 2007, 18:36
no czarownico, poniekad masz racje, nerwica to okropna choroba, ale nawet chorzy na raka potrafia czasem sie usmiechac, znam takich osobiscie i o dziwo takie osoby z takim nastawieniem maja o wiele wieksze szanmse na wyleczenie. siedziec i plakac nad swoim losem to kazdy z nas potrafi, tez tak mialam na poczatku, ataki w roznych miejscach, to byl i jest koszmar, ale czasem trzeba podejsc do tego inaczej, sa sytuacje ktore stworzyla nerwica, ktore moga wydawac sie smieszne, i po tot jest ten temat, zeby sie troche oderwac od koszmaru nerwicy. trzeba znalesc te druga strone medalu, bo niestety z nerwica tak czy siak musisz nauczyc sie zyc, a juz ci wspulczuje, jesli masz zamiar tylko sie na to wkurzac, sprubuj na to spojzec inaczej, a zobaczysz ze bedzie troche latwiej powalczyc z tym wrednym chorobskiem
pozdrawiam cie serdecznie
lidzia
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

przez woman 24 lip 2007, 22:01
W "młodości" miałam obsesję na punkcie 4. Wszystko robiłam razy 4. Najgorsze było stanie w kolejce, która ma to do siebie, że porusza się mniej więcej o długość jednego kroku. W kolejce po bilety na jakąś imprezę stało ze 100 osób. Kolejka o krok do przodu, ja jeden krok do przodu i 3 w miejscu. I tak przez godzinę. W końcu facet za mną zapytał: co Pani tak maszeruje?
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
22 lip 2007, 16:36
Lokalizacja
warszawa

przez irish_coffee 24 lip 2007, 22:12
Zazdroszczę Wam- mnie to się tylko źle kojarzy. A, może jednak coś: któregoś dnia (wtedy ataki miałam bardzo często, przeginałam z Afobamem i generalnie byłam po prostu w klinczu), zapukał do mnie ktoś roznoszący darmowe próbki Whiskasa, za wypełnienie ankiety oczywiście. Czułam się strasznie- z trudem kontaktowałam, ale chciałam "wyjść z twarzą" i nie zrobić z siebie błazna, którym się czułam. Wyszło na to, że kot ma 29 lat- mój wiek wtedy, że ja mam na imię Florencja- imię mojego kota; o moje nikt nie pytał :) kot się wabi Agnieszka- czyli ja. Nagrodą dla nas obu było parę saszetek karmy. Florencja była uradowana.
Chcę żyć w pełni
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
31 sie 2006, 01:26
Lokalizacja
Warszawa

przez tila 25 lip 2007, 21:59
NnNn... :D dopiero przeczytałam Twoją opiowiastkę o policji i twoim "zawale", chociaz mamy już lipiec.. Przepraszam, ale tak się uśmiałam.. Gratuluję podejścia i poczucia humoru!!!!!!!!

Wiesz.. od roku mam regularnie -fazy nerwicy- po pogotowie dzwonili dwa razy 3 lata temu, jak jeszcze nie wiedziałam, co mi dolega oraz ok. rok temu..
U mnie jest róznie- albo serce, albo zawroty.. teraz jestem w dobrej formie..chociaz zeszły tydzien był straszny..(zawsze -tzn.oby coraz rzadziej--w ten sposób odchorowuje problemy rodzinne, jakieś przykre zdarzenia). W kazdym bądz razie, nie mysle juz o izbach przyjęć , lekarzach, wszystkie badania raczej mam. Postanowiłam JĄ poskromić.. Szukam swojego sposobu.. Jakos mi zawsze przechodzi.. Chociaz bywa cięzko. Na szczescie moi bliscy to rozumieją... Zaopatrzona jestem w świetne zioła, dobra książkę, różaniec, dobrą muzykę - to moje pomysly na NIEMYŚLENIE o NIEJ... Nie chcę brać leków, jeszcze sie uczę, mam nadzieje, że bedzie coraz lepiej!!!!

Niestety nie wyeliminuje problemów dnia codziennego, nie zlikwiduję choroby ojca, problemów finansowych i rozłąki z ukochanym - nie mam na to narazie wpływu, więc IDĘ do przodu..

Ostatnio pojechałam do lasu z mama na grzyby..hihi.. i miałam lęk, niewiadomo skąd... Idziemy tak lesna drogą- zawroty głowy itd.. mówie sobie KONIEC!!!!! zaczełam spiewac stara piosenkę "Mały biały domek"- słyszałam ją wcześniej w radiu.... (: i wyobraźcie sobie - jak reka odjął_ do konca dnia miałam spokoj a wlesie oddychałam pełna piersią- cieszyłam się życiem- ta pisenka była swego rodzaju SPUSTEM na ten mój lęk.. SZOK, mam na to wpływ!!!!!!! Tak sie ciesze!!!! Pozdrawiam wszystkich i zachęcem wszystkich pesymistów do wlaki i szukania sposobów na stres! Buźka
Witaj!!!! Mam pytanie czy udało Ci się zdobyć jakieś namiary na kogoś tańszego, albo "nieprywatnego"?
Michałowski - 100 zł... ):
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 lip 2007, 23:41
Lokalizacja
Poznań

przez wkrokufeler 26 lip 2007, 20:14
nie wiem czy to wesołe ale zrobiłem sobie tatuaż na całe przedramie fakt o mało nie odpłynąłem przez te 4 godziny dziergania aale się cieszę żę dałem radę spełnić swoje marzenie :P
wkrokufeler
Offline

Avatar użytkownika
przez Jovita 26 lip 2007, 21:19
mam do ciebie wkrokufeler pytanko tak poza tematem, bo tez chce sobie zrobic tatuaz i tez na przedramieniu cos w stylu jak ma DODA, czy to cos boli?? bo tego sie boje. pozdrawiam

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:20 pm ]
mam nadzieje ze jak zrobie sobie dziare to mnie to pocieszy.. :D
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Jovita 26 lip 2007, 22:27
wlasnie zastanawiam sie nad tym tatuazem od ponad 2 lat i tak odkladam i odkladam, musze to jeszcze raz przemyslec...
za doda nie przepadam ale dziare ma fajna :D no nic dzieki zastanowie sie nad tym powaznie
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez wkrokufeler 26 lip 2007, 22:48
nie idż za modą bo będziesz żałować ja pierwszy zrobiłem jakieś 12 lat temu ale dalej mam frajdę z tego

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:51 pm ]
Polina ja mam same celtyki to wiesz ile tam jest wypełnienia hehe troszeczkę więcej niż w napisach
wkrokufeler
Offline

Avatar użytkownika
przez Jovita 26 lip 2007, 22:51
ale ja nie ide za moda po prostu chcialabym miec, ale macie racje przemysle za i przeciw
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez pierm77 29 lip 2007, 11:06
Czarownica_Akara napisał(a):"nerwica lekowa na wesolo" ale mnie wkurwiaja takie posty. To tak jakby zalozyc post "rak mozgu na wesolo". Czy chorobe mozna przechodzic na wesolo???no sorry. Ja dzisiaj mialam napad leku w autobusie. Zaczelam sie pocic, bac sie ludzi. Sprobuj to obrocic w zart do jasnej cholery!! Obroc w zart to ze nie mozesz normalnie funkcjonowac wsrod ludzi. Zajebisty zart nam wywinelo zycie. Boki zrywac.


samodzielne wysmiewanie objawow w przypadku nerwicy, jest jedna z form terapii - wierz mi pamietam jeszcze jak trudne moga byc to objawy, kto jak kto lecz ja pamietam. Lecz smiech w przypadku tej choroby jest lekiem
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 02 sie 2007, 19:29
MariaMagda napisał(a):Czarownica_Akara nie no. Najlepiej załamać się i ryczeć nad własnym losem :lol:
Na szczęście lękowa to nie rak!


a pewnie, pewnie, ze nie rak :/ i kto tu mowi o zalamywaniu sie, choc napewno jest to wpisane w ta chorobe ale na litosc Boska zartuj sobie kiedy ludzie w autobusie szlachtuja cie spojrzeniami, no /cenzura/ bardzo smieszne. Ja nie zamierzam sie z tego smiac i brac nerwicy na wesolo, to jakas kompletna bzdura. Powiedz schizofrenikowi: "stary nie przejmuj sie, podejdz do choroby na wesolo" ale brednie....
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do